Dobry wieczór. Lubisia rośnie wszerz. Apetyt ma za dwa psy a bałagani przy tym straszliwie! Ryż jest w połowie kuchni i nawet w przedpokoju. Suche też kruszy na pół metra wokół miski:lol: Na szczęście nie broni jedzenia, tylko macha ogonkiem. W ogóle to taka radosna przylepa. Ludzie nie wiedzą co tracą. Jest kochana. Już wie, że nie musi się bać. Jak rozrabia, mąż udaje, że na nią krzyczy a ta się cieszy! Nakręca się jeszcze bardziej:evil_lol: