-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shoggy
-
[quote name='bety']Przy karmieniu naturalnym należy pamiętać o kilku sprawach: - Surowe mięso jest najlepsze ale ... uważałabym jednak na kurczaki. Po pierwsze ze wzgędu na kości, po drugie na alergię, po trzecie na to czym są kurczaki karmione w dzisiejszych czasach.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Co do kosci z kurczkow. Ja je podaje na surowo, gotowane to zbojstwo. Jezeli chodzi o alergie to nie zaobserwowalem, nie mam z tym problemow. Probowalem znalezc szkielety z kurczakow hodowanych organicznie, nie moglem. Tez sie nad tym czym te kurczaki karmia nie raz zastanawialem. Ale coz, sami to jemy. Ja niewiele, nie lubie drobiu. Jednakze te szkielety moje psiaki dostaja najwyzej 4 razy w tygodniu.[/SIZE][/FONT] [quote]- Z jajkami surowymi też jest pewne przeciwwskazanie a dotyczy białka kurzego w którym znajduje się awidyna (unieczynnia biotynę). Gotowanie dezaktywuje awidynę.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]OK, wiec jak uwazasz? Podawac w calosci gotowane czy samo zoltko na surowo?[/SIZE][/FONT] [quote]- Ryby też powinno się gotować ze względu na występujący w ich mięsie enzym tiaminazę, który rozkłada tiaminę (wit. B1).[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Jezeli podaje ryby to sardynki z puszki, sa tu takie tanie w samej wodzie.[/SIZE][/FONT] [quote]- W niektórych przypadkach nie powinno się podawać mleka, ze względu na możliwość wystąpienia biegunki (psy nie przyswajają laktozy) - lepsze pod tym względem są produkty mlekopochodne (jogurty, sery). Niektóre psy jednak nie mają problemów żołądkowych po mleku, to zależy od ich organizmu więc jak lubią to nie ma problemu.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Ja mleka wcale nie podaje. Zauwaz ze w naturze, kiedy juz szczenie przestaje ssac pokarm matki nikt mu mleka nie podaje. [/SIZE][/FONT] [quote]- Nie poleca się także podawania roślin strączkowych (wzdęcia) i kapustnych (mają małą wartość odżywczą).[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]O straczkowych i kapuscie wiedzialem, tak samo ziemniaki, chce tu jeszcze podkreslic ze cebula jest w wiekszej ilosci dla psa zabojcza. Wlasciwie gdzies slyszalem ze dieta ziemniaczana moze byc uzyta w celu szybkiego odchudzenia psa. Zapelnia zoladek, a nie ma zadnych wartosci odzywczych, po prostu przez psa przelatuje. Zaznaczam ze nigdy sam tego nie stosowalem, a wiec nie moge reczyc za prawdziwosc tej wiadomosci. Zreszta moje dostaja bardzo malo jarzyn, tak od wielkiego dzwonu. Wlasciwie przewod pokarmowy miesozernych nie jest w stanie wyciagnac z zieleniny zadnych korzysci, zeby cos z tego bylo to trzeba zielenine miksowac. [/SIZE][/FONT] [quote]- Nie zaleca się podawania psom kości z drobiu, dziczyzny i wieprzowych - przy gryzieniu rozpadają się na ostre kawałki i kaleczą przewód pokarmowy.:nono:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Ja podaje, ale tylko i wylacznie [B]surowe.[/B] Wieprzowych i z dziczyzny nie daje, czasem jedynie kangurze mieso, ale SHoggy troche na to kreci nosem.[/SIZE][/FONT] [quote]Po ukończeniu 3 lat psy wogóle nie trawią kości i mogą one wywołać obstrukcje.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Ja podaje Sai ze wzgledu na jej wiek jedynie w minimalnych ilosciach, jako szczoteczke do zebow. Jak narazie nie zauwazylem u niej zatwardzenia.[/SIZE][/FONT] [quote]- Nie należy podawać psu słodyczy a zwłaszcza czekolady (w składzie ma związek działający na psy jak trucizna :angryy: - nie pamiętam jego nazwy:oops: ).[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Mniejsza z nazwa, najwazniejsze ze to trucizna i zeby zadnych slodyczy nie podawac. Oprocz tego slodycze powoduja roznego rodzaju alergie i egzemy. Sam sie na tym juz lata temu sparzylem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [quote]- Nie należy podawać także w dużych ilościach płatków owsianych - mają niodpowiedni (dla psów) stosunek wapnia do fosforu - może prowadzić do odwapnienia. - Po kaszy jęczmiennej często występują biegunki.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]O tym tez nie wiedzialem, jezeli daje kasze to gryczana. [/SIZE][/FONT] [quote]To tyle co mówią "mądre głowy" = żywieniowcy. :lol: Pozdrawiam :lol:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Czy jest na ten temat (diety naturalnej) wiele materialow po polsku? Ja wszystko co mam to po angielsku. Zajrzyj na ta stronke, adres rowniez podalem Iwonie. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [URL="http://www.rawmeatybones.com/"][B][FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]http://www.rawmeatybones.com/[/SIZE][/FONT][/B][/URL] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Iwona&Wiki']Koopki piękne (też oglądam kiedy tylko mam sposobność:evil_lol:) Jest taniej, więcej czasu i mniej nerwów kłopotu. Ale co najważniejsze - w końcu [B]jestem spokojna[/B], że jest zdrowo:multi:! Taką mam przynajmniej nadzieję:roll: :lol:![/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Jezeli daje Ci to spokoj ducha, to dobrze. Jezeli Wiki jest w dobrej kondycji (a ze zdjec mysle ze tak, piekny pies, siersc wyglada zdrowa) to tez dobrze. Nie jestem zadnym nawiedzonym ktory za wszelka cene usiluje kogos zmusic do przyjecia swego zdania. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Jednakze pare slow pod rozwage. Jak napisala Bety i ja sie z tym zgadzam, to skad wiesz ze w jedzeniu sa te same skladniki co na opakowaniu? W Stanach bylo pare ladnych afer zwiazanych z gotowa zywnoscia, nie wiem, podejrzewam ze u nas jest podobnie, rowniez nie wiem jak w Polsce, ale nie mysle zeby bylo o wiele inaczej. W dzisiejszym swiecie kazdy lupi jak moze. Sa afery zwiazane z ludzkim jedzeniem, ktore jednak podlega ostrzejszej kontroli niz jedzenie dla zwierzat. Chcialbym miec tyle wlosow na glowie ile razy widzialem dyrektorow roznych firm produkujacych przetwory zywnosciowe gimnastykujacych sie przed kamerami dlaczego cos w spisie na puszcze czy opakowaniu nie zgadza sie z analiza zawartosci. A jak podawane sa te spisy skladnikow, zaszyfrowane co najmniej Enigma, to "bez wodki nie rozbierosz". [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]W Stanach wykryto ze chlodnie nalezace do wytworcow sztucznego robia rundy po klinikach weterynaryjnych i zbieraja uspione psy i koty. Odpady z rzezni (to moze jeszcze nie jest najgorsze), zdechle zwierzeta z farm itp. Wszystko to potem idzie na przemial, po prostu trupy sa wrzucane w "tak jak stoja" w gigantyczne mielarki i "po ptokach". Niby potem jest to poddawane roznym procesom, ale sama wiesz jak to bylo z pasza dla bydla i choroba mad cow. Niby tez byla ta pasza poddawana roznym obrobkom. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Jezeli lubisz chrupki to wystrzegaj sie tych tanich, supermarketowych, poniewaz jako zrodla protein uzywaja soi, jest tansza od protein pochodzacych z miesa, jednakze produkty oparte na soi nie sa wskazane dla Akit. Nie zapominajmy ze psy sa miesozerne, a nie wszystkozerne lub roslinozerne. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Tak samo zwracaj uwage na zeby, kosc [B](W STANIE SUROWYM !!!) [/B]to najlepsza, naturalna szczoteczka do zebow (oczywiscie dla pieskow, ludziom nie polecam). Nigdy nie podawaj kosci gotowanych. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Rowniez nie nalezy zapominac ze wiekie firmy produkujace zwierzeca zywnosc doplacaja do studiow weterynaryjnych. Polecam ksiazke australijskiego weterynarza Tom Lonsdale "Raw meaty bones". [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [URL="http://www.rawmeatybones.com/"][FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]http://www.rawmeatybones.com/[/SIZE][/FONT][/URL]
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Witam,[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Widze iz niektorzy z naszego grona maja problemy z kupnymi karmami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Moje Akitki sa utrzymywane na diecie jak najbardziej zblizonej do diety naturalnej, tj. takiej ktora bylaby im dostepna w naturze, gdyby nie byly zwierzetami domowymi. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Kiedy mialem swojego pierwszego psa, ONke, w Polsce nie byly modne (a chyba tez nieosiagalne) sztuczne karmy. Mama gotowala dla niej mieso (najczesciej konine bo byla wtedy najtansza) z kasza lub kluskami. Dostawala rowniez resztki z naszego jedzenia, od czasu do czasu surowe jajko i tran. Zdrowa byla jak kon. Zmarla majac 13 lat, a wlasciwie to trzeba ja bylo uspic z powodu raka glowy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Po niej byla okolo 10 letnia przerwa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Moj drugi pies, ON (na imie mial Bart), byl utrzymywany na tej samej diecie, jednakze rowniez dostawal surowe mieso i surowe kosci. Od czasu do czasu watrobe lub wolowe serce (surowe lub gotowane). Zmarl ze starosci w pieknym dla ON wieku 15 lat. Kiedy juz przestal chodzic i zaczal wydalac kal bez czucia uspilismy go. Rowniez zadnych alergii, problemow ze stolcem, nic. Jako ciekawostke podam, ze kiedys, kiedy byl jeszcze mlodym psem ogarnelo nas lenistwo, po co gotowac, po co porcjowac mieso, bawic sie z tym wszystkim, kiedy mozna kupic gotowe. No i zaczelismy kupowac puszki. Pewnego dnia zaobserwowalem go kiedy zalatwial sie na podworku. Cos mi sie nie spodobalo, podeszlem sprawdzic, wydzielina byla o konsystencji plynnego asfaltu i o takim samym kolorze. Natychmiast powrocilismy do domowej diety. Wszystko sie unormowalo. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Trzeci pies, mieszaniec, Benji, ta sama dieta, pies tryskal zdrowiem i witalnościa, podczas weterynaryjnych sprawdzianow lub szczepien wprawial weterynarzy w zachwyt. Na nieszczescie musielismy go uspic z powodu chorby w wieku 11 lat. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Sai i Shoggy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Dieta jak powyzej. Poniewaz sa karmione dwa razy dziennie ze wzgledu na niebezpieczenstwo skretu zoladka, o czym juz pisalem poprzednio omawiajac pobieznie ta dolegliwosc, dostaja kolo poludnia surowe szkielety kur. Shoggy poltora, Sai ze wzgledu na wiek i sklonnosc do otylosci jedynie pol. Rowniez 2-3 razy w tygodniu dostaja surowa kosc z miesem, surowe mieso lub serce. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Na obiad (wieczorem) przewaznie dostaja gotowane mieso z ryzem, kluskami lub kasza. Do tego czesto dodaje tran lub od czasu do czasu surowe jajko lub gotowane warzywa. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Psy nie maja zatwardzen ani rozwolnien, sa w swietnej kondycji, stolec jest stosunkowo maly (wedlug mnie oznacza to ze skladniki pozywienia zostaly dobrze zaabsorbowane przez organizm). Sa okazami zdrowia (poza wrodzona dolegliwoscia Shoggiego), kazda wizyta u weterynarza to pochwaly z powodu ich kondycji.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Byc moze sprawdzanie stolcu psa wyda sie komus smieszne, ale jego konsystencja i ilosc moze wiele nam powiedziec o zdrowiu. Spotkalem pare psow stale odzywianych puszkami i ich kal wygladem i wielkoscia przypomina krowi placek, a pies to nie krowa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Moje psy nigdy nie dostaja czekolady ani tez innych slodyczy. Te sa czesto powodem roznych alergii i innych chorob skory. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='donya'][B]Minusy[/B] - sierść w okresie wymiany sypie się straszliwie - silny, niezależny charakter - tendencja do dominacji - agresja wobec innych psów [B]Plusy[/B] - cichy stróż - lubi dość aktywny tryb życia ale jeżeli czasami np nie pójdzie na spacer to nie robi z tego problemu - kocha swoją rodzinę - czysty może jeszcze ktoś coś doda[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pomiedzy cechami wyszczegolnionymi przez Donye i Akitke nic dodac nic ujac. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]W stosunku do punktu 2 i 3 podanych przez Donye od siebie jedynie dodam (juz o tym pisalem poprzednio) ze w wyborze szczeniaka nalezy kierowac sie szczegolnie selektywnym wyborem hodowcy, ktory dba nie tylko o wyglad, ale rowniez o charakter rozmnazanych przez siebie psow. Niemniej wazny jest dobor osobowosci potencjalnego wlasciciela do generalnie ujetych wrodzonych cech Akity. Mysle ze teraz Silky bedzie szczesliwa. W sumie zgadzam sie z nia, ze nie ma sensu zapelniac schronisk. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Rowniez uwazam ze po [B]uwaznym[/B] przeczytaniu tego watku kazdy potencjalny nabywca bedzie mogl wysnuc wlasne wnioski.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='pola.1']Agappe racja,tak wlasnie jest!!!!!Ale napewno Latwiej jest wychowac suke niz psa.Wiem to z autopsji! Sunie sa bardziej rozsadne ,madrzejsze i chetne do ukladow.Natomiast taki meski psi nastolatek to istny dopus bozy.Mozna go okreslic tylko takim powiedzeniem '' ura bura szef podwora''.Zanim czlowiek mu wytlumaczy ze takiego zachowania nie toleruje,to normalnie mozna osiwiec!!!!A uwiez mi ja mam psa ktory jak na Akite jest wyjatkowo lagodny.No i trzeba przyznac ze suka jest od niego 1000 razy madrzejsza!!!!!!!!!! Co z tego ze on jest wielki i silny jak niedzwiedz ........i tak dziewczyny zadza!:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]O rany, czyzbym tu byl swiadkiem zenskiego szowinizmu???:evil_lol: [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Shoggiemu jak to czytal az sie slepia skrzyzowaly i jakos tak dziwnie prycha, ja juz wiem co to oznacza. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Shoggy jest wlasnie takim poznym meskim nastolatkiem i nie mam z nim zadnego klopotu. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Co do tych babskich rzadow to moj ojciec mial swietne powiedzenie: Mezczyzna jest zawsze glowa rodziny, a kobieta szyja, ktora ta glowa kreci jak chce. :eviltong: [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Akitka']Poza tym czasami sprawdza, czy jakiś zakaz aby na pewno się nie zmienił... :evil_lol: Wasze akity też tak mają?