Jump to content
Dogomania

lookata

Members
  • Posts

    277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lookata

  1. muszę uciec na godzinę z kompa, sunia ma CIECZKE! tzn zostawia krwawe plamy na podłodze... i jak ma mam ją odwieźć do schroniska?! eh, w piątek musze wyjechać - pewnie w domu powiedzą że mam sunie dać do schroniska w takim razie Czy mógłby ktoś ją wziąść na tymczas wtedy? Jeju ile trzeba zrobić z tą mała a w około ludzie którzy nie chcą mi pomagać i uważają za niezrównoważoną emocjonalnie ... p.s. podobają się zdjęcia? p.s.1 będe za godzinkę
  2. [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/5599/dscf1686ss6.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/7963/dscf1687oy1.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/7209/dscf1695zo7.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://img462.imageshack.us/img462/8213/dscf1685ui2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img233.imageshack.us/my.php?image=dscf1685zz3.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img233.imageshack.us/img233/3451/dscf1685zz3.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]
  4. Milady gdybyś słyszała ten przeraźliwy pisk!! jaki z siebie wydaje ta sunia to nie miałabyś serca zapinać jej smyczy, ona w smyczy nie ruszy się ani metr, bez smyczy to moge ją jeszcze odrobinę ponamawiać a tak to siedzi i piszczy! Boi się tej smyczy strasznie... wychodzenia też się boi, może ktoś ją na smyczy gdzieś przywiązał? Naprawdę nie potrafie jej na smyczy wyprowadzać, jutro jeszcze popróbuje, ale ona PłACZE! Nigdy nie widziałam podobnej reakcji na smycz. W ciągu 30 minut pojawią się zdjęcia. asiamm jakiś pomysł na nowy temat? ;-)
  5. Byłam z nią znowu na spacerze. Zrobiła siku, a potem biegała jak opętana - za ludźmi, kazdego wąchając! Ona szuka swojego Pana!!! Jak ją wołam to przychodzi, ale zaraz biegnie gdzieś dalej. Biedna :( Ona tęskni dlatego siedzi tak przy drzwiach. Halo ciotki dogomaniackie, kto pozamieszcza parę ogłoszeń?! Dom z ogrodem potrzebny :) dla kochanej suni no i trochę cierpliwości dla jej tęskniącego serca. Ludzie, a co jeżeli jest szczenna? HALO POMOCY
  6. powinnam z nią pójść jutro do weterynarza, odrobaczyć, zaszczepić, ale ja nie mam pieniędzy! Nawet nie mam co prosić rodziców .. :cry: Czy ktoś może dopomóc troszkę? Może macie jakieś jedzonko dla niej? Eh..
  7. kuźwa umęczyłam się z nią na spacerze jak nigdy... nie zrobiła ani kropelki siuśków w ogole nie była tym zaintersowana, prawie wpadła mi pod samochód, o chodzeniu na smyczy niema mowy bo się zapiera a jak próbuje ją ciągnąć topisczy strasznie. Z mieszkania nie chciała wyjść - musiałam ją na rękach wynieść, do klatki wejść też nie chciała - spieprzała. PRzekroczyła próg mieszkania sama, ale teraz znowu siedzi przy drzwiach zamiast w koszyku i pewnie zaraz nasika gdzieś! Podwórko z budą to byłby dla niej raj! Ona na 100% w domu nie mieszkała czy wmieszkaniu a uparciucha jest... Czy ona może mieć teraz cieczkę? <zupełnie nie znam się na sukach>
  8. Ano więc... Pisać teraz należy dużo. Jestem już u siebie w domu z psinką. Leży sobie w łóżeczku i zasypia po zjedzeniu kurczaczka. W domu tak jak przypuszczałam - miny niezadowolone i "radzą" mi odwieźć do schroniska ją już dziś- zanim się przyzwyczaję. Argumentują "tyle psów jest bezdomnych i co? teraz będziesz każdego do domu przynosić - to nie ma sensu, nie możesz mu pomóc, odwieź go". Eh szkoda słów. Mała nie jest bardzo wychudzona - nie wiem ile może mieć lat - strzelam że tak z 5. Widać że była psem podwórkowym, w domu czuje się dziwnie, cały czas siedzi przy drzwiach, na dworze na wsi była taka radosna! A tu siedzi bezruchu. Ooooo teraz śpi w koszyku (bardzo cięzko było ją przekonac by tam weszla) Zepsuł mi się port USB i nie moge zrzucić zdjęc z aparatu. Mój chłopak zrzuci je u siebie i prześle mi część. Jak narazie mam tylko te zrobione komórką. Została już wykąpana - dwa razy wyskoczyla mi z wanny, ani razu nie szczeknęła ani warknęła - anioł! Zastanawiam