-
Posts
16165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by auraa
-
Ja muszę się ogarnąć, bo ostatnio na nic nie mam czasu. Pies ze stodoły poszedł do domu na drugą wieś. Ponoć dom jest w porządku a pies kiedy się ośmielił zaczął rządzić więc dobrze, że obyło się bez naszej pomocy. Mam zdjęcia szczeniaka i warunkiów jakich przebywa. Nie jest dobrze.
-
dzięki.......:lol:
-
dziękuję bardzo!!!
-
Dzień dobry!!!!!!!!!
-
Dzień dobry!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Pokaż się mała. Sunia ma dług w lecznicy:-(
-
Pokaz się Kongusiu. Gajowa zamówiła dla niego kolejny worek karmy...
-
~~ Greyka - znalazła swą przystań u dobrych ludzi :)
auraa replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Bo to groźny pies się zrobił!:lol: -
Chyba dwa lata. Po wsi biegały dzieci a koleżanka przychodziła na działkę na której był z małymi wnuczkami i wszystko było ok.
-
Prawdopodobnie w niedzielę. Czekam na wiadomość.
-
Nikt małej nie odwiedza a ona póki co zmienia tylko dom tymczasowy!!!!!!:shake:
-
zaglądajcie cioteczki! Tak sie zastanawiam, czy może ktoś by mógł zrobić mu wydarzenie na FB?
-
Na szczęście................
-
Kobieta zadała pytanie i cisza... Kongusiu i co z Toba zrobić? Kazdy nowy miesiąc spędza mi sen z powiek, czy będzie na opłacenie hotelu?
-
Póki co wszystko układa się dobrze. Umowa na tymczas podpisana. Wsparcie na leczenie w dalszym ciągu bardzo potrzebne. Mała ma cieczkę i po zdjęciu gipsu za jakiś czas trzeba ją wysterylizować...
-
[TABLE] [TR] [TD="class: leftalign showdetails_8"]Mazowszanka2-Kongo za październik [/TD] [TD="class: centeralign showdetails_8"] 04-11-2013 [/TD] [TD="class: nowrap rightalign paddingRight6"] 10,00 [/TD] [TD="class: option_column"] [/TD] [/TR] [/TABLE]
-
[B]Dzięki fundacji mamy tam zniżki. W przeciwnym wypadku wszystko kosztowało by drożej[/B]. Również koszty pobytu były by wyższe. To jeszcze jest w trakcie rozmów... Jednak prawdopodobnie w niedzielę sunia zmieni dom u Gajowej na inny tymczas u studentki weterynarii o imieniu Natasza, pochodzącej ze Szwecji. Sunia w trakcie pobytu w lecznicy skradła jej serce i dziewczyna zaproponowała , że moze zostać bezpłatnym domem tymczasowym a jeśli wszystko pójdzie dobrze i dziewczyna da radę istnieje opcja, że może zostanie już z nią na zawsze. Rodzina w Szwecji tez już jest poinformowana. Mieli tam psa.Ze względu na barierę językową nie jest to wszystko proste. Odbyła się już rozmowa i wizyta w domu u dziewczyny. Póki co wszystko jest ok. Rozmowę odbyła osoba, która juz przeprowadzała takie wizyty. Natasza mieszka w wynajętym domu, wydaje sie być bardzo ciepłą i rozsądną osobą. Jako studentka weterynarii zapewni jej też właściwą pielęgnację. Właściciel zgadza się na psa. Dom jest porządnie ogrodzony a sunia jeśli będzie musiała zostać sama to nie na długo. Dziewczyna otrzymała umowę dotyczącą domu tymczasowego a i my będziemy to wszystko kontrolować. Krysia pokochała sunię i będzie ją odwiedzała. [B]W dalszym ciągu jednak potrzebuje wsparcia na leczenie. [/B] Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i trochę się boje jak to wszystko się uda. Szczegóły ustalamy ale dziewczyna mówi tylko po szwedzku i angielsku.
-
Fela? Chyba zartujesz? Tyle psów ile ona uratowała, ile nałaziła się po schronisku w Ostrowi ile km z psiakami zrobiła w środku nocy do lecznicy zeby je ratować, to naprawdę niewiele osób na dogomanii i nie tylko zrobiło. Czasami tak jest, że już człowiek nie ma siły i głupie hasło jest nie do przeskoczenia. Bronię Feli bo znam ją wiele lat i pomoc psom jest dla niej bardzo ważna.
-
Bardzo, bardzo dziękujemy!!!!!!!!:lol:
-
Już się robi!
-
Pokaz się mała!!!
-
[SIZE=3]Dotychczas na sunię wpłynęło 540 zł. Brakuje ok 300zł za dotychczasowe leczenie. Sunię czeka jeszcze zdjęcie gipsu i sterylizacja![/SIZE]
-
Póki co cisza...
-
Wiem, wiem.:lol: