Jump to content
Dogomania

Ada-jeje

Members
  • Posts

    17036
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Ada-jeje

  1. [quote name='hotel_lilki']To prawda...ja trochę poczytałam wątek i ok #660 i wcześniej jest historia wyciągania Ineczki. Do hoteliku wpłyneło 50zł i wystawiłam wedle zyczenia fakture fundacji. Schronisko Inki to Korabiewice chyba.[/QUOTE] Uzgodnijcie prosze dokladnie czy chodzi o Korabiewice, zapewne Inka byla zabierana z Korabiewic jeszcze przed wejsciem Vivy do tego przybytku, ale byc moze maja slad adopcji Inki (przez kogo) o ile Magda S. byla wlascicielka schroniska wydawala zwierzeta na umowy lub tez na slowo honoru tak jak to sie dzieje w mordowniach.
  2. [quote name='szafra']Dostałam info, że mamy wpłatę na Bronki operację (PayPal) - 23,66 zł[/QUOTE] ja potwierdzam tylko te wplaty ktore widze na koncie, na dzis sa to Aleksandra G. z JZ [B]25 zl[/B]. i Mariusza S. z Katowic [B]20 zl. [/B]Moniko, prosze o uzupelnienie wplat w 1-szym poscie.
  3. [quote name='agaga21']dokładnie, ręce opadają. tu się nic nie dzieje! nawet tych zdjęć nikt nie wstawił!!! a w ogóle kto jest odpowiedzialny za inkę? przelałam 30zł, to deklaracja na 3 mies.[/QUOTE] Brak mi czasu na czytanie watku od poczatku, moze ktos mi przypomni, kto wyciagal Inke ze shronu, z jakiego? osoba ktora wyciagnela Inke z schronu a pozniej ja porzucila powinno sie przeciwko niej skierowac wniosek do prokuratury o znecanie sie nad zwierzetami a dokladnie pkt. o porzuceniu. jezeli ktos mi podrzuci dane skieruje taki wniosek za posrednictwem Policji do prokuratury. Nie zlozenie takiego wniosku, jest wyraznym przyzwoleniem na popelnianie przestepstwa przez osoby ktore nazywaja siebie milosnikami zwierzat. Licze na pomoc osob bedacych na watku o dostarczenie takich informacji.
  4. Przelalam dla Inki 50 zl. i za m-c luty zaplaci za pobyt Inki w hotelu Fundacja. Jestem zbulwersowana postawa, osoby odpowiedzialnej za Inke. Na dogo powinna byc tez czarna lista osob ktore podejmuja sie opieki nad zwierzakiem a pozniej go porzucaja.
  5. Jak milo czytac o waszej wspolpracy na rzecz zwierzat, serce sie cieszy a pychol smieje. :lol: POWODZENIA:multi:
  6. [quote name='sybisia']Zanim opuszczę na stałe ten wątek pozwolę sobie na refleksję. Ostatnio dośc' często na różnych wątkach pojawia się osoba, która ma za złe wszystko i wszystkim; wytyka uchybienia (czasem słusznie), rozstawia po kątach, ale jak jest rozpaczliwa zbiórka na ratowanie jakiegoś konkretnego biedaka, to ogranicza się tylko do wydawania poleceń, krytykowania, natomiast nie wysupła nawet kilku PLN (a może EUR?;)). Powtórzę raz jeszcze: tam gdzie są pieniądze musi byc' wszystko jasne, ale akurat przy zbiórkach na dogo każda akcja na ratowanie psa jest rozliczona co do grosza. Nie wszystko co robi się w Polsce jest złe i nie wszystko w innych krajach jest cudowne, a ludzie działający na rzecz zwierząt powinni miec' na względzie tylko ich dobro.[/QUOTE] sluszna uwaga i spostrzezenie, nic dodac nic ujac.
  7. [quote name='Malgoska']i toz się na to zgadza, żeby trafiły do Olkusza?[/QUOTE] Tez tego nie rozumiem, wiedzac o tym ze w OL, to prywatny folwark, do ktorego gminy nie maja ustawowego prawa odsylac zwierzat. Nie przyjdzie im na mysl zeby zaskarzyc gmine o lamanie ustawy o ochronie zwierzat. :-( lepiej zabrac zwierzeta, nie narazac sie wlodarzom, kasujac oplate od psow. Przeciez mogli by ten przywilej stracic.
  8. Potwierdzam pierwsza wplate dla Bronki od Arkadiusz i Iwona P. z Wodzislawia Slaskiego[B] 30 zl.[/B]
  9. [quote name='hotel_lilki']Cisza u Ineczki...zapominamy? A perły napewno chcemy tylko niech ktos zajmie się wyceną to chyba nie jest problem...tyle czasu nikt nie pomyślał jak to zrobić... Ineczka cieplutko sie ma z Barikiem...wesolutka i zdrowa, [B]szkoda że zdjęć nikt nie dołączył na dogo[/B].[/QUOTE] wielka szkoda :-( podaj mi prosze na PW swoj nr. konta, podratuje groszem bidulke.
  10. [quote name='Alicja']Co do adopcji to chyba racja ....stoją w miejscu a i posunęłabym się dalej ...coraz wiecej psów wraca :( .Czyżby faktycznie ród ludzki dokańczał żywota ?? Coś czuję , że Pumcia wrasta w hotelikowy domek .[/QUOTE] moze i tak by bylo ale ten hotel nie jest nastawiony na zysk, a na pomaganie zwierzakom, to jest dalsza czesc maila prywatna ale nie widze przeciwwskazan do pokazania tej tresci Obecnie jestem tak zapsiona że masakra, - zresztą sama Pani widzi u Was na stronie ile psiaków ogłaszam które są u mnie i to są niestety "moje'' bezdomniaki. Do tego dochodzą dwa staruszki - jeden z zespołem końskiego ogona o który Pani kiedyś pisałam i drugi staruńki owczarek niemiecki którego ktoś wyrzucił oba zupełnie nie adopcyjne wiec ich nawet nie ogłaszam :-( Sama nie wiem co już robić z tą nawałom psów. Liczę że na wiosnę adopcję ruszą.... a jak usłyszę że ktoś szczeniaki chce rozdać to będę strzelać do debili bo już nerwowo nie wyrabiam!
  11. Smutne a zarazem pozytywne wiesci z hotelu, Z Pumcią to był o nią telefon znowu z Wrocławia ale pani jakaś nie bardzo, zresztą powiedziała mi że to dzieci chcą psa ale i tak za daleko, i dostałam kiedyś smsa z zapytaniem ile Puma kosztuje. Niestety normalnych ludzi to chyba wybiło czy co? już sama nie wiem? u mnie adopcje stoją w miejscu jak nigdy :-( Ponieważ już długo Puma jest u mnie to od stycznia liczymy za jej pobyt mniej o 50 zł bo normalnie mam wyrzuty że ten pies tak długo czeka i czeka. Proszę sobie wyobrazić że ona dopiero teraz zaczyna normalnie się zachowywać, tj cieszyć się , bawić, reagować na miźanie, była w tak dużej depresji po tych zwrotach z adopcji że to jest nie do uwierzenia ile czasu musiało minąć żeby psina się normalnie zaczęła zachowywać. Trochę to źle niestety rokuje jak ona zareaguje na kolejną zmianę - bo zakładamy że ktoś normalny się wreszcie znajdzie i trafi psina do dobrego domu. W dużej mierze to że ona teraz się tak ładnie otworzyła to przez to że jest cały czas z nami w domu i już nie ma opcji żeby była gdzieś indziej. Ma swoje legowisko pod schodami ( najcieplej bo ogrzewanie podłogowe - cwaniara sobie znalazła) i tam się chowa i udaje że jej nie ma - nawet na koty nie zwraca uwagi , tylko potworne chrapanie ją zdradza gdzie jest ;-) Mam straszne dylematy z nią związane.
  12. [quote name='zula131']To co prawda z 2004 r. : [URL]http://empatia.pl/str.php?dz=64&id=153[/URL], ale poraził mnie ten fragment: "Walczy się też z ich wykorzystywaniem do przemysłu futrzarskiego - są kampanie propagandowe mówiące, żeby nie kupować wyrobów z futra psów rasowych. Skóry te nie są wykorzystywane do wykonywania całych futer, lecz jako np. wkłady do rękawiczek, zabawek i innych akcesoriów." :([/QUOTE] Zauwazylam ze art jest z roku 2004, nikt z nas na tamten czas nie mial dotatecznej wiedzy, zeby odpowiednio zareagowac na postepowanie PIW.
  13. [quote name='stzw']Zgadzam się z selengą. Ale męczy mnie jeszcze jeden problem. Część psów w polskich schroniskach to psy stare, chore, kalekie lub uznane za "w typie rasy agresywnej". W każdym schronisku na 10 starych psów dom znajduje 1 szczęściarz. To samo dotyczy chorych i kalekich. Żeby 3 psy znalazły dom pozostałe 27 "dogorywa" za kratami. Amstaffy i pitbulle, mimo że niewinne są trzymane osobno z łatką "psy agresywne". I siedzą tam latami. Pozostałe zdrowe, młode psy stłoczone są w przepełnionych kojcach, gdzie wskutek braku miejsca okaleczają się wzajemnie, z powodu braku pieniędzy nie są leczone i w efekcie powiększają grono tych starych, chorych i kalekich. Większość ludzi ( nawet dogomaniaków) decyduje się na adopcję psa po przejściach ale zdrowego i w miarę młodego. Ile psów ślepych, bez łapy lub z ciężkimi schorzeniami jest wywożonych chociażby do Niemiec? Czy nie należałoby zastanowić się jak rozwiązać problem tych psów ? Czy większość powinno się skazywać na cierpienie z powodu mniejszości?[/QUOTE] Poruszylas znow temat ktory nie lezy wiekszej czesci osob tu na dogo i w wiekszej czesci osob zatrudnionych w naszych schroniskach, w wiekszej czesci naszych org. pro zwierzecych. Zapewne w Polsce jak i w Niemczech jest mniejszosc ktora pozwoli sobie na adopcje psa chorego, kalekiego. W przeprowadzonych rozmowach spotkalam i takich ktorzy adoptowali psy chore ale te osoby zdawaly sobie sprawe ze stac ich na leczenie/operacje, psa. Z podanych informacji na watku ze uspili psy bo doszlo do zageszczenia, do mnie osobiscie ten argument przemawia. Nie dopuszczaja do zbednego cierpienia zwierzat, nie dopuszczaja do zagryzien, nie dopuszczaja do znecania sie nad zwierzetami. W Polsce jest to prawie nie do pomyslenia, lepiej niech sie psy zagryza, chore niech odejda w cierpieniach, bo morbital tez kosztuje a sumienie pozostaje czyste, bo psow nie uspily.
  14. wow, jaka wspaniala wiadomosc.
  15. [quote name='Wiola&Miłosz']Ada a czy zakladasz taka opcje ze niektore niemieckie fundacje naprawde szukaja psom domow? Nie mam tu na mysli czarnego procederu o ktory wam chodzi. Tylko konkretnie o osoby ktore np zakladajac mieszkaly w PL przeprowadzily sie do DE i chca pomoc naszym Polskim bidom? Czy bierzesz pod uwage ze takie osoby istnieja?[/QUOTE] Nie potwierdze bo nie wiem czy w kazdym wywozie psow z Polski biora udzial osoby z podwojnym obywatelstwem. Potwierdzam to co slysze od osob z ktorymi sie spotykam na spacerach z psami. Poniewaz jest to temat ktory mnie interesuje, ( pisze o Berlinie) Niektore z tych osob odbieraly psy bezposrednio z lotniska, sa tez takie ktore odebraly psy z oglosznia DT. Sa to psy z roznych krajow Europy ale te ktore spotykam recze wlasna glowa ze maja wspanialych wlascicieli, ktorzy zapewniaja psom wiecej niz podstawowe warunki bytowania.
