-
Posts
340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nanka
-
[quote name='majafaja']dziewczyny, a jak sunia trafila do schronu ?????? czemu sie tam w ogole znalazla? cos wiadomo?[/quote] Ja nie wiem, może Julka wie.
-
justynavege, największy problem w tym, że ona nie ma czasu. na pierwszej stronie ktoś proponował 50 zł miesięcznie na hotelik. jeszcze nic nie jest pewne, i nie wiadomo ile to będzie kosztować. prawdopodobnie będą to koszty jedzenia + ew. weta.
-
no to teraz siedzę i wysyłam PM do tych dogomaniaków, co się napatoczą. [B][COLOR=Black]ELDORA [I]UMIERA[/I]!![/COLOR][/B]
-
dziękuję wszystkim cioteczkom!! :) na moje pytanie czy mogę wykorzystać zdjęcia ze strony do założenia wątku Julia odpowiedziała: [quote name='julia.zuzanna']tak, ale warto by było coś dołożyć bardziej chwytającego za serce jeszcze jedno - sunia ma 12 lat, dopiero dzisiaj uzupełniłam dane, bo dostałam karty[/quote] ja już nie wiem co robić :roll: ona na prawdę jest w [B][COLOR=Red]BARDZO[/COLOR] [/B]pilnej potrzebie!! w każdej chwili może odejść... chyba zaraz porozsyłam linka do tego wątku wszystkim dogomaniakom co się napatoczą...
-
kto poogłasza Eldorę! to [B]BARDZO[/B] pilne!
-
Są a jakby ich nie było-Pomózcie może wspólnymi siłami zmienimy ich los
Nanka replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Eldora, też zapomniana [B][COLOR=Red]UMIERA W SCHRONIE[COLOR=SeaGreen]!![COLOR=Black] [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5103232[/URL] -
[quote name='julia.zuzanna']i czy ktoś mógłby zrobić jej allegro? oczywiście ja mogę, tylko czy mogę wykorzystać opis? w miarę szybko, gdyż codziennie widząc ją w boksie coraz bardziej się boję, że każdego następnego dnia może być już za późno... :-?[/quote] jasne, opis jest do ogłoszeń właśnie :) już wstawiam zdjęcia. dzięki lupe za banerki!
-
[B]KTO TAK CIĘ SKRZYWDZIŁ, ZA KIM TAK TĘSKNISZ ELDORA?[/B] [SIZE=1]Stary pies zmienia podejście człowieka do życia. Lisek dal mi chyba więcej niż ja jemu. Po prosto był przy mnie bez względu na wszystko. Dal mi taką bezinteresowną, taką szczerą, taką miłość na zawsze. Może nie wyrażał tego jak młody pies skacząc i łasząc się widząc mnie ale widziałam to w jego oczach. Wystarczyło jego nieśmiałe merdnięcie ogonem, które więcej wyrażało niż harce młodego psiaka. Nie musiał - a jednak od pierwszej nocy po przyjeździe do domu - spal zawsze przy moim łóżku. Zosia, dogomania.pl[/SIZE] Dzień podobny do dnia... Dookoła skowyczenia, rozdzierające serce żałosne prośby o dotyk, zainteresowanie, odgłosy walk na śmierć i życie; czasami pożegnalne - kierowane w pustkę, ostatnie skomlenia odchodzących w samotności schroniskowych psów. A pośród tego dramatu ona. Delikatna, zagubiona, porzucona po latach jak niepotrzebny przedmiot. Jest w schronisku krótko, ale już się już poddała, życie w schronisku złamało kolejnego psa, skazało go na cierpienie i odebrało chęć do życia. Weszła moment oczekiwania... ucieczki od tej beznadziei, samotności i okrutnego, pełnego bólu i psychicznych cierpień życia. Tak odchodzi wiele psów w schroniskach. Gdzie się podziało ludzkie serce, które Eldora tak kochała? Przez 12 lat była czyimś cieniem, człowiek był dla niej codzienną radością, wokół niego kłębiły się setki jej myśli, wpatrywała się w niego z miłością. Przeżyli wspólnie tyle radości, smutków – różnie bywało. Była cząstka czyjegoś życia... Dziś Eldora umiera w schronisku, umiera z tęsknoty za człowiekiem. Nie robi nic; całymi dniami leży zrezygnowana, nieobecna. To wyjątkowo delikatna suczka, jej widok powoduje, że serca wolontariuszy rozpadają się na kawałki. Trudno jest prosi o dom dla starego psa... Trudno ubrać kłębiące się w zatroskanej głowie myśli w odpowiednie słowa, wyważyć racjonalne argumenty... Doskonale wiemy, że wszyscy poszukują młodego, wesołego, najlepiej rasowego pupila. Ale Nie możemy przejść obojętnie wobec przejmującego spojrzeniu porzuconego, niekochanego psa. Podejmujemy wezwanie i prosimy za Eldorę o nowy, kochający dom!!! Niejednokrotnie przekonaliśmy się już, jak psy zmieniają się w nowych domach, jak znowu błyszczą im oczy, zmienia się wyraz pyska, zachowanie, jak wesoło wachlując ogonami, oznajmiają – JESTEM SZCZĘŚLIWY! I wiek nie ma tu nic do rzeczy. Mamy nadzieję, że jej historia poruszy wrażliwe serca i ktoś z Was poczuje, że pokochał okrutnie doświadczoną przez los sunię. Ona potrzebuje niewiele, przecież nie ma nic... Wystarczy miejsce w sercu i ciepły dotyk dłoni kochającego właściciela, który od czasu do czasu szepnie jej do ucha, że już dobrze, że nie musi się martwić, bo jest bezpieczna i tak zostanie. Przed Wami jeszcze kilka lat, wiele wspólnych spacerów, codziennych radości i smutków, tak zwyczajnie, jak to bywa w domu, gdzie zamieszkał psi ulubieniec. Bo Eldora mogłaby być takim ulubieńcem na pewno!!! Chociaż jeszcze o tym nie wie, ale Eldora czeka na nowy dom!!! Zadzwoń: 509 685 492 Eldora przebywa w łódzkim schronie: [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1171[/URL] Prosimy Cioteczki o pomoc, i ogłaszanie!! Eldora umiera w schronie :placz: [SIZE=1]tekst od Akuchy - dziękujemy! [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/41246480.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/41246476.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/41246477.jpg[/IMG] [/SIZE]
-
[quote name='Sonix']Nie mozna oszukiwać, jak ktos go wezmie i dowie sie, ze nigdy nie bedzie widzial, moze oddac go spowrotem. Ja bym go strasznie chciala, ale rodzice nie zgadzają sie na drugiego psa :placz:[/quote] ale on ma tylko problemy z widzeniem! chodzi normalnie, widzi tylko duże rzeczy, i tylko ich kontury. wet powiedział, że to skutki nie leczonej jaskry.
-
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
Ansa bez tymczasu nie ma szans na znalezienie domu... -
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Czarodziejka']Stosunek do kotów i do dzieci? Sterylizowana? Łagodna? Choroby?[/quote] koty i dzieci - brak możliwości sprawdzenia czy sterylizowana - z tego co wiem, nie łagodna - zrezygnowana, nie wychodzi z budy, więc nie wiem choroby - depresja -
i co tu robić? mama Karoliny, i Karolina zrobiły już chyba wszystko, co było można! Misiek był z telewizji, w radiu, w gazecie. jego plakaty są dosłowne wszędzie! nie wiem jak Karolina, ale jej mama jest już kompletnie załamana :-( kiedy spotkałam ją w niedzielę, znowu płakała :( psy prowadzą niewidomych, ale kiedy role mają się odwrócić - nie ma chętnego na poprowadzenie niewidomego psa...
-
Są a jakby ich nie było-Pomózcie może wspólnymi siłami zmienimy ich los
Nanka replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
hmm... może by kogoś poprosić o banerek? :) -
Są a jakby ich nie było-Pomózcie może wspólnymi siłami zmienimy ich los
Nanka replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
a Ansę tu wrzucisz? ona też jest zapomniana :-( -
Prawie husky... Już w SUPER EXTRA DOMKU!!!!<jupi> Hurrraa!!!
Nanka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
możecie kogoś o tekst poprosić :) ja na razie z plakatami nie dam rady - za tydzień wyjeżdżam do Włoch, i mam mnóstwo roboty :roll: -
Prawie husky... Już w SUPER EXTRA DOMKU!!!!<jupi> Hurrraa!!!
Nanka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
ja trzymam kciuki :kciuki: -
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
pokazuj się chociaż wirtualnie... -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
Nanka replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
ludzie są okropni... bo pies prowadzi ślepego człowieka. ale kiedy role się odwrócą... nie ma chętnych do prowadzenia ślepego psa :angryy: -
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
Ansa się pokazuje. kurcze... co z nią zrobić? nie mam żadnych pomysłów... boję się, że któregoś dnia po prostu zostanie zagryziona :-(