-
Posts
1259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gamba
-
[quote name='epe']Pewnie doszła do wniosku /jak to baba/,że Twoje kapcie jej się nie podobaja i musisz kupić inne! Weź ją do sklepu,to Ci pokaże,które jej się podobają:evil_lol:[/quote] Co to to nie :diabloti:Ja unikam sklepów i zakupów jak tylko mogę :diabloti: Zaraz będę fotki Lalki,domowe bo pogoda nam na spacerki nie sprzyja :eviltong:
-
Wiecie jaki to fajny widok,gdy pies który bnył tak bardzo zamknięty w sobie,taki wycofany i nieobecy...z dnia na dzień zaczyna cieszyć się życiem.Tak własnie robi Lalka :loveu:. Wydaje mi się,że nareszcie do tego małego móżdzku dotarło, że już ma dom,nikt jej nie skrzywdzi, nie porzuci.Ona już wie, że ma swoje miejsce na ziemi,nie jest już niczyja! Wracam do domu i nie witam się tylko z szaleńczo obłakanym z radości Kalifem,witam się też z radosną Lalką,a i Lalka równie radośnie wita się ze mną.:loveu:. Suka która chodziła na spacer z głową wpatrzoną w glebę, teraz idzie dumnie do przodu, z podniesiną głową,i ta sama suczka porywa na spacerze (pierwsza !) patyka zachęcając nas do zabawy.I już potrafi wskoczyć z rozbiegu na łóżko :multi:,a nie powolutku,cicho byle bym tylko nie zaczął jej bić!Powoli tamta Żaneta oddala się od nas,teraz na pierwszym planie maluje się obraz wesołej Lali :loveu:. To juz calkowicie inny pies jednak cienie przeszłości nie pozwolą nam tak łatwo zapomnieć.Dalej szmata w ręku powoduje znieruszomienie,nadal zdarzają się "zawiechy"i w domu i na spacerze!Ale przecież i z tym sobie poradzimy,nie ? Przecież teraz może byc tylko lepiej !I Lalek to wie, wiemy to i my-bo przecież teraz jesteśmy jednym z wrocławskich stad ;)
-
[quote name='kaLOlina']Gamba dopiero dotarlam dopiero przeczytalam uwierzyc nie moge!!! super rodzinka jestescie!!!!! gratuluje gratuluje:):):):) alez sie ciesze...kolejna szczesliwa morda ...(nie twoja:diabloti:- a Lali:cool3:) trzymajcie sie cieplo pozdrawiam [SIZE=1]wiedzialam ze tak bedzie! :cool3:[/SIZE][/quote] Moja morda też uśmiechnięta :cool1:.Wszyscy wiedzieli tylko nie ja :cool3:! [QUOTE]A my mamy pytanie, czy rozmawiałeś już z Lalą na temat jej dalszych losów i oficjalnie poinformowałeś, że zostaje na zawsze??? Bo może zapomniałeś i dziewczyna jeszcze oficjalnie nic nie wie, tylko się domyśla? Swoją droga strasznie długo pracujesz - od 9 do 21 :shake: A nasze psiaki też zawsze wytrzymywały 12 godzin bez spacerków, to kwestia przyzwyczajenia... A teraz mamy sunię po przejściach, która boi się załatwiać na dworze :shake: i ma kuwetę jak kot... Pozdrawiamy serdecznie Lalunię i jej Rodzinkę! [/QUOTE] Lala już dawno została poinformowana (oficjalnie ).Myślę, że ona ten dom uważała od początku za swój, więc nie mógłbym jej go odebrać :shake:.A juz łóżko to na pewno uważa za swoje :cool1:.Teraz dwa młotki pędzluja prasowane kości ! A pracuję od 9 do 21.30-teraz troszeczkę cześciej niz zwykle :eviltong:.Radzą sobie całkiem nieźle,zresztą nie zawsze muszą czekać cały dzień.Np.dziś wyprowadził je mój współlokator ;). Proszę link do wątku suczki :razz: [QUOTE]w sumie to Demisia tez wytrzymuje tzn w dzien musi najdluzej czekac 8h- a przewaznie czeka po 4h...ale ostatni spacerek nieraz o19:30- powrot ok 21...a pierwszy dnia kolejnego nieraz dopiero 10:30... i jeszcze panna zla ze ja z lozka sciagamy;-)[/QUOTE] Ja robię troszkę inaczej...jak na następny dzień mam wolne to bydło wychodzi pózno, więc następnego dnia wstaję później!Zresztą ja lubię włóczyć się po nocach,a i psów wtedy mniej i ludzi i nikt nie jęczy, że dwa spore psy biegają sobie swobodnie! [QUOTE]Mój pierwszy piesio też nie raz musiał wytrzymywać bardzo długo w domu, co nie oznacza, że było to dla niego dobre:roll: [/QUOTE] Wiem, że nie jest dla nich dobre, ale wyjscia innego nie mam :roll:
-
[quote name='Koperek']Dwóch starych byków na jedną maleńką bidolinkę?!?!:mad: Oj, nieładnie, nieładnie:evil_lol:[/quote] Starych :crazyeye::crazyeye: Przecież my młodziaki jesteśmy :cool3: [quote]A czy jej się to męczenie podoba choć? [/quote] Mam nadzieję, że nie :evil_lol: A na poważnie, to ona się chyba przyzwyczaiła, że on jakis taki nie teges jest :stupid:. Lala przyjmuje kamienną twarz i udaje, że go nie widzi!Odwraca się tylko gdy ugryzie ją w uszko i ucieka z pokoju :loveu: (Kalif oczywiście ) ale i tak za chwilę wraca i scenariusz sie powtarza !
