-
Posts
277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lookata
-
Halo, halo!!! Alarm! Poszukuję kogoś z Gliwic lub okolic kto ma kotka! Potrzebuję zrobić test. Dzwoniła jakaś Pani z Pomorza <o cholera kawał drogi> co znalazła Tolę na allegro <Milady - to dzięki Tobie>. I byłaby chętna ją przygarnąć tylko ona ma kotka - samca, wykastrowanego co jest spokojny bardzo ale zawsze jak chce pieska przygarnąć to go atakują psinki. Nie potrafiłam powiedzieć jak się nasza sunia zachowuje przy kotach, nie widziałam nigdy, tzn w lecznicy to ona kota widziała i zupełnie nie była nim zainteresowana, ale to wiecie, mogłabyć przestraszona. Gdybyśmy wiedzieli jak się mała zachowuje przy kotach to mogłabym do tej pani zadzwonić, bardzo miła kobietka, troszkę dłużej z nia pogadałam. Dogomaniacy z okolic Gliwic! Nie znacie kogoś z kotkiem? Evas może Ty masz jakiegoś kota co? ;-) Jej naprawdę się ucieszyłam, że ktoś zadzwonił. Odpisywać szybko - pomagać proszę! Asiamm zmienic opis, na poszukuję kotka? :D Jest jakies forum też miłośników kotów, nie?
-
Jedna znajoma poradziła mi żebym dała ogłoszenie do Gazety Wyborczej, podobno można bezpłatnie umieszczać zwierzaki. Zaraz polecę po tą gazetę. Ona w ten sposób rozdała 8 szczeniąt :> Mała chyba będzie mogła jeszcze trochę zostać... nie jestem pewna, jeżeli by mogła to któraś z was musiałaby przejąć ode mnie prowadzenie tej adopcji, tzn odbieranie telefonów itp. Jadę na takie zad*pie że tam zasięgu nie będzie. Ale o tym pomyślimy jak już będe wiedziała, że może zostać. p.s. teraz to już normalnie marzę o tym aby zamieszkać sama
-
Ojejku kolejna suńka co ma tylko czas do piątku....Te piątki jakieś takie stresujące się porobiły... Szukaj mała domku, szukaj!
-
lycynka342 a co to za pomysł z Krakowem? Mam ją tam do schroniska dać? Czy chcesz ją przygarnąć?
-
Eh kochani, dziś będe wiedziała co z małą dalej mam zrobić - tzn porozmawiam z rodzicami żeby jednak została dłużej, z nerwów mnie żołądek boli i chce mi się wymiotować. Wiecie co... jakoś tak to jest, że jak się próbuje pomóc jednej bidzie to znajdują się inne. Sąsiadce jej wnuki podrzucili własnego psa, bo okazało się <niby, ja w to nie wierzę>, że jeden z nich ma uczulenie na sierść psa. Drugi z nich nie chce tego psa i się z nim nie lubi. Przywieźli jego posłanie, jedzenie, zabawki, książeczkę zdrowia i tyle. Ona też nie chce psa, jest już starsza, często przebywa u rodziny i zastanawia się co z nim zrobić. Chyba odda do schroniska.. i tak dobrze, że nie przywiązali go gdzieś w lesie do drzewa. Idioci nieodpowiedziali. Agrh.. piesek ma półtora roku. Ach... no ale nic, najpierw muszę zająć się tą małą. Tymczasowo ochrzciłam ją Tola. Mam nadzieję, że ten czas do piatku jednak sie przedłuży... Jak będe dziś po rozmowie z rodzicielami to zaraz dam znać. Pozdrawiam was wszystkich.
-
lycynka342 - gdyby to zależało ode mnie to ja w ogóle bym jej domu nie szukała tylko zostawiła u siebie - niestety to nie zależy ode mnie, tylko od rodziców z którymi wciąż mieszkam. Milady obserwuje ktoś aukcję? :( dziś co chwilę płaczę, nie mogę spoglądać na psinkę bo ona merda do mnie ogonem i odrazu przychodzi lizać mnie po rękach a ja wtedy jeszcze bardziej płacze. Chyba cierpię na nadwrażliwość :/
-
Eh nie wiecie jak mi ciężko będzie się z mała pożegnać, już na samą myśl łzy napływają mi do oczu - ale cholera nie mogę i koniec jej zatrzymać. Może uda mi się przekonać rodziców by mogła jeszcze pomieszkac podczas mojej nieobecności - ale nie w sos im to zupełnie, jak dobrze byłoby znaleźć domek dla niej do którego mogłaby się przyzwyczajać na stałe i kochać tych ludzi, a nie znów być gdzieś przenoszoną. Ona tak się przywiązuje... kochana psinka. Halo halo, kto przygarnie maluśką. :(:(:(
-
Kochana Milady!! Dziękuje za allegro!!!! :modla:Miałam napisać tekst o małej i wysłać do Ciebie ale zapomnialam !! :wallbash: Dzwonił do mnie jakiś mężczyzna i spytal ile sunia ma lat - nie przedstawił się ani nic.. nie wiem kto to...odpowiedziałam, że ma dwa i ten powiedział dziękuje, dowidzenia.... hmmmm Pertraktuje z rodzicami... żeby mogła jeszcze zostać. Ale mój Tato twierdzi,że skoro mnie nie będzi eto on będzie musiał wychodzić, a ona ma cieczkę i będą za nią tabuny psów latac i będzie musiał je rozdzielać i będzie mu wstyd, a potem te psy będą siedziały pod klatką i wyły... khem, no jakoś ani razu żaden się na trwałe nie przyczepił. No ale cóź... Tato nabąknął coś o hoteliku.. ale bez szczepien przeciwko wściekliźnie i suń z cieczką nie przyjmują :( Eh nie wiem co dalej, będe rozmawiala z rodzicami. Postaram się popytać koleżanek czy mogłyby przychodzić po sunię na spacery skoro u mnie w domu nikt nie wyobrażałby sobie z nią chodzić gdzieś. Może się uda. Milady jeszcze raz dziekuje!!! Pozdrawiam
-
Nie wiem jak już zmieniać te tytuły by znalazł się ktoś kto może pomóc, ludzie ten piesek to złoto! Proszę, popytajcie znajomych! Nie chcą przyjaciółki wiernej na całe życie...? Przecież nie wszyscy ludzie mają takie podejście jak moja rodzinka... :( Ona nie przeżyje schroniska - chyba lepiej byłoby ją uśpić... Zachowałaby wtedy w pamięci chociaż krótkie chwile z kimś kto ją pokochał...
-
jeżeli nic się nie znajdzie - pozostaje schronisko - nawet weterynarz powiedziała, że ona schroniska nie przyżyje - zbyt jest bojaźliwa.. a może los się do niej uśmiechnie poraz kolejny i znajdzie ten tymczas albo nawet DOMEK STAŁY?
-
Byłam z małą u weterynarza czarna anda dzięki za namiary na schroniski, nie mogłam się dodzwonić do kierowniczki i w końcu wzięłam małą do weterynarza w mieście, wyskrobałam jakieś tam oszczędności - nie wyszło az tak dużo :D Nasza psinka ma maksymalnie 2 latka!!!! Młodziuśka jest. Początek cieczki, chyba nie zaciążona, robiono jej USG i nie ma tam żadnych mały piesków, ale jeżeli byłaby ciąża do 3 tygodnia, to na USG nie widać. Dostała jakiś preparat na sierść nakrapiany przeciw tym pchłom co ma 2 dni zabijać, a potem na pare miesięcy dac osłonę. Wszystkie te robale teraz z niej spadają :/ Tabletkę na robaki mam jej dac jutro. Była bardzo grzeczna u lekarza, w ogóle się nie wyrywała. Naprawdę ta suńka to skarb wielki. Acha sterylizacja będzie kosztowała 200 zł. To chyba nie dużo, co? DOMEK BŁYSKAWICZNIE POTRZEBNY!!!! Mam czas na szukanie tymczasu do piątku :( Pozdrawiam
-
beka czy ja mogę te środki dostać bez recepty?
-
Podobno jestem samolubna nikt tego psa nie chce, ludzie ona musi do piątku zniknąć. Prosze was niech ją ktoś weźmie do siebie. Odpchle ją już dzisiaj, tylko nie pozwólcie jej jechać do schroniska, ona tam zginie. Jest bardzo kochana i grzeczna. Kto ją weźmie na tymczas, będe pomagać szukać jej domu, robić wszystko, ale ja nie moge jej dłużej u siebie trzymać. POMOCY!!!!!
-
Potrzebny dom stały do piątku, albo chociaż tymczas - RATUNKU!
-
Dzięki czarna anda, jutro będe dzwonić. Rzeczywiście trzeba coś z pchłami zrobić bo się mała męczy. Jutro przedstawię dalej informacje. Sunia już przyzywczaiła się do wychodzenia i nie trzeba jej namawiac, sama pcha się do drzwi jak tylko zacznę ubierać buty. Nawet na smyczy da się prowadzić, chociaż to bardziej przypomina czołganie się. Jest świetna.. chciałabym móc ją zatrzymać. Cieszy się ogromnie jak mnie widzi - nabiera zaufania. Dziś zjadła mamie z talerza kiełbasę - mama wyszła po coś do pokoju a ta w tym czasie wylizała nawet musztarde! mam nadzieję że jej to nie zaszkodzi.
-
Eh, ja musze teraz wyjść z sunią, a potem wychodzę z domu. Anda jezeli nie psrawiłoby Ci to kłopotu to czy mogłabyś zadzwonić sama i się spytać? ja poszukam kogoś do pomocy w transporcie. Przepraszam, ale ja już muszę wychodzić, będe późno i nie zdąże dziś zadzwonić. Jeżeli tylko możesz.. to bardzo prosze Cię zadzwoń. Jeśli nie, to zostaw mi nr tel. na prv czy napisz tutaj. Pozdrawiam
-
anda a orientujesz się ile cenowo wyniesie ten fronlin i tabletki na robale? ja naprawdę nie mam z czego dać, ale może uda mi się conieco wydępić :razz: apropos jeszcze powodów nie bycia u weterynarza to aby się wybrać potrzebowałabym także kogoś do pomocy w przewiezieniu małej :/
-
Dziękuje czarna anda Tak, niestety z weterynarzem to kwestia finansowa, proszę podaj mi numer telefonu ma prv. Chyba miałam już kontakt z panią Malinowską. Czekam na numer
-
Podsumowuję wiadomości o małej "X": Ma cieczkę bidna, przez co na osiedlu atakowana jest przez wszystkie psy. Ma pchły - informacja potwierdzona na 100% własnie jedną znalazłam galopującą po jej łapce Ma ogromny apetyt Jest bardzo bardzo bojaźliwa - potrzeba dla niej cierpliwości Nie była jeszcze u weterynarza więc nie wiadomo jak jej ogólne zdrówko i ile ma lat Jest bardzo, bardzo kochana i skrada serducho raz dwa! [IMG]http://img459.imageshack.us/img459/47/dscf1682hm5.jpg[/IMG]
-
asiamm okazało się że rodzice chyba już się zupełnie nie zgodzą na powrót suni jak ją do kogoś wywioze - mówią, że sunia może szukać domku także u kogoś innego... żałuje że ją zabrałam... niewiele moge jej pomóc, widze jak szybko się do mnie przywiązuje ta mała i sama też o niej intensywnie myśle, a nie moge jej zatrzymać. Trzebabyło odrazu zadzwonić po schronisko! chce pomagać zwierzętom ale póki mieszkam z Rodzicami nie moge przynosić zwierzaków do domu. To był błąd. Teraz ta suczka dopiero będzie cierpieć - podwójne porzucenie! Zastanawiam się czy nie lepiej odwieźć jej już teraz - przecież trzymając ją dłużej bez szans na jej pozostanie tutaj tylko jeszcze bardziej ją ranie. Jeżeli nikt nie może jej ode mnie przejąć to chyba będe musiała ją zawieźć gdzieś do schroniska :( i to chyba jak najprędzej ze względu na jej dobro..
-
kochani ja naprawdę nie mam dużo czasu, jeżeli w piątek nikt jej nie weźmie chodźby na tymczas to [B][U]będe MUSIAłA[/U][/B] odwieźć ją do schroniska...:(:(!! To naprawdę [B][U]NIE[/U][/B] zależy ode mnie. Mała dzisiaj jak wstałam to przywitała mnie lizaniem po rękach i piskiem radości <ona nigdy na nikogo nie szczeka> Cały czas leży przy drzwiach cichutko w domu jest bezproblemowa, na dworze trzeba na nią uważać no i przekupywać żeby wyszła z mieszkania. jest KOCHANA! Zginie na 100% w schronisku. Nie wytrzyma tego jej serduszko. Przez ten tydzień jak mnie nie będzie to w domu nie bedą chcieli się nią zajmowac, tzn chodzi o te spacery to naprawdę problem ją wyciągnąć... POMOCY Co z tym weterynarzem? Nic się nie da zrobić? [B]HALO[/B]
-
tak jest panie władzo! ;-) tytuł zmieniony... czy ktoś ją przygarnie? dziś udało mi się za pomocą smakołyków wyciągnąci wciągnąć do połowy drogi do domu. Jednak w połowie schodów nie chciała już iść i musiałam ją na rękach wnieść. Przez cieczkę spacer jest okropny. W ogóle spacer z nią na osiedlu jest okropny. Nie wiem dlaczego ale ona ma manie obskakiwania mnie, nie da mi przejść metra, oprze się przednimi łapami i tak stoi. A ja nie wiem, o co jej chodzi?! Wiecie co... ona ma chyba pchełki, trzeba z nią iść do weterynarza! :(
-
Super asiamm!! Dziękuje za pomoc!! :modla:
-
Wyjeżdżam na tydzień! Boże kochany... jak mi żal tej psinki tak przepychać z tygodnia na tydzień. Ale co robić?!?!
-
hehehe.. najpierw wołałam do niej "lola", potem "kora", później "karusia", "kaja" a teraz to mówię "chodź tu mała" Śpi sobie w przedpokoju teraz, czy suczki bolą brzuchy jak mają cieczke? ona tak pomrukuje... POTRZEBNE CHOCIAZ DROBNE KWOTY NA WETA I ZAREłKO. Znacie może kogoś kto mógłby wziąść tą mała na jakiś czas, gdy będe musiała wyjechać? No i jak z tymi ogłoszeniami? Trzeba ruszać! Ta kochana istotka zasługuje na domek niemniej jak inne pieski na dogo! A dam jescze jedno zdjęcie - a co mi tam ;p [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/7883/dscf1689lj8.jpg[/IMG]