Jump to content
Dogomania

Ilka21

Members
  • Posts

    3213
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ilka21

  1. jakie słodziaki :)
  2. Niestety mój domek chce sunię bo tata dziewczyny na podsikiwacza drzewek sie nie zgadza, Monika ubolewa ale mieszka z rodzicami wiec musi się liczyć z ich zdaniem. Aran pojedzie jutro do DT, będzie u mnie na przetrzymaniu kilka godzinek
  3. [quote name='piechcia15']nie wiem nadal nic bo zdrapka się nie odzywa. W razie czego w środę do Warszawy jedzie Oleny mąż, ale wtedy pani Daria pracuje więc nie wiem jakby to było z odbiorem psa:( to w takim razie zróbmy tak, że z jutrzejszym transportem dajemy sobie spokój, bo późno już a nadal nic nie wiadomo, a jutro zobaczymy. Gdy Państwo się zdecydują to ok, sprawa załatwiona, a gdyby nie, to pojedzie z Oleny mężem. tak? bo muszę dać znać jednej i drugiej stronie[/QUOTE] myslę że tak bo innego wyjścia nie ma
  4. Uprzedziłam co robi w tym domu co jest i ku mojej uciesze dostałam odpowiedź "ale to normalne". To jest osoba, która bardzo chce mieć psa miała dostać biszonkę od znajomego naszego ale tamci się rozmyślili z oddaniem ze szkodą dla suki (szkoda gadac), ja wolę by to nie była decyzja hop siup wiec niech prześpi się z tym i domownicy też. Dom powinien być super ale jak wiadomo i jak już powiedzialam ja za nikogo ręki sobie nie dam uciąć. Ona widziała grzywacze u mnie i nie raz rozmawiała ze mną no ale prześwietlić czlowieka się nie da. O której godz jest transport?
  5. Słuchajcie jutro będę miała odpowiedź co do nowego DS dla Arana. Własnie przed chwilą rozmawiałam. Jest to dom z ogrodem bez innych psów, dzieci. Myślę ze tam miałby dobrze ale zobaczymy jutro bo mam dostać odpowiedź, bo znajoma musi z rodzicami porozmawiać
  6. Agucha ja nie wiedziałam, że są tam 2 inne grzywacze i to nei ciachnięte bo jak pisałam nie zgodziłabym się na to a wątku nie czytam całego tylko ostatnie posty. Rozmawiałam tylko telefonicznie z osobą która robiła wizytę przedadopcyjną na co ma pani zwrócić uwagę ale też mnie nie oświecono że są tam inne psy choć kazałam wspomniec o załatwianiu się. Ja się wtrąciłam teraz bo pojawił się problem a jest na tyle dośc blisko że mogłam się spotkać. Komentowac nie będę wiecej niz ponad to co napisałam a transporter to mój pomysł. Pies wyje i tak bez niego jak wychodzi ta pani z domu wiec czy jest w nim czy nie to zachowanie takie samo. Ona ma przestrzeń otwartą w domu a pies zamknięty w pokoju dziecka czy sypialni obszczywa wszystko łącznei złóżkami. Miała go przyzwyczajac do transportera i moim zdaniem w sytuacji gdzie ona sobie nei radzi jest to jedna z najlepszych metod by trochę to ogarnąć i używalam jej u psów sikających i działała, psy łapały potem że się nei robi w domu i mogły biegać po całym. Więc proszę nie neguj z góry czegoś czego nie wiesz po co było wprowadzone. Pani twierdzi ze ma doświadczenie bo te 2 grzywacze co ma są też z adopcji i poradziła sobie ale ta sytuacja była do przewidzenia i mnei wclae nei dziwi vo jej osobiście powiedziałam, dziwie się że ona tego nie przewidziała. Nie ma co roztrząsać tylko psa zabrac jak jest tymczas i tyle. Piechcia prosze byś dalej to poprowadziła, zadzwoń do Pani powiedz ze jest DT tylko szukamy transportu. Porozmawiaj z dziewczynami co tamtego psiaka mają wieść i mzoę się uda. Maga moze była właścicielka weźmie go do momentu znalexienia nowego DS?
  7. Właśnie dostałam info od p.Darii ,że [COLOR=red][B][U]natychmiast trzeba znaleźć Aranowi dom choćby tymczasowy[/U][/B][/COLOR] bo Aran tak wyje że właśnie była u niej straż miejska bo sąsiedzi ją wezwali a ona wyszła z domu - Aran zostaw w transporterze by nie zasikał całego mieszkania. Ja nie mam pomysł kto mógłby go wziąć.
  8. piechcia tu nie chodzi o winę adopcja nie udana i takie też bywają trzeba szukac nowego domku i tyle maga powtarzam i szkoda że nie widzisz co ja napisalam dokładnie oprócz tego że wypowiedziałam się ze zachowanie poprzedniej właścicielki też nei jest fair. Napisałam dokładnie to co miniaga i zdaję sobie sprawę że Toffi też by tak miał bo to samo miałby Bodek i tak miał jak przyszedł do mnie ale ja z Anką mam super kontakt i odbiera tel. ode mnie w nocy o północy a nie wymiguje się. Proszę przeczytaj dokładnie moją wypowiedź a nie jej część bo odrazu napisałam to że powodem jest też nowa sytuacja.
  9. Maga bo nie chciałam pisac na forum wszytskiego bo własnie nie ma obu Pań tu i nei chciałam by były pretensje ale skoro do mnie są to napisałam. Naskoczyłam bo wg mnie miałam prawo i chyba widac to po wyjaśnieniu i już wiesz czemu naskoczyłam. Ja za nikogo nie dam sobie rąk uciąć tylko za siebie.
  10. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Piechcia mówię to co zostało mi przekazane. Pani powiedziała mi że ty zobowiązałaś się jej dać pieniądze na tą kastracje i taki był warunek by ona go wzięła. Więc wyjaśnijcie to między sobą. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Maga to ty się zastanów i może nie naskakuj na mnie. Ja piszę to co usłyszałam a Pani powiedziała, że chwalono jej się jak to chłopak byłej właścicielki „nauczył go rozumu” odnośnie nie spania z nimi w łóżku ganiając go po całym domu – to nie jest mój wymysł i powiedziałam że mógł mieć problem w starym domu a nie że na 100% miał. Tłumaczyłam tej Pani ze to jest normalna sytuacja że nowy pies robi i tj mówiłam nie pozwoliłabym na tą adopcję gdybym wiedziała że ta Pani ma już sukę i psa nie kastrowane i sterylizowane – nie chciałam pisać jej dałam do zrozumienia że dla mnie to było pewne zachowanie na 100% i dziwie się że ona sobie sprawy nie zdawała. Co do poprzedniej właścicielki to wiem ze teraźniejsza ma z nią utrudniony kontakt bo nawet miała problem z dowiedzeniem się co on ma na głowie (miał wielki ropniak) i podobno pazury takie że aż zakręcone i jeden się wbijał.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mówiłam jej że Bodek mi też próbował sikać ale od razu zareagowałam i szybko przestał.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Miniaga a o co ty masz do mnie pretensje ,o to że babka swoje psy kocha a tego jej „poddania się” powiedziałam że komentować nie będę bo nie zgadzam się z tym. Też zdziwiło mnie przekazanie tego samca w takie stado stąd podkreślam gdybym wiedziała bym powiedziała stanowczo nie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Oczywiście dostałam po łbie że przekazałam wiadomości od właścicielki teraźniejszej. Dziękuje wam za naskoczenie nie ma co. Nie wtrącam się już więcej bo mam dosyć.[/SIZE][/FONT]
  11. Biedny Buniaczek, jak mi jej szkoda ciągle na serduchu mi leży...
  12. [quote name='Kago']Wiesz co, myślę, że właśnie o to jeszcze trzeba by powojować, bo to jakaś paranoja, że hodoffcy zachowują się tak samo odpowiedzialnie jak pseudo. Psując nomen omen opinię chociażby "Ilkom"[/QUOTE] Kago nic z tym nie zrobisz bo nie ma obowiązku spisywania umów a co dla niektórych liczy sie tylko zysk :( Ale śliczne biedaczysko
  13. Cotki [COLOR=red][B]Aran natychmiast poszukuje nowego domu[/B][/COLOR]. Pani Daria nei radzi sobie z nim i już nie chce dać mu szansy, choć po moich namowach do czasu znalezienia nowego domu ma wypróbowac mój sposób. Pies widac że jest po przejściach, z tego co się dowiedziałam poprzednia właścicielka nie przedstawiła szczerze jego zachowań i do tego był "gnębiony" przez jej drugą połowę. Pies jest zastarszony i będzie potrzebował sporo czasu by się otworzyć. Szkoda że nie mogłam pojechac na tą wizytę przedadopcyjną bo poprostu też bym nie wyraziła zgody na "przeprowadzkę" lub doinformowała ją o sytuacji jaka moze ją spotkać ,bo widac że teraźniesza własciciela mimo wielkiej miłości co do psów nie zdawała sobie do końca sprawy że mając sukę i psa nie sterylizowane wprowadzenie kolejnego samca nie kastrata to duże zamieszanie i wcale nie proste do opanowania. Osoba, która przeprowadzała wizytę dzwoniła do mnie i mówiłam na co ma zwrócić przyszłej właścicielce uwagę ale nie wiedziałam ze tam są już 2 psy: pies i suka. Rozmawiałam o sterylizacji i kastracji towarzystwa ale czuję ze to ciężki temat, pomijając fakt chęci wykastrowania Arana,które obiecane zostało przez Piechcię a jak widać nic z tego a podobno pod takim warunkiem pies miał być wzięty tylko. Pies pięknie chodzi na smyczy, jest grzeczny, nie rzuca się na inne psy. Jest bardzo ostrożny w stosunku do innych ale nie zauważyłam żadnej agresji. problemem jest załatwianie sie w domu. Pytałam się o badanie moczu czy wysto jest ok z pęcherzem i nerkami ale nie miał robionego a to też przydałoby się wykluczyć. Jeżeli to nie chorobowe to pies poprostu albo jest nie douczony czystości albo zaznacza swoją obecność w tym stadzie, mogły nałożyć sie 2 te czynniki. Jak dla mnie to jest do odkręcenia ale trzeba wiedzieć odrazu jak robić to i sumiennie wykonywać. Pies powienien trafić do domu bez innych psów lub z jednym ale wykastrowanym/wysterylizowanym i odrazu powinien on też być ciachnięty.Podobno super dogaduje się z kotami. Co do całej tej sytuacji się nie wypowiem dobitnie bo nie ma sensu bo musiałabym zacząć od tego co myślę o poprzedniej właścicielce...
  14. [quote name='Kago']Dodzwoniłam się do potencjalnego hodowcy, wskazanego przez Związek Kynologiczny. Była taka sunia zarejestrowana w Kaliszu, dostała metrykę w miocie z 2007 roku, ale później nikt jej nie wystawiał, a hodowca nie podpisuje żadnych umów i nie utrzymuje kontaktów z późniejszymi właścicielami, czyli doopa...[/QUOTE] załamka . "gratulacje" dla takiego hodowcy u mnie podpisuje się cyrograf a nie umowę hahaha
  15. miniaga gratki to ja teraz dam ci tak z 3 moich co by było po równo bo ja już z nimi nie wytrzymuję ;)
  16. może być i tak, kup mu karmę z jagnięciną lub rybną
  17. Budząca Podziw [img]http://lh4.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeq1vuuW4I/AAAAAAAABmc/y-vvR3vNkfA/s512/IMG_2665.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeq29pUa8I/AAAAAAAABmk/n5ULuNcuzoE/s576/IMG_2670.JPG[/img] Bajkowa Księżniczka [img]http://lh5.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeq4IqJ_EI/AAAAAAAABmw/3sB4ZBPsUaQ/s512/DSC_0594.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeq5CXJIFI/AAAAAAAABm4/6HsjDA10nZM/DSC_0598.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeq5q7sA_I/AAAAAAAABm8/X9awt6sv-eo/IMG_2700.JPG[/img]
  18. Blask Księżyca [img]http://lh4.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCequHgsNAI/AAAAAAAABlw/CspyocDNQkQ/s512/IMG_2619.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqvyf-6cI/AAAAAAAABl8/WvufzjKpUOY/IMG_2625.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqwoHe2TI/AAAAAAAABmA/w_P0b6SUntA/IMG_2631.JPG[/img] Bajecznie Piękna [img]http://lh3.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqy9Vc5fI/AAAAAAAABmM/fx0FjJkDeHs/s512/IMG_2639.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeq0lLcK_I/AAAAAAAABmU/FIpzbFb8dlk/IMG_2655.JPG[/img]
  19. Buziak Na Dobranoc [img]http://lh3.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqoZmSRkI/AAAAAAAABlI/oDMXDG61VR8/IMG_2579.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeq7b0z3LI/AAAAAAAABnI/ARHMzpeE9KE/s576/DSC_0643.JPG[/img] Bliski Sercu [img]http://lh3.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqqvTZOGI/AAAAAAAABlY/rkoGswa3JKI/IMG_2595.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqrdAxRHI/AAAAAAAABlc/kC9BA6_1feM/IMG_2596.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqtSyU__I/AAAAAAAABls/lUjlveR3Mns/s512/IMG_2617.JPG[/img]
  20. Moje 6,5 tygodniowe mapeciki. Zdjecia autorstwa Katarzyny Mateusiak. Bardzo Elegancki [img]http://lh4.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqfk2CGCI/AAAAAAAABkM/l3fcGRiMNFM/s512/IMG_2539.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqgc-J80I/AAAAAAAABkQ/Ya2gOWVTeIA/IMG_2555.JPG[/img] Boski Johnny [img]http://lh4.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeq6z-dVqI/AAAAAAAABnE/baODb1MAAiA/IMG_2736.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqiBNR_dI/AAAAAAAABkc/v0-s7IJWEGc/s512/DSC_0560.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TCeqjOMpbnI/AAAAAAAABkk/LDdJLqCT7LQ/s512/DSC_0564.JPG[/img]
  21. ja neistety mobilna nie jestem i będę miała propblem z dojazdem do Radzymina ale może uda mi się coś wykombinować. Spytaj się tej Pani czy chce pomoc ode mnie i jak tak to poprosze tel do niej na pw. Co do Walerego to psy zapoznać najlepiej na neutralnym terenie. Czasami jest tak że można psy "odczulić" na siebie, czyli nauczyć by tego konkretnego nie ruszał ja tak robię z Toffim moim tylko temu co się rzuca trzeba tez stanowczo pokazać ze sobie tego nie życzymy i nie wolno pozwolić odrazu na takie zachowanie. Na poczatku mozna na smyczy próbować ale trzeba uważać na reakcje psa i nie ściągać go za wcześnie i smyczy nie napinac bo sami spowodujemy że się zacznie rzucać ;)
