Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. oj to niedobrze... Czy lekarz stwierdził, że z tą łapką trzeba sie skonsultować z ortopedą czy sama stwierdziłas, że nie ma co zwlekać z diagnozą? Oby to rzeczywiście nie było nic poważnego. Prześlij mi swój nr konta to przeleję jakąś kwotę na potrzeby maluchów. Trzeba chyba zaprosić dogomanię do Bąbelków.
  2. A jak łapki malutkiej? Może zrobić im bazarek imienny ( z jakimiś fajnymi zdjęciami) ?
  3. Obrzydlistwo bleee. A maluchy cudowne!!! Jak mała się porusza? Już nie popiskuje?
  4. Jak minął dzień? Jak sie czują bąbelki??? :)
  5. Martwię sie ta małą, jest słaba. Mazowszanko napisałaś, że one mają 6 mc.....
  6. A ja dziękuję dziewczynom, że zajęły się chłopakiem i znalazły mu taki wspaniały dom !!!!!! :)
  7. Oby sunieczka nie miała poważnego problemu z tymi łapkami...
  8. Nie wiem. Jutro jadą tam Marzena i Krysia, żeby sprawdzić jak to teraz wygląda. Zabiorą karmę dla szczeniaków i zobaczą czy maluchy będą ją jadły. Przez to, że działki są daleko i dziewczyny jeżdża tam tylko na weekendy to nic pewnego na razie nie wiadomo. Najważniejsze, żeby tych psiaków nikomu nie oddali. Rozmowy na ławeczce pod sklepem fajne są tylko na filmie.
  9. WPŁYNĘŁO 350 ZŁ DLA PSIEJ RODZINKI , DZIĘKUJĘ :) Olinek śliczny, taki błyszczący ale jeszcze musi się chyba przyzwyczaić. To kolejna zmiana miejsca w tak krótkim czasie. Chłopak nie wie, że to jego dom.
  10. Wiadomości wspaniałe. Czekam na zdjęcia :) Jutro sprawdzę konto i dam znać, czy pieniążki już wpłynęły
  11. W takim razie dziękuję bardzo w imieniu psiej rodzinki :)
  12. Anula, to prawda ,że będziemy miały sporo wydatków w związku z suczką i szczeniakami. Dziewczyny chcą suczce kupić jakąś budę i " wypożyczyć "ją facetom, żeby jej przypadkiem nie sprzedali. Mamusię trzeba w jakiś sposób złapać i wysterylizować. Szczeniaki też pochłoną trochę kasy . Naważniejsze żeby udało się to wszystko jakoś zorganizować. Moze 50zł zostaw na jakiegoś psa w hotelu a pieniążki od p. Zosi przeznaczymy nz suczkę i szczeniaki. Co Ty na to?
  13. To jest jedyne wyjście, oby się udało.
  14. Niestety, taka jest rzeczywistość... Zobaczymy co będzie za tydzień. Ciekawe co dobrego u Olinka :)
  15. Wiem ,że nie zbawię całego świata. Wiem jednak, że jeśli nie znajdę domu dla tych małych a zwłaszcza suni to to najdalej za rok będe miała kolejnę szczeniaki bo ona pójdzie do kolejnego pijaczka (oni bardzo lubią malutkie suczki).Oczywiście będzie na podwórzu , bo po co w domu, głodna itd. Krysia z Marzeną chcą przez wakacje oswoić sunię, tak aby ją złapać bez pomocy facetów i wysterylizować.
  16. Bo jest bardzo bojaźliwa, nie podchodzi i nie daje się złapać a jej panowie nie chcą współpracować a wręcz przeciwnie, oskarzali nas o to , że zabieramy psy po to żeby je usypiać. Więcej informacji o całej sytuacji jest na wątku Kulki
  17. wspaniale! Ale żebyśmy się nie nudziły, dziś dowiedziałam się, że córka Kulki (tej z wielkim guzem) urodziła trzy szczeniaczki. Dwa pieski i sunię. Mimo, że jeszcze karmi, jeden psiak już został oddany! Maluchy chyba samodzielnie jeszcze nie jedzą..... Ręce opadają.. Boję się, o pozostałe dwa maluszki zwłaszcza o malutk ą sunię. mały piesek sunieczka. Wydają się spore ale ich mama jest maleńka więc i one będą raczej małe. Facet trzyma ją w dłoniach. Już nie wiem co robić...
  18. Suczka jest łaciata, piesek czarny. Mama jest malutka , rozmiar S a one na zdjęciach wydają sie duże. Może przez tą sierść? Mają chyba ok. miesiąca. Od nich trudno się dowiedzieć. Sunia je karmi....
  19. szczeniaki mają CHYBA ok. miesiąca. Czy nam je wydadza zalezy od stopnia humoru i trzeźwości. Kiedy powiedza tak lub kiedy nikogo nie będzie trzeba je poprostu natychmiast zabierać w jakieś czekające miejsce. Mam zdjęcia szczeniaków, Marysiu przesłałam je Tobie . Jeśli masz możliwość to wstaw, bo mi się nie udaje. (Jeśli nie, wstawię dopiero jutro ) Okociła sięteż kotka, którą raz zgadzali się wydać do sterylizacji a za tydzień już nie.
  20. Suczka jest bardzo bojaźliwa, nie podchodzi. Dziś w obronie szczeniaków capnęła panią Anię. Gdyby była bardziej oswojona to byśmy ją poprostu zabrały i wysterylizowały. Pewnie nawet by się nie zorientowali, że jej przez jakiś czas nie było. Boję się o szczeniaki. Takie maluchy są narażone na wszystkie niebezpieczeństwa z kleszczami włącznie. Ten wydany maluch ma małe szanse na przeżycie. Nie są odrobaczone nie mówiąc o szczepieniach. Na razie możemy prosić żeby nikomu ich nie wydali i nakarmić sunię.
×
×
  • Create New...