-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Ada-jeje
-
Dorixx spokojna glowa, jestesmy wlascicielami Bory jako fundacja ale dla faceta to nie koniec sprawy, przeciez jako fundacja zlozylismy doniesienie na Policje i bedzie facet jeszcze odpowiadal byc moze przed sadem bo sprawa ta podlega pod kodeks wykroczen, i choc zrezygnowalismy z wydania decyzji przez Burmistrza Libiaza, choc z tym tez nie bylo by problemu po dzisiejszej rozmowie w UM to jednak nie zrezygnuje z doniesienia jakie zostalo zlozone na policji. Od czegos musimy zaczac gorzej tylko dla mnie jak bede musiala jako oskarzyciel posilkowy wystepowac bo tu jestem jeszcze daleko w polu, ale od czego doradcy z dogomani, napewno pomoga jesli zajdzie taka potrzeba.
-
Hanek nie bylysmy u ksiedza ale, wiem juz napewno ze tam pojdziemy, wiem juz napewno ze z poczatkiem marca jest zebranie soltysa z mieszkancami Metkowa na ktore to jestesmy zaproszone, wiem tez napewno ze nasza tam obecnosc jest obowiazkowa, dlatego przed zebraniem zlozymy wizyte ksiedzu i zapytamy czy moze uczestniczyc w tym zebraniu ale mysle ze chyba nie, poniewaz to co mam do powiedzenia na tym zebraniu koolidowala by z obecnoscia ksiedza.
-
To jestesmy wszyscy szczesliwi :loveu::loveu::loveu: i dla innych bid tez tylko takich domkow szukamy:multi::multi::multi:
-
[SIZE=4][B]BORA JUZ NASZA[/B][/SIZE] :loveu::loveu::loveu: obylo sie bez przymusu, mamy juz zrzeczenie sie wlasciela.:multi: Teraz pozostaja juz tylko wizyty u weta odkarmic kochana i wyleczyc, zaszepic, wysterylizowac, i pozostanie Bora u bardzo wspanialych ludzi ktorzy sie nia zaopiekowali, mial to byc DT a jest DS chociaz do calkowitego wyleczenia Bora pozostaje pod opieka fundacji. Brawo dla nowych wlascieli :klacz: takich ludzi potrzebujemy wokol siebie, ktorym los zwierzat nie jest obojetny i ktorzy maja cywilna odwage powiadomic o tym odpowiednie wladze nie obawiajac sie sasiadow.
-
Tengusia dawaj fotki :mad: pliss :angryy:
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Ada-jeje replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Zaglada tylko ze na spacer wyprowadzic nie moze :placz: -
Zadzwonie jutro do hurtowni do Zabierzowa i dowiem sie jak u nich wyglada sprawa dowozu, recepty jak wystawi wet to tez mozemy wykupic na fakture ale tylko te dla zwierzat i prosimy osoby ktore zaoferowaly kuwety jak rowniez lekarstwa dla ludzi o bezposrednie wyslanie paczki do tych panstwa a Ulka poda dane do wysylki na PW.
-
Tez bede sledzic ten watek, moze w koncu po jednej kropli uzbiera sie miarka, Krzyczki juz sa na tepecie, kolej na nastepna mordownie a jest ich cala chmara. Moze ktos w koncu napisze o jednym schronie z ktorego by mozna brac wzor. Bo podejrzewam ze takich nie ma a jesli sa to dlaczego sie ukrywaja i nie pomagaja w walce z tymi mordowniami pokazujac tym samym ze jednak mozna inaczej.
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Ada-jeje replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
giselle do okreslenia rasy to trzeba tu Uke sciagnac, ona jest w te gierki dobra :loveu: zas my mozemy sobie rese podac w okreslaniu ras.:angryy: -
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Ada-jeje replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Giselle piekne bestyjki to malo powiedziane, one sa cudowne przytulanki zwlaszcza jak ci morde liza.:angryy: Pamietam swojego jak jeszcze byl szczeniorem, zalowalismy pozniej ze nie nazwalismy go Lizak. Ale ten biedny ONek tez mi do serca przypadl. :roll: Pytanie tylko ktory nam w sercach nie zapada? -
Szczeniaki w skarpetkach po matce ON. --> WSZYSTKIE W NOWYCH DOMKACH :)
Ada-jeje replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Czyli ten dobrze nam znany to chyba dobry gagatek, biedny synus :mad: co to go zona zostawila. -
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Ada-jeje replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Czy to mnie sie wydaje ze sunia ma blizny na mordce, czy tez to tak swiatlo pdalo. -
Szczeniaki w skarpetkach po matce ON. --> WSZYSTKIE W NOWYCH DOMKACH :)
Ada-jeje replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Aaaaaaa to tak to to wyglada, w takim razie jak juz wydamy szczeniaki to sie za sunie wezmiemy bo juz teraz jestem pewna ze bylo to mydlenie nam oczu. Zreszta na Slaska tez trzeba sie w koncu wybrac i powiedziec co o tym wszystkim myslimy. A najchetniej to w tej chwili chcialabym wiedziec kto jest ich szefem, chociaz mozna by rowniez tam kogo innego poslac tylko ze to juz chyba za pozno bo o tej porze to napewno tam juz sladu po nich nie ma. A ciekawa jestem kto jutro sunie nakarmi? Mieli psy chociaz wode jak tam bylas i czy nie odnioslas takiego wrazenia ze one sa dzis glodne?