-
Posts
16165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by auraa
-
Tytuł zmieniony bardzo ostrożnie;)
-
Oj, mocno trzymam kciuki. Mają tam teren do wybiegania dla Dinki?
-
Dzien dobry!! Nasza rodzina powiększyła się o nowego człowieczka. Wczoraj malutki Tomeczek z mamusią przyjechali do domu. Siostrzeniec(dumny tata) puszczał nam filmiki ze szpitala. Na jednym tak małego owinęli w kocyki i pieluszki, ze przypomina Ryszarda Kalisza;) A tak w ogóle to jak na noworodka, to bardzo ładny dzidziuś. Ma ładną cerę i zgrabną główkę.Uszy ma malutkie i przylegające do główki a paluszki długie jak u pianisty. (Pianino juz na niego czeka) Moja siostra nagle poczuła się babcią i juz zaczęła małego rozpuszczać. Natomiast moja mama z rozrzewnieniem wspominała chwile kiedy ja sie urodziłam i jak bardzo mnie kochała. Jakoś prawnuczek jeszcze nie skradł jej serca. Myślę,że to jeszcze mała chwilka. Moja mama uwielbia dzieci i była przyszywana babcią dla wielu dzieci naszych sąsiadów :lol:
-
zapisuję, poczytam....
-
Ci ludzie nie mają żadnych uczuć? Czego oni oczekiwali? Elektroniczny będzie im skakał i się cieszył do wyczerpania baterii.........
-
czekamy..................
-
Kto chce szczeniaczka? JUŻ W DOMKU W WARSZAWIE :)
auraa replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do maluszka. Znajdzie szybko dom. Śliczny jest! -
Tomeczek ma urodzić się jutro. Po południu ma być cesarskie cięcie. Niestety moje osobiste dzieci tez na razie nic nie planują. Córcia niedawno dostała pierscionek i może w przyszłym roku zostanę tesciową a u syna po czterech latach "chodzenia" własnie się rozstali. Fajnie, że młode mamy sie pojawiły u Myszki:lol:. Pamiętam ze mi po urodzeniu się syna świat przewrócił się do góry nogami! Mała szaleje, szczeka jest bardzo przytulasna ale nikt jeszcze nie docenił jej urody i nikt nie dzwoni.
-
Oliwier! Miałam w grupie Oliwiera. Niezły ancymonek z niego rósł;) ale bardzo uroczy! Mówiłam matce, zeby go pilnowała bo przy takiej urodzie i temperamencie będzie miał duże powodzenie!:lol: Elzo, ja robię swoje. Pomagam jak mogę i dogo nie ma nic do tego. Czasami jest fajnie a czasami tez mam dość. Ogólnie ciotki z dogo wiele razy pomogły w sytuacjach, kiedy byłam bezradna.
-
Moze któras z ciotek ma zbyteczny kong? Nie dawno widziałam na bazarku ale teraz nie mogę znaleźć. Szkoda mi pieniędzy na nowy. Tym bardziej, że po Myszce prawdopodobnie będę musiała zrezygnować z tymczasów.Przynajmniej do drugiej zimy. Jest nas za dużo na podwórku. Dwa domy, 13 osób, trzy psy i trzy koty na 700metrowej działce. Do tego cztery samochody. Wieczorem trzeba uzgodnić kto pierwszy wyjeżdza, zeby nie budzić pozostałych. Za trzy dni ma się urodzić malutki Tomeczek. Więc zostanę ciociobabcią a na podwórku będzie nowy człowieczek i nowy pojazd. Najwazniejsze, że żyjemy w zgodzie ale zrobiło się bardzo ciasno. Dorosłe dzieci nie "wychodzą" z domu ale przyprowadzają drugą połowę:lol:
-
wczoraj cały wieczór zszywałam w całość posłania. Jednego nie skończyłam więc dziś położyłam jej prawie nowe psie posłanko. Była w domu sama niecałą godzinę a kiedy wróciłam przedpokój był zasłany białym puchem a w posłaniu dwie dziury! Co ja mam z nią zrobić? Jutro nie będzie mnie w domu 12 godz. Mąż będzie wpadał i wypadał. Rano ma pójść do mięsnego po jakąś kość. Zobaczymy czy to cos pomoże.
-
O kurcze!!!!!!:lol: