Misiao jest cudny...:oops: Prawda jest taka, że jakby Dorothy nie 'naciskała' to on by pewnie jeszcze w tej klatce lezał...:placz: Jakby Viris go nie zawiozła to też by tam jeszcze leżał...
mam nadzije, że to nie będzie jednak złamanie :shake: To taki duzy pluszaczek... W hoteliku na poslaniu na koniec niesmiało zamerdał ogonkiem :placz:
Nie pdopiera sie łapka i nastąpiły juz pierwsze objawy zaniku mięsni niestety, ale mam nadzije, że do "odrobienia"
Jutro Viris wklei zdjęcia to zobaczycie...