Nie wiem Masza, ja naprawdę źle się poczułam i nie jestem w stanie tego obejrzeć do końca... W sobotę wstawie specjalnie dla ciebie filmik z Łaciatą :)
Przed chwilą zobaczyłam ten materiał i zrobiła mi się słabo...
[URL]http://www.onet.tv/28962,4451,1,3983461,1,1,0,0,wideo.html[/URL]
Zyć mi się odechciewa... :-(
Dzisiaj wpłyneły p[ieniądze od Fiks za bazarek :)
Dzisiaj "odstawiam" swoją Mele do mamy, jutro do siostry Łacię i zabieram Rudzię do domu (bo przed operacją trzeba ją przegłodzić. Przynajmniej przez weekend Rudzia bedzie u mnie a potem wróci do p. więśka... a mnie serce pęknie, bo bardzo ja pokochałam:placz:
Rudzia to nie chodzi o księdza... Ten szczeniak wiele dni podobno siedział w kojcu na tym zimnie i nikt się z wiernych nie zajął... Dzieci jej rzucały ciasteczka... Dopiero moja mama mi powiedziała (ja nie chodze do kościoła) i poszłam ją zabrać...
Ostrowiec to ostrowiec:angryy:
Viris ty mi nie mów o kościołach:angryy: Tydzień temu zabrałam 2 miesięczną suczkę z kojca przy parafii na Ogrodach - siedziała głodna i umarznięta w kojcu obok kancelarii bo ksiądz o niej zapomniał... Zadna parafianka się nie ulitowała... Tylko Wiesiek pijaczek :oops:
Rudzia nadaję się do każdego, ale ona ma dopiero rok, więc lepiej do kogos młodszego - nie chciałabym aby jakaś staruszka zmarła albo zachorowała i pies na śmietnik...:oops:
na miau dziewczyna pisała, że jej kuzynka oddała (wczoraj, czy pare dni temu) suczkę shitzu do schronu w Toruniu... Jest ktos z Torunia na dogo?
czy ktos może wyciągnąć tego staruszka...? On tam przepadnie :(
Gdzie tu szukac Rudzince domu? Ona jest taki cukiereczek...:oops: Musi siedziec na kolankach i byc przytulana... Jak mi przykro, że nie mam więcej miejsca :( W życiu bym jej nie oddała. To taki nakaolankowy piesek:-(
Ale mam dzień :( Mój osobisty kot ma zapalenie uszu i wydrapał sobie ranę do krwi... Co drugi dzień zastrzyki...Moje bidne słoneczko :placz:
Rudka ma się całkiem dobrze, chyba nie przeczuwa, że jeszcze cierpienie ją czeka....