Jump to content
Dogomania

amelka0

Members
  • Posts

    1470
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amelka0

  1. Super,że już wkrótce ten dzień nadejdzie:multi::multi:!!
  2. Nikt nie każe Ci zamilknąć,ale nie było Cię na tym wątku i nagle wchodzisz i każesz,abym zrobiła jak Ty chcesz.Dać propozycje zawsze można,jestem otwarta,ale odrobina szacunku wobec drugiego człowieka,też jest wskazana. I jeśli ja mówię po raz kolejny,że[U][B] na razie[/B][/U] nie będę ludzi naciągać i brać pieniążki w ciemno,to wypadałoby to uszanować.A nie za wszelką cenę,kosztem psa,dążyć do pokazania swojej racji.Tym bardziej,że mówię że może później....nie zarzekam się,że jakby była konieczność np.za parę dni wyciągnąć ją,to zrobię to nawet za swoje pieniądze. Psa wykupić ze schornu to nie sztuka,ale decyzje trzeba dobrze przemyśleć,nie kierować się impulsem,na zasadzie.,że są chętni to niech dają a potem zobacze co zrobię z psem. Już Koksia mam na tymczasie 4m-ce ,Pan wyjeżdża i..........nie wiadomo co dalej. I [B]w przeciwieństwie tego co mi mówisz,że nie myślę przyszłościowo,chyba jednak myślę,dlatego jestem ostrożna.[/B] To wszystko co w tej sprawie mam do powiedzenia.Skupmy się na psie. [B]Przepraszam Cię Bursztynko[/B],że dałam się wciągnąć w tę dyskusję. Jeśli jest tu ktoś,kto po cichu czyta ten wątek i zastanawia się nad adopcją Bursztynki,proszę wybaczyć,ale psiak tu nie jest winny.
  3. Grewen,nie bądź uszczypliwa proszę,napisałam wyrażnie,że można mieć swoje zdanie i sugestie-nie wierzę, że tego nie doczytałaś-ale trzeba też liczyć się z innymi,jak ja po raz piąty mówię zę na razie zbiórki nie zrobię,to powinnaś to uszanować,bo jak na razie to ja mam wrażenie,że wszędzie Tobie trzeba przytakiwać i zgadzać się. A w gruncie rzeczy to ja nawet z Tobą się nie niezgodziłam,napisałam że nie teraz,ale mostów nie palę i jak będzie trzeba zrobię to. Ale najpierw muszę zobaczyć jak nam pójdzie z Lolusiem. Czy to źle że jesetm ostrożna i nie chcę być drugą dagą? A wątku nie powinnyśmy w kółko tak wałkować o tym samym chociażby dlatego.....że tylko 10% osób tu piszę,pozostałe 90%czyta a takie rozmowy tylko zniechęcają przyszłych właścicieli.
  4. Ale jak ja Cię proszę o nie wałkowanie tematu,to Ty powinnaś to uszanować,bo każdy ma swoje zdanie i ma prawo je wypowiedzieć,ale jak zaznaczam wyrażnie,że teraz zbiórki nie robię,choć nie wykluczam,że może kiedyś,to Grewen powinnaś to zrozumieć,ja też nie wchodzę do Twoich tematów i nie mówię co Ty masz zrobić.Owszem mozna coś zasugerować,ale trzeba też liczyć się z innymi,uszanować cudze zdanie,nie tylko ślepo dążyć do tego aby Twoje było"na wierzchu". Przepraszam,że tak mówie szczerz,ale ja w Twoich wątkach nie narzucam Ci co masz robić. Chcesz pomóc?Proszę,poogłaszaj Bursztynkę. Nie mozna zbierać na hotel,jak na razie nie wiadomo co to za hotel,czy faktycznie sa spacery,czy jest dobra opieka-nic!!
  5. Grewen,ale tak jak powiedziałam to jest nasz pierwszy pies(Loluś)wykupiony za cudze pienniądze,nie ma pewności że za pół roku czy rok,dalej będziemy mieć na niego pieniądze-nadwyżka teraz pochodzi od opłat dodatkowych,ale jak potem część się wycofa z problemem zostaniemy same-ja i Justine.Wiesz jak jest ludzie działają często w porywie serca,jak przy domkach,już jest pewien domek,deklaracje a nagle....się wycofują. Niestety ale pieniądze to duża odpowiedzialność zwłaszcza cudze. Ponadtto,zbierać na Bursztynkę a potem nie wziąć jej tylko dać na innego psa,to owszem,pewnie niektórym by nie robiło różnicy,ale znaleźli by się też tacy,którzy poczuli by się rozczarowani. Ja wiem jak jest z tymczasami,sama mam 4m-ce Koksika,którego wykupiłam ze schronu i dałam na tymczas a domku nie widać.Ale chociaż ma kontakt z człowiekiem i niestety coraz bardzie się przywiązuje.... Ja się nie narzekam,nie palę mostów za sobą,kto wie może jeszcze będę robić zbiórkę pieniążków,ale na razie nie i proszę nie wałkujmy już tego. Skupmy się raczej na ogłaszaniu Bursztynki,bo ona ma naprawdę mało ogłoszeń.
