Jump to content
Dogomania

Ilka21

Members
  • Posts

    3213
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ilka21

  1. [quote name='Asiaczek']Zacznie, zacznie. Organizm mamuśki sam zacznie dopominać się o dodatkowe porcje:) Pzdr.[/QUOTE] Asiaczku to ja niestety mam sukę, która się nie dopomina i której w ciąży wciskam jedzenie ręką do pyska bo jak nie to nic nie je - w ten sposób zjada 1/4 tego co normalnie Gratuluje nowym mamuśkom :)
  2. Ilka21

    Jaguszkowo

    Akaka dobrze że już jesteś na forum :)
  3. jejku trzymam kciuki nadal mocno bo strasznie się boję....żeby dziewczyna ładnie się zachowywała i dogadała sie ze wszystkimi
  4. no własnie widze że chłopak obrasta bo strasznie się martwiłam, że nie porośnie dość przed zimą ale będzie dobrze, ładnieje chłopak a Berta śliczna
  5. ja wspomogę 20zł więcej nie dam rady
  6. no na pewno to bedzie lepsze jak degażowanie
  7. [quote name='Grey']Iza widzę , że u grzywacza nie ma grzywki , tylko gumka , umiesz mu ładną główkę zrobić? I jeszcze jedno , proszę nie przekręcać moich słów, (skrócenie to nie znaczy to samo co obcięcie ) .[/QUOTE] Grey prosze cię nie pisz takich rzeczy skoro sie nie znasz na rasie, całe szczęście ze Iza to osoba ogarnięta bo mógłbyś ją na minę wsadzić, u grzywacza GRZYWY SIĘ NIE RUSZA, NIE PODCINA. Nie dawaj rad osobom, które mają wystawowe psy bo ona sobie dorośnie i potem ją za ringówkę się zakłada ew. trzeba umiec zrobić tak by taka krótka nie była wszędzie a nie skracać na litość boską.
  8. Ilka21

    Jaguszkowo

    deer Ty nie widziałaś tego psa przed pójściem do Agi(jestem ciekawa w ogóle ile osób widziało tą sukę przed oddaniem w różnych nietypowych sytuacjach), nie poznałas też strony Agi tylko z opowieści więc prosze cię jeszcze raz nie osądzaj