[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Sai przybyla do nas w wieku mniej wiecej 7 miesiecy, zadnych zniszczen. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Shoggy, 8 tygodni, pare dziur w ogrodzie, jakas rozbita doniczka, pogryziona koncowka od ogrodowego weza (czasem zapominalem ze takie rzeczy nalezy klasc poza zasiegiem ciekawskiej psiej mordki) i to chyba wszystko. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Zadne z nich nie ma szczegolnych tendencji do uciekania. Raz czy dwa Sai wybiegla przez nieopatrznie pozostawione otwarte drzwi frontowe. Daleko nie uciekla, ale to jak byla jeszcze bardzo mloda. Teraz otwarte drzwi jej szczegolnie nie interesuja. Shoggy zwial 2 razy przez otwarta furtke kiedy mial kilka miesiecy ale latwo dal sie zlapac na kielbase. Teraz tez sie nie rwie do wybiegania poza swoje terytorium.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Nie lubia byc zamykane w jednym z pokoi. Wola na podworku. Zauwazylem ze nie lubia malych, zamknietych pomieszczen. Nie beda spaly w naszych sypialniach, wola w korytarzu pod drzwiami. Ciekawostka: Sai spi pod drzwiami syna, Shoggy pod naszymi. Sai sie prawie u nas wychowala, ale jej "pierwszym po Bogu" jest zawsze syn. Kiedy on gdzies wyjezdza lub wychodzi ten zaszczyt splywa na mnie. Natomiast Shoggy nie odstepuje swego Daddy (mnie) prawie na krok. Czasem, kiedy sie duzo krece (np. z podworka do domu, tam i z powrotem) to az mi go zal. Ile razy on to swoje wielkie cielsko musi dzwignac. Zawsze mnie podglada co robie. Kiedys to mu nawet wiertarke chcialem w lapy wsadzic, niech sie nie tylko gapi, ale niech i cos zrobi. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Z posluszenstwem bywa roznie. Raz lepiej, raz gorzej, ale widze ze z wiekiem sie poprawia. Shoggy zna podstawowe komendy takie jak "siad", "lezec", "chodz tu", "zostan", "jedz", "nie wolno", "fuj, zostaw". Wiekszosc komend poparta jest "umowionymi" gestami, mysle ze tak lepiej rozumie co od niego chce. Zadnych "sztuczek" go nie uczylem, to co umie wystarcza nam do harmonijnego wspolzycia. Jedyne komendy ktore wykonuje nieomal natychmiastowo to siad i jedz. Reszta wymaga glebokiego namyslu i czasem po tym namysle propozycja zostaje odrzucona. Akity to psy myslace.;) [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]O ruchliwosci juz pisalem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Jedynymi cechami negatywnymi ktore zauwazam to upor i agresja w stosunku do innych zwierzat. Tresura musi byc przeprowadzana spokojnie i cierpliwie. Poniewaz to psy bardzo dumne i ponoc nigdy nie zapominaja i nie wybaczaja, bron Boze uzywac przemocy fizycznej. Podejscie musi byc psychologiczne, oparte na obopolnym szacunku (o rany, znowu mi sie tutaj to slowo "tabu" nawinelo, juz za to niezly oper zebralem, ale jednak jestem tak uparty jak moja ulubiona rasa). Moim zdaniem nie mozna pozwolic im "wlezc sobie na glowe", musza wiedziec co im wolno, a czego nie i to musi byc konsekwentie wymagane. Wszelkie granice musza byc od samego poczatku i wyraznie zaznaczone. Ogolnie z Akita nalezy postepowac wedlug australijskiego przyslowia: wiecej much sie zlapie na miod niz na ocet.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Szybko sie nudza, a wiec nie nalezy jednego cwiczenia powtarzac w nieskonczonosc. Jezeli cos nie wychodzi, lepiej to zostawic na potem i przejsc do czegos innego. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Nie znosza dobrze seperacji od swojej rodziny, ktos tu juz napisal iz Akita pozostawiona samej sobie, bez czestych kontaktow z czlowiekiem dziczeje. Te psy uwielbiaja byc blisko do wlasciciela i zauwazylem ze do lezenia obieraja sobie strategiczny punkt, z ktorego moga wszystko i wszystkich widziec. Akita zle traktowana lub trzymana na lancuchu moze przeobrazic sie w potwora nad ktorym nikt nie zapanuje. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Akita odpowiednio, z sercem, ale rowniez stanowczo prowadzona[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]jest najwspanialszym, iscie krolewskim psem i najlepszym, najwierniejszym przyjacielem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Iwona&Wiki'][B]Shoggy[/B], oczywiście, że ogladałam - sliczne są zabawowe zdjęcia Twoich Akit:loveu:! Pisząc o stadku myślałam o kilku akitach "w naturze":lol: czyli w plenerze! Nie wiem, czy widziałeś - były tu w galerii takie zdjęcia. Piękne!Wstawiane głównie przez Halne Wzgórza - naprawdę żal, że teraz nic tu nie pokazują:shake:, ale ostatnio Kasia i Łukasz też jakieś ładne wstawili:loveu:. Mnie po prostu zachwycają właśnie takie! A swoją drogą tak zastanawiam się, że chyba jeszcze nie widziałam stadkowych zdjęć AA:roll:! Może masz jakieś? No tak, bo u mnie trombita to po prostu ligawka:lol:. Słyszałam ją, ale nie potrafię w tej chwili powiedzić czy moja Wiki podobna ligawce. Słuchałam Twoich dźwieków- uff... Sai to istna perkusja;):lol:! Ślicznie.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]No widzisz, a mnie zawsze zdjecia Twojej Wiki na sniegu i w lesie az dech zapieraja. Niestety zdjec stadnych AA nie mam. U mnie trombita bo ja jestem rodem z Krakowa. ;) Sai jest wokalnie bardziej "akitowacie muzykalna" niz Shoggy, ona potrafi jakos tak dziwnie wplatac glebokie stekniecia w trabienie. To takie jakby basowe "U" z wydechem.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='donya']To mnie trochę pocieszyłaś ;) Patrząc na dwa moje rudzielce mam wrażenie, że mają wszystko i wszystkich w nosie.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Jakze typowe zachowanie Akity. One same wiedza gdzie i kiedy cos "smierdzi" i wtedy reaguja. Lepiej przedobrzyc w ostroznosci niz narobic sobie klopotu. Moje psy rowniez nie przejawiaja w normalnych warunkach agresji w stosunku do ludzi, ale tak samo jak Ty zamykam je gdy przychodzi ktos obcy.[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Silky'][FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Moja odpowiedź:[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][I]No i dałaś odpowiedź na wszystkie moje argumenty na raz tym jednym powyższym zdaniem. Jeżeli akita ma towarzystwo, to wiele problemów odpada. Nawet ten dotyczący ruchu. Sama akita nudzi się strasznie. I nie piszę tego na podstawie jednej sztuki jaką widziałam.[/I][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][I]Właściciel miał tak dość problemów, że zadzwonił do hodowcy i poprosił o radę. Dostał ją i kupił drugiego psa do pary-suczkę, i minęły problemy.[/I][/SIZE][/FONT] [I][FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Wierz mi lepiej aby ludzie znali za i przeciw bo psów w schronach mamy sporo. [/SIZE][/FONT][/I][/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Z cala pewnoscia napelnienie schronow jest niewskazane. Staram sie pisac prawde o mojej ukochanej rasie, nie chce widziec Akit w schronach. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Co do 2 psow:[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Piszesz prawde, ale to nie dotyczy jedynie Akit. Kazdy pies chowa sie lepiej jezeli mz towarzystwo drugiego psa i Akita tu wcale nie stanowi wyjatku. Jedynym problemem moze tu byc agresja, ale widze ze tutaj kilku osobom udalo sie to jakos bezbolesnie pogodzic. Ja mam 2 Akity nie dlatego ze tak chcialem, ale dlatego ze zostalem do tego zmuszony rodzinnymi okolicznosciami. Wolalbym jedna. Gdybym na to forum trafil 2 lata wczesniej i poznal sie z Bety, na pewno uniknalbym wielu klopotow, ale coz, co bylo a nie jest...[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Natomiast stanowczo nie zgadzam sie z Twoja opinia na temat wrodzonej "skocznosci" Akit (nie zaprzeczam ze moga istniec wyjatki) jak i rowniez z Twoja opinia na temat ich ruchliwosci. To sa psy nadzwyczaj leniwe, one wrecz nie lubia zbytniego wysilku. Kiedy patrze na ONke mojej corki to az mi sie wlos jezy. Co za niespozyta energia. Moze aportowac caly dzien, gonic, szalec, natomiast Shoggy po czterokrotnym przyniesieniu pileczki kladzie sie przy mnie i zadna ludzka sila go nie ruszy. Tak samo z zabawa: maksymalnie to okolo 5 minut a potem klap i juz lezy. Kiedy bawily sie z Bella (to ta ONka) bylo tak samo. Po pieciu minutach schodzil do parteru i koniec. Jednakze nie nalezy dac sie temu zwiesc. Kiedy Akita uzna za wskazane ze nalezy sie ruszac, to rusza sie z predkoscia swiatla. Sam to widzialem. I na to trzeba uwazac. Akita w ataku przechodzi od 0 do 100ki w ulamku sekundy. [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Ewwi']Witam, zdecydowałam się zarejestrowac tutaj i napisać, żeby rozwiać swoje wątpliwości dotyczące posiadania psa rasy akita inu. :) Wybraliśmy tę rasę, ponieważ odpowiada nam charakter tych psów, ich oddanie, to, że nadają się na psy obronne (wkrótce przeprowadzamy sie do domu z ogrodem), a jednocześnie nie są "obok" człowieka, tylko "z nim" (jeśli coś kręcę, proszę mnie poprawić).[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Witam,[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Wlasciwie nic nie krecisz, a ta sprawa obronnosci zostala juz omowiona tutaj przez innych. Jedynie dodam ze nie ma sensu potegowac tego co jest niejako naturalne bo mozna przedobrzyc. Niejako genetycznie agresja Akit jest ukierunkowana przeciwko innym zwierzetom, a nie ludziom, w przeciwienstwie ras takich jak ON czy Doberman. AKity sa to psy z natury odwazne i opiekuncze w stosunku do swojego terytorium z rowniez w stosunku do swojego "stadka" czy rodziny (jak kto woli).[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Obie Akity (wczesniej Sai, pozniej Shoggy) zdaly na celujaco praktyczny egzamin z obrony naszego domu, bez zadnego treningu w tym kierunku.[/SIZE][/FONT] [quote]Ponieważ byłby to nasz pierwszy pies, planujemy udać się z nim na szkolenie, żeby uniknąć ewentualnych błędów wychowawczych - dotychczasowa moja wiedza w tym względzie to tylko teoria :)[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Teoria tez jest wazna, szkolenie przez doswiadczonego tresera jest jak najbardziej pozadane, chocby przez to ze umozliwia od najwczesniejszych lat socjalizacje z pieskami innych ras.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [quote]Ostatnio trafiliśmy na zdjęcia akit długowłosych i przyznaję, że niesamowicie mi się one spodobały. Mam w związku z tym kilka pytań do opiekunów tych pięknych psów - jak jest z pielęgnacją sierści u odmiany długowłosej? Jest bardzo czasochłonna?[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Na to odpowiedziala juz Bety, ja swojego czesze raz - dwa razy w tygodniu. W moich warunkach (minimalna ilosc blota) nie czesto go kapie. Akity maja siersc niejako samooczyszczajaca, aczkolwiek jezeli pies jest wystawiany wyglada to chyba inaczej. Dlugowlose nie moga byc wystawiane, sa z punktu widzenia hodowli niepelnowartosciowe. Jak ktos juz wczesniej napisal, nie plac pelnej ceny za dlugowlosego szczeniaczka. Najlepiej tez wybierz dobra, najlepsza z mozliwej hodowle, ktorej wlasciciel nie rozmnaza psow jedynie ze wzgledu na wyglad, ale rowniez dba o charakter. To jest niezwykle wazne, a moze i najwazniejsze. Nie wiem jak sie to przedstawia w Polsce, ale w Aust. na rowni z wygladem oceniany jest charakter psa. I tak np. Akita ktora wdalaby sie w bojke na wystawie, zawarczala na sedziego itp. bylaby zdyskwalifikowana jako nadmiernie agresywna, na rowni z Akita ktora wykazala by sie plochliwoscia. [/SIZE][/FONT] [quote]W kilku miejscach przeczytałam ponadto, że akity długowłose mają często bardziej łagodny charakter. Czy to wykluczałoby 'użycie' takiego psa jako psa obronnego?[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Osobiscie nie zauwazylem roznicy w charakterze (mam i jedno i drugie). Jak juz pisalem, moj kudlaczek zdal celujaco egzamin z obrony domu, tak samo jak krotkowlosa suczka syna. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Na koniec: jezeli kiedykolwiek beda kupowal psa, to wiem ze bedzie to dlugowlosy Akita. Nic innego dla mnie nie istnieje. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]PS. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Mala rada, jesli mozna. Od poczatku kiedy Twoj pies przybedzie do domu ucz go (ja) ze wolno Ci jest dotykac wszystkich czesci jego (jej) ciala. Szczegolnie lapek, okolicy genitalii i odbytu oraz sprawdzania uzebienia. To wazne, poniewaz pozniej oszczedzi Ci to wiele klopotow u weta, a takze jezeli Ty sama bedziesz musiala cos przy piesku zrobic. Ja juz przy swoich robilem wszystko, poczawszy od obcinania pazurow, opatrywania skaleczen, przemywania oczu az do wycierania czy mycia tylka. Ale taka juz dola psiarza.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Silky']Raczej odradzam. Jednak jak już to suczkę. Głęboki wkopany płot w ziemię i najlepiej bardzo wysoki. Pokona każdą przeszkodę jak wyczuje cieczkę.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]To ze jeden pies skacze, to wcale nie oznacza ze wszystkie beda skakac. Mam dwa (psa i suczke) i zadne z nich nie przejawia nawet checi skakania. Ploty mam o normalnej tu gdzie mieszkam wysokosci, powiedzmy nieco ponizej 2 metrow, w ziemie wkopane moze na 20cm (tego typu ogrodzenia stosuje standardowo tu gdzie mieszkam). Nie ma zadnych szczegolnych zabezpieczen. Oczywiscie kazdy kto ma psa (kazdej rasy, a szczegolnie duzej) i ogrod po ktorym piesek sobie swobodnie hasa powinien miec podworko ogrodzone zeby sie psy po okolicy nie szwendaly. Historia Akit to psy mysliwskie i psy do walk psow, no i co nieco im z tego pozostalo. Dla moich Akit to co mniejsze na to trzeba polowac, a co jest psem to nieprzyjaciel. Jednakze to ostatnie moze byc znacznie zredukowane poprzez odpowiednia socjalizacje i tresure. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Przeskakiwanie plotow (sa pewne rasy majace predyspozycje do skakania, ale Akita do nich nie nalezy) najczesciej jest nauczane przez wlasciciela ktory uczy psa skakac przez przeszkody. W sumie mam doswiadczenie z 4 psami ktore swobodnie kursowaly pomiedzy wnetrzem domu i podworkiem (1 ON, 1 mieszaniec i 2 Akity) i nigdy nie mialem zadnych problemow z przeskakiwaniem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Oczywiscie zdarzaja sie psy ktore sa urodzonymi uciekinierami, ale to juz jest bardziej cecha osobowosci indywidualnego psa, a nie rasy. Rasowo biorac szczegolne predyspozycje do przeskakiwania plotow maja psy wywodzace sie z australijskich ras pasterskich. [/SIZE][/FONT] [quote]To rasa dla znawców i ludzi mających sporo czasu do poświęcania im.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]To prawda. Jednakze kiedy jeszcze pracowalismy (teraz jestem na rencie) ja z zona wychodzilem do pracy, dzieci do szkoly, a psy calkiem szczesliwie siedzialy sobie same przez 8 - 10 godzin dziennie. Jednakze po powrocie bylo mile powitanie i spacer.[/SIZE][/FONT] [quote]Prawdziwy miłośnik tej rasy poda Tobie wiele cech niestety negatywnych w tych pieskach.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Jedyna cecha zdecydowanie negatywna w mojej opinii jest wrodzona agresja w stosunku do innych zwierzat. Jakies inne? [/SIZE][/FONT] [quote]Ja obserwowałam je właśnie u zmajomych w domku jednorodzinnym. Po podwyższeniu płotu przeskakiwal po stojącym samochodzie . Szok.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]No tak, Akitom nie mozna zaprzeczyc inteligencji. Na temat skokow juz pisalem powyzej. Albo pies byl nauczony skakania, albo mial tendencje uciekinierskie, ktore jednak nie sa ogolnie wlasciwe tej rasie.[/SIZE][/FONT] [quote]Dobrze to przemyśl.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Oczywiscie. Kupno kazdego psa trzeba dobrze przemyslec, nie tylko Akity. Osobowosc wlasciciela musi byc dopasowana do osobowosci generalnie wlasciwej jakiejs rasie. Nie polecalbym kupna Akity osobie chwiejnej, slabej psychicznie, nie asertywnej. [/SIZE][/FONT] [quote]Rozmawiała z hodowcą jako koleżanka a nie potencjalny nabywca i stwierdził, że jest to rasa wymagająca sporo uwagi, czasu i ruchu.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Uwagi i czasu wymaga kazdy pies, nie tylko Akita. Natomiast co do ruchu jest to wierutna bzdura. Akity sa z natury leniwe i latwo przystosowuja sie do stylu zycia wlasciciela. Lubisz chodzic na dalekie spacery - fajnie, Akita tez pojdzie. Nie lubisz - tez dobrze, krotki wystarczy. Moje na chodza na spacery niezbyt czesto, wystarczy im zabawa i bieganie po podworku. [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='cavallo'][B]Akitka, [/B]a wiesz, że moja suczka zawsze podnosi nogę i obsikuje drzewa, murrki, kamyczki.....:evil_lol: Czytałam, że u suczek to jest oznaką dominatki, nie wiem, czy to prawda, ale Twoja Ambra dorasta i nabiera pewności siebie...:eviltong:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Moj Shoggy natomiast czasem siusia jak dziewczynka. Obserwowalem to zachowanie i zauwazylem ze tak sie zalatwia jedynie tam, gdzie przedtem sikala Sai. Tak jakby chcial pokryc jej mocz zapachem swojego moczu. Mysle ze jest to objaw wspolzawodnictwa u moich pieskow, po prostu uwaza ze znajduje sie na wyzszej niz Sai pozycji i jego zapach musi byc na wierzchu. Natomiast na spacerach robi to normalnie, tak jak natura przykazala. ;) [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Agappe']jak przychodze do domu i są goscie.. to Anata czeka aż sie rozbiorę, skacze na mnie b delikatnie (czasami potrafi się wrec zatrzymać w powietrzu), daje mi buzi, zeskakuje i leci po zabawke.. z zabawką w pysku przychodzi do mnie i zaczyna buczeć oraz trząść głową ;) na gosciach cała ta scenka zawze robi niesamowite wrażenie ;)[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Hmm... Shoggy robil identycznie to samo. Teraz juz nie robi, bo zabawek na podlodze nie ma :placz: zeby usunac przyczyne do awantur.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Natomiast oba pieski wykazuja jeszcze jedno zachowanie z ktorym sie w innych rasach nie spotkalem. Wlaza miedzy nogi... i siadaja. Sai przynajmniej robi to "prawidlowo", tzn. od tylu do przodu, zeby wystawic leb do pieszczot, natomiast Shoggy czsem sie pomyli i wlezie od przodu do tylu, tak ze jego glowa znajduje sie w niezbyt wygodnej do pieszczot pozycji. Czasem sie zorientuje i z glupia mina zmienia pozycje. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='cavallo'][B]Bety[/B], ja wiem, że niektórzy właściciele Akit są dumni ze swoich piesków (i mają rację)!:cool3: Nie patrzą więc łaskawym okiem na pieski w TYPIE:shake::shake: Nie chcę się pchać na siłę....:diabloti:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]A czemu tym sie przejmujesz? Niektorym ludziom to tytulomania zupelnie odbija. Juz spotkalem sie nawet z wypowiedzia, ze chocbys znal przodkow swojego psiaka nawet do 10 pokolenia wstecz, i nawet gdyby ci wszyscy przodkowie mieli rodowody, a Twoj nie ma, to jest to jedynie pies "w typie", a nie rasowy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Osoby tego pokroju musza zdac sobie sprawe z tego ze co kraj to obyczaj. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Np. tutaj, kiedy pies nie jest jakosci wystawowej lub hodowlanej (oznacza to ze ma dyskwalifikujacy blad) to albo nie dadza Ci wogole rodowodu, albo wpisuja szczeniaka na tzw. limited register, czyli takie jakby niepelne papiery z ktorymi nie mozesz psa wystawiac. Niektorzy jeszcze zadaja podpisania umowy ze do roku pies (suka) zostanie wysterylizowany. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Moj Shoggy nie posiada papierow, poniewaz jest dlugowlosy (blad dyskwalifikujacy). No i co z tego. Pochodzi od zarejestrowanego w zachodnio australijskim zwiazku kynologicznym hodowcy AA, z zarejestrowanej hodowli Aarak Akitas. Jego siostra poszla jako suczka hodowlana do znanej hodowli AA, Trezridge Akitas, a brat do Melbourne "na przyszlego championa". Zreszta Bety zna zarowno ta hodowle jak i hodowce. No to jak, SHoggy jest nierasowy a jedynie w typie? Czy to oznacza ze nie jest Akita? Nie wiem, moze technicznie tak, ale ze zdrowym rozsadkiem mi sie to nie za bardzo zgadza. [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='bety']Tu bym polemizowała, już nie raz widziałam jak Akita Jap. wszczyna bójkę pod ringiem, podczas gdy AA stoi i się gapi. :eviltong:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Doprawdy nie wiem. Tak zostalem przez niezwykle mila wlascicielke AJ poinformowany. Sam jeszcze nigdy zywej AJ na oczy nie widzialem. Nawet nie wiem czy tutaj jest jakas hodowla AJ, z tych co widzialem na Inecie to same AA. Wcale nie chcialem spowodowac jakies grandy wlasciciele AJ vs AA.[/SIZE][/FONT] [quote]Drugi błąd to taki, że psy nie zapoznały się na neutralnym terenie (takim którego oba nie znały).[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Masz tu 100% racji, byla to moja pomylka, trzeba ich bylo zapoznac gdzies w parku. Po prostu nie wiedzialem, popelnilem pomylke. Ale wiesz jak to jest: podniecenie, nowy szczeniaczek, syn na telefonie "o, tata ma szczeniaczka, czy moge przyjechac z Sai zeby sie zapoznaly" bez zastanowienia powiedzialem pewnie ze tak, no i stalo sie. W dodatku, tak jak pisalem, przy tym pierwszym spotkaniu Sai na niego zawarczala i postraszyla zebami. Shoggy sie nieco wystraszyl (nieco, bo do bojazliwych to on nie nalezy) i chyba sobie to dobrze zapamietal. Pewnie pomyslal: "poczekaj niech ja tylko dorosne. :evil_lol: "[/SIZE][/FONT] [quote]Sai znała Twój dom wcześniej i z tego co piszesz uznawała go za swój. Shoggy nie zna innego domu i też uznaje go za swój. Nawzajem traktują siebie jak intuzów. Nie wiem co Ci poradzić, czekaj, obserwuj i może nie wtrącaj się za często w ich kłótnie. W końcu może się dogadają po swojemu. :niewiem:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]No coz, nic innego mi nie pozostalo, chyba ze Sai sie przed ta proba sil znow wyprowadzi. Mysle ze wszyscy (wlacznie z Shoggy) odetchneliby z wielka ulga.[/SIZE][/FONT] [quote]Niestety tu nikt nie może być wyrocznią, nawet po zdrowych przodkach (do 20 pokolenia :p ) może urodzić się chory szczeniak. :shake:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]No i widzisz, ja o tym nawet nie wiedzialem, a wiec jednak jestes wyrocznia :lol: [/SIZE][/FONT] [quote]Mam nadzieję, że nas Mod :loveu: nie "wymorduje" :evil_lol: za tą "twórczość literacką" :evil_lol: Z góry przepraszam Moda za moje wywody. :oops:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]To Admin nie lubi jak sie duzo pisze? Myslalem ze wlasnie o to tu chodzi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Iwona&Wiki']Pisze dalej, bo rano bardzo spieszyłam sie i nie mogłam dokończyć. Tak, pięknie wygladają akity w parze, a w "stadku":loveu:! Po prostu cos wspaniałego:eviltong:. Zdarzały sie tu w galerii takie zdjęcia - śliczne:loveu:! Pojedyńcza akitka odpada;)![/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Ja tez zamiescilem pare zdjec Sai i Shoggy kiedy sie bawily. Teraz tez sie czasem bawia, ale rowniez czasem walcza. No coz, sam nie wiem. Ponoc JA sa mnie agresywne (dominujace) od AA. Z mojego doswiadczenia jak ktos nie chce miec klopotu to najlepiej miec jedna AA. [/SIZE][/FONT] [quote]Tak, Wiki dokładnie w taki sposób tarmosi:lol:. A dlaczego pytasz:roll:?[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Dla kazdego drapieznika zabawa jest jedynie przygotowaniem do zycia, do polowania. Wprawdzie nasze psieski nie musza polowac, ale instynkt pozostaje. Energiczne potrzasanie glowa z mala zdobycza (zajac, kot itp.) w pysku ma na celu usmiercenie tej ofiary poprzez zerwanie kregoslupa. Tutaj szmata czy zabawka jest czyms zastepczym. Akity w swojej dalekiej przeszlosci byly psami lowczymi. [/SIZE][/FONT] [quote]Wow, jak [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]trabita lub aborygenskie didgeridoo;):lol::lol::lol:! [FONT=Verdana][SIZE=2]Brzmi wspaniale,[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]ale jeszcze nie mam zielonego pojęcia co to:lol:! To moja chyba trabi mniej egzotycznie;):lol:![/quote][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]A moze nie? Trabita to to: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Trombita[/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]a wiec cos raczej swojskiego, natomiast dzwieki didge sa tutaj: [URL]http://www.didgeridoostore.com/soundsrhythms.html[/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Prosze szczegolnie sprawdzic dzwiek "The Hornblast or Toot". Szczegolnie Sai potrafi czasem cale koncerty wygrywac, wydajac z siebie na przemian dzwieki wysokie i niskie. Oba tez wydaja z siebie inne dzwieki, ktore jednak trudno przez internet zademonstrowac, jak przerozne "chrzakniecia", "odkaslywania", "chrumkania", nie mowiac juz o nieraz niezwykle donosnym chrapaniu. Kiedy klade sie spac, najpierw slysze tup, tup, tup, nastepnie potezne lup o podloge, po ktorym nastepuje wydobywajace sie gdzies z zoladka westchnienie, a po okolo 30 sec. glosne basowe chrapanie, wcale nie cichsze od chrapania czlowieka. Ciekawostka: Shoggy zawsze na noc uklada sie pod drzwiami mojej sypialni, a Sai pod drzwiami syna. Do sypialni jednak wchodzic nie chca. Zauwazylem ze moje psy nie lubia malych, zamknietych przestrzeni.[/SIZE][/FONT] [quote]Pewnie byłam niedoinformowana, ale kiedy myslałam o kupnie akity nie wiedziałam, ze dysplazja dotyczy tej rasy. Jak grom z jasnego nieba spadła na mnie ta informacja gdzies w połowie ubiegłego roku - no tak to przeciez duże piesy. Wystraszyłam się i czym predzej przebadałam Wiki - na szczęscie jest OK. Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale czy pisałeś, że Shoggiego czeka operacja tego prawego biodra:shake:?[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]No to sie ciesze z dobrych rezultatow Wiki. Mozliwe ze JA nie sa tak bardzo na ta chorobe poddatne. Wiele zalezy od hodowcy, jednakze nie wystarcza jedynie wyniki badan ojca i matki. Osiagalne powinny byc (i prezentowane potencjalnemu nabywcy) wyniki co najmniej 3 pokolen wstecz, po obu stronach. Geny potrafia platac dziwne figle, przeskakujac pokolenie lub nawet dwa. Tutaj chyba p. Bety moze byc wyrocznia. Rodzice Shoggy mieli zapisany wynik jako "good" (8), przecietna dla Akity jest 11.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Tak, Shoggy bedzie mial jeszcze jedno przeswietlenie w wieku 20 miesiecy (teraz ma 17) i wtedy bedzie podjeta decyzja. Jednakze moj wet stwierdzil ze prawie na 90% operacje bedzie musial miec, poniewaz ma luzne stawy. [/SIZE][/FONT]
-
Witam, Oczywiscie ze trzymanie Dingo w bloku jest ze wszech miar nie wskazane. Sa to dzikie zwierzeta i nawet w Australii, w niektorych stanach nie wolno ich trzymac w domu. I tak calkowity zakaz posiadania dingo obowiazuje w Pld. Australii, Queensland i Tasmanii. W Pln. Terytorium i Victorii nalezy miec specjalne zezwolenie. W Zachodniej Australii i NSW mozna posiadac dingo bez zadnych ograniczen. Nalezy rowniez wziac pod uwage to, ze w Aust. jedynie nieznaczna czesc ludnosci mieszka w blokach. Z reguly w blokach jest zakaz posiadania psow. Dingo nie jest idealnym zwierzeciem domowym. Powinien miec ogrodzone podworko, a plot powinien miec specjalne zakonczenia (uniemozliwiajace przeskakiwanie) i fundament uniemozliwiajacy podkop. Wlasciwie nigdy nie przestaje byc dzikim (milujacym wolnosc) zwierzeciem. Zachodze tu w glowe po co komus moze byc taki klopot? Nie dosc ze klopot dla wlasciciela, to unieszczesliwienie dla zwierzecia. Dingo nigdy nie bedzie psem pilnujacym ani obronnym, bo to nie lezy w jego naturze, chyba ze wymieszany z psem, a i wtedy nie mozna bedzie przewidziec jego reakcji. W typowej sytuacji, w momencie jakiegokolwiek zagrozenia, zgodnie z natura po prostu ucieknie. Niby to ladnie tak paradowac z dingo po ulicy, ale i tak 99 procent ludzi wezmie go za kundla. Z drugiej strony, w Polsce, jezeli ZOO sprzedaje, tzn. ze maja nadmiar. Jezeli nikt nie kupi to szczeniaki prawdopodobnie uspia. Co lepsze, trzymanie w domu czy to drugie, sam nie wiem. W Austr. trzymanie dingo w zamknietym domu byloby okrucienstwem, niech sobie lepiej zyje na wolnosci. Pozdrawiam
