Też tak myślę....
W lecznicy jest kot etatowy.Siedzi sobie czasem w recepcji na kontuarze,Dropsik go widzi i nic.
Ale jak na spacerze kocisko przeleciało mu przed nosem,to ruszył za nim - co jest chyba normalną reakcją...
Agresji do kotów nie zauważyłam,raczej chęć pogonienia...