  16. [quote name='Wiola&Miłosz'] Chodzi mi o fakt ze wszedzie sa dobrzy ludzie.. Ile razy sie cieszymy ze psiak znalazl fantastyczny dom a ile razy sie smucimy ze ktos psa probowal zatluc... My tak jak i Niemcy podobni ludzie.. Niestety[/QUOTE] To prawda wszedzie sa dobrzy i zli ludzie. Jedno trzeba wiedziec ze przed laty w Niemczech nie bylo przepelnionych schronisk. I tu mamy odpowiedz, skad sie wzielo przepelnienie schronisk w Niemczech. Wywozone psy z Polski o ktorych sluch ginie, skad mozesz byc pewna ze czesc tych wywiezionych nie trafila do niemieckich schronisk a pozniej zostaly uspione bo w schroniskach brakuje miejsc. Po co wywozic psy do eutanazji i dostarczac im dodatkowego stresu skoro mozna eutanazje wykonac tez w Polsce. Nie chodzi o wywozenie psow z Polski do Niemczech ale o pewnosc ze te psy trafily do adopcji a nie do schroniska lub w jeszcze gorsze warunki niz mialy w naszych mordowniach.
  17. [quote name='Maupa4']Ada-jeje i o to (co na czerwono) właśnie mi w moich postach chodzi. Prawo sobie i reszta też sobie. Do tego dochodzi "swobodna" interpretacja w zależności od potrzeb ... A my tu możemy się "pieklic" czy jest wywóz i to nielegalny - kto wywozi i handluje ten już dawno wszystkie "myki" i wyłapał i zinterpretował (zapewnie po konsultacjach "prawnych") tak że nikt mu nic specjalnie nie zarzuci. "Stos" odpowiednich papierów, podkładek, zgód, zwolnień, pełnomocnictw przygotowany na każdą okolicznośc i okazję. Jestem już trochę na tym forum. Modem jestem też już bardzo długo. Afery związane i z handlem i wywozem (i to nielegalnym) to ja pamiętam i z 2007 roku. I co ? I nic. Zapewne ten sam "handel" ma się doskonale tylko o nim się nie pisze bo się nie pamięta. A i "handel" przestał się udzielac. Ale to że kogoś nie ma to nie oznacza ze go nie ma.[/QUOTE] Nie sposob sie z Toba nie zgodzic, do tych praktych z omijaniem prawa dochodzilo latami, teraz potrzeba tez lat zeby to w miare poprawic. Wiesz gdyby byla kancelaria prawnicza z 100 prawnikami w Polsce, w miare szybko opanowalo by sie ta patologie. Od okolo dwoch lat wlaczyly sie media w akcje, jest minimalna poprawa, zaciskamy im petle wokol szyji coraz mocniej ale do calkowitego zacisniecia jeszcze droga daleka. Nie dosc ze jest ogromna bezdomnosc zwierzat w Polsce, to ciagle sa obroncy zycia poczetego i bezmyslnie pozwalaja na zwiekszanie sie populacji, nie wspominajac juz o tym ze robi to calamasa org. pro zwierzecych a tu mamy luke w prawie i to ogromny loch.
  18. Kasa to jedna sprawa, ktora mozna sie martwic pozniej ale najwazniejszy dla niej jest DT.
  19. [quote name='xxxx52']No to do roboty ty masz niedaleko ,ja musialbym 900km zrobic.nie bede was uprzedazala,i was robote wyzerala .Oczywiscie ze mpoge porosic zachodnia organizacja ,napewno nie odmowia pomocy,ale jak jakas organizacja zachodnia bedzie chciala pomoc psom to juz bedzie ,ze pojda psy na kielbaski No to do ratowania ,a nie plaszcznia czterech liter i pisania b...Czas ucieka psy nie maja nic do stracenia .Czekaja na smierc w rekach ponoc milosnikow zwierzat zreszta takich to sie namnozylo.[/QUOTE] Jak Ciebie czlowiek widzi na watku to od razu sie adrenalina podnosi, mozesz nam zaoszczedzic swoich madrosci, PROSZE, ladnie prosze.