-
[quote name='epe']Musisz się przyzwyczaić,że w życiu nie ma partnerstwa tak naprawdę! Zawsze,którejś ze stron odbije od czasu do czasu!:evil_lol:[/quote] Nastepnym razem to ja zjem jej posiłek :diabloti: Ciekawe czy jej miło będzie :cool1: Teraz Lalusia leży na łóżku, a Kalif dostał wścieku d**y i ją męczy :evil_lol: Dobrze jej tak :diabloti:
-
[quote name='epe']Bo jak sie tak dłuży czas w oczekiwaniu na kochanego współużytkownika łóżka,to dobrze czasem coś przekąsić!:evil_lol:[/quote] Ale ona 5 minut przed tym bezczelnym uczynkiem zjadła wędzone ucho!A więc przekasiła :angryy:, a ja musiałem sobie robic wszystko od nowa. Też mi partnerstwo :cool1:
-
[quote name='Koperek']ŁO MATKO!:-o To rzeczywiście odporne te Twoje psiury!:roll: Ja często gęsto wracam o 18 do domku i nawet nie przekraczam progu, bo NATYCHMIAST trza wyskakiwać na trawkę! ...a gdzie jeszcze +4h??:shake: ...to teraz już wiem, dlaczego [B][SIZE=3][COLOR=magenta]Lala[/COLOR][/SIZE][/B] Ci podpasowała:diabloti::evil_lol::evil_lol:[/quote] Zaznaczam też, że nie zawsze tak siedzą bez spacerku,jak ktoś jej w domu to je weznie chociaż nawet pod blok, zeby sie załatwiły :p Jednak czasem muszą wytrzymać :-( Mam nadzieję, że nie maja mi tego za złe :cool1: Teraz już biorę swoją yyy...piękną charcicę (Kalifa nie, bo on już dawno śpi na łózku ) i idziemy spać ! Zyczę miłej nocki!:p
-
[quote name='Koperek']A ciekawe, jak Ty jutro do pracy wstaniesz.... skoro jeszcze w klawiaturkę stukasz?!:razz: ...chyba, że idziesz, na którą chcesz :)[/quote] Tak dobrze to nie mam :cool1: Idę na 9, a wstaje o 7 :razz:. Zanim się przeciągnę, zapale papierosa, i wyjde z burkami na spacer bedzie 8!Kończę o 21.30 a o 22 jestem w domu!Wtedy burki beda mogły się wysikać :p Wiem, że to szmat czasu ale niestety nie mam wyboru.Kalif sie przyzwyczaił, Lala też radzi sobie nie najgorzej.Zresztą sobie odbijamy wieczorkami,kijki,piłki i te sprawy :evil_lol:
-
[quote name='epe']Może biega jak chart?:evil_lol:! Jak zwał,tak zwał,ważne,że juz Twoja na zawsze!!!:multi::multi:[/quote] Lalka robi wielkie susy-to fakt.Ale generalnie nie biega dużo, bo dośc szybko sie męczy!A Pani spotkała ją jak była na smyczy.Chyba, że ów Pani nas szpieguje i wie jak Lalek biega :cool1: Swoja drogą Lala jak biega wyglada tragicznie :cool1:.Wielkie "piersi" w ilości sztuk 8 (policzyłem:oops: ) żyja u Lali własnym życiem :diabloti:. Wychodzi na to ,że Lala ma cycki ( sorki :oops: ) jak murzynka na prerii :diabloti:. [QUOTE]Gratuluję! Hura! [/QUOTE] [QUOTE]Gratuluję decyzji. Długiego wspólnego życia ;-) [/QUOTE] :oops::oops: Mam nadzieje, że bardzo długiego :loveu: [QUOTE]O kurczaki!:crazyeye:Widzę, że po kolei wszyscy dogomaniacy się "dopsiają", bo im mało... :eviltong: :lol: [B][SIZE=5][COLOR=red]ALE SUPER!!![/COLOR][/SIZE][/B]:multi: Gamba- to kiedy ten spacer, hmmm??:mad: [/QUOTE] Musimy wybrać się koniecznie tylko nie zawsze jest czas :shake: Jutro zmykam do pracy :mad:
-
Z racji tego,że piękną pogodę dziś mamy odbębniliśmy z psiarnią długi spacerek.Dowiedziałem się na nim, że moja Lalusia to... chart :loveu:.Miła starsza Pani oswieciła mnie co za rasy sypia ze mna co wieczór:loveu:. Tak wieć Lala z pieknego kundla została piękną charcicą. (nie wiem tylko z której strony :diabloti: ).
-
Jak na psie to mi sie juz liczy podwójnie :multi:!Czyli w poniedziałek nie idę do pracy :cool1: już jestem taki bogaty :lol:! Kalif sypie się strasznie :shake:,Lala praktycznie wcale .Wszystko mam w kłakach,są wszędzie,dosłownie wszedzie :roll:.Moi znajomi przywykli już do tego, że pożywiając się u mnie znajdują w posiłkach kłaki :diabloti:.Mnie to tam nie przeszkadza wcale! A Lala już śpi :loveu: na podusi i kołderce :loveu:
-
[quote name='epe']Jak to co się dzieje z Twoim psem? On ją kocha i lezy u jej stóp! Ciesz się,że jej nie śpiewa serenad,bo sąsiedzi dostaliby szału:evil_lol:! To dziś będziesz miał ciekawy wieczór-wyprać 2 spore psy!! Jest co robić:lol:[/quote] Pewnie zaraz ja dziabnie w ucho i ucieknie :cool1: Ona nie moze tak bezczynnie leżeć i patrzeć się jak ona śpi :shake:.Musi ją podręczyć troszkę, coby sobie baba nie myślała, że prześpi cały dzień :diabloti: Kalif do wanny sam wchodzi,a Lala pewnie bedzie udawać, że nie wie o co chodzi :evil_lol:.Ja jej juz pokażę...no przecież musi byc czyściutka,bo spi ze mną :eviltong:
-
:oops::oops::oops: My włąsnie wrócilismy ze spacerku na którym Lalka oparła się zjedzeniu chlebka dla ptaszków!Normalnie nie mogłem sie jej nadziwić :crazyeye::crazyeye:.Kupy zadnej nie znalazła więc nie wiem jaka byłaby jej reakcja na takie znalezisko :cool1:. Oczywiście teraz lezy na swoim tronie, a jej wierny mąż-pantofelek tuż u jej stóp :evil_lol: ([SIZE=1]matko,co się dzieje z moim psem :icon_roc:)![/SIZE] Jakieś takie uchachane dzisiaj chodzą ale to się zmieni...dzis mamy dzień kapieli :diabloti:
-
[quote name='kaLOlina']sa psy ktore MUSZA u nas zostac...KTORYM jedyne co jest potrzebne to nasza MILOSC... zastanow sie..czy mozesz dac Lalce DS?? [/quote] Tak, masz rację!Są psy które musza zostać,sa psy które tak bardzo aczyna się kochać,że muszą,no muszą...Lala jest własnie takim psem! Tu nawet nie trzeba się zastanawiać,tutaj się wszystko wie.I tak już te parę tygodni chodzi za mna to wszystko!A może jednak? Jak ją oddasz ?Przecież to jest Lala...moja ukochana Lala.Przecież nie ma takich spraw i problemów których nie da się przeskoczyć,nie ? Lala nie jest już bezdomna,nie szuka domu,nie szuka miłosci u obcych osób.Ma dom, ma mnie,ma Kalifa...ma swoje stado.Teraz o 2 w nocy mogę już napisać, że Lala znalazła swój początek,zaczyna nowe życie,a łózko na którym tak bardzo kocha leżeć należeć jej sie będzie już zawsze! To nie są chwilowe emocje,to decyzja przemyślana bardzo dokładnie! Może kiedyś inna bida bezie potrzebować mojego wsparcia,może DT...ale czy Lala nie jest w potrzebie?Dla mnie jest...jest jej potrzebny dom...taki już ma...no bo kto pokocha Lalę bardziej ode mnie ?Ja już mogę obdrapywać ten kaganiec :diabloti:. Lala nie szuka już juz nic (no chyba, że śmieci ).Lala już zawsze bedzie szczęśliwa,zawsze kochana...przecież obiecałem...Lala to Lala...teraz już nie jest niczyja,teraz jest moja,a ja ? A ja chyba teraz jestem jej ...?
