-
Posts
476 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by allcia
-
z parkowaniem przy rondzie jazdy jest kiepskawo- bo to wlascicie na trasie i przed skrzyzowaniem- mysle ze jak sie umowicie na przystanku autobusowym to bedzie dobre miejsce-mozna tam wjechac na chodnik i sie na chwile "przytulic" zwlascza o takiej porze w niedziele:eviltong: ale usatwiajcie sie tam jak Wam wygodniej- ja znam tamta okolice dobrze bo mieszkalam tam 5 lat
-
shirrrapeira rondo jazdy polskiej jest dokladnie przy wyjsci z metra politechnika przypuszczam ze KWL bedzie jechal od strony zachodniej takze bedziesz musiala przejsc na druga strone skrzyzowania i ustawic sie tak jakbys chciala jechac za wisle-najlepiej na przystanku autobusowym/ z tylu za soba jak staniesz na tym przystanku powinnas miec poczatek pol mokotowskich. Powodzenia-dogadaj tylko z KWL godzine
-
Zarejestrowany: Aug 2005 Miasto: Marki Postów: 1820 Rondo Jazdy Polskiej gdzie to jest, może koło Gusu, albo lepiej koło Centrum. Bo ja jade z Marek; jesli mógłby Pan do mnie zadzwonić żeby mi powiedzieć dokładnie gdzie i jak to będę szczęśliwa __________________ shirrrapeira rondo jazdy polskiej jest dokladnie przy metrze politechniki-przy trasie lazienkowskiej
-
dzieki anetta-mam nadzieje ze wiecej nas bedzie moj numer 606 289 979- Ala domowy poznym wieczorem to - 022-7600007 ja jade z Sulejowka Milosnej-mam jeszcze 2 wolne miejsca jakby co- ale to trzeba dojechac do sulejowka milosnej/ ze srodmiescia SKM-jezdzi. jesli chodzi o godzine to coz-optymalnie rano-tak wiem wiem ze niedziela- ale tego psiaka widuja tam dosc rano 7-9 najprawdopodobniej po nocy pies ma jeszcze sily i chodzi-pozniej pewnie gdzies przesypia... wiec nietety dla dobra sprawy w sobote wieczorem szybciotko do lozeczek coby rano w niedzile byc zwartym i gotowym do akcji-proponuje wyjazd najpozniej o 7:loveu: nie wiem kto moglby sprawdzic jeszcze ewentualne pksy do Wierzbna-dla chetnych z Warszawy.???-niech to uczyni i da znac-najlepiej zeby tam byc ok. 8-najpozniej!
-
niestey nie-bylam juz nieco zmeczona-po fakcie/powrocie/o tym pomyslaalm ale dzis Pasja ma tam wyslac do tej rodziny Pana Bogdana/zeby Ten sprawdzil wirygodnosc relacji tego chlopca/ i napisalam Jej zeby koniecznie wzial do nic numer telefonu-zreszta jesli sie nieuda do wieczora-zadzwonie do soltysa-i zorganizuje ten numer Wiem ze ew. Edyta DR moze moglaby tez tam podjechac-bo mieszka blisko w Wegrowei/cos wspominala o tym Enya/
-
Zrobilam mu juz watek na molosach w dziale Bernardyny niestety tak to w zyciu bywa-/wiem cos o tym:-( / Jednak najwazniejsze by kierowac sie dobrem psa a nie emocjami i uczuciami. Medar napewno znajdzie kochany dom i to jedyne serce- przeciez dlatego wlasnie walczyl o kolejne zycie-i to z jaka Pasja!:loveu: oczywiscie z WIELKA pomoca i zaangazowaniem innych-swoich dwunoznych przyjaciol:loveu: :loveu: :loveu: dlatego teraz najlepszy DOMEK dla MEDARKA!Musi sie przeciez Chlopak przekonac co to prawdziwe godne Zycie.:multi:
-
ok, do rzeczy! zadaje pytanie i otwieram liste KTO KONKRETNIE MOZE POJECHAC W PIATEK, SOBOTE LUB NIEDZIELE RANO! I POMOC W ODNALEZIENIU PSA??? pies [SIZE=6]JESZCZE ŻYJE i to cenna informacja.../pytanie tylko jak dlugo??? prosze o jakies deklaracje z gory dzieki- ja nie mam obecnie transportu na przewiezienie Kazia-sluze swoja osoba w niedziele-i polonezem mam nadzieje ze jeszcze uda mi sie go pozyczyc/ale ten samochod napewno nie nadaje sie na transport Kazia/-wtedy z Sulejowka moge zabrac jeszcze 3 osoby/ w sobote niestety ja nie moge. Ale mam nadzieje ze uzbiera sie grupka chetnych do odnalezienia Kazia-bo innaczej pozostajemy jak zwykle tylko w sferze szczerych i dobrych checi, ktorymi ponoc wybrukowane jest pieklo:diabloti: a nie o to chyba chodzi zeby klepac tylko w klawiaturke:loveu: pozdrawiam i licze na wielkodusznosc w stosunku do Kazia... Dzieki wszystkim za dotychczasowa pomoc i zaintersowanie-tak trzymac
-
sluchajcie -moja "przejazdzka" fajna sprawa-jasne-kolezanka na przynete tez, ale teraz nie ma co bic w rece tylko trzeba to zakonczyc-konkretnym dzialanie-bo najwazniejsze ze PIES zyje/tyle ze jest bardzo wycienczony i Jego zycie moze byc policzone-niestety... a widze to tak: Dzis Pasja ma podeslac do tej posesji-gdzie ponoc pies sypia w stodole/relacja chlopca/ Pana Bogdana, ktoremu szuka psa/Barego// aby sprawdzil wiarygodnosc relacji chlopca. Mam nadzieje ze cos sie wyklaruje-czy to Kazio tam sypia czy nie. Jesli tak, sprawa bedzie niby ulatwiona bo bedzie mozna wtedy do gospodarza uderzyc. Jelsi jednak to nie On-to niestety trzeba bedzie sie zebrac wieksza iloscia osob w jakis najlepiej wolny dzien-proponuje te niedziele-/bo nie ma co zwlekac-ze wzgledu na stan zdrowia psa/i pojechac tam i poszukac tego psa w lesie...gdyz ostatnia relacja jaka dostalam w Wierzbnie od tego robotnika byla najbardziej wiarygodna -co znaczy ze Kazio byl widziany we wtorek w lesie i ze ZYJE!./ wygladal zle/choro jak on to okreslil/ Ja oczywiscie sluze swoja osoba-i chetnie tam pojade/w niedziele/ z rana- bo kazdy jakos dziwnie widzial tego psa wlasnie-rano. przypuszczam ze pies juz jest dosc wylekniony i wiekszosc ludzi juz Go niespotyka na przylesnej drodze-wynika z tego ze raczej juz nie podchodzi blizej domostw tylko bytuje w lesie... no chyba ze relacje tego malego chlopca jeszcze sie potwierdza...to by bylo super. Czekamy na info od Pasji/pana Bogdana/ i telefony z ogloszen proponuje wstepnie na sobote lub niedziele rano otworzyc liste chetnych do wyjazdu w sprawie skutecznego odnalezienia Kazia! niestety ja w sobote nie moge bo mam robotnikow na budowie:sad: jesli jednak sobota /napewno jest lepsza bo blizsza/ bedzie Wam wygodniejsza-rozrysuje bardzo szczegolowe mapki z rozpiskami. Wierzbno nie jest takie duze i napewno dacie rade.
-
sorry Olga :shake: niedoczytalam ze juz nie mozna zmienic trudno ale mysle ze przy nastepnych aukcjach to jest kluczowe slowo-dana rasa-duzo "maniakow"danej rasy przeglada rozne fora=aukcje i inne... no nic to- trzymamy kciuki i wierzymy ze aukcja i tak szybko sie zakonczy :loveu: sukcesem:multi: A Abra bedzie nabierac coraz wiecej sil i wracac do zycia Dobrej nocy Abrusiu:loveu:
-
[quote name='ANETTTA']witam słuchajcie szukalam tej aukcji na allegro i ciężko byłoby mi ja znajść pomógł mi link znaleziony na forum błagam zmiencie tytuł tej aukcji niech w tytule....jest piękny porusza serce ale niech tez pisze słowo bernardyn duzo ludzi oglada konkretna rase i wtedy moze tez cos ktoś dorzuci ja w twn sposób znalazłam medera i czarok przeglądajac poprostu na allegro bernardyny bo kocham tę rase psa wcale nie chcialam go kupic bo mam juz takiego i w ten sposob tez tafiłam do was na dogomanie przyznam sie ze czasem żąłuje ze tu tafiłam bo byłam szczesliwsza jak o tych wszystkich nieszczesciach mniej wiedziałam .... a z drugiej strony wchodze tu do was ........? dużo razy bardzo duzo i nie raz zdarzyło mi s ie :placz: ja proponuje wpisac w tresci slowo bernardyn zgadzam sie z przedmowczynia Bernardyn w nazwie aukcji to podstawa- tak jak Anetta trafilam na Medara-pozniej Emir a teraz Dogomanie
-
jestem-padam- mam nadzieje ze sensownie to opisze. Wiadomosci bowiem od "sasa do lasa" czulam sie tak jakbym szukala wiatru w polu...ludzie Go widzieli-jedni tu drudzy tam-ale generalnie dawno-mniej wiecej 2-3tyg temu. Policjant ktory uraczyl nas owym zdjatkiem Kazia/ spotkalam Go/ bardzo sympatyczny czlowiek-nawet w komorce mial wgrany filmik z Nim i mi go pokazla-mowil ze widzial Go wlasnie ostatnio wtedy jak kontaktowal sie z Karolina-czyli przypuszczam poczatek kwietnia-coby sie zgadzalo z relacja innych doroslych osob ktore go mialy ostatnio widziec. Policjant mowil ze poczatkowa-ok miesiac temu pies wygladal na zadbanego-pozniej jak robil zdjecie byl juz zabiedzony...i nieufny-kiedy chcial do niego podejsc uciekal-widzialm to nawet na tym filmiku. rozwiesilysmy ogloszenia-po okolicy i wierzbnie.... Teraz pora na relacje dzieciakow-bo te zawsze wszystko wiedza i widza... bowiem dziewczynki stojace w centrum wierzbna okrzyknely ze ponoc wczoraj wg ich relacji pil tu wode z kaluzy...wiec dalysmy imi9 ogloszenia-maja zaniesc tez do szkoly.../i faktycznie zaraz przykleily je tez min. w pobliskiej wiosce na przystanku autobusowym. Wyruszylysmy w okolice lasu gdzie ponoc najczesciej przebywal KAzio...wysyupalam troche karmy... pojechalysmy jeszcze do sasiedniej wioski graniczacej z wierzbnem/ wolka/-pytalysmy mieszkancow-widzieli-ale dawno-niektorzy nie widzieli... na koniec przejechalismy raz jeszcze przez wioske-i spotkalismy malego chlopca-ktory na zdjecie okrzyknal ze moze nam Go jutro zlapac bo ponoc Kazio spi u Nich w nocy w stodole...pojechalismy za chlopcem do domu/nie wiem czy to nie to gospodarstwo dla ktorych pasja szuka swojego oNka/-Ojca chlopca jednak nie bylo-mama sie kapala-a wyszla jedynie ciocia-wzruszyla ramionami-powiedzila na zdjecie ze Ona nie wie -chlopak/okolo 7-8lat/ twardo upieral sie ze to ten pies sypai u nich w stodole i on Go widzi praktycznie codziennie rano-ok 8 i ze warczy-tudziez skacze na tate jak chce isc do obrzadku.../????/ zostawilam owo ogloszenie i poprosilam zeby zwrocili uwage i powiadomili gdyby zauwazyli psa- Ciocia chlopca skierowala mnie do jeszcze jednego gospodarstwa gdzie ponoc jakis pies mial sie tez przyplatac...jednak okazalo sie ze to nie Kazio-a Kazia gospodarz widzial dawno dawno temu... wracajac zachaczylysmy o jeszcze ostatnie gospodarstwo...niedaleko lasu gdzie Kazia widziano najczesciej...robotnik-popatrzyl na zdjecie i powiedzial ze tak widzial Go WCZORAJ- w lesie i ta wiadomosc jest najbardziej rzeczowa i ostatnia z jaka o 21 wyjechalysmy z Wierzbna piowiedzila ze widzial Go w lesie /okolica wierzbna-ale bardziej wolka Natolin-pojechal sprawdzic czy jest Jego drzewo- i nawet sie Go przelakl-gdyz ponoc wygladal dziwnie-nawet mial wziasc badyla-bo powiedzila ze sie Go przerazil-ale Pies nie podchodzil tylko stal i patrzyl- Mezczyzna powiedzial ze wygladal dziwnie tak jakos choro...cokolwiek mialoby to znaczyc... i to chyab tyle... Enia cos mowila ze w Wegrowie mieszka Edyta DR- moze Ona by mogla tam podjechac- ja jutro postaram rozrysowac lokalna mapke orientacyjna wierzbna i okolic w ktorej niby pies byl widziany... to chyba tyle-zmykam spac bo jestem nieco padnieta w kazdym razie osatnia wiadomosc doroslego Pana powiala optymizmem ... bo chyba Kazio zyje:loveu: :multi: