-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by togaa
-
Śliczna jamniczka! Bercia ma dom w BB u Pani Ani!
togaa replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
W sumie to bardzo smutna historia.. A mogło byc tak pięknie !! W Zywcu jest psi behawiorzysta. To niedaleko od Bielska. Mogę zdobyć namiary,gdyby p.Ania była zainteresowana. -
...taki nieduzy...taki puszysty...taki domowy.Puszek ma DOM!
togaa replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Cierpliwości! Puszki mają szczęście! Jestem pewna że trafi na dobrych ludzi! -
Basiu! Reksiu domek tymczas. ma...!!! Cioteczka-wolontar. ulitowała się nad jego losem i wyrwała Go z budy..!!!! Jestu Niej bezpieczny,leczony... Problemem są finanse,bo to w domu siódmy czworonóg cioteczki która okazała mu serce.. Chodzi tylko o pieniądze bo jest leczony na kredyt... Proszę Was!!! Pomóżcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-(:-(:-(:-(
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Muszę przyznać,że mam wielką słabość do Puszeczka ale nie da się go nie rozpieszczać... Cudo jedyne,kochane!!!:lol::lol::lol::lol::lol::lol: Przedwczoraj został zaszczepiony co zniósł b.dzielnie i bez stresu. Puszeczek czasem tak szczególnie kaszle,charczy..??. Pani wet. dokładnie go osłuchała...i odkryła jakąś małą nieprawidłowośc w pracy serca.Wprawdzie nie to jest powodem jego "kaszlu"/kaszel to raczej sprawa podniebienia/,ale to jego serducho mnie zaniepokoiło...!! Przecież czeka Go znieczulenie przy zabiegu stomat.....!!!???? A poza tym to jest pięknie..!! :multi: -
...taki nieduzy...taki puszysty...taki domowy.Puszek ma DOM!
togaa replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam,bo też mam Puszka od 6 tyg./z Zywieckiego schroniska/ I takie samo cudo..!,no może ociupine mniejsze... I tyle mi daje miłości i rdości....:lol::lol::lol: -
No tak,ale co z operacji jak trafi do klatki..!!!:-(:-( Bardzo mnie przejął los Wiesia,bo mam od kilku tygodni taką biedę na tymczasie/dożywotnim/. Trafił do mnie 5 dni po operacji/strzaskana miednica,usunieta główka kości udowej.../. Jeszcze,gdy był w opatrunku masowałam łapeczkę,nagrzewałam soluxsem ,maści, itp..a po 8 dniach od zabiegu jeżdzilismy pociągiem /60 km/ do p.rehabilitantki do Katowic. Wprawdzie stać mnie było tylko na 11 zabiegów ,ale i tak rekonwalescencja pieseczka na pewno nastąpiła o wiele szybciej...
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Wygolone do zabiegu bioderko i łapka porastają wlosem.Coraz trudniej robi mi się wcierki z żywokostowego żelu i masaż. Pożegnaliśmy się też z P.Haliną- rehabilit. w Katowicach. Wizyty u Niej w widoczny sposób przyśpieszyły ruchomość łapki. Maluch porusza się coraz sprawniej.I mimo że głownie na 3 łapkach,to widać że na chorym bioderku przybywa masy mięśniowej i częściej się nią podpiera. Jest poprawa!!!!! Spróbujemy jeszcze pływania w wannie,ale wcześniej może skrócimy Puszkowi fryzurkę. Ale priorytetem teraz jest złamany kieł. Polecono mi ludzkiego dent. który przeprowadzał zaprzyjaznionym psom zabiegi stomatolog.Rozmawiałam z Panią.Trzeba tylko przed zabiegiem zrobic rtg głowy.Pani ma tez zaprzyjażnionego wet, który poda znieczulenie. Muszę to w tym albo w przyszłym tyg. wszystko zorganizowac. Już sie stresuję a co dopiero bedzie się działo z Puszeczkiem! On tak potwornie boi sie wszystkich nieznanych osób i sytuacji...!! -
Klatka,to dla Wiesia pewne kalectwo!. Pewnie nie ma w okolicy psiego rehabilit?. To może przynajmniej wet. pokazałby jak przeprowadzać masaż,może jakieś wcierki? On musi sie ruszać!.Inaczej będą przykurcze.A pływanie..i owszem,ale nie przy tych temp. Cioteczki kochane,jak już nic więcej dla Wiesia nie można zrobić niż spacerek,to niech ma je podwójnie.. Taki śliczny piesio...!!!
-
Takie maleństwo w schronisku..!!!! Czy nikt nie ma serca?
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Puszeczek pozostaje u mnie na dożywotnim tymczasie....:lol::lol::lol: Kochamy się!!! -
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Bubu,wyślę jak radzisz ale czy cos z tego będzie?. To,co przedwczoraj wysłałam na twój e-mail wróciło,jak Ci pisałam na pw. Ja te zdjęcia też dostałam w poczcie więc przesłać dalej potrafię ,ale nic więcej.Nie mam więc wpływu jak są zatytuowane.. Ech,będę się musiałam podciągnąć komp. tylko kiedy...???? I najważniejsze: Puszeczek to już od miesiąca nie Puszek a [B]Pepi !!!!![/B] Mąż stwierdził że mały przypomina Prince.Pewnie ktoś pamieta tego wokalistę!?.Mały,czarny,kudłaty macho man.Wypisz,wymaluj nasz Puszek.Ale że Prince to trudne do zawołania,padło na Pepi. Też książę,za to prawdziwy i nasz rodzimy.I też na portretach z obfitym włosem! /A po czesku Pepa - to nasz Józek!/. Ale na forum niech Pepi pozostanie Puszkiem.Tak jest prościej. Tylko zdjęcia były podpisane Pepi....,więc dla jasności napisałam.. -
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Dalej dzielnie jeżdzimy do Katowic.W poniedziałek - 10 zabieg. Ale myślę że powoli będziemy kończyć.Trochę szkoda.... Dzisiaj po raz pierwszy na cały dzień musiałam opuścić Puszeczka. Na znak protestu nie zjadł śniadania które podał mu mój mąż za to zeżarł mi pół nowej kołdry..... Gdy mu prawiłam kazanie,gad patrzył na mnie...,patrzył i..... polizał mnie po policzku...!!! Bubu, pozwolisz że na twój email wyślę zdjęcia Puszeczka i całego stada zrobione ostatniej niedzieli. -
Jest tez możliwośc /oprócz farmakologii/ zasosowania zabiegów rehabilitacyjnych.Takich jak dla ludzi przy tego typu schorzeniach. Szczęściarzami są mieszkający na południu PL,bo w Katowicach ma gabinet pani rehabilit. zwierząt. Własnie od miesiąca jeżdże do K-c /60 km/ pociągiem,samochodem ..z maleństwem które mam na tymczasie.Maleństwo miało strzaskane biodro,jest po ciężkiej operacji i jest chyba aktualnie najmłodszym pacjentem p.Haliny.Głownie to co widziałam,to psiaki ze stanami zwyrodnieniowymi związanymi z wiekiem. Moje maleństwo oprócz profesjonalnego masażu, poddane jest magnetoterapii,laseroterap. ,ultradż.,lampa solux itp.... Przyznac muszę, że choć wyjazdy ko Katowic to dla mnie prawdziwa udręka,to efekty jakie one przynoszą są dla mnie siła mobilizacyjną by nie zaprzestać zabiegów.... Nie mówiąc o Pani Halinie która ten zakład od wielu już lat prowadzi właściwie z wielkiej miłości do zwierząt.To absolutnie wyjątkowa osoba z wielką empatią do wszystkiego co żyje... Gabinet mieści się tuż obok dworca PKP na ul.Kordeckiego więc dojazd jest świetny. Chyba jest też strona internet. pod "rehabilitacja zwierząt"
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Puszeczek po raz siódmy dzisiaj w Katowicach. Ile ja się tam napatrzę???/bo często podczas zabiegów towarzyszą nam inne psiury./ Głównie do pani rehabilit. trafiają psi seniorzy z zwyrodnieniem stawów. Aktualnie Puszeczek jest chyba najmłodszym pacjentem. Są też koty ! No nie da się ukryć.Te wszystkie stymulacje laserem,polem magnet. itp przynoszą widoczne efekty. Pogoda się poprawia więc Puszeczek ma też coraz więcej ruchu w ogrodzie i coraz częściej biega nie na trzech a na 4 łapkach z tym że kica wtedy jak zajączek. Na linewce natomiast maluch jest nieszczęśliwy !!!.Katowice są dla niego prawdziwą udręką.Cały czas muszę go trzymać na rękach,bo ruch uliczny go przeraża.Chce gnać gdzieś przed siebie,ogon podkulony,nie reaguje na nic.....Dobrze że z dworca do pani rehab. to 3 minuty drogi.