Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='Klaudia :-)']tylko przed praktyką koniecznie dobrze zapoznaj się z teorią[/QUOTE] A to chyba jak ze wszystkim, co testuję na psie ;)
  2. [url]http://images30.fotosik.pl/177/2d22e98e1d2bd049.jpg[/url] Jaką on ma słodką zmarszczkę na czole :)
  3. [quote name='Nalewka'] A może nie twojego psa, a ciebie? :lol: :lol: :lol:[/QUOTE] A na to nie wpadłam :lol: 175 wzrostu i nie wyglądam jak wiotka słomka :diabloti: Ja rozumiem jak najbardziej, że nikt nie chce się pchać na obce psy, ale my byłyśmy na środku łączki, a te osoby bały się przejść scieżką jakieś 20-30 m od nas :-o A moja suka nie odchodziła ode mnie dalej niż na 3-4 m i cały czas praktycznie była we mnie wpatrzona. Gdyby to było bliżej, powiedziałabym, że nie ma się czego bać i wezmę psa na smycz jeśli się obawiają, ale to było tak daleko, że musiałabym do nich wrzeszczeć na całe gardło "Ej, nie uciekajcieeeee!" :lol::lol::lol:
  4. [quote name='Karmi']Martens to wszystko są tylko luźne interpretacje...:shake: A co z kotem? Pasuje do wszystkiego co napisałaś: zmierzwiona sierść, brak obroży, często znajduje się 200m od zabudowań i raczej nie ma przy sobie własciciela. Ot, taka jest jego niezależna natura. Czy to znaczy, ze jest zdziczały???Ustawa mówi o zdziczałych psach i kotach. Nie tylko o psach. Coś chyba wiec jest z tą interpretacją nie tak???:shake: Myśliwy nie ma prawa zastrzelić psa, który ma właściciela? Chciałabym żeby tak było, ale niestety nie jest bo co jeśli pies ma właściciela ale stanowi zagrożenie? Podsumowując gdyby przepis mówił o odstrzale zwierząt ,,zdziczałych i kłusujących'' , widywanych kilkakrotnie czy wręcz przyłapanych na kłusownictwie czyli stanowiących[U] bezpośrednie[/U] zagrożenie byłby dla mnie w pełni do zaakceptowania. W tej formie w jakiej jest obecnie -nie.[/QUOTE] O kotach się nie wypowiadam, bo się na nich specjalnie nie znam. Owszem, luźna interpretacja, ale... Czyjegoś psa można zastrzelić tylko wtedy, gdy w danym momencie stwarza realne zagrożenie dla leśnej zwierzyny, przykładowo goni jakieś zwierzę (no ale na Boga nie ratlerek...). Wszystko byłoby ok, gdyby myśliwi nie nainterpretowali przepisów i nie naciągali ich na swoją korzyść. Prawo nie jest w kwestii zdziczałych psów aż tak tragicznie sformułowane - tu chodzi jego przestrzeganie i odrobinę dobrej woli. Strzelanie do psów nie jest obowiązkiem żadnego myśliwego, a jedynie obwarowanym ograniczeniami prawem. Inna sprawa, że myśliwy - porządny człowiek do psa zwykle nie strzeli, zwłaszcza gdy nie ma pewności co do jego zdziczenia, etc. a spaczony sadysta wykorzysta każdą okazję i możliwość iniknięcia konsekwencji, by mieć darmową strzelnicę. [B]sagaj[/B] ja bym się nie poddawała, dopóki miałabym finansowe możliwości. A nawet jeśli nie, trzeba zrobić szum gdzie się da, ot co... Najlepiej współpracując z osobami, które dotknęła podobna tragedia. Trzymam za Was mocno kciuki.
  5. Mały łowca gumowego udzika :diabloti: Ślicznie wygląda taki wymęczony i rozpłaszczony na podłodze :)
  6. Czekamy na dalsze postępy :) Może i my z czasem skusimy się na kliker?
  7. [quote name='_ChiQuiTa_']Dzięki za ogłoszenie i umieszczenie w podpisie :buzi:[/QUOTE] Nie ma za co, ja mam wielką słabość do malinek ;)
  8. Od ponad 2 tygodni mój pies jedzie na barfie i jedyny wypełniacz jaki dostaje to surowe warzywa i owoce przekręcone na papkę. Na razie sobie chwalimy. Moje uprzedzenie do Barfu brało się głównie z wymiotów suki po przypadkowo znalezionych, najczęściej gotowanych kościach. Póki co mój pies żyje bez zbóż i nareszcie widać jakieś skutki przy próbach odchudzania ;) No ale co do wypełniacza najlepszy jest ten, który najlepiej służy danemu psu. Z tym, że u psa z nadwagą ograniczałabym go do minimum na rzecz warzyw.
  9. Miłek pokazuje, że i on potrafi się bawić, cieszyć...
  10. A mnie ostatnio zastanowiło, że ludzie boją się mojego psa :hmmmm: Ostatnio bawiłyśmy się na osiedlowej łączce, a jakaś babcia z daleka zatrzymała się, popatrzyła i poszła inną drogą. Wczoraj znowu w podobnej sytuacji kobieta z zakupami i niedużym psiakiem na smyczy popatrzyła na nas i zrobiła w tył zwrot... Moja suka cały czas była blisko mnie i pod kontrolą i staram się żeby to było widać. Smutne, jaką opinię mają psiarze i ilu jest nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy sprawiają, że ludzie boją się przejść obok większego psa, który nie wykazuje nimi żadnego zainteresowania.
  11. Też pomyślałam o chorobie odkleszczowej - ale na pewno nie babeszjoza - prędzej borelioza lub cos innego. [B]Waldek[/B] po wielu psach trudno zobaczyć oznaki bólu, mało które piszczą, raczej dzielnie znoszą cierpienie, a przy środkach przeciwbólowych tym bardziej trudno cokolwiek powiedzieć. Jeśli to coś neurologicznego lub stawy, to na dobrym rtg wszystko wyjdzie.
  12. [quote name='Karmi']Z tymi ,,oznakami zdziczenia" wcale nie jest tak prosto. Nigdzie nie ma definicji ,,zdziczałego" psa czy kota. [/QUOTE] Ależ jest, przynajmniej jeśli chodzi o psy! Nie pamiętam dokładnego źródła, ale było przytaczane tu na wątku - pies musi znajdować się min. 200 m od zabudowań, mieć oznaki zdziczenia typu zmierzwiona sierść, brak obroży, etc., do tego musi stwarzać zagrożenie dla zwierzyny łownej, no i musi być przez myśliwego widywany kilkakrotnie, aby z całą pewnością stwierdzić, że jest to zwierzę zdziczałe i kłusujące. Myśliwy nie ma prawa zastrzelić psa, o którym wie, że ma właściciela! W takich wypadkach służą inne sankcje :shake:
  13. Jaki okrągły brzuszek :loveu:
  14. Takie objawy dają zwyrodnienia kręgosłupa, dysplazja... Z tym że wtedy rzadko coś takiego występuje nagle. Znienacka może psa dorwać wypadnięcie dysku... Myślę, że bez rtg się nie obędzie :shake: A pies okazuje wyraźnie ból, czy po prostu ma niedowład i nie sprawia wrażenia, że go to boli?
  15. Wiadomo juz coś? Byliście u weta?? Oby nie spondyloza, albo dysplazja :-(
  16. A szeleczki ma śliczne :loveu:
  17. Najlepszy jest komentarz całego nadleśniczego. Czy on nie zna przepisów?? Przecież strzelanie zdziczałych psów [B]nie jest NAKAZANE[/B] to po pierwsze, a po drugie oznaki zdziczenia u psa są jak dla mnie bardzo jasno określone :wallbash: A za "tendencje do uganiania się nad zwierzyną" i puszczanie psa w lesie właściciele powinni dostać mandat, nie trzeba było od razu mordować psa, zwłaszcza, że z wypowiedzi wynika, że sprawca zdarzenia znał i psa, i właścicieli. A najlepsze jest tłumaczenie, że pies pojawił się na ścieżce i facet zastrzelił go odruchowo :wallbash: dzieciaka też by "odruchowo" zastrzelił?? I jak można powiedzieć, że zabicie psa nie było naganne, skoro sprawca wiedział, że pies nie jest zdziczały, ale ma właścicieli?? Straszne. [B]sagaj[/B], a jak Wasza sprawa?
  18. Zdjątka obejrzane :) Tylko Sarcia ma na nich trochę dziwną minę, taka jakby myślała o czymś innym? :hmmmm:
  19. [url]http://images30.fotosik.pl/176/1e0b4aafd56bd7fc.jpg[/url] Tutaj wygląda jakby wył nad zdobyczą :evil_lol: A Denta Stixy są naprawdę dobre, ładnie ścierają osad.
  20. Eria bardzo współczuję :-(
  21. [url]http://images34.fotosik.pl/178/1777d39649694a9bmed.jpg[/url] Tutaj wygląda jak kojot na discovery, w czasie polowania na myszy :cool3: Uwielbiam dziecio-psiowe foty :loveu:
  22. A jak się ślicznie błyszczy :loveu:
  23. Fajna bucikowa sesja :) Moja kiedyś dostała taki od kumpla, ale pogardziła :eviltong:
  24. Trzymam kciuki.. My od poniedziałku też zaczynamy bieganie :eviltong: Jak nie wyzionę ducha to dam znać jak mi idzie ;)
×
×
  • Create New...