się czy ona w ogole potrafi szczekać. Może być tak że jest niemową? Jest przekochana, chętnie bym ją zostawiła ale mnie naprawde więcej nie ma jak jestem i nie dałabym radę się nią zaopiekować należycie bez pomocy rodziny - a z rodziną wiecie jak jest :/ Czast na działanie chyba nie mam za dużo, ale bede pracowała nad domownikami <oni najwspanialsze wyjście z sytuacji widzą w zawiezieniu jej do schroniska> A teraz malutkie zdjęcia <reszta będzie później> [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/8848/zdjcie041dd0.jpg[/IMG] [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/8137/zdjcie038cr5.jpg[/IMG]
  9. Super, dzięki .. tego było mi trzeba Tzn zapewnienia, że ktoś będzie próbował mi pomóc. "Mierz siły na zamiary" - to jest właśnie to ... boję się brać psiaka, bo może okazać się, że nie dam rady mu pomóc i pozostanie schronisko przezco sunia będzie jeszcze bardziej cierpieć. No ale to nie ważne, skoro mam już tylu pomocników to trzeba ruszać do dzieła. Jutro będą foty. Edi100 - ja wiem że Ty każdego psiaka byś z ognia niemal wyciągnęła ;-) Także liczę na Twoją pomoc. Jednego bądźcie pewne - nie zostawiłabym jej tutaj samej - najgorszy scenariusz byłby taki, że dzwoniłabym jutro po schronisko. Milady - nie demonizuje swojej rodziny - po prostu znam ją, wiem że będą do mnie mieli żal że ich tak wrobie w pieska i będą się złościć. Ale pewnie im to minie. Mała śpi teraz w komórce, wniosłam jej tam stary kosz Atosa <psa mojego chłopaka> i kocyk. Nie moge jej wpuscić do domu bo atos by ją atakował. Jutro wam wszystko dokładnie opisze i załącze zdjęcia. Dziękuje za odezwanie sie. Pozdrawiam
  10. Jeju... i co dalej?! powiedzcie mi co ja mam z tym psem zrobić. Nawet jeżeli moge go wziąść jutro to w przyszły piątek wyjeżdżam... i kto z tym psem zostanie i będzie go wyprowadzał? U mnie nikt nie będzie chciał się nim zajmować i powiedzą żebym go do schroniska odwiozła. Jeżeli tak to ma wyglądać, to może odrazu jutro zadzwonie do Miedar i po niego przyjadą. Przynajmniej psu nie będe w głowie mieszać i niepotrzebnych wrażeń dostarczać. Ej nie zostawiajcie mnie z tym samej. Liczę na pomoc dogomaniaków.
  11. mylisz sie malagos, w końcu nie wytrzymałam poszłam po tego psiaka i wyścieliłam mu miejsce w komórce na narzędzia. I co ja mam z nią zrobić? zabrać 40 km do miejsca w którym mieszkam? czy zadzwonić po schronisko? jeżeli wezmę ją na tymczas to czy TY pomożesz mi szukać dla niej domu? Zobacz ile jest tu psów szukajacych domu i jak długo go szukają! Ja NIE MOGE przynajmniej jak narazie na stałe jej zatrzymać, to co mam zrobić? Oczekuje od Ciebie - przyjaciela zwierząt - konkretnej pomocy i porad. A więc jak? Co z nią robimy?
  12. <tu było coś co wycięłam - bo po co macie to czytać ;-) - generalnie zwątpiłam w to, że uda sie cokolwiek sensownego zrobić"
  13. Ludziki ja moge postawić się rodzinie i wziąść ją na tymczas ale jeżeli nie znajde jej domu to będą kazali mi ją dać do schroniska!! Jeżeli zdeklarujecie się pomóc to mogę ją wziąść, ale jak mnie wszyscy zostawią a ja będe musiała odwieźć ja do schroniska to mi serce padnie. Ja sama nie moge się pieskiem opiekować, nie ma mne całymi dniami w domu, a rodzinka powiedziała, że palcem nie kiwnie. Teraz mam ferie wiec bede w domu przez jakiś czas. Ale ktoś musi mi pomóc w szukaniu domu. Już teraz mam problemy żeby namówić kogoś żeby pomógł mi psa przewieźć do mnie. Jeju... [U][B]TO MOGę NA WAS LICZYć?!!!![/B][/U]
  14. Witajcie! Własnie przed domem swojego chłopaka znalazłam śliczną suczkę. Nie jestem w stanie wiele o niej powiedzieć, po za tym, że jest przekochana, bardzo boi się ludzi, jak już się oswoi niesamowity przytulak!! Słyszałam od ludzi że chodzi już tu kilka dni. Teraz przyczepiła się do mnie i siedzi przed domem patrząc nieustannie w bramę. Niedawno zaginął mój 14 letni piesek, rodzina za nim strasznie tęskni i twierdzą "Nigdy nie będzie już zadnego innego psa niż Kubuś - nikt go nie zastąpi" Co mam zrobić?! mam zostawic tą bidule na tym zad**** i odjechać? Pewnie moi Rodzice nie będą chcieli przygarnąć tej suni. [B]BłAGAM PORADźCIE COś!!![/B] [B]pomocy[/B], tak kochanego pieska jeszcze nie widziałam, ale powiedźcie jaka jest szansa, że ktoś go zaadoptuje, ja moge dać mu dom tymczasowy na niedługo zapewne. [U][I][B]DOTYCHCZASOWE ZMIANY:[/B][/I][/U] [B]1. mała jest już u mnie[/B] [B]2. ma cieczkę[/B] [B]3. rodzina nadal nie chce zgodzić się na psa[/B] [B]4. sunia dostała szansę pozostania jeszcze parę dni dłużej[/B] [B]5. w piątek wyjeżdżam[/B] [B]6. mała już nie boi się wychodzić na dwór[/B] [B]7. potrzebna kasa i jedzenie!![/B] [B]8. POTRZEBNY STAłY KOCHAJACY DOM [/B] [B]9. Mała potrafi chodzić na smyczy, bawi się z inną sunią ;>[/B] [B][U]ZDJECIA STRONA 2 i 4-ta![/U]![/B] [B]p.s. myślicie że ona ma szanse na normalne życie? nie przyciąga uwagi dogomaniaków - jest zdrowa, nikt jej nie katował, nie jest maksymalnie zabiedziała i wychudzona.[/B] [B]Jedynie ktoś jej nie chciał i wyrzucił - a ja więcej ponad to co zrobiłam i jeszcze pare dni dachu nad mordką dla niej zrobić nie mogę.[/B] [B]:wallbash::wallbash::wallbash:[/B]
  15. no tak... za późno... ehhh julia_zuzanna - dziękujemy za informację!! No cóż... okropnie zginął, mam nadzieję, że jest mu dobrze tam, gdziekolwiek teraz jest... nie wiem czy istnieje ludzkie niebo, a tymbardziej psie... ale mam nadzieję! [*] [*] [*] Aspekt...
  16. Dobra, mijają dni a my w ogóle nie posuwamy się naprzód. Na czym to my stoimy? Jest piesek staruszek w schronisku - jak setki innych na dogomani potrzebuje domu. Pies jest w Łodzi. Mamy niby ogłoszenia, których i tak narazie nie wywieszamy, bo są pewne nieścisłości co do informacji na nich podawanych. Należy skontaktować się z julia_zuzanna, a więc kto się z nią skontaktuje?! Musi być jakaś osoba do koordynacji działań, bo tak to nic z tego nie wyjdzie! Sabina02 rozpoczęłaś wątek, może w takim razie napiszesz do julii_zuzanny wyjaśniając o co nam chodzi, pytając co wie o tym psie i jakie dane kontaktowe podawać na plakatach? No i zapewne bez poszukiwania najpierw domu tymczasowego się nie obejdzie. Potrzebujemy więcej informacji, kto postara się je pozbierać?! Sądze, że kontaktowanie się telefoniczne ze schroniskiem nie ma sensu - po porstu nie wiele będą mogli nam powiedzieć o Aspekcie i nie ma co im się dziwić! Ludzie, tam jest około 500 set psów. Sabina02 napiszesz do juli_zuzanny? Albo do Mori lub Niewiasty? Działajmy cokolwiek, bo wątek za niedługo ucichnie i pies umrze w schronisku. O rany! jak niewiele można zrobić. Pozdrawiam
  17. Ania_Agata jakoś nie mogę dokopać się do tego wątku - powiedz o co dokładnie były awantury? Czy to jest jakiś adres prywatny, którego nie można udostępniać osobom postronnym? Nie rozumiem tego, przecież chodzi o to by pomóc w znalezieniu domu dla schroniskowego psa.. co może im tu nie pasować? Aspekt - znajdź domek - to konieczne! Pozdrawiam
  18. Halo, ludziki zlitujcie się nad bidokiem. Taki staruszek tak niewiele potrzebuje, przytulić, podrapać, dać ciepły kąt na te reszte dni życia... Starsze psinki są naprawde cudowne. Ktoś z kawałkiem ogródka by się przydał. Zachęcać do adopcji - tak niewiele moge zrobić :(
  19. Niemożliwe! Byłam tam.. kiedy to było, w zeszły piątek! I Husky stał, a raczej biegał z innymi psami zaraz przy ogrodzeniu na prawo od bramy! Byłam tam ze znajomym i oboje się dziwiliśmy, że ten psinka tak długo nie potrafi domu znaleźć! Chyba że to inny już psiunio. Ale widziałam na własne oczy, znajduje się tam taki psiak! <nie mówcie, że coś mi się pomyliło> KOREKTA!! Już wiem - dowiedziałam się od znajomego - tego psa co widzieliśmy - tomiał niebieskie oczy, a ten tutaj ma brązowe, no i prawdopodobnie jest młodszy. Przepraszam za zamieszanie. Pozdrawiam
  20. Ejże nie tak szybko w dół!! Czy na Górnym Śląsku nikogo pieski nie interesują?! HOP HOP do góry, w gąszczu psinek potrzebujących pomocy!
  21. Ejże, ostatnia wiadomość z grudnia, tu już połowa stycznia za nami, a ja te psinki dalej w schronisku widziałam ... eh DO GóRY!!!
×
×
  • Create New...