ona nie może być kotem wychodzącym. Tak jak ludzie niewidomi, musi miec raczej wszystko uporządkowane. Koleżanka na działce ma słaby zasięg, może uda jej się wejśc i coś napisac.
Nie wiem. Niewidome maluchy też sie bawią. Ona chyba czuje pod łapkami, że coś sie rusza. Może słyszy. To dobrze, że sie bawi . Mam dużo zdjęć z posłania, gdzie są wszystkie razem. Smutne jest, że jest zawsze z boku
Jaki on sliczny i uśmiechniety. A mój mąż po operacji leży w łóżku i zrzędzi.
- W szpitalu o tej porze było już po sniadaniu
- tak, ale dopiero się obudziłeś
- ale w szpitalu juz po sniadaniu
- nie jestes w szpitalu, co chcesz zjeść?
- jeszcze nie jestem głodny
Nóż się w kieszeni otwiera!!!!!!!!
Koteczka czuje sie coraz lepiej, stan zapalny ustępuje. Jednak nie opuszcza tarasu bo tam jest pewniejsza. Najchetniej śpi na łóżku i przytula sie do pani. Zdrowe kociaki są dla niej zbyt żywe i jak pisałam wcześniej prawdopodobnie w zabawie zadrapały jej oczko. Trochę dziwnie to wyglada kiedy one szaleja a ona siedzi z boku.