Jump to content
Dogomania

Ada-jeje

Members
  • Posts

    17036
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Ada-jeje

  1. Masz racje, transparentnosc przeplywu kasy jest bardzo wazna, ale tak samo wazna jest odpowiedzialnosc za psa ktorego biore pod swoja opieke. Nie mozna Monice zarzucic cos w tym temacie. Zawsze jak bierze odpowiedzialnosc za psa to jezdzi z nim do weta, dba o niego i szuka mu domu (robi lub wykupuje ogloszenia) do momntu znalezienia DS dla swojego podopiecznego. Tego samego oczekuje sie od kazdego kto uwaza ze moze zaopiekowac sie schroniskowym psem. Zadalyscie pytanie na PW czy Fundacja przejmie pod opieke psa. Prosze zatem o wypowiedzi, jak sobie wyobrazacie wziecie pod opieke psa przez Fundacje, czego oczekujecie, jak by to malo wygladac? Lub czego oczekujecie od Moniki jako koordynatorki wolontariatu.
  2. [quote name='izek77']Ado to jest drugi worek dla chłopaka ,ale pierwszy był zakupiony za pieniądze bazarkowe .Ten worek zakupiłam i przywiozłam od naszego weta,fakturka będzie w przyszłym tygodniu ,postaram się ją sama wysłać by nie obciążać ich jeszcze wysyłaniem.[/QUOTE] Mam nadzieje ze watek bazarkowy jest zakonczony i rozliczony. Czekamy na fakture. Czy faktura bedzie platna przelewem, czy sama pokrylas zakup karmy a pieniazki powinny wrocic do Ciebie?
  3. NIE, nie i jeszcze raz nie, dobrze zrozumials i sluszna decyzje podjelyscie w tym przypadku. Nie jest mozliwe na odleglosc uzgadniac pilnych, natychmiastowych decyzji. Moze tylko zabraklo tej informacji na watku Gremlinka, ze taka decyzja zostala podjeta gdyz sytuacja tego wymagala. A kazdy kto ma empatie do zwierzat i zrozumienie do wyjatkowych sytuacji, zaakceptuje takie decyzje.
  4. [quote name='monika55']Coś sugerujesz szafra? Już wyjaśniam. Razem z shanti ustaliłyśmy, że nie wpłacimy tych pieniędzy na Fundację. Są nagłe przypadki w schronisku,kiedy trzeba ratować psiaka natychmiast i czasem ktoś faktury wystawić nie może. I zdarzył się przypadek następujący: http://www.dogomania.pl/forum/threads/242071-Kupka-zdredzonych-kłaków-nie-umarł-ma-dom Zobaczyłam psiaka w takim stanie - parwo Nie wierze ze Szafra cos sugeruje, raczej jest zdania ze wszystkich obowiazuje nas zasada ktora wspolnie ustalilysmy. Podjeta decyzja w sprawie Gremlinka byla sluszna, i potrzebna byla natychmiastowa pomoc, tylko lepiej zeby kazdy mogl przesledzic rozliczenie, jako ze pieniadze byly zbierane na publicznym forum. Tez jestem zdania ze nie wszystkie pieniadze powinny byc zbierane na konto Fundacji, gdyz nie na wszystko mozna otrzymac fakture/rachunek.
  5. NIE zapomnimy o tym przy wyborach nie tylko na PO ale takze na PSL. Mamy jednak dylemat, na kogo zaglosowac?
  6. [quote name='izek77']Karma zakupiona i dostarczona :) Cena karmy 230 zł ,fakturę wkleję jak tylko dostanę ja w swoje łapy .W przyszłym tygodniu mam po nią iść .[/QUOTE] Nie pamietam, czy to jest drugi worek karmy, czy pierwszy?
  7. Z wstepnego waszego opisu, wygladalo to na cos bardziej przerazajacego, byla mowa nawet o amputacji lapy, a wtedy widzialam tylko i wylacznie dabrowe Gornicza ale skoro nie jest az tak tragicznie to faktycznie nie ma potrzeby wiezienia psa do dabrowy i podnoszenia kosztow. trzeba sie sprezyc i oddac psa jak najszybciej na zabieg, podalam wstepna kwote 400 zl biorac pod uwage 10 dni w gabinecie, jednak widze ze za 10 dni to bedzie za malo bo dojda koszty zabiegu i RTG. Podajcie mi nr. tel do lecznicy, gdyz nie wystarcza tylko pisanie na dogo.
  8. [quote name='ZUZA1']Byłyśmy w lecznicy. Wet stwierdził, że rana nie wyglada najgorzej, chociaż jak dla mnie widok okropny.Na szczęście rana sie nie zakaziła. Trzeba jednak łapke dokładnie wygolić i ja zaopatrzyć. Próbował to zrobić, jednak psiaka bardzo bolało i skomlał. Powinno się więc podać mu narkozę , wtedy zaopatrzyć ranę i również dkładnie zbadać łapke. Być może jest uszkodzony nerw łokciowy, a być może Chip nie rusza łapką bo go bardzo boli. Wet mówił ,żeby rany nie przykrywać opatrunkiem , bo dostep powietrza pomaga w gojeniu. do tego jest jednak potrzebna czystość i sterylność. Jeśli sie zdecydujemy na proponowane leczenie to możemy psa zostawić w lecznicy. Stawka za dobę to 40 zł, pobyt z leczeniem. Nie do nas teraz należy decyzja. Zgodnie z zaleceniem weta rane zostawiłyśmy bez zabezpieczenia. Nalezy ją jednak smarować odpowiednimi lekami. Z tego co wiem wet Bartek zostawił w schronisku odpowiednie smarowidła[/QUOTE] Czy pytalyscie jak dlugo pies musi zostac w lecznicy, aby ewentualnie po wyleczeniu mogl wrocic do schroniska jak nie znajdziecie DT? lub w najgorszym wypadku hotel. Mam nadzieje ze wet w czasie narkozy zrobi tez RTG tej lapy. Kiedy zamierzacie oddac psiaka do lecznicy? Starajcie sie tez dalej zbierac pieniazki na fb bo mamy tylko ta jedna wplate, a rachunek za leczenie psiaka napewno nie bedzie mniejszy niz 400 zl. porozmawiajcie tez miedzy soba i uzgodnijcie o przesunieciu pieniazkow od psow ktore juz ich nie potrzebuja.
  9. Czy te pieniazki wplynely na konto Fundacji? bo jesli tak a sie nie pomylilam to znaczy ze Monika przeoczyla i nie dopisala do wplat. Jak wejdzie na dogo to skoryguje swoj blad.
  10. [quote name='shanti']Dziewczynka jedzie jutro do domu. Najpierw będzie szczepienie i rtg bioder, sterylka za dwa tygodnie, jesli nie będzie przeciwwskazań. To wyjątkowy wypadek i jeśli wet zaleca taką kolejność, nie ma sensu dłużej niż to konieczne trzymać jej w schronisku. Państwo lepiej się nią zajmą.[/QUOTE] Nie uwazasz ze suka w tej kolejnosci dostanie 2 narkozy? Oczywiscie zgadzam sie ze suka powinna jak najszybciej opuscic schronisko, skoro jest DS.
  11. wiesz od kogo a zwlaszcza date przekazania, jest mozliwe ze pomylka lezy po mojej stronie.
  12. [quote name='izek77']jeżeli można to pewnie ,ja sie naprawdę muszę jeszcze dużo uczyć[/QUOTE] sytuacja jest troche utrudniona i z mojej strony, bo juz nie mieszkam w Polsce a Ela u ktorej jest siedziba Fundacji pracuje na caly etat do tego wysyla wnioski o informacje publiczne, musi pilnowac terminowych spraw w sadach, skanowac dla mnie odpowiedzi, zebym mogla reagowac itd. Ale przy dobrej organizacji i wspolnym szanowaniu wzajemnego czasu wszystko da sie zrobic.
  13. [quote name='izek77']Ada cedujemy je na tego który najbardziej potrzebuje ...tak sobie myślę[/QUOTE] a skad wezmiesz pieniadze na transport? na chwile obecna zarowno na watkach sa niewykorzystane pieniadze a konto Fundacji tez nie jest puste.
  14. [quote name='izek77']Aduś zgadzam się musi być jasno ,serducho moje cała nasza kasa którą zebrałyśmy obojętnie czy z bazarków czy z innych rzeczy przeznaczonych na psiaki zawsze jest rozliczna zawsze mamy faktury ,no fakt czasem wkładane z opóznieniem mogę to tylko zrzucić na karb tego że najpierw psiaki potem cała reszta .Zmienimy to :) A tak swoją drogą dobrze że czasem chaos się robi przynajmniej wchodzisz i jest ciekawie :)[/QUOTE] Dzieki za komplement i za zrozumienie w wspołpracy. Izus jesli mozesz przekaz ta kase shanti, zebysmy wszyscy wiedzieli gdzie szukac kasy na paliwo w razie potrzeby, niech bedzie w schronisku. Wtedy na watku schroniskowym w pierwszym poscie bedziemy widziec kase na transport schroniskowych psiakow, o to samo prosze Szafre i Monikę rowniez zostal jej jakis grosz, bedziemy miec skarpete na transport, bez szukania.
  15. [quote name='izek77']ja mam jeszcze z 10 zł i grosik :)[/QUOTE] to mozna wykorzystac na paliwo dla psa w potrzebie, ale moje pytanie dotyczylo pieniedzy na koncie Fundacji.
  16. co robimy z pieniazkami ktore zostaly niewykorzystane dla Rockiego?
  17. [quote name='izek77']Aduś nie było ,raz była kupiona karma ale za pieniązki z Bazarku po Rocusiu ...karma była dla Pirata i Barrego .Za pieniążki z fundacji dziś zamówiłam po raz pierwszy coś dla chłopaka KARME GASTRO u naszego weta :) Już prosiłam Martę by wkleiła zdjecie faktury bo ja tępa baba jak mi sie skasował mój programik do zdjec to kaplica nie mogę wkleić nic:shake::oops::oops:[/QUOTE] ok, co sie stalo to sie nie odstanie, na przyszlosc prosze pamietac, o wspolpracy, nie stac mnie na to zebym siedziala kilka godzina na watkach jastrzebskich psiakow i prosila o wyjasnianie sytuacji. jesli tak bedzieicie postepowac, zbierac pieniazki na psiaki a pozniej one sobie wisza niewykorzystane to zapomnijcie na dluzsza mete o darczyncach. Pomyslcie same, jak to wy byscie wplacaly pieniadze na psy w potrzebie, a okazalo by sie ze te psy az tak pilnie tych pieniedzy nie potrzebowaly, a okazalo by sie ze za te pieniadze moglo by byc uratowane zycie niejednego psa, czy nadal wplacalybyscie takim osobom? bo ja nie.
  18. podajcie mi prosze link do watku Rockiego bo nie moge znalezc.
