Mój mąż mówi, ze Lubisia to takie małe dziecko. Potrzebuje czułości, zabawy i zainteresowania. Pobroić tezlubi. Kiedy wracamy do domu ona najgłośniej krzyczy za drzwiami i najmocniej upomina sie o głaskANIE.
Dziś nie słyszałam!W ogóle ją rozpuscilismy. Biega, skacze, liże,gryzie palce nie pozwala się rano ubrać. Dziś bezczelnie ściągnęła mi kapcia z nogi i uciekła, zeby sobie zrobić z niego podwieczorek! Niewychowana pannica!;)
Najgorsze, ze tak naprawdę o nie wiem co mówić. Skóra, wychudzenie, pobudzenie! Kto weźmie takiego psa? Ciekawe jak teraz czuje się Dina i czy ta sterylizacja w czymkolwiek pomoże?
Kasy! Kasy! brak!