Nie zamierzam brać dalszego udziału ani w tej, ani w innych tym podobnych "aferkach". Napisałam swoje zdanie i tyle. Ja robię swoje, nie interesuje mnie kto i co myśli na ten temat. Dla mnie liczą się tylko i wyłącznie psy.
A to że na dogo jestem od niedawna czasem tylko na dobre wychodzi - tzw. świeże spojrzenie.
Póki co kibicuję Wodnikowi. Trzymam kciuki za jego nowy domek.