  19. Izus, a czy na Pirata nie bylo zadnych wydatkow?
  20. [quote name='ZUZA1']Tak wszystko trochę skomplikował ten weekend majowy. Wiekszosc gabinetów zamknieta, ale załatwiłysmy wizyte w " Wetce" w Jastrzębiu. Tam jest dyżur całodobowy i jutro wet psiaka przyjmie. Dopiero po tej wizycie napiszemy co dalej , jakie rokowania i oczywiście jakie koszty ewentualnego pobytu. Bedziemy negocjować.[/QUOTE] Jesli decydujecie sie na niesprawdzony gabinet, to beze mnie i bez mojej pomocy. Kompletny brak myslenia o psie tylko o tym zeby bylo jak najwygodniej, pytanie tylko dla kogo. Fundacja nie bedzie pokrywac kosztow na niesprawdzone gabinety, to juz tez przerabialam. Skoro o wszystkim chcecie decydowac same to ja oczywiscie nie mam nic przeciwko temu ale bez zbierania pieniedzy na konto fundacji. Fundacja to nie jest twor bezosobowy to ja osoba ktora ma prawo do takiego samego funkcjonowania w zyciu prywatnym jak kazda z was. kazda z was ma jednego lub dwoch podopiecznych pod soba a odemnie oczekujecie zebym poswiecala swoj czas tylko dlatego ze nie potraficie sie zorganizowac.
  21. [quote name='szafra']Twister :) Nie potrzebuje już niczego oprócz dobrej karmy i domu ! Pieniądze z licytacji na FB są u mnie - chciałam kupić za nie następny worek karmy dla niego. Bazarek chyba był dla Rockiego ??? To Iza :p - ale czy rozliczony to nie wiem. Czy były jeszcze inne bazarki tego nie potrafię powiedzieć.[/QUOTE] pisalam juz niejednokrotnie, ze z konta fundacyjnego nie moge pokrywac kosztow paliwa a wiadomo nie kazdego dzis stac na pokrycie takich kosztow. Karme mozna kupic z konta fundacji, bo bedzie faktura a z tych pieniedzy jesli bedzie taka potrzeba pokryjcie koszty transportu dla Chipa, ktory jak najszybciej musi sie znalezc w dobrej klinice jaka jest w dabrowie gorniczej. Albo wspolpracujemy ze soba albo jest to wolna amerykanka w ktorej ja nie biore udzialau. Psow w potrzebie sa tysiace a nie tylko w jastrzebskim schronisku, tym z poza schroniska w JZ gdzie opieka jest dobra tez trzeba pomoc.
  22. czy Pirat oprocz karmy juz nie potrzebuje zadnych uslug weta? Kto ma pieniadze z FB? nie pamietam tez kto i dla ktorego psa byl bazarek ktory do konca chyba tez nie ma rozliczenia. jesli mamy dalej wspopracowac, prosila bym ze wszystkie pieniazki ktore sa u prywatnych osob przekazac do Moniki i razem wspolnie bedziemy decydowac na co maja byc wydane. W pierwszej kolejnosci pieniadze te powinny byc wydane na transport psow jesli taka potrzeba zajdzie. i nie wazne ze sa to pieniadze zebrane dla konkretnego psa, bo wszystko co jest mozliwe zakupic na fakture mozna zakupic z konta fundacyjnego, czyli bedzie to zamiana, przesuniecie sumy z jednego watku na inny, a tam gdzie bedzie brak dopiszemy na koncie fundacji brakujaca kwote, pomimo ze taka nie wplynela. Latwo bedzie to tez dla mnie do ogarniecia.
  23. [quote name='alina71'][TABLE="width: 98%"] [TR] [TD][TABLE="width: 620"] [TR] [TD="bgcolor: #f2f2f2"][TABLE] [TR] [TD][TABLE="width: 100%"] [TR] [TD="bgcolor: #fff"][TABLE="width: 100%"] [TR] [TD]Ado staramy się wszytko ogarnąć ,sprawa jest świeża .Chip był zbadany przez naszego weta Marek go zawiózł zanim przywiózł go do schroniska Chłopak ma jakieś smarowidła i dostaje zastrzyki.,ale wszyscy wiemy że warunki w jakich przebywają psiaki w schronie są dalekie od ideału mimo wielkich starań naszych i pracowników.nasz wet nie ma szpitaliku więc szukamy miejsca w którym Chip będzie w miare czystym i sterylnym pomieszczeniu pod dobrą opieką ,nie negujemy tu profesjonalizmu naszego weta nam chodzi o to by psiak nie siedział w tym momencie w schroniskowym kojcu.dzwonimy od rana po róznych dobrych i sprawdzonych gabinetach które maja szpitalik .[/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/QUOTE] Chyba nie dokladnie przeczytalas mojego posta, podalam klinike w dabrowie gorniczej, sprawdzona przez ze mnie osobiscie, nie tylko z swoim prywatnym psem ale takze z psami z ulicy. ja zajmuje sie tym tematem juz 7 lat i to nie tylko na dogo ale rowniez dzialalam jak zdrowie mi na to pozwalalo w relau. Wiec nie rozumiem czego dalej szukasz, masz podanego linka do kontaktu, sytuacje juz wstepnie omowilam z osoba z recepcji, wystarczy powiedziec ze byl telefon w sprawie psa z jastrzebskiego schroniska przez przedstawicielke Fundacji Pro Animals. Dograc dowoz psa, do kliniki i napisac na watku ze taka decyzja zostala podjeta pies jedzie data.... a reszte bede omawiac z klinika. Monika mowila ze zostaly jakies grosze u niej, ktore mozna wykorzystac na paliwo, nie wiem czy do konca jest rozliczony bazarek, bo jesli nie to jest to dodatkowa kwota wlasnie na transport psa. Ja nie bardzo wiem co sie dzieje bo oprocz pytania czy mozecie podac konto fundacji reszta idzie jak po grudzie. Watki nie porozliczane, na niektorych watkach nie wiadomo co z psami? Opamietajcie sie, tego nie mozna nazwac wspolpraca a jedynie zalozeniem watku, pod wplywem emocji a jak juz emocja opdanie to zaczyna sie cisza i dalej idziemy zakladac nastepny watek. Czy na tym polega pomoc psom w szczegolnych i naglych przypadkach taki jak ten?
  24. [B]Pani zauważyła, że jak przy płocie są, że Roxy zaczyna biegać przy nim tak jakby odruchowo wzdłuż płotu. W te i z powrotem. Pewnie gdzieś w takim miejscu była zamknięta. [/B]potwierdzam, ja z takim psem przyjechalam do Berlina, warczala na wszystkich, kazdego przechodnia chciala zaatakowac, za kadym rowerem chciala biec do tego wszystko obszczekiwala. To sa psy podworkowe ale niestety niesocjlizowane, nie wyprowadzane na spacery do miasta. Pozniej dla psa jak juz znajdzie sie w sytuacji wyprowadzenia po za plot wszystko jest nieznane, a jest to spowodowane nowymi sytuacjami ktorych pies sie obawia, a jak sie boi to wiadomo chce atakowac. Ja wzielam tutaj treserke i 10 godzin pracy z psem w roznych sytuacjach. komenda 1 to jak wiemy siad, lezec i zostan, pozniej dalej krok po kroku az sie pies oswoi z nowymi sytacjami, nagradzamy tez psa jak zalapal komende, w celu utrwalenia.
  25. Super, musimy to zgrac i dopracowac, inaczej nie bede w stanie wspolpracowac na kazdym watku z kazdym z osobna. Kazda z was ktora zaklada watek prosze na niego poprosic Monike, prosze rowniez o wspolprace z Monika w pierwszej kolejnosci a ja jak bede potrzebowac dodatkowych informacji, ktorych Monika nie bedzie w stanie mi przekazac, to skontaktuje sie z zalozycielka watku przez PW. Jako Fundacja udzielilam konta fundacyjnego dla kazdego kto zalozy watek, ale rowniez skontaktuje sie z Monika, a ze mna w sytuacjach niezrozumialych dla was, w celu wyjasnienia i dopracowania. Wolna amerykanke przerabialam juz w Chrzanowie, nie wejde drugi raz do tej samej rzeki w JZ. Musicie zrozumiec ze tylko dobry przeplyw informacji jak rowniez dobra wspolpraca doprowadzi nas do celu i ulatwi kademu funkcjonowanie w zyciu prywatnym a zwierzeta na tym skorzystaja.
×
×
  • Create New...