Cioteczki, Rudzinka jest słodka jak cukierek, ale najwidoczniej za moimi kotami nie przepada... Chociaż nie rzuca się na nie tylko je obszczekuje:cool3:
Kaszmirek jest zestresowany bo w dodatku znowu jeżdzę z nim na zastrzyki, a w domu obszczekuje go jakiś stwór z kloszem jak od lampy na głowie...
Rudka usiłuje ganiać moje koty po całym mieszkaniu. Kaszmir w końcu się zdenerwował (jest niewiele mniejszy od Rudzi) i przywalił jej w klosik . Rudzia strasznie się wystraszyła i może będzie spokój bo na moje "Rudzia dam ci w doopkę" nie reaguje:evil_lol:
W ogłoszeniach trzeba dodać, że Rudzia doskonale zachowuje czystość w domu, jest słodką pieszczocha i oczywiście nie zostanie oddana bez kontroli adopcyjnej:oops:
Mówię jej, że dam jej w doopkę :cool3: , ale jak już przesadza to daję jej prztyczka w klosik i o dziwo funkcjonuje:p
Cioteczki, pomóżcie w szukaniu Rudzi domku.... To cudowny, słodki piesek. naprawdę:oops:
Cały czas myslę o Lizie; Jola dzwoniła do mnie dzisiaj parę razy czy cos wiem... Nam też bardzo zależy na Lizuni, mimo, że jej osobiście nie znamy:oops:
Chyba lepiej, a apetyt ma taki żeby słonia zjadła!:p Zrobiła wszystkie potrzeby na dworku i obszczekała bokserkę :evil_lol: A co niech wie, ze Rudzia to odwazny pies!
Ja jestem nieco wściekła. Dzisiaj na parkingu ktos wgniótł mi porzadnie samochód (drzwi) i uciekł. Policjant powiedział że bedzię z parę tysięcy to kosztować (na szczeście mam ubezpieczenie). Dupek jakiś.:roll:
Rudka niestety bardzo straszy mi koty...:oops:
Do czasu zdjęcia szwów musi byc u mnie bo tam jest za dużo psów... a ona jest bardzo obolała.
Strasznie szczeka na moje koty, które teraz boją się wejśc do pokoju....:oops: