czy naprawdę nikt nie może jej pomóc? A ten znajomy nie może jej przetrzymać? Powrót na wieś to dla niej śmierć. Jakiś banerek może ktoś powinien jej zrobić
nikt do pieska nie zagląda a on niestety cały czas szuka domu. Pani zrezygnowała:shake:. Zniechęciły ją formalności, bo poczuła się jak potencjalna morderczyni psa. Szkoda, bo warunki tam miałby prawdopodobnie świetne.
Szukamy domku dla Tytusa