  22. [quote name='Kago']ale irokez byłby jedyny niepowtarzalny w swoim rodzaju[/QUOTE] no był własnie ale tylko w końcu śmiechowy ogonek zostawiłam, gdyby odrazu szedł do nowego domku trochę inaczej bym go zrobiła ale został zrobiony na warunki schroniskowe by nie plątało się to co nie powinno w sierści
  23. Rysio bardzo fajny psiak, hm.. trzeba było irokeza mu zostawić bo pasował mu :)
  24. niestety mi zaawansowana tez nei działa bo w ogóle tekstu w niej nie wiedzę
  25. [quote name='piechcia15']jest trudna, ostatnio o niej pisała, poprostu choroby innych zwierzaków puściły rodzinę z torbami. A co do tresury, one wcale się z tym sikaniem nie kryją. Prosto ze spaceru idą i leją gdzie chcą, albo walą kupsko, lub ewentualnie Aran załatwia się w nocy. Chodzi z nimi na długie i częste spacery i to jeszcze o 23 przed snem, więc to nie jest tak, że on nie wytrzymuje. A ten drugi podłapał zachowanie i teraz dwa obsikują mieszkanie. Co do samej tresury to trochę wydaje mi sie surowa jak n atak małe istoty:) czy np. taki pstryk w pysk nie poskutkuje laniem wszędzie,po złości lub ze strachu? ja właśnie zalecałam nagradzanie smakołykiem załatwienie sie na dworze,aby miały pozytywne skojarzenia. Była u weterynarza i apropo sikania polecili jej kastracje,bo pies najzwyczajniej w świcie znaczy teren,co nie dziwne jest mieszkając z drugim samcem. Ja bym chyba nie wytrzymała dwóch takich obsrańców w domu:( a co do Walerego to dam mu wapno:) aczkolwiek nie ma ani czerwonego,ani wysypki nic:([/QUOTE] No to jak nie kryją sie to tym bardziej sprawa prosta.Jak sika w nocy to transporter.Tak tylko kastracja moze tego problemu nei usunąć to nie dzieje się jak za dotknieciem czarodziejskiej różdzki i trwa bo poziom hormonów po kastracji musi opaść najpierw a jak opadnie psu nawyk moze pozostać choć kastracja jak najbardziej dobry pomysł. Nie nie jest to zbyt rygorystyczna tresura pies musi wiedzieć co akceptujemy a co nie, matka w stadzie tak samo karze gdy szczenei zrobi coś co jej sie nie podoba, samo nagradzanie nie przyneisie tu skutków, trzeba polączyc 2 metody. A żaden pies nie jest zlośliwy bo zośliwi moga być tylko ludzie pies nie posluguje się takimi kategoriami ;) Mi Bodek po przybyciu do domu tylko raz nasikal bo spotkał sie odrazu z moją taką reakcją a kupę walił dlugo bo nie mogłam go przyłapać ale rozgryzłam go i udało się, teraz załatwia się tj przystalo na podwórku. Pies nie powinien się bac takich reakcji no chyba, ze zacznie si z nimi przesadzać i tarmosic psa za byle co co chwila lub robić to za długo i za mocno to ma być szybka nie przesadzona reakcja na zachowanie się psa a nie wyładowanie na nim swoich złosci. Czy ta Pani mieszka w Warszawie bo ja już nie ogarniam (za duż mam spraw na głowie a szukać mi się nei chce) to moge spróbowac pomóc jej. Grzywacz jest prawie normalnym psem (mówię prawie bo jednak ta psychika jest ciut inna) i nie powinniśmy go traktowac jako małej istotki, której nie należy karać za złe zachowanie bo niby dlaczego mamy to tolerować,tylko dlatego że ma 6 kg a nie 20? Skoro nie toleruję takiego zachowania u dużego psa to tak samo u małego, bo on ma rozmiar tylko inny ale rozum ma taki sam i dobrze wie jak tu sobie coś wkabinowac by mu bylo dobrze a szczególnie jeżeli chodzi o niekonsekwencję i pobłażanie - tu grzywacz jest mistrzem w wykorzystywaniu tych niedociągnięć wlasciciela. Oznaką alergii nie muszą być krostki/wysypki a moze by sam łupież choć znów on nei musi oznaczać alergii ale wapno i amentil nei zaszkodzą jak po 3 dniach podawania nie przejdzie choć troszkę to trzeba myśleć dalej. p.s. przepraszam za literóki i bałagan w poscie ale nie mam siły o tej godzinie na sprawdzanie
×
×
  • Create New...