  20. [quote name='Maupa4'] Aaaa - doczytałam tytuł tego rozporządzenia ... "w zastosowaniu do transportu wyłapywanych psów i kotów". Co to znaczy "transport wyłapywanych psów i kotów"? Bo jak dla mnie "wyłapywany pies i kot" to taki który w danej chwili jest "łapany" czy tez "wyłapywany". A ten który jest już w schronisku to zdaje sie ze nie jest "wyłapywany" bo on na sto różnych sposobów mógł dostac się do schroniska. To Fundacja Argos od lat zajmuje sie problemem i patologia urzednikow ktorzy prawo maja w glebokim powazaniu, dlatego zamiescil na swojej stronie tylko te fragmenty rozporzadzenia ktore sa potrzebne dla org. zajmujacymi sie tylko psami i kotami. Wylapywanie psow i kotow dotyczy podpisywania umow przez gminy z hyclami, ktorzy transportuja wylapane zwierzeta do schronisk (przynajmniej tak powinno byc zgodnie z ust. o ochronie zwierzat) Gmina nie moze zlecac wylapania potraconego zwierzecia hyclowi, zgodnie z roporzadzeniem o transporcie, Nikt nie moze przewozić zwierząt lub zlecać transportu zwierząt w sposób powodujący ich okaleczenie lub przyczyniający się do zadawania im cierpienia. Ponadto należy spełnić nastepujące warunki: b) zwierzęta są zdolne do podróży; a to jest dopelnienie wlasnie tego zapisu: 5. Niniejsze rozporządzenie nie stosuje sie do transportu zwierząt nie mającego związku z działalnościa gospodarczą oraz do transportu zwierząt bezpośrednio do lub z gabinetów lub klinik weterynaryjnych, odbywającego się z polecenia lekarza weterynarii. Z zbieranych informacji publicznych wiemy ze okolo 80 procent gmin podpisuje umowy z hyclami z pominieciem schronisk lamiac ustawe o ochronie zwierzat [FONT=&amp]3. Zabrania się odławiania zwierząt bezdomnych bez zapewnienia im miejsca w schronisku[/FONT] [FONT=&amp]dla zwierząt, chyba że zwierzę stwarza poważne zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt. Odławianie bezdomnych zwierząt odbywa się wyłącznie na podstawie uchwały rady gminy, o której mowa w art. 11a[/FONT] nastepny zapis tez lamany [FONT=&amp] zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt. Inspekcje wetow tez ida reka w reke z samorzadami miast i gmin i nie kontroluja zapisu z [/FONT]http://proanimals.org/images/PRAWO/rozp_transport_zw.pdf To jest zlozony precedens i nie mozna wybrac sobie tylko jednego prawa z pominieciem innego, ale tak wlasnie robia nasi wlodarze i inspekcje wetow. Probujemy to egzekwowac prezes Stowarzyszenia jedrzejowskiego i Fundacja Argos a my jak z udzielonej nam informacji mamy taki sam przypadek to tez dzialamy. Azeby zakonczyc lub doprowadzic do wywozu psow za nasza granice legalnie musimy najpiew dobrze scignac inspekcje wet, a jeden prawomocny wyrok ma juz Stowarzyszenie z Jedrzejowa, teraz trzeba to powielac i slac dalej. Warto zagladac na strone Stowarzyszenia, znajdujemy tam droge przez meke w obronie zwierzat. http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/lodz/wyrok_wsa.pdf
  21. [quote name='Lilek']"nie zgodze sie jednak z Twoja jak to nazywasz inteligencja." Ado-jeje, z moją inteligencją (rozumiem, że masz na myśli posiadanie inteligencji przeze mnie) nie musisz się zgadzać.[B] Ja pisałam o inteligencji osób czytających[/B] i podpisujących świadomie tę petycję. To, o czym robisz wykład, jest oczywiste. Sądzę, że osoby zainteresowane tematem doskonale wiedzą, o co chodzi. Sposób odławiania i przewożenia zwierząt przez hycli w Polsce i to, co się z nimi dalej dzieje, jest także ogromnym problemem, nie przeczę. Ale zamiast dywagować na temat tego, co jeszcze jest źle i że tu jest o wiele gorzej niż gdziekolwiek indziej, skupmy się może na petycji. Może ona zwróci uwagę na problem cierpienia zwierząt przewożonych w tragicznych warunkach i kończących swój żywot Bóg wie gdzie..[/QUOTE] To wlasnie mialam na mysli,petycje podpisalam, ale w tym miejscu nie zgadzam sie z Toba ze pisanie tu o hyclach ktorych obowiazuje ta sama zasada ma sie nijak z transportem zwierzat po za nasze granice. Zrozum ze najpierw musimy wyegzekwowac prawo ktore powinno byc stosowane w kraju a tym samym bedzie ono obowiazywac w masowych wywozkach, wlasnie chodzi o to zeby bylo wiadomo gdzie konczy sie droga naszych psow wylapywanych przez hycli zeby to samo egzekwowac od przewoznikow gdzie konczy sie droga wywiezionych psow po za nasze ganice. Bez wyegzekwowania tego roporzadzenia u nas nad ktorym nadzor nalezy do PIW, WIW, GIW nie ruszymy sie o krok do przodu.
