Brak wiadomości, to dobre wiadomości. Ostatnio Sara dostarczyła nam aż za dużo sensacji. Gdyby łapa nie zaczęła sie zrastać być może konieczna by była kolejna operacja.
Ponieważ otrzymałam pytanie czy dziewczyna u której jest Sara nie może sama pokryć kosztów ponownego założenia gipsu i rtg, chciałam napisać, że wg. umowy my pokrywamy koszty leczenia. Ona sponsoruje jej karmę, kupiła wyprawkę. Na razie jest domem tymczasowym a to czy zostanie stałym nie zależy tylko od jej dobrych chęci ale od tego czy będzie się właściwie opiekowała Sarą. W najbliższych dniach odbędzie się kontrolna wizyta w domu, żeby sprawdzić czy wszystko jest ok. i czy Sara dobrze sie czuje. Dziewczyna nie mówi po polsku i z natury nie jest dość wylewna więc nie zasypuje nas informacjami. Dlatego ja też nie mogę pisać ciągle czegoś nowego. W tym momencie najważniejsze jest zdrowie psa i o to głównie pytamy.