-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Ada-jeje
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Ada-jeje replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='JaMnIŚ_Jogi'][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WBpWL8dgsnU/UUt3yRRmKFI/AAAAAAAABnM/_1Sfjb70sIo/s512/IMG_1962.JPG[/IMG] Tak pisałam ponad tydzień temu, a dzisiaj dowiedziałam się, że gmina jednak zleciła wywózkę tego psa do Olkusza :shake: P. przysłał im podobno jakieś papiery, wg których jest wszystko cacy :angryy: Co mamy robić???? Musimy mieć jakieś mocne, wiarygodne argumenty, najlepiej na piśmie, bo do urzędników nic innego nie dociera. I muszą wiedzieć co im grozi za wywożenie psów do tego piekła. Jak widać wszystko mają w doopie i czują się bezkarni:shake: PS Adajeje wysłałam do Ciebie maila, a nawet dwa.[/QUOTE] Wyslalm Ci juz wszystkie potrzebne dokumenty, zwlaszcza odpowiedzi PIW z OL z tego roku w ktorych jest wyraznie napisane ze, schronisko w OL zostalo wykreslone z obiektow nadzorowanych przez PLW z dniem 1 stycznia 2010 r. a po za tym na skutek naszych pism PLW wszczal postepowanie administracyjne i skierowal pismo do burmistrza Olkusza oraz zlozyl doniesienie na Policje. Tymi pismami mozesz sie podeprzec w gminach ktore wyslaly psy do Olkusza, z podaniem do wiadomosci, NIK, wojewoda i RIO. Barany w gminach powinny o tym wiedziec ze dokumenty ktore ewentualnie przyslal im P. podlegaja sprawdzeniu w PLW w Olkuszu. Majac komplet dokumentow w reku, mozesz zlozyc wniosek cywilny do sadu przeciwko gminie. -
[quote name='stzw']Nie będzie u Lorda - właśnie wypiłował dziurę w płocie :-([/QUOTE] No to masz problem, pozostaje chyba tylko kojec, i wypuszczanie go z kojca pod okiem czlowieka, lub fundowanie mu dozy dlugiego spaceru, a nawet lekkiego truchtu obok roweru. Moze jak sie skubany zmeczy bedzie spokojnieszy.
-
[quote name='stzw']Koryguję wcześniejsze dane - suki też są beee. Nawet niesterylizowane. Zastanówcie się nad zmianą tytułu wątku. To 'poczciwości"... :-D To jest żółty, inteligentny pies który oczekuje, że wszyscy będą nim tak samo zachwyceni jak on sam sobą. Ludzie są po to, żeby podziwiać pięknego psa i się nim zajmować. Nie ma opcji, żeby w otoczeniu pięknego, żółtego psa plątała się jakaś konkurencja![/QUOTE] Jedynaczek, paskudny jasnie pan.
-
zamykamy tydzien wplata [B]40 zl.[/B] dla Pirata od Katarzyna K.-P. z Balina. DZIEKUJEMY!
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja']czekam na tekścik ,cioteczka Majqa działa :loveu: O adresówce u Pumci też pomyślałam , tyle że np Ozzy na 1 obroży ma nabitą na stałe i też nie widać , więc nie chciałam się wcinać Cieszę się ogromnie , ze Pumeczka nareszcie ma dom[/QUOTE] ja tez o tym pomyslalm ale nie chcialam zeby uwazali nas za nawiedzonych, dzis zaluje ze nie zaczipowalam Pumy, choc nawet czipy nie pomagaja jak trafi pies na takiego hycla, jak Palka z OL. Jurczyk z Raciborza i im podobni. :angryy: -
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
mail od Marty dzwoniłam do Pumci bo chciałam im zasugerować żeby Pumcia biegała w adresatce, u suńki wszystko ok, dogaduje się coraz lepiej z psim kompanem, mam obiecane kolejne fotki wiec jak znów coś dostanę to od razu prześlę. Wszystko wskazuje że Pumka się tam przyjęła szybciej niż się spodziewaliśmy. :multi: -
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Jeszcze troche oddalone od siebie, ale najwazniejsze ze nie napadaja na siebie, wczorajszy sms ktory otrzymalam do Marty tez informowal ze jest coraz lepiej. Tez bardzo sie ciesze ze Pumce wreszcie sie udalo, zeby tez sie poszczescilo jeszcze Ince. Alicjo jak juz bedziesz miala tekst, postaram sie oplacic ogloszenie w jakiej gazecie, pytanie tylko w jakiej, zeby ukazala sie w wielu miastach. -
[quote name='ostatniaszansa']tchórzliwa , żałosna wellington , nigdy w Boguszycach nie była, ale "ona lepiej i swoje wie " ... to się poprodukowała na sławetnym forum emira "Psim swędem, ze tak powiem, przejely schronisko, bez najmniejszych skrupulow obeszly sie z wlascicielka terenu, a inwentarz zywy opylaja w tempie blyskawicznym. http://www.psiaszansa.pl/...ormacje-ogolne/ [TABLE="align: center"] [TR] [TD]Cytat:[/TD] [/TR] [TR] [TD="class: quote"]Mamy wielu przyjaciół zarówno w Polsce jak i za granicą. To również dzięki ich pomocy tak ogromna liczba zwierząt znalazła domy w Polsce, Szwajcarii, Szwecji, Francji, Niemczech, a nawet w Kanadzie.[/TD] [/TR] [/TABLE] A Ty po co wchodzisz na strone Emira, nudzi Ci sie zeby plotki nawiedzonych czytac? Przeciez tam juz od dawna nic madrego nie znajdziesz.
-
[quote name='agaga21'] ada-jeje, ja nie wiem czy się śmiać czy płakać...no przecież to alicja z tymi bojówkami znowu wyjechała :roll: w ogóle to nie rozumiem po co ta cała awantura. kompletnie bez sensu.[/QUOTE] Mnie tam do smiechu nie jest jesli widze psa w hotelu juz trzeci rok, moze te bojowki sa potrzebne dla niektorych, moze wstrzasna co niektorych i przestana wolac tylko o kase a zainteresuja sie oglaszniem Inki, lub dozywocie w hotelu, tylko w sponsorow na dozywocie raczej nie wierze.
-
[quote name='mdk8']zgadzam się ale z takich słownych przepychanek nic nie wynika a wręcz przeciwnie. Problem powstał po zniknięciu "opiekunek" Inki. Ja niestety też jeszcze nie umiem podsyłać do ogłoszeń. Jednak powstaje tez pytanie co się stanie jak nikt nie adoptuje suni- będzie ktoś miał sumienie oddać ją do schronu?[/QUOTE] Inka nie ma zadnych szans powrotu do schroniska. Zarzadca schroniska w Korabiewicach jest dzis Fundacja Viva. Nie podejrzewam zeby osoba ktora zabierala Inke z schroniska za poprzedniej wlascicielki, spisala jakakolwiek umowe o adopcji, a jesli tak to znaczy ze ta osoba jest odpowiedzialna za Inke, nawet jesli tylko chciala pomoc Ince w wydostaniu jej z piekla jakie wowczas panowalo w tym schronisku. Dlatego napisalam ze miedzy innymi odpowiedzialnosc spada rowniez na Lilke ktora, uwierzyla na slowo, komus, kogo dzis na watku nie ma. Od poczatku jest/byl na watku skarbnik ktory zbieral pieniazki od deklarowiczow i przekazywal do hotelu. Deklarowicze obserwujac watek na ktorym wola sie tylko o pieniadze i prowadzi rozliczenia, nie widzac zadnych ogloszen stopniowo odmawiali dalszych wplat.
-
[quote name='nescca']Jeśli nie chcesz abym zajęła sie udostępnianiem ogłoszeń Inki to spadam. Niestety tylko tam mogła bym pomóc.[/QUOTE] A ja sie pytam, po co Ty pojawilas sie na watku, pisac o moich ojro Lilce, bo mnie od poczatku chodzi o warunki Inki i jej ogloszenia. Na jakiej podstawie doszlas do wnioslu ze to ja jestem odpowiedzialna za Inke? Za los Inki odpowiedzialna jest niestety ale Lilka, ktora przyjela psa bez uzgodnienia warunkow oplaty z osoba odpowiedzialana za Inke, zadowolila sie skarbnikem na watku. Zapominij ze to ja jestem odpowiedzialna za Inke, ale lezy mi na sercu jej los. Tylko ja i Alicja nazwane na watku bojowkami, probowalysmy ruszyc watek, liczac na przybycie wiecej osob zeby pomoc w adopcji Inki, cos robic dla Inki, pozostali, przybyli popisali, i na tym sie skonczyla ich rola.
-
[quote name='nescca']Popieram Agaga21 w całej rozciągłości. Adajeje uważam ,że niepotrzebne emocje zostały zażegnane i teraz już tylko Inka będzie najważniejsza. Poproszę o link do któregoś z ogłoszeń Ineczki to zamieszczę je na naszej stronce i na FB.... porozsyłąm do znajomych. Może choc w ten sposób pomogę....ale powiem Wam szczerze...... zamartwiam się o Barika. Nie wiem co się Nim stanie. To takie dwa zakochańce......[/QUOTE] Jak mozna nie zadzialac emocjonalnie jak na tym watku od samego pocztku nic sie nie dzieje, o jakim linku Ty znow piszesz do ogloszen. Ja bede sobie podczytywac watek dalej, tak jak to robilam do tej pory, zobaczymy ilu chetnych sie zglosi do dzialania.
-
[quote name='baster i lusi']tylko że w wypadku Ineczki osoby odpowiedzialne ulotniły się zostawiając ją samą ze skarbnikiem i po to wchodzą nowe osoby by pomóc tej bidzie.Tyle już było afer z hotelami więc trudno się dziwić że jest ograniczone zaufanie.Nie każdy jest w stanie psa odwiedzić bo zbyt duża odległość .Przykro mi że osoby które były odpowiedzialne tak po prostu odeszły zostawiając Ineczkę.Mnie tylko moja śmierć mogła by przeszkodzić bym zostawiła psa za którego jestem odpowiedzialna.[/QUOTE] Nic dodac nic ujac, szkoda ze nie wszyscy tak rozumuja. I ja nie wyobrazam sobie porzucic psa, nie tylko swojego ale rowniez psa za ktorego wzielam odpowiedzialnosc na dogo. A ze mam juz swoje powazne problemy ze zdrowiem, nie przejme odpowiedzialnosci za Inke. Nie wyobrazam sobie zebym przeniosla Inke do hotelu w ktorym sa komfortowe warunki i zostawila z tym problemem Marte sama. Wiem za na Alicje mozna liczyc w ogloszeniach, nie tylko sama oglasza ale tez czesto z wlasnej kieszeni wykupuje pakiety ogloszen dla psow. Postarala sie o osobe ktora ulozyla wspanialy tekst dla Pumy, zapewne i teraz zrobi wszystko zeby Inke oglaszac, ale to wszystko co ja i Alicja mozemy zrobic dla tej psiny. Ty tez proponowalas pakiet ogloszen dla Inki, i nie zauwazylam odzewu.
-
Z zagrnicy mamy tez wplate dla Pirata od ILONA S. 40,81 pomniejszone o 10 zl. prowizji co daje nam [B]30,81[/B] zl. do dopisania do skarpety.
-
Dla wszystkich psiakow z schroniska mamy wplate od KRYSTYNA D.-S. z Gorzyc [B]50 zl.[/B] moze dolaczyc ta wplate na cel agility, jakie ma powstac w schronisku?
-
[quote name='nescca']to Ty prowokujesz ....To Ty szkalujesz bezposdstawnie.Ja stanęłam w obronie Bogu Ducha winnej kobiety. Tyle w temacie. EOT[/QUOTE] Jasne, mialam juz okazje poznac Cie jak stanelas w obronie kogos innego, kolesiostwo najwazniejsze, zagladnie do prywatnych portfeli, prywatnego zycia, to priorytet. To przeciez ja Cie do tego sprowokowalalm. Juz byli tacy ktorzy chcieli tylko podrzucac pieski pod skrzydla fundacji, tylko zawsze brakuje tych ktorzy chca naganiac do napelnienia kasy tej org.
-
[quote name='nescca']To Ciebie zabolały pieniążki naszej organizacji...... Ty nimi rzygnełaś pierwsza. Zdziwiło mnie to bo raczej uważałam wcześniej że masz klasę..... no cóż....[/QUOTE] Jestes zalosana, ja od samego poczatku o warunkach w jakich zyje Inka, o moim niezadowoleniu z tych warunkow, A Ty i Tobie podobni siegacie do prywatnego zycia. Nie bola mnie ani Twoje prywatne pieniadze ani te ktorymi dysponujesz na koncie org. Natomiast nie spodobalo sie oswiadczenie ze nie zwolnie z obowiazku osob ktore byly/sa odpowiedzialne za Inke. Dalsza prowokacja jest zbedna.
-
[quote name='nescca']Nescca ma wystarczająco wiele psiaków na utrzymaniu..... nawet pojęcia nie masz ile. I ja zarabiam w PL.... w złotówkach a nie w ojro. Więc proszę nie wyżywaj się dla mnie tylko dla tego ,że nie linczuję hotelu u Lilki na podstawie kilku fotek. Uważam Twój osąd za niesprawiedliwy i tyle w temacie. Nie wydaje się dziwne ,że ludzie którzy odwiedzają swoje psy w hotelu uważają go za dobry.... natomiast Ty i jeszcze jedna osoba która nigdy tam nie była uważa go za bee? Dla mnie to paranoja....[/QUOTE] Skoro kluja Cie moje ojro, to ja nie mieszkam w PL i nie bede robila dla Ciebie wyliczenia ile ich mam i na co je wydaje. Ja nie pisalam nigdzie o twoim zarobku, ten mnie nie interesuje w przeciwienstwie do Ciebie, tylko o kasie jak dysponujesz z racji bycia czlonkiem OTOZ. Nie oczekuje od Ciebie tez linczu nad Lilka, natomiast mnie wolno miec swoje zdanie na temat warunkow, no coz jak widzisz jestem wybredna, nie kazdemu musza sie podobac warunki hotelowe u Lilki, ja z takich hoteli dla swoich podopiecznych rezygnowalam.
-
[quote name='Alicja']anett , nikt nie robi zadymy ... zostałam ZAPROSZONA na wątek do pomocy aby zrobić ogłoszenia , bo póki co osoby odpowiedzialne tego nie uczyniły , nawet nie było odzewu na wołanie baster i lusi na wątek ogłoszeniowy gdzie zakupiony był pakiet i MAM PRAWO napisać CO MI SIĘ NIE PODOBA agaga żenujące jest to dla Ciebie , że Ada_jeje podejmując się opłacania pobytu Inki , ma jakieś żądania ....dla mnie to NORMALNE , jak coś daję to chcę mieć to co się należy , ale widać inaczej rozumiemy wymagania od hotelików Ada , dam Ci znać jak będą ogłoszenia , bo widze że tutaj znów bojówki dogo zawitały więc szkoda mojego , bardzo cennego czasu na zaglądanie tutaj.[/QUOTE] W takim razie Alicjo, nie bedziemy juz wiecej nic pisac na watku, bo po co mamy robic zadyme. Ja tak jak napisalam oplace Ince hotel do konca roku a jesli do tej pory nie znajdzie ds to moze przejmie ja nessa, wszak to tez org. OTOZ, tez kasa wpada na konto strumieniami tak jak i w mojej org.