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Witam, i bardzo dziekuje za odpowiedz.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [quote name='Iwona&Wiki']Ale wydaje mi się, że przede wszystkim to nie należy dopuszczać do konfliktów czyli jak się da unikać sytuacji konfliktowych.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Tak robimy kiedy sie tylko da. Jedza osobno, jedno na podworku, drugie w domu. Kiedy podajemy jakis smakolyk to zawsze podajacy stoi pomiedzy nimi rozdzielajac je swoim cialem. Wyglada mi to na typowa walke o pozycje, zwiazane z dominacja. Czasem mam ochote sie miedzy nie nie wtracic, niech sobie ta walke rozstrzygna we wlasnym zakresie, raz na zawsze, to moze wtedy bedzie spokoj. Ale boje sie zeby sobie powazniejszej krzywdy nie narobily. [/SIZE][/FONT] [quote]A jeśli bójka wisi w powietrzu czyli jest jakaś sytuacja, kiedy zawsze się tłuką, to lepiej zasmyczyć i niech na odległość się postraszą i pokłócą. [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Tak, to rowniez zastosowalem, teraz oba pieski musza nosic w domu obroze. Tak jak poprzednio pisalem, ciezko te poldiableta przewidziec. Tzn. czasem uda sie w pore zauwazyc prowokacje i wtedy wkroczyc, ale nie zawsze.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Witam,[/SIZE][/FONT] [quote name='Iwona&Wiki']Dziekuję:loveu: Moją Wiki zawsze bardzo interesowały inne stworzenia. I dopóki to inne stworzenie nie ucieka, Wiki tylko z zainteresowaniem przygląda mu się.[/quote] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Bardzo sie ciesze ze Wam sie jakos to udaje. Zdjecia 2 Akitek piekne, zeby to moje poldiableta tak chcialy. [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Shoggy sie niczemu co zywe nie przyglada. Inne stworzonka to zywnosc na ktora trzeba zapolowac. W stosunku do naszych gosci jest bardzo przyjazny, radosnie ich wita, lubi sie bawic. Jednych lubi mniej innych wiecej. Np. nie lubi sasiada, nie przejawia w stosunku do niego agresji, ale tez go nie wita i brzydko na niego patrzy. Akity maja takie specjalne spojrzenie. Obcych na spacerze po prostu ignoruje.[/SIZE][/FONT] [quote]Domowa Kotę Wiki zna od dawna, w zasadzie od szczenięctwa. Od początku jeszcze jako szczeniak, zachęcała ją do zabawy. Bezskutecznie:evil_lol:. Kiedy Wiki wyrosła, Kota zaczęła byc ostrozniejsza. Teraz, kiedy Wiki biegnie do Koty, Kota ucieka. A Wiki goni:eviltong:. Od kiedy Kota zamieszkała u mnie w domu, codziennie urządzają mi galopady. Czasem mam wrażenie, że Kota sama prowokuje Wiki. Na szczęście już nie o 3-ciej nad ranem:lol:![/quote] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Na miejscu Koty to bym raczej Wiki nie prowokowal. [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Czy Wiki podczas zabawy, np. dorwawszy kawalek szmaty, zabawke itp. potrzasa energicznie tym przedmiotem? [/SIZE][/FONT] [quote]Nie wiem, czy moja Wiki trąbi na powitanie, ale rzeczywiście zanim rozpocznie powitalny taniec:loveu: wydaje z siebie radosne łłuuuuu:lol:! Czy to trąbienie:eviltong:?[/quote] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Tak, ja to nazywam trabieniem, poniewaz poza tym lluuu, potrafia tez wydac z siebie odglos niezwykle przypominajacy jakas wielka, basowa trabe. Czasem rowniez zabrzmi to tak jak trabita lub aborygenskie didgeridoo. [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3][FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Pani Iwono, co do socjalizacji, nie wiem, nasze psy znaja sie od najmlodszych lat. OK, oto historia:[/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Syn mieszka osobno, kupuje sobie psiaka (Sai). My mamy mieszanca Benji. Kiedy Sai ma mniej wiecej 7 miesiecy synowi sie „odwiduje” i wraca do domu, oczywiscie z Sai. Sai bez problemu dominuje Benji i jest on jej calkowicie podporzadkowany. Zreszta Sai boja sie wszystkie psy. Jako 7, 8 miesieczny szczeniak, kiedy zabieramy psy na psia plaze, Benji bez problemow bawil sie z kazdym psem. Natomiast Sai nie. Nie okazuje typowych objawow agresji (tzn. zjezona siersc, zeby itp.) , ale kiedy jakis psiak probowal sie do niej zblizyc stawala do niego bokiem z odwrocona w jego kierunku glowa i po prostu na niego patrzyla. Obcy pies, jakby zmrozony tym spojrzeniem zatrzymywal sie jakies dwa kroki od niej, odwracal sie i odchodzil. Sai i syn mieszkali u nas przez pare lat. Po pewnym czasie syn znajduje sobie dziewczyne i znow sie wyprowadza, tym razem juz podobno „na dobre”. Pare miesiecy po jego wyprowadzce Benji umiera ze starosci. [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Kiedys po powrocie z pracy moja zona stwierdzila ze ten dom jest strasznie pusty, nikt nie czeka i nie wita merdajac ogonem i tanczac. Zawsze mielismy w domu psiaka, jak tu teraz zyc bez pieska. Znajdujemy Shoggy. Nasza corka (nie mieszka z nami) ma ON starszego od Shoggy o jakis miesiac. Pieski sie spotykaja, szalencze zabawy, kochaja sie jak brat z siostra, razem chodzimy na spacery. Nie ma zadnych problemow. Pierwsze spotkanie z Sai (syn ja przywiozl zeby poznala nowego szczeniaczka) nie przebiega najlepiej. Probowal sie z nia bawic, ona pokazala mu zeby. Pozniej jakos lody zostaly przelamane i sie razem bawili (widac na zdjeciach). Shoggy ma juz chyba z siedem miesiecy, syn wraca do domu. Oczywiscie z Sai. Sai usiluje Shoggiego dominowac (tak jak dominowala Benji), ale Shoggy to nie Benji. Pierwszy raz rzuca sie na Sai majac okolo 9 miesiecy. Rozdzielamy. Stosunki Bella – Shoggy w dalszym ciagu jak najlepsze, ale musza zaprzestac owych szalenczych zabaw poniewaz u Shoggy pojawia sie dysplazja prawego biodra. Rowniez nastepuje koniec socjalizacji z innymi psami (szkolka) poniewaz wet zaleca oszczedzanie tej nogi. Jedynie krotkie spacery sa mozliwe. Stosunki pomiedzy Sai i SHoggy sa napiete. Sa nawzajem zazdrosne o pieszczoty, zabawki. Interweniujemy we wszystkie starcia. Sai juz mnie nawet ugryzla, nie jej wina, chciala ugryzc Shoggy, maja reka byla w zlym miejscu. Najgorsze jest to, ze Akity wlasciwie atakuja bez ostrzezenia. Z tego co widze nie ma tu psiego „rytualu” walki. Nie ma warczenia, jezenia siersci, podniesionego ogona, pokazywania zebow, ukladu warg, nic. Tylko bezglosny, blyskawiczny atak. Z tego co widze Sai jest strona prowokujaca, Shoggy atakujaca. Jedynym, najlepszym wyjsciem z sytuacji bylaby seperacja, ale jak na razie nie widze z tego wyjscia. [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Nie mysle zeby trzymanie dwoch AA w jednym domu bylo dobrym pomyslem. Ja zostalem do tego zmuszony okolicznosciami.[/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]No coz, moze ktos z Panstwa ma jakies pomysly.[/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT] [/SIZE][/FONT]
-
[quote name='bety']Ciekawa metoda odchowu szczeniąt - nie popieram i nie polecam. :shake:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]No wlasnie. Dlatego nie darze tego hodowcy nadmierna sympatia. Wiemy o kim mowimy. [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Ale po pierwsze to Shoggy zlapal nas za serce, a po drugie byl to jedyny miot Akit w calej Zachodniej Australii. Tzn. jedyny u zarejestrowanego w tutejszy zwiazku kynologicznym hodowcy, inne mioty byly w tym czasie osiagalne ale z pokatnych hodowli, a o takich slyszalem mrozace krew w zylach opwiesci. [/SIZE][/FONT] [quote]Mi jak widać udało się bez "darcia piór" :evil_lol: pogodzić ze sobą dwie suczki AA (różnica wieku między nimi to 5 lat) - mimo czarnowidztwa co poniektórych. Jakoś same pokojowo się dogadały a teraz poza sobą świata nie widzą. :loveu:[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]To w tej rasie ogromny sukces. Ja nie moge psa z suka (sterylizowana) pogodzic. On chce dominowac, ona nie chce sie poddac, tez chce dominowac, tancza taki szczegolny taniec ktory obserwuje. [/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Witam,[/SIZE][/FONT] [quote name='hackeradyn']Witam Bawie się z jamnikiem jak co dzien. Nagle pies dostaje drgawek. Niemal jak człowiek z padaczką. Nie potrafi utrzymac sie na lapach. Sliska powierzchnia (parkiet, bez dywanu), jamnik rzuca sie po podlodze. Nie moze chodzic. Caly drzy i wykonuje niekontrolowane ruchy. Jade z nim na pogotowie weterynaryjne. Przechodzi badania. Okazuje sie ze ma lekka niestrawnosc. Dostaje lek przeciwbolowy. Wszystko mija jak reka odjal. Przy kolejnych tego typu zachowaniach juz nie jezdzilem na pogotowie. Pies dostaje lek przeciwbolowy i znow jest normalnym psem. Diagnoza weterynarza: Histeria.[/quote] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Czy ten atak byl polaczony ze slinotokiem (piana), niekontrolowanym oddaniem kalu lub moczu? Czy po takim ataku pies wydaje sie jakby oglupialy, nie wiedzacy gdzie jest i co sie wkolo niego dzieje? Jezeli tego typu ataki sie powtarzaja proponuje przeprowadzic badanie na padaczke. [/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Witam[/SIZE][/FONT] [quote name='hackeradyn']Witam ponownie Dziekuje wszystkim za informacje. 2. Do co charakteru jamników. Moje inne jamniki byly bardzo odwaznymi psami. Pierwszy raz zetnalem sie z histeria u psa. Przewaga odwaznych nad histerykami 3:1. Setter tez nie jest tchorzem ani histerykiem. Stad trudno mi wyrokowac czy to normalne zachowanie u jamnikow czy tez nie. Mysle, ze to jest podobnie jak u ludzi. Iles tak histerykow przypada na ilus tam odwaznych i ilus przecietnbych.[/quote] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]W mojej opinii wlasnie trafil p. w samo sedno. Kazdy pies jest indywidualnoscia, rasa moze byc jedynie ogolnym wskaznikiem charakteru psa. Sa odwazne i bojazliwe wilczury czy Akity (ktore powinny odznaczac sie odwaga). Byc moze hodowca od ktorego tego psa p. kupil rozmnazal psiaki ktore pod wzgledem charakteru nie powinny byc rozmnazane. Wielu hodowcow zwraca nadmierna uwage na cechy fizyczne, a zapomina o charakterze jakim powinien odznaczac sie pies danej rasy. Stad biora sie psy nadmiernie agresywne lub nadmiernie bojazliwe. Z tego co przeczytalem p. piesek nie mial jakichs szczegolnych przejsc ktore mogly mu wypaczyc psychike. Trzeba nad nim pracowac, bojazliwosc mozna w znacznej mierze kontrolowac poprzez odpowiednio przeprowadzane znieczulenie na jakies bodzce. Championem Schutzhundu pewnie nigdy nie zostanie, ale troche sie moze uspokoic. [/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT='Franklin Gothic Medium'][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT]
-
Witam, Wspaniale zdjecia, wspanialy piesek. Z przodu bardziej kudlata od mojego Shoggiego. Jak Wy to Panie robicie ze Wasze Akitki godza sie z kotami? Ja mam klopoty zeby sie Akita z Akita zgodzily. Dla Shoggiego wszystko co mniejsze to zwierzyna lowna. I on wcale nie zartuje... Acha, jeszcze jedno pytanie. Czy p. Akity "trabia"? Np. na powitanie? Ja te przerozne wokalizacje Akit uwielbiam. A czy szczekaja? Np. Sai jest typowo po akiciemu cicha, uslyszec jej szczekanie to swieto. Natomiast Shoggy jest raczej szczekliwy. Podejrzewam ze to skutek przebywania w klatce do 8 tygodni wsrod psow innych, "szczekliwych" ras. Rowniez to, ze matka nie byla suczka hodowcy i zaraz po oszczenieniu sie (chyba 4 czy 6 tygodni) powrocila do swoich wlascicieli. Nie bylem z tego zbyt zadowolony, wierze ze matka powinna byc przy szczenietach co najmniej do 8 tygodni, czyli do tego czasu az znajda nawe domy. Pozdrawiam
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Witam,[/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=Franklin Gothic Medium][COLOR=red][SIZE=4]Nie wierzmy hodowcom (a raczej pseudo-hodowcom) ktorzy przy kupnie szczeniaka zapewniaja nas ze to schorzenie u Akit nie wystepuje.[/SIZE][/COLOR][/FONT][/CENTER] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Jak prawie kazda rasa duzych psow, Akity rowniez sa na ta chorobe podatne. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Celem zapoznania sie z powodami i mozliwym leczeniem tej choroby polecam bardzo dobra strone VetSerwis.pl[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][URL="http://www.vetserwis.pl/dysplazja.html"][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.vetserwis.pl/dysplazja.html[/COLOR][/SIZE][/URL][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Od siebie pragne jedynie dodac, ze podawanie mojemu Shoggiemu glukozaminy i chondorityny bardzo mu pomoglo. Mysle ze dzieki stosowania tego preparatu moze przetrwac do planowanej operacji bez utykania na prawa noge. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Podawanie psu witaminy C przy dyzplazji wzbudza wiele kontrowersji. Osobiscie, twierdzac ze „strzezonego Pan Bog strzeze” witaminy C nie uzywam. Watroba psa produkuje witamine C samoczynnie i dodawanie jej do pokarmu moze spowodowac przedawkowanie i zatrzymanie naturalnej produkcji tej witaminy przez organizm psa. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam[/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Witam,[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Soja nie jest wskazana w pokarmie Akity. Poniewaz wiekszosc tanich komercyjnych karm dla psow jako zrodlo protein uzywa soje ktora jest tansza od produktow miesnych, nie nalezy ich uzywac do karmienia Akity.[/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Rowniez cebula czy czosnek (w duzych ilosciach) sa bardzo szkodliwe. Ja uzywam zabek czosnku na 4 litrowy garnek gotowanego jedzenia dla moich psow. Moja malzonka twierdzi ze zapobiega to pchlom. Nie wiem czy ma to jakies naukowe podstawy, ale fakt faktem nasze psy nigdy nie maja pchel. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Nie mysle zeby samopoczucie i szczescie naszy pupili zbytnio ucierpialo jezeli nie beda dostawaly rodzynkow, winogron, czekolady (mleczna podobno jest OK), cukru czy kukurydzy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Wprawdzie np. trzy lub cztery winogrona chyba nie spowoduja natychmiastowej smierci psa, ale kto moze przewidziec reakcje po zjedzeniu calej kisci. W malych ilosciach te skladniki pokarmowe moga spowodowac u niektorych psow alergiczna reakcje, a w wiekszych ilosciach smiertelne zatrucie. [/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]Pozdrawiam [/SIZE][/FONT]