  6. A jednak jest to bardziej moja sprawa jak Twoja,Ty Grewen nawet nie znasz Bursztynki,nie wiesz w jakim jest stanie,a tak sie składa,że w lepszym niż była.Myślę przyszłościowo,tylko moze trochę bardziej od Ciebie znam życie,wiem jacy są ludzie.Powtarzam:wszystkie moje 13 psów dotąd wyadoptowałam sama,bez niczyjej pomocy,z Lolusiem była jedyna sytuacja,że był w tak tragicznym stanie,że musiałam zaryzykować i brać go.Bo to jednak jest ryzyko,jaką masz pewność,że te osoby,które deklarowały wpłaty,za 5m-cy czy za 2 lata wciaż będą płacić?? Nawet w pierwszym miesiącu nie wszystkie z osób,które się deklarowały, zapłaciły,choć parokrotnie powtarzałam,aby Tylko te osoby,które są pewne deklarowały się. Pozatym gdy będzie faktycznie trzeba to te 250 zł,sama mogę załażyć za Bursztynkę,czy innego pieska.A co do odzewu,to myślę,że jednak jakby co będzie duży,mam tu w końcu trochę przyjaciół i jak sama zauważyłaś nawet bez moje zbiórki chciały wpłacać. A takie mam zasady i tak zostałam wychowana,że nie będę brać pieniędzy na wyrost i proszę uszanuj to.
  7. Na zaś pieniążków nie będę zbierać-takie mam zasady. Jak będę potrzebować,wtedy dopiero uderzę na forum-jak z Lolusiem.
  8. Właśnie teraz jest zły na wszystkich. A Sunia co Jej Pani wzięła Sońka-ok12letniego głuchego pieska,co sie przewracał a nie chodził,to przez m-c sie do Pani nie odzywała, o podgryzaniu nie wspominając.A teraz co?Wspólne łoże mają:lol:
  9. Moniu nie dostałam,na prawdę,czyli nie doszedł. I mam pytanie,powiedzcie mi_Ci co mają Suczki-jak długo one mogą zostawać w domu same,chodzi mi o siuski.Pytam,bo pewna osoba chciałby wziąć sunię ale....nie wiem czy mogę Jej dac-bo ta Pani pracuje razem10 godzin.chciałabym pomóc następnej psince ze schronu,ale muszę być pewna. Proszę niech wypowiedzą się Ci co długo pracują i mają suczki.
  10. Szyszko,będziemy próbować,ale najpierw nie ukrywam,że trzeba ten hotelik poznać,wybadać. Ale najlepszy byłby płatny tymczas............
  11. [B]Doris[/B],przeslij mi tekst,to chociaż nie jestem zalogowana,to gdzies wstawię. I zapomniałam Ci powiedzieć-zostawiaj ich jak najczęściej samych,najpierw jak jesteś w domu,ale w innym pomieszczeniu a potem normalnie wychodź,nie bój się,one sobie nic nie zrobią-powiem wprost,one przy Tobie bardziej zaborcze są jak bez Ciebie,bo jest zazdrość o Ciebie.I absolutnie żadnego nie głaszcie na oczach drugiego.
  12. Monia,super ale się cieeeeeeeeeeeszę:multi::multi::multi::multi::multi::multi:!! Od dwóch dni tu na Ciebie czekam,a Ty nic,zadnego smsa nawet:mad:-nieładnie:diabloti:
  13. Uwierz mi Greven,wiem co robię,nie wezmę pieniążków na wyrost,jak będzie trzeba to w jeden dzień przelew przyjdzie-jak u Lolusia. I póki co zobaczymy jak z Lolusiem,jak Mu tam będzie,jak często będziemy Go odwiedzać,no i....czy w przyszłym miesiącu również zadeklarowane kwoty przyjdą.Bo nawet u Lolusia,chociaż sporo pieniążków przyszło,to jednak...nie wszyscy,którzy się deklarowali,a parę wpłat było jednorazowych-dodatkowych(których potem nie będzie),zobaczymy jak będzie w przyszłym miesiącu,bo ja wolę być jednak ostrożna.
  14. Tak Justynka,zgadzam się z Tobą,to jest chyba jedyny Pan,o którym można powiedzieć,że jest miły i wrażliwy(nie na pokaz ale na prawdę). I sam przeniósł psa,bez naszych walk i interencji. [B]Piesek jest w totalnej depresji,jak sam nie padnie to gu uśpią,jako,że nie daje sobie rady[/B]:shake::-(
  15. Dziewczyny i Chłopaki-dziękujemy za dobre serduszka,ale na razie nie wpłacajcie na hotel,dopiero dałyśmy tam Lolusia-musimy sie rozeznać co i jak-no i najlepiej jednak szukać domu tymczasowego,bo hotel daleko za Szczecinem i mamy problemy z transportem,a ona potrzebuje bardzo kontaktu z Człowiekiem.
  16. I do tego jeszcze sprytny,bo mi moi szpiedzy zkolei donieśli,że umiesz nawet dzikiego kotka szybko złapać na działce:cool1:
  17. Tak Lemoniadko,masz rację oczywiście.też tak uważam,wszystkie pieski ,które trafiają w to straszne miejsce są biedne.To że bardziej dominujące czy głośno szczekają,to taki ich sposób na przetrwanie.Ja im wszystkim życzę aby miały domek,choć oczywiście Guciu,jako że jest tu najdłużej to w pierwszej kolejności zasługuje na domek.Tym bardziej,że gdy jest przepełnienie ....to dla najdłuższych weteranów wielkie ryzyko,że będą musiały odejść:-(:-(
  18. Chwileczkę,chwileczkę,mali szpiedzy,sama to chciałam powiedzieć:mad:: A więc.........[SIZE=4][COLOR=Navy][B]ZEUSKA MA DOM:):):)!! ZABRAŁA JĄ MAMA MOJEJ KOLEŻANKI!![/B][/COLOR][/SIZE] Też mieszka na moim osiedlu,więc będę Ją widywać. Pani miała kiedyś pieska,który umarł i jak powiedziała,sunia przypomina Jej bardzo tamtego pieska.Faktycznie,ta wielkość,ta budowa,tylko Zeuska jest ciemnobrązowa a tamten piesio był czarny.Pani kocha zwierzaki,za pierwszym strasznie rozpaczała.I wzruszyła mnie,gdy powiedziała do suczki"[B]Ty jesteś samotna i ja jestem samotna,to będziemy sobie razem"[/B] I wiecie co Wam powiem??Gdy tylko została złapana i przyprowadzona do Pani,pokazać się,to....wcale się nie wyrywała,nie uciekała.Już znikł gdzieś ten mały,przestraszony dzikus.Co więcej sama nie chciała od Pani wyjść!! Co to oznacza??Że każdy pies,nawet wydawałoby się dziki,stroniący od ludzi potrzebuje miłości i ciepła.Sunia uciekała przed ludźmi bo....nie wiedziała czy jej nie skrzywdzą,wiedziała,że została na świecie sama i że sama musi o siebie zadbać,chronić się i troszczyć,jednak w głębi duszy jak każdy piesek marzyła o tym aby ktoś ją pokochał i dał Jej DOM!! [B] I bardzo dobrze,że Zuska była tak mądra i nieufna,[/B]bo dzięki temu nie wpadł ręce żadnego hycla,ani nikogo,kto chciałby Ją skrzywdzić.
  19. No nikt tutaj prawie nie zagląda:roll:,a szkoda,bo chciałam Wam coś powiedzieć:cool1:
  20. Śpij spokojnie Delfinko i bądź w końcu Szczęśliwa [*] [*] [*]
  21. Niestety,mam złą wiadomość poza Żółtym do boksu Gucia doszły dwa,dość ostre psy.Guciu jak tylko przyszłam przerażony żeby się im nie narazić....bo przecią on nie ma prawa do ludzi tylko one....:-(:-(wszedł do budy i nie chciał wyjść:-(:-(
  22. [SIZE=4][COLOR=SandyBrown][B]SUPER SARA MA DOM:multi::multi:!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  23. Witam Małgosiu. Jeżeli chodzi o adopcję wirtualną to nie wiem,trzeba by z nimi w biurze porozmawiać. Natomiast jesli chciałabyś pomóc-tek jak pisze Justine,zbieramy teraz pieniążki na Lolusia-pieska,którego dziś wyciągnęłyśmy ze schronu do hotelu(w mój podpis kliknij).Na ten miesiąc pieniążki są,ale czy uzbieramy pełną kwotę na następny-nie wiadomo.
  24. Widziałam dziś Bursztynkę,jak wyciągałyśmy Lolusia ze schronu.Była w budce schowana,pewnie tam się zaszyła w tych smutkach,ale jak tylko usłyszała nasze głosy,zaraz wyszła stanęła w tym kąciku przy kratach jak zawsze i pozwoliła się głaskać i miziać.To taka ufne i spragniona miłości sunia:-(,a nikt nie może jej tego dać:-( [B]Asior[/B] na razie wstrzymaj się z cegiełkami;),najpierw zobaczymy jak Lolusiowi będzie w tym hoteliku i się rozeznamy w sytuacji ponadto dla Bursztynki najlepszy byłby dom tymczasowy,bo o Ona jest strasznie spragniona kontaktu z człowiekiem:-(.
  25. Widziałam dziś śliczną Beję,naprawdę jest baaaardzo smutna ale strasznie przymilna,tak się wtulała w ręce Justyny:-(:-( Oh....szkoda Justynka,że Twoi rodzice sie nie zgadzają na drugiego psa,bo ja coś czuję że Bejka to Twój Pies.....
×
×
  • Create New...