Jump to content
Dogomania

lookata

Members
  • Posts

    277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lookata

  1. Acha a jak ta treść ogłoszenia przerobiona? Mam zmieniać na necie, czy niebardzo? A jak tam allegro Trusta? Wygasło już?
  2. Neris a ten hotelik u Twojej wetki to nie jest jakieś lepsze tymczasowe wyjście? Za pewne by go wetka podleczy, przynajmniej ulży mu się nieco w bólu, w schronisku też jest w boksie i nie ma leczenia, nie wiem czy to lepsze rozwiązanie.. Ja myślę, że do Trusta nie wystarczy starsza "babcia" co by sobie do emerytury dorobiła, z nim trzeba chodzić na wizyty, podawać leki, smarować odbyt, dawać czopki, tu nie chodzi tylko o miskę z jedzeniem, pies cierpi, trzeba mu pomóc. Dorzucę się do hoteliku jeśli będzie taka decyzja. Pomęczę tą GW wieczorem, trzeba dać krótkie ogłoszenie, jakiś pomysł by w 3 zdaniach zamieścić skrót historii Trusta i prośbę o pomoc dla niego?
  3. Ostrzegam, że nie potrafię pisać ogłoszeń o psach, zbyt dużo informacji staram się zamieścić w kilku zdaniach i nie potrafię "chwytać za serce" ale skoro nikt jak dotąd nic nie wymyślił to skleciłam coś takiego: "W schronisku w Józefowie ( okolice Warszawy) przebywa stary pies. Bycie starym w schronisku to już tragedia sama w sobie, w jego przypadku to jednak nie wszystko - pies ma nowotwór. Z powodu przepełnienia schronisk w Polsce psiak nie ma odpowiedniej opieki. Widać w jego oczach cierpienie i strach, ale także ogromną miłość do człowieka. Pies nie został fachowo zbadany przez weterynarza, ani nie zostało podjęte odpowiednie leczenie – nie ma co się dziwić, wśród tak dużej ilości zwierząt w schronisku trudno zauważyć każdego cierpiącego psa w budzie. Poszukujemy kogoś, kto da staruszkowi szansę na leczenie, weźmie go do siebie na jego ostatnie chwile i pomoże uśmierzyć cierpienie. Potrzebna jest opieka weterynaryjna oraz odpowiednie leki. Posiadamy kwoty zebrane na jego leczenie, a także staramy się kolejne. Potrzebujemy jedynie człowieka, który zechce pomóc odejść Trustowi godnie. Być może jego stan będzie kwalifikował go do uśpienia, być może zdąży jeszcze poznać kochającego człowieka, pomóżmy mu uwolnić się od bólu!" Mile widziane poprawki, nowe pomysły, świeże umysły itd.! p.s.W jakiej odległości Józefowo znajduje się od Warszawy?
  4. Neigh to co opisujesz tutaj dokładnie oddaje to, z czym mój Kubuś miał problemy, może to wszystko brzmi nie apetycznie, ale może mieć rzeczywiście niezłośliwe nowotwory odbytu, które zwężają jego światło, powodując problemy w wypróżnianiem, Trust może mieć również powiększona prostatę co też może powodować ból i utrudniać wypróżnianie, gdyby można było się nim fachowo zając, podać mu hormony zmniejszające prostate, tabletki wysuszające guzki, czopki znieczulające ból i rozpuszczające kał... psiak by czuł się o niebo lepiej, widziałam jak to było z moim Kubą... rzeczywiście oferta tej Pani nie jest może najlepszą, ale na te parę ogłoszeń w necie, które nie były modyfikowane i których w końcu nigdzie nie powieliłyśmy, a pomysły z gazetami spełzły na niczym to i tak nieźle, że ktoś się w ogóle odezwał! Wiem już jak umieszcza się ogłoszenie w Gazecie Wyborczej. Należy zarejestrować się w internetowym biurze ogłoszeń aaaby.pl tam wygenerowac ogłoszenie i przelać kasę na konto Gazety. Neigh może zajęłabyś się tym? Posiadasz środki na koncie dla Truscika tu jest cennik [url]http://serwisy.gazeta.pl/pub/gwreklama/cennik_bo.pdf[/url] No więc już spytam poraz 6szty chyba ale nie wiem czy uzyskałam odpowiedź, jest jakas lokalna prasa w okręgu gdzie przebywa Trust? Trzeba coś zrobić, albo psa zacząć leczyć albo uśpić, zbyt cierpi. Myślę, że trzeba w ogłoszeniach internetowych napisać o cierpieniu Trusta i jak wielką ulgę może przynieść mu leczenie, że potrzeba właśnie kogoś, kto zajmie się w ostatnie dni Trustem, będzie miał czas na to by jeździć z nim do weterynarza, a także wspomnieć o pomocy finansowej na jego leczenie. Do gazet trzeba dać raczej krótkie ogłoszenia. Ale trzeba zacząć coś robić, nie możemy tylko czekać.
  5. Postanowiłam napisać co u mojej Toli.. kontaktowałam się Państwem, ich Syn napisał mi maila z ostatniej wizyty w domu Rodziców to wam wkleje: "O to psina ja się patrzy. Tata mój powiedział że takiego kochanego psa jeszcze i za żadne skarby by go nie oddał. A na początku miał obiekcje. Teraz mówi że to był œświetny ruch. Rodzice dziękuję mi za to że im znalazłem psinę w necie a Pani za zaufanie. Jest po szczepieniach i pod stałą opieką lekarza, wszystko w porządku. Szczekała na nas jak przyjechaliœmy ale po 2, 3 minutach lizała i się tuliła. Nie boi się już auta." Przesłali mi jeszcze zdjęcia Toli takie malutkie z telefonu komórkowego.. wkleję je potem... Eh jestem szczęśliwa, że Tolci się udało, kochana sunia!
  6. Widzę horpyna, że pokazałaś nas z jak najlepszej strony weterynarzowi, a my przecież tylko chcieliśmy dowiedzieć się co się stało z psinką! Zamiast napisać, o wszystkim to Ty jakieś cuda wymyślałaś - nawet nie napisałaś dlaczego milczysz, a teraz się obrażasz? Te wszystkie domysły o pochopności podjęcia decyzji o uśpieniu, niekompetencje zawodową wynikały właśnie z braku znajomości sprawy spowodowanej właśnie Twoją niechęcią udzielenia informacji. Wystarczy spróbować postawić się w naszej sytuacji i wszystko będzie jasne: nerwy, emocje, pytania bez odpowiedzi a związku z tym podejrzenia różnej treści. Tak to już jest na dogo, jak zaczynasz wątek psa, to jesteś odpowiedzialna za dostarczanie o nim informacji, bo ludzie tutaj na prawdę chcą pomagać, a nie tylko kłócić się. No nic, Twoja decyzja odnośnie pozostania na dogomanii lub nie.
  7. no wiecie co.. byłam pewna że Gratka ma już swój domek!
  8. a jak idą "mini szkolenia" Misi? wnerwia się jak się ją zamyka w osobnym pokoju? śpi sama, sąsiedzi dalej się złoszczą?
  9. horpyna, skoro jesteś pewna co do decyzji weta, że miał słuszność, proszę napisz nam tutaj o tych wynikach o diagnozie i może wręcz przyznamy Ci rację, skoro widziałaś "nagłe" b.silne cierpienie psa (bo wcześniej pisałaś, że sunia dobrze się czuje) spowodowane może czymś o czym pojęcia nie mamy, to może wręcz należy Ci za szybą decyzję, interwencję podziękować... ale wyjaśnij coś... bo jak widzisz wszyscy tu wpadamy w nerwy... spróbuj się obronić, zareaguj, bo chyba nikt już więcej Ci nie zaufa... :/
  10. Tylko z tym domem tymczasowym to są problemy zawsze..tzn ze znalezieniem go. No to jak z tą Wyborczą? Jest gdzieś w okolicach Józefowa jakiś oddział - redakcja GW? Nie wiem, czy przypadkiem, nie można zamówić ogłoszenia do GW poprzez SMS.... coś tak mi się kojarzy.... że trzeba wysłać sms aktywujący konto na portalu GW i tam sie umieszcza... jakoś tak, albo nawet smsem się wysyła treść! A inne gazet lokalne? Co tam jeszcze wydają? Trzeba nową treść ogłoszeń dać, kto coś zredaguje? Szczerze powiedziawszy mi nigdy dobrze nie szły tego typu rzeczy... ale jeżeli nikt się nie podejmie bardziej kompetentny to spróbuje coś wymóżdżyć. Idę już spać. Dobranoc
  11. Jeszcze dodam, że tutaj nie chodzi na pewno o urażoną dumę "reszty zaangażowanych" tylko o samą psinkę, którą przecież wszyscy chcieli odratować i pojawia się strach, niepewność, a jeżeli weterynarz postawił złą diagnozę... Eh, dobrze już milczę.
  12. Ej ale tak nie można robić... jak angażuje się ileś tam osób w pomoc psu, w szukaniu mu domu, myśli po nocach o tej istocie, to należy konsultować z resztą osób takie decyzje! Ja nie byłam zaangażowana, więc może robię niewłaściwie, że się odzywam, a wręcz może być to niegrzeczne z mojej strony, ale chyba potrafię sobie wyobrazić jak czuje się reszta osób, na prawdę zaangażowanych. Skoro małą trzeba było uśpić, to i tak by ją uśpiono, może jedynie dzień później... No chyba że jest "coś" o czym reszta nie wie, może mała bardzo, bardzo cierpiała i nie było wyjścia... ej ale tu potrzeba wyjaśnień! Tylko tyle. Przepraszam jeżeli sądzicie, że nie mam prawa wypowiadać się w tej sprawie.
  13. a najgorszy jest brak informacji i to czekanie....
  14. wiecie co z tym postrzałem.... to może być tak, przecież nie wiadomo gdzie Ksawery-Struś-Mix przebywał zanim go odnaleziono, być może błąkał się po lasach, a tam myśliwi odstrzelają psy, bo płoszą zwierzynę... wiem coś o tym niestety :( dobrze, jednak, że staruszek żyje i ma takie szczęście ;D
  15. Zmieńcie ten temat okropny skoro sprawa nie przesądzona ;-( nie no.. wiem, wiem na wszelki wypadek jeżeli nic nie da rady, to trzeba rozglądać się za nowym domem.. a ja już pościągałam ogłoszenia Misi... No więc podsumowując dogomaniaczki radzą: 1) zrobić badania moczu 2) zostawić rzecz dla niej w domu (lepiej starą i nie potrzebną ale przesiąkniętą zapachem, bo np. moja tymczasowa suczka pogryzła mi moje ubrania) 3) zamykać sunie na krótki czas w innym pokoju wg wyżej zamieszczonej instrukcji No i jeszcze ten brak okazywania radości z powitania... ja to bym pewnie tak nie wytrzymała, ale jeżeli ma być to skuteczne... Pozdrawiam Mam nadzieję, że Misia jednak się uspokoi... skoro ma taką wspaniałą szansę na nowy dom.
  16. no słuchajcie trzeba uzgodnić jakąś wersje ogłoszeń, w tych co ja wystawiałam też przydałoby się pozmieniać dalej apeluje o ogłoszenia w prasie, wiem, że bywają znacznie bardziej skuteczne niż te internetowe Wiem, że przykład który podam może być nie adekwatny do sytuacji Trusta, ale spójrzcie na dogo, jak wiele szczeniąt szuka domu przez długi czas, a moja koleżanka po podwójnym zamieszczeniu ogłoszenia w GW wydała 8 szczeniaków swojej suczki w ciągu niecałego miesiąca! Na dodatek jeszcze jeden wrócił do niej, bo dziecko miało uczulenie na psa, ale poszedł do nowego właściciela za tydzień ;-) Ja wiem, że może to nic nie dać, ale trzeba z ogłoszeniami wyjść dalej. No i zredagować odpowiedni tekst do ogłoszeń. Pozwólcie, że użyję może nie adekwatnego, w stosunku do psiaków,kotków, zwierząt etc. poszukujących domu, hasła ale jakże prawdziwego w tym brutalnym świecie... "reklama dźwignią handlu" ;-)
  17. Neigh czy możesz się zająć sprawą ogłoszeń w lokalnej prasie? Pozwoli Ci na to czas? Może poprosimy kogoś z Twojej okolicy? Jakie wy tam macie pisma? Za pewne aby umieścić ogłoszenie trzeba udać się do redakcji.
  18. no ale czekamy też na zdjęcia.... lubię te "metamorfozy" z cyklu "chcę być piękna" w wydaniu psim ;-)
  19. Macie ze wszystkim rację, z tym zabieraniem go do weta... ale znowu go tak tam zostawić męczącego się? I racja z tym domem tymczasowym, jak pies go już ma.. to jakoś wątki cichną... Zdjęcia podmienię, te są znacznie bardziej zachęcające ;-) Ale zrobię to dopiero jutro wybaczcie... No ale co myślicie o tym szerszym ogłaszaniu go? Gazety, telegazety, itp.? Bo jak na razie nic innego do głowy mi nie przychodzi.
  20. Te gruczoły przy odbycie, to jak mój Kubuś miał, wygląda to okropnie, ale to wcale nie przesądza o jego dalszym losie, no i śliczny jest. Neigh pisałaś coś na początku, że schronisko nie wydaje psa na badania, dalej tak utrzymują? Może byśmy spróbowały z tymi ogłoszeniami w gazetach? A może porozwieszać o płatnym tymczasie ogłoszenia? Ale to chyba głupi pomysł, bo wziąłby go jakiś czub, co by się psem w ogóle nie zajmował, tylko kase by wydawał na jakieś wina.. albo co... No i co robić? No co robić? Jakieś pomysły? Acha... z tym, że nikt nie zasługuje by umierać w takich warunkach, to w sumie myślałam o zwierzakach bardziej... bo wiadomo jak z ludźmi ;-)
  21. czekamy na wieści co z łapą Misi i jak się sprawuje!
  22. Wracamy w niedziele rano... czekajcie, czekajcie... to już ta niedziela, co? :D
  23. ja też trzymam.. zdecydowanie, szczególnie za pomyślny wynik badań
  24. Ja tam wcześniej nie chciałam się odzywać, żeby nie było, że jakoś tutaj marudzę, ale rzeczywiście Twoje konto Neigh jest lepszym rozwiązaniem niż AFN. Też coś wyskrobie ze skarbonki, tylko dobrze, zbierzemy jakąś kwotę i powiedzcie mi.. co dalej?! Przecież nie będziemy czekać tygodniami jak ktoś może go w internecie zauważy, bo nam biedny (jak ktoś napisał) koło tej lodówki zejdzie. Może spróbujmy dalej jakiś krok w ogłoszeniach, może jakąś gazeta lokalna Neigh? Zrzucimy się na to ogłoszenie, bo wiem, że to wcale nie jest tanie. Jak mi Kubuś zaginął i dawałam ogłoszenia to płaciłam po 60-70 zł. Ale też sporo ludzi dzwoniło. To jak?
×
×
  • Create New...