Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Dziękujemy. Wieczorem jedziemy z Czarusiem i Fredziem na kontrolę. Dziś kupa Czarusia była OK. Myszka to jednak w dalszym ciągu strachulec. W nocy Atosik chciał, żeby go wypuścić na siku. Nie chciało mi sie wychodzić tymi drzwiami którymi zawsze wychodzimy bo jest dalej. Tylko na skróty. Myszka niestety bała się wyjść tymi drzwiami i mimo że Fredzio i Atosik wróciły do domu ona stała pod drugimi drzwiami i niestety musiałam iść na około, bo wołanie nic nie dało.
  2. Kochane, czy ona będzie w budzie czy w domu, warunki nie będą o wiele lepsze. To starszy samotny człowiek. Tam nie ma gospodyni, która zadba o dom, ciepło, porządek.
  3. [SIZE=3][B]Dziękuję Sabinie 02 za karmę. Już dotarła!!!:lol:[/B][/SIZE] Od kilku dni walczę z biegunką u mojego kota ( na szczęście wyniki krwi są w miarę dobre) a dziś byłam z Fredziem u lekarza. Wczoraj rzucił sie na niego Kenzo i bardzo go poobijał. Fredzio jest ogólnie kiepski ruchowo a dziś musiałam go nosić. Oprócz tego lekarz wysłuchał u niego jakieś szmery w oskrzelach i rozpoczęłam kolejne leczenie. Dlatego zastrzyk w postaci karmy dla Myszki bardzo mi pomoże:lol:
  4. Udałoooooo mi się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: Mąz jest mój a kapeć jego;) Myszka rozrabia z nadmiaru energii. Zaobserwowałam jak zabiera się do poduszki. To jest radosna zabawa kiedy już naprawdę nie wie co robić i chciałoby się coś pogryźć.
  5. Krysia mówiła mi. Ze pies z którym dzieliła budę tęskni za nią i cały czas jej szuka. Pan zresztą też. Kłopot z tą cieczką... Nie wiem jak to załatwić, żeby jej nie zaszkodzić. Wszyscy o tym myślimy..
  6. Na pewno miała. Czy u niego nie wiem.
  7. Tak, to prawdziwa myszka. Prawdziwy gryzoń:evil_lol:. Dziś zaatakowała skutecznie męża kapcia . Już nie wiemy gdzie je chować. Chyba pod sufitem!!!!!
  8. Po takiej poważnej operacji nie można od razu robić drugiej. Ona musi dojść do siebie..
  9. Człowiek jest moze nieporadny życiowo ale serce ma dobre.
  10. Wiem, że Krysia nie da jej zrobić krzywdy. Pies,którego ten człowiek miał od szczeniaka żył u niego 18 lat. Koń odszedł po 30-latach. Nie oddał go do rzeźni i bardzo po nom rozpaczał.
  11. Nic nie mogę zrobić. Poproszę o instrukcję wstawiania banerka
  12. O poszewkach to już nawet nie piszę. Posłania i poduszki na których psy leżą codziennie zbieram "do kupy" bo spały by na gołej podłodze. Ona potrafi wyciągnąć wnętrzności z połowy poduszki przez otwór o średnicy trzech centymetrów.
  13. Mamy nadzieję że guz nie był złosliwy. Wyniki badań sa dobre a guz nie urósł by do takich rozmiarów bez poważnych konsekwencji.
  14. Na początku nie nadawała się do adopcji, trzeba było poczekać aż nabierze zaufania do człowieka i wysterylizować. Mała ma ogłoszenia ale chyba trzeba trochę zmienić treść. Obecne ma zrobione na "litość", a teraz już można postawić na radość i energię. Muszę coś wymyślić ale dziś katar zalewa mi mózg i klawiaturę. Poza karmą na razie wszystko mamy. Chyba że nowe kapcie i kilka par skarpet;) :lol:. Straszny z niej gryzoń. Nadrabia stracone dzieciństwo.
  15. Kolezanka sterylizuje tam wszystkie kotki. Te w ciąży mają pierwszeństwo. Pozostałe czekają po wczesniejszym zapisie.Sposród tych, które ona sterylizowała, chyba tylko jedna była w ciaży.
  16. Karma sucha. Mała chętnie je wszystko ale ja podaję suchą. Własnie przed chwilą uratowałam kapcia mojej córci. Myszka walczyła z nim w najgłębszym sniegu!
  17. Konto do wpłat podane jest w pierwszym poście ale dla ułatwienia kopiuję. Dziękujemy!!!!!:lol: [B][I]„Pokochaj Psy Niczyje” Fundacja Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt - VIVA! ul. Kawęczyńska [COLOR=black][FONT=Verdana]16m[/FONT][/COLOR][/I][/B][I][B].42a; 03-772 Warszawa [/B] [B]Nr konta: [/B][COLOR=#e71818][FONT=Verdana][B]65 1370 1109 0000 1706 4838 7306[/B][/FONT][/COLOR][/I] z dopiskiem Dla Niuni z ogromnym guzem.
  18. Mówimy dzien dobry. Proszę o wsparcie na pokrycie kosztów operacji i pobyt Niuni w klinice. Ona musi tam jeszcze trochę pobyć.
  19. Sunia w porządku. Jest zdziwiona brakiem balastu i możliwoscią chodzenia. Więc cały czas chodzi i wreszcie może się normalnie połozyć. Dostała na wzmocnienie kroplówkę i zjadła całą porcję kurczaka z ryżem. Rana jest spora i musi potrwać zanim się zagoi. Zdjęcia będą!
  20. Myślę, ze wszystko jest ok. inaczej Fela by dzwoniła. Czekam na telefon od Krysi po wizycie u suni. Jak sie czegos nowego dowiem, zaraz napiszę.
×
×
  • Create New...