-
[quote name='Lu_Gosiak']Ada czy Ty sie urwalas z choinki?? czy ten post to do mnie?? po jaka cholere mam robic zdjecia boksów?? byly juz nie raz na samym poczatku poza tym..chyba zanim sie umiesci psa powinno sie widziec gdzie i w jakie warunki jedzie a nie po trzech latach pytac o zdjecia warunków kobieto!! ...bylas na watku wczesniej - czemu wczesniej nie chcialas zdjec boksow tylko teraz jak masz zaplacic za hotel co? zanim ja wsadziłam tam "mojego" psa bylam widzialm i mi te warunki odpowiadały - to, ze jest to hotelik kojcowy bylo wiadomo od poczatku - to juz nie wina Lilki, ze KTos zdecydowal sie dac tam asta, zeby teraz taka jazde o to robic.. piszesz, ze jest tam jak w schronie...hmmm pokaz mi w ktorym schronisku psy chodza 2 razy dziennie na długie spacery a poza spacerami biegaja na zmiane na duzym wybiegu..noo słucham ktore to??? co to za pierdoły, ze boksy są niezadaszone?? Alicji o czym Ty piszesz - widzisz nie bylas a piszesz takie głupoty.. Inka nie jest smutna - zapewniam to bardzo radosny pies, ktory do kazdego lgnie a to, ze tak wychodzi na zdjeciu - moze nie lubi aparatu:diabloti: proponuje ruszyc tyłek i podjechac tam bez zapowiedzi a nie wypisywac brednie[/QUOTE] Po raz kolejny mam pisac ze bylam tylko jedna z osob ktore zadeklarowaly miesieczna wplate na Inke. Nie interesowal mnie ten watek, bo nie czulam sie odpowiedzialna za psa, choc juz w ub.roku robilam zadyme na watku o oglasznie Inki. deklarowiczow ubywalo, ogloszen sie nie widzialo, za to Lilke wolajaca o kase, TAK Obecnie dzieki temu ze agaga pomogla w znalezieniu DS dla mojej podopiecznej Pumy, zobowiazalam sie oplacac hotel dla Inki przez jakis czas, i w tym momencie zainteresowalam sie warunkami bytowania psa za ktorego mam placic. Niestety z warunkow bytowania nie jestem zadowolona, ale poniewaz nadchodzi lato wiec skoro juz Inka przezyla tam druga zime, wiec nie bede jej zabierac do innego hotelu. Poczekamy na chetnych do ogloszen i do oplacania Inki hotelu, jak nie znajdzie ds do konca roku, w tej chwili to ja poprosilam Alicje o jej oglaszanie, czekamy na kolejna osobe, chetna do ogloszen. Ci ktorzy ja wyciagali i umiescili w hotelu u Lilki dawno ja olali. Systematycznie tylko skarbnik uzupelnial wpisy z wplatami deklarowiczow. Mialam przeniesc Inke do innego hotelu, ale nie bede uczyc nieodpowiedzialnosci bezmyslnych.
-
[quote name='nescca']Nie zgadzam się z opinią adajeje. Jestem wręcz nią zszokowana. W hoteliku u Lilki mamy swoje psy i bywamy tam bardzo często. Psy zawsze są radosne i kochające Lilke i Jej rodzinę ponad wszystko. Mimo ogromnego wybiegu codziennie dwa razy chodza do lasu.Osoby które przywiozły Inke widziały warunki tam panujace i były wręcz nimi zachwycone. Lilka nikogo nie oszukuje że boksy są zewnętrzne...że to nie hotelik domowy. Uważam ,że oczernianie Jej jest bardzo nie na miejscu. mimo ciężkiej choroby Lilki która trwala dość długo komfort zycia psów nie uległ pogorszeniu. Codzienne spacery i regularne posiłki miały zapewnione..... czasem i myśmy w tym pomagały. Kiedy Inka trafiła do hotelu była nieufnym i niepewnym psem. Jako pierwszego pokochała Lilki męża....do dziś jest Jego pupilka. Mówi na Nią Czekoladka. Inka czuje się tam dobrze i swobodnie..... ma swojego ukochanego Barika bez którego nie potrafi nawet się wysiusiać. I wzajemnie..... jeśli checie Ją zabrać to zabierajcie..... NIE PLUJCIE W TWARZ PORZĄDNYM LUDZIOM!!!! Jestem zniesmaczona i załamana tym co tu przeczytałam. Znam Inusię od kilku lat i to że jest "smutna" to zwykła bzdura!!! To bardzo radosny pies. A zarzut o rzekomo podłożony koc to już w ogóle bezczelność. Jeśli chcecie skrzywdzić psa....to zabierajcie Inkę.... ja zaraz wsadzę na Jej miejsce jakąś swoją biedę . Bynajmniej będę pewna ,że jest bezpieczna i zadbana. Jeśli ktokolwiek kto byl u Lilki potwierdzi zarzuty adajeje to uznam że chyba oślepłam..... bo ja tam nie widzę żadnych zaniedbań. A jeśli chodzi o zimno w mrozy.... to Lilka sama robiła Jej kubraki z własnych swetrów aby ta nie zmarzła..... trzeba było wysłać kubrak a nie oskarżać i szkalować. Dogomania.....dogomania. Już wiem czemu tutaj tak rzadko bywam!!![/QUOTE] ja stwierdzam fakty ktore widze, i mojego zdania nie zmienie. Nie pisalam nigdzie o znecaniu sie nad psem, ale o warunkach bytowania, i kazdy kto zna budowe psow i wie ze asty to psy bez podszerstka wie, ze te warunki uragaja psom tej rasy. Wiem ze jestes kolezanka Lilki i zostalas poproszona przez nia na watek, jesli twierdzisz ze warunki bytowania dla Inki sa wspaniale to gratuluje wiedzy i empatii dla psow. Dla mnie nie ma kolezanek w miejscach gdzie dzieje sie krzywda psom. Piszesz jak wiele dogomaniakow, Inka lubi meza Lilki, lubi przebywac z swoim kompanem Barikiem, czego oczywiscie nie kwestionuje, tylko ze tym mi oczu nie zamydlisz. Do kogo ten ton, zabierzcie sobie Inke, [B]KTO?[/B] Jak Cie pamiec myli lub czytasz tylko to co chcesz, to przypominam Ci ze ja nie jestem osoba odpowiedzialna za Inke. Do tej pory nie bylo Cie na watku, jakos nie probowalas oglaszac Inke, szukac jej sponsorow, za to przylecialas bronic warunkow panujacych w tym przybytku.
-
[quote name='hotel_lilki']Nie będę się tłumaczyć...tylko...szkoda że po trzech latach nagle nie podobają się warukami...tak myślałam, że kocyka się nie spodoba...to jest ulubione posłanie Inki i Barika i mają zmieniane posłania, na podłodze jest beton, a nad nimi jest dach, boki okryte przed deszczem i śniegiem...a na mrozy zakładm Ince sweterk...jak można pisać i bruzdzić nie będąc na miejscu...to jest z lekka oszczerstwo...albo nudy na kompie...[/QUOTE] Uwazasz ze nie masz sie z czego tlumaczyc, bo nie masz zadnych argumentw na Twoje zachowanie wzgledem ludzi ktorych oszukalas do ktorych i ja sie zaliczam bo bylam jedna z sponsorow Inki. Nie masz warunkow, dla psow starych schorowanych, krotkowlosych i gdybys na wzgledzie miala dobro psow to o tym fakcie powiadomila bys, kazdego kto powierzal Ci psa. To nie ja zadecydowalam o wyciagnieciu Inki, to nie ja poczuwalam sie do odpowiedzialnosci za nia. Mozesz byc pewna ze gdybym znala warunki panujace u Ciebie to nie czekala bym 3 lata. Majac na uwadze dobro zwierzat nie bede milczec w tym temacie.
-
Zastanawiam sie, czy osoby ktore tam byly nie widzialy tego? ze to warunki schroniskowe a nie hotel? Mnie wystarczyly zdjecia, zeby dojsc do tego wniosku. Jak mozna nie pokazac na dogo warunkow tam panujacych? Jaki cel maja osoby ktore byly na wizycie, i zrobily tylko fotki Inki po za hotelem a nie pokazaly warunkow w jakich sa tam trzymane psy. Przeciez gdybym to wiedziala wczesniej nie dopuscila by do tego zeby Inka spedzila tam zime. Nic dziwnego ze nie majac wiadomosci o zyciu Inki w tym pseudohotelu, wszyscy darczyncy sie wykruszyli. Mam nadzieje ze Ci co maja tam psy wyciagna z tego odpowiednie wnioski. Tyle afer bylo juz na dogo na temat hoteli, i ciagle dzieje sie to samo, wyciaganie psow do hoteli bez sprawdzenia warunkow bytowych. Ot dogomania, skladajaca sie z milosnikow psow.
-
O tak, te zdjecia sa o wiele lepsze do ogloszen. Niestety ja tez jestem lewa w robieniu dobrych fotek. Dziekujemy Lu_Gosiak. A Ty przypadkiem nie podebralas zdjec naszej Pumki, bo na jednej fotce Inka bardzo przypomina Pumke. Jeszcze jedna opinia na temat warunkow bytowych w hotelu/schronisku oplacanych przez naiwnych dogomaniakow. ale tak między nami to chyba trochę bez pojęcia o psach Ci ludzie co u nich jest Inka, kojec bez sensu totalnie ( zimny kojec na stare krótkowłose psy, u dołu drewniany - psy gryza i leja po tym bo nie wierze że samce nie zaznaczają terenu w zbiorowości psów wiec śmierdzi i ciężkie do utrzymania, od góry gdzie wieje i nawiewa w zimie śniegu akurat siatka zamiast dech,[B] a kocyki to po to żeby chyba zdjęcie zrobić [/B]bo na zimę to tylko po to żeby pies się przeziębił od nich bo nawilgnięte i mokre od wilgoci, jakiś bezsens, chyba za dużego doświadczenia nie mają lub po prostu to mają gdzieś :-( życzę Ince żeby znalazła dom jak najszybciej. No wlasnie jakimz trzeba byc naiwnym zeby myslec ze inni uwierza w te kocyki w kojcu.
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ada-jeje replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
kilka slow o Pumie witam, tak, dzwoniłam do nich ponownie i wszystko jak na razie OK. Do kota jest obojętna ( tak jak przypuszczałam w domu go ignoruje, natomiast na zewnątrz może za nim pobiec ale ich pies - gospodarz tez tak reaguje i kot wie że trzeba się ewakuować i wie gdzie w razie czego ). Do tego psiaka coraz śmielsza i co raz chętniej sama wychodź do ogrodu wiec wszystko wygląda jak na razie OK ( aż boje się cieszyć żeby nie zapeszyć ale strasznie się cieszę że Pumcia ma już swój dom, pewnie jeszcze trochę minie zanim zapomni o nas ale tam ma tyle atrakcji - pies, kot,dziecko i Pani która jest ciągle w domu wiec super że nie siedzi sama w domu a do tego ogród do biegania wiec czego chcieć więcej? ;-) mam obiecane fotki wiec jak coś tylko dostanę to prześlę niezwłocznie. Co do tej suczki Inki to urocza poczciwinka z niej chyba, ale na fotkach to warunki raczej schroniskowe niż hotelowe? :-( jak chce Pani ją u nas umieścić to oczywiście znajdziemy jej ciepły kącik, proszę tylko wcześniej dać znać kiedy, a jeśli w maju to po 6 maja, bo majowy weekend i mamy obłożenie spore.