-
Posts
340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nanka
-
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
nie wiem jeszcze, bo ja bezpośrednio nie mam kontaktu z tą dziewczyną, a moja siostra śpi u babci. ale pewnie już ją wzięła :) -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
jeszcze u nich jest. trzymają ją w łazience, bo twierdzą, że jest poodkurzane, a ona linieje :angryy: jak wszystko pójdzie dobrze, to dzisiaj po południu zabierze ją koleżanka mojej siostry. na stałe, do domku z ogrodem. -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']Jeśli żadna z Was nie może jej tymczasowo wziąć, to może rozważcie hotelik na te parę dni... Czy kontaktowałyście się z Lucy* ? Ona jedzie w sobotę przez Łódź ale w niedzielę wraca do Katowic przez Łódź i może by zabrała sunię? Z Katowic do Krakowa już niedaleko, może ktoś z Katowic by ją mógł zawieźć albo umieścic w hotelu dopóki nie znajdzie się transport. Dziewczyny, nie pozwólcie, żeby drobiazgi stanęły na przeszkodzie uratowania tej biednej suni.[/quote] nie ma kasy na hotelik. to nie Lucy jedzie ale Kluska4 chyba, czy jakoś tak. skontaktowałam się z nią, ale nie wiem czy sunia lubi koty, ani co się z nią dzieje. wczoraj dzwoniłam do tych ludzi, ale nie odbierali domofonu, i nie wiem gdzie jest teraz sunia :shake: powinnam pojechać do schronu jutro, żeby sprawdzić czy ona tam jest, ale nie dam rady, w poniedziałek wyjeżdżam, i muszę się do tego wyjazdu przygotować. zresztą martwię się jeszcze bardziej, bo u nas w schronie nie przyjmują 'właścicielskich' psów, więc albo ją przywiązali do bramy, albo gdzieś wywieźli :angryy: -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
nikt nie może jej wziąć?? -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
podnosimy, bo ważne -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']To weźcie ją do siebie na parę dni, ktoś z łódzkich dogomaniaków. I napiszcie do Lucy, patrz post wyżej.[/quote] no właśnie cały problem polega na tym, że nit nie może jej wziąć nawet na parę dni. ja też nie :-( najpierw trzeba sprawdzić koty -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
nie jest w schronie, ale wyladuje tam jutro jak nic sie nie znajdzie a tak na marginesie to u nas w schronie nie mozna sprawdzic kotow -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
prosimy o DT w Łodzi -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
jeśli sunia zaakceptuje koty to jest dom ale nie wiem co ja mam teraz zrobić wziąć ją jutro, i sprawdzić koty? ale co potem?? -
Łódź - jutro młoda ONka ląduje w schronie/ Została !!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
jest dom stały dla suni w Krakowie, szukamy transportu Łódź - Kraków -
ja tu tak nie na temat, ale... kolejne ONkowe nieszczęście jutro ląduje w schronie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74342[/URL]
-
dzisiaj moja siostra znalazła błąkającą się po naszym osiedlu młodą ONkę. suńka miała na sobie kolczatkę i kaganiec, więc myślałyśmy że komuś po prostu uciekła, albo się zgubiła. pamiętałyśmy, że ta sunia wychodziła na spacer z takim małym chłopcem, ale nie wiedziałyśmy, gdzie on mieszka. moja siostra do wieczora chodziła po osiedlu i szukała właścicieli. w końcu się znaleźli - sunia wbiegła do klatki, do otwartych drzwi mieszkania. siostra szła w stronę domu, kiedy dogonił ją ten mały chłopiec. zapytał się, czy nie chce może psa, bo oni jutro odwożą ją do schronu. powiedział, że rodzice kazali mu suńkę dzisiaj wypuścić (chyba mieli nadzieję, że ktoś ją weźmie) [IMG]http://niechcianeizapomniane.org/forum/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] sunia jest młoda, łagodna, zdrowa (ma tylko chore uszy, ale to jest drobiazg) jutro ląduje w schronie. może ktoś jednak może ją przetrzymać, chociaż na trochę?
-
wcześniej były cytaty z maili Pani zgłaszającej, teraz moriii z Fundacji Niechciane i Zapomniane. spróbować można, ale dobija mnie fakt, że w pewnym sensie musimy płacić komuś za zła traktowanie zwierzęcia :roll:
-
"Bez wyraźnych podstaw do odebrania psa tj. bez zagrożenia życia (to musi niestety być widoczne a nie przypuszczalne) nikt z nas nie jest w stanie odebrać właścicielowi zwierzaka:( No chyba że babka chce ją oddać, może wystarczy jakoś pogadać na spokojnie?" "Po pierwsze, trzeba skontaktować się z wetem który szył rane po dzgnięciu (choć wątpie aby chciał zeznawać, przecież już wtedy kiedy pies przyszedł do niego poraniony nożem powinien zawiadomić odpowiednie organy). Musi opisać co się stało. Czy właściciel przyznał się do winy? Generalnie, jeżeli pies w tym momencie [B]nie wygląda [/B]na skatowanego, zagłodzonego...nie ma podstaw do odebrania zwierzęcia-chyba że sami będa chcieli się go zrzec...niestety..takie mamy prawo."
-
jeśli dobrze zapamiętałam nick tej pani, to będę mieć jej adres mailowy
-
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Nanka replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
jaka duuuża rodzinka! :loveu: -
kciuki bardzo potrzebne. powstał problem. forum łódzkiego schronu zostało usunięte, lub też jest czasowo niedostępne (choć raczej to pierwsze). a ja przez forum kontaktowałam się z Panią zgłaszającą, tam w PW miałam adres pod którym przebywa sunia... a teraz wszystko zostało skasowane (?) poprosiłam Julię - admina o przywrócenie forum, zobaczymy co z tego wyniknie...
-
"Proszę o zabranie suni z uwagai na brak zainteresowania się nia przez właścicieli. Sunia jest niedorzywiona, często właściciele zapominają o wyprowadzaniu psa. Jest niezaszczepiona a u weterynarza była tylko wtedy jak ja ją zabrałam bo właściciel dźgnął ją nożem i nic z tym nie zrobił. Rana zarosła z sierścią w środku. Weterynarz musiał ją otwierać i zaszywać. Sunia jest na prawdę kochana a przez takich ludzi może długo nie pożyć. Brak szczepień umożliwia zarażenie si eróżnymi chorobami tym bardziej że na podwórku jest pełno bezpańskich i niezaszepionych kotów. A niedożywienie to kolejny argument."
-
dopiero jak będę wiedzieć co z odebraniem Burzy.
-
sunia wabi się Burza
-
akceptuje koty :)
-
jeszcze drugie ONkowe nieszczęście czeka na lotnisku w Łodzi :roll: DT jest od zaraz? :)
-
zapytałam się Fundacji Niechciane i Zapomniane czy mogliby odebrać sunię
-
Dziewczyna mówiła, że nie jest agresywna w stosunku do innych psów
-
świetnie! :) dzięki sugarr :loveu: potrzebny będzie transport do Krakowa?