-
Wątek Demi przeczytałem cały :loveu:.Już dawno :cool3: Lala to jest Lala.Bo cóz ja mogę więcej napisać? Lalusia moja :loveu: To nie miało tak wyglądać,Lala miała odżyć, wypięknieć i iść do nowego domu.Takie było moje założenie,zabierając ja ze schroniska tak myslałem,byłem pewnien, że znajdzie się ktoś dla kogo Lala będzie najwiekszym skarbem.Narazie nikt sie nie znalazł, znajdują się kojce, znajdują się piękne owczarki chcące zostac tatusiami...tylko dlaczego nie znalazło się żadne łózko ? A Lala musi mieć łóżko i to koniecznie.A dlaczego ? Bo tak :diabloti:. Z Lalą to taka zupełnie inna bajka jest. Pamiętam dzień kiedy ją poznałem w tym schronisku,wiszącą na tym cholernym łańcuchu,przy obskurnej,dziurawej budzie.I tak sobie przysiegłem,że dam jej szanese na nowe życie,to lepsze życie!A potem już jakoś leciało,leciały tygodnie,Lala urodziła szczenięta, potem mijały miesiące, kiedy wypchałem ją do boksu ze spaceru,kiedy głupio rozbudzałem w niej nadzieję, a w momencie kiedy zamykałem drzwi boksu ta sama nadzieja gdzieś znikała!I wzrok też pamiętam,tak przenikliwy a zarazem pełen takiej "głębi samotności".I wisząca łapami na boksie też pamiętam i pamiętam jak wtedy serce rozpadało się na miliony kawałków!Lala czekała ponad rok,na łancuchu,potem w kojcu! Wiecie jaka ona dumna wyszła ze schroniska ? Z podniesioną głowa,idąca przed siebie ... W pociągu z Brzegu do Wrocławia obiecałem jej, że nie pozwolę jej nigdy skrzywdzić, że już zawsze będzie szczęsliwa... A wiem jak bardzo skrzywdzę ją kiedy komus ja oddam! To jest takie dziwne uczucie...z jednej strony chciałbym bardzo aby ktoś ją pokochał,zabrał i aby była szczęśliwa...z drugiej każdego ranka budzę się z nadzieją, że nikt nie zadzwoni. Ona jest taka krucha i delikatna,skrzywdzić ją jest tak łatwo. Być może jest taki dom w którym nie bedzie musiała siedzieć co jakis czas cały dzień sama,że będzie większe łóżko,może gdzieś będzie piękny ogród,może będzie szczęsliwsza niz u nas i z nami. Tylko to tak cięzko oddać komuś tą smycz i powiedzieć "żegnaj ".
-
Ja odpadam :angryy:Jutro do pracy !
-
[quote name='Koperek'][B]Gamba [/B][U]tylko jedno zastrzeżenie jest![/U] Moja wariatka drze japę na powitanie, co absolutnie oznacza jedynie, że się boi, a nie że chce zeżreć! ...ale to chyba powinni wiedzieć psiarze:eviltong: [B]Ulv[/B] wie, że ona ŻADNEGO dźwięku z siebie nie potrafiła wydobyć:roll: Natomiast teraz nadrabia z nawiązką:cool1: i w świat nadal szerzy się opinia, że owczarki to "darłoki", a ona tak ze strachu tylko :shake:, bo to cholernie wrażliwe psy są... A Twoje to natręty są, jak chcą się bawić?? Opisz troszkę, jak się kumplują z innymi:cool3: [B][U][COLOR=red]WSTĘPNIE CZWARTEK MOŻE BYĆ???[/COLOR][/U][/B][/quote] Ani jedno ani drugie nie jest natretne ;) Lalka to ta sunia z mojego podpisu i też na powitanie drze japę!Ale tylko na powitanie!Bardzo łagodna do suk i psów,zawzyczaj zajmuje się swoimi sprawami na spacerach i pilnuje się mnie!Kalif jako pan i władca w tym dueci Lali swojej pinuje!Nie jest agresywny,upierdliwy i napsatliwy,jeżeli pies nie bedzie miał do niego zadnego ale to zostawi go w spokoju! Dopiero kutro bede wiedział czy czwartek mam wolny !