  22. [quote name='stzw']"Niniejsze rozporządzenie nie stosuje sie do transportu zwierząt nie mającego związku z działalnościa gospodarczą" Czyli dotyczy hycli a nie mnie?[/QUOTE] Nie chce juz trolowac bo ta dyskusje prowadzimy na dwoch watkach. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwo%C5%82-G%C5%82%C3%B3w-Lek-Wet-oraz-wyw%C3%B3zek-ps%C3%B3w-do-Niemiec/page121[/url]
  23. [quote name='Maupa4']Ada-jeje chyba nie do końca jest tak jak piszesz bo ... Cóż takie prawo, dyrektywy, rozporządzenia jak i ludzie je piszacy. Zawsze gdzies jest jakas "furteczka" - tak jak było i z "ustawa likwidującą pseudohodowle". I wszystko legalnie i w majestacie "prawa". Trzeba tylko czytac i wyłapywac "myki" które z tego co nielegalne robią legalne ...[/QUOTE] Fragment ktory przytoczylas, faktycznie nie ma zastosowania do osob ktorzy nie prowadza dzialanosci gospodarczej. Jak zauwazylas Rozporzadzenie jest napisane zwlaszcza pod transport zwierzat gospodarskich, ale jak wiadomo nie kazdy rolnik prowadzi dzialanosc gospodarcza i swoje zwierze moze przewiezc swoim srodkiem transportu np. do innego gospodarstwa, lub weta. Tak samo ma sie sprawa z wetami ktorzy pomimo iz prowadza dzialalnosc gospodarcza maga zabrac wlasnym srodkiem transportu nie przystosowanym do transportu zwierzat, zabierajac np. potracone zwierze z miejsca wypadku i dowiezienia go do gabinetu weta, taki sam obowiazek ciazy na kazdym obywatelu, ktory zauwazy potracone zwierze. Zauwaz ze zabranie i przewiezienia zwierzat wlasnych lub potraconych nikt nie czerpie z tego tytulu korzysci finansowych. Inaczej juz rzecz sie ma z naszymi hyclami ktorzy nie tylko ze prowadza dzialanosc gospodarcza to dodatkowo sa oplacani z pieniedzy budzetowych. staralam sie to wytlumaczyc najlepiej jak potrafie, to nie znaczy ze ja jestem taka madra tez czesto rozmawiam i pytam u naszych prawnikow ktorzy mi to tlumacza, bo i ja mam czesto watpliwosci co do niektorych zapisow i nie zawsze je do konca rozumiem,lub rozumiem po swojemu. Faktem tez jest ze mamy sporo luk w prawie. nie zapominajmy rowniez o tym ze ministerstwem do spraw zwierzat jest ministerstwo rolnictwa ktore ma tylko i wylacznie kase w oczach a nasze biedne psy i koty znjaduja sie pod tym samym:diabloti: Kazdy rozsadnie myslacy czlowiek wie ze psy i koty jako zwierzeta domowe nie powinny sie znajdowac pod ministerstwem rolnictwa, gdyz nie sa to zwierzeta przynoszace korzysci materialne, ale realia znamy wszyscy co nie znaczy ze mamy na to dawac przyzwolenie.
  24. [quote name='xxxx52']A wiecie co to TRACE ?wg ustalen Uni Europejskiej?[/QUOTE] Wiemy [url]http://www.boz.org.pl/prawo/mnarod/transport.htm[/url]
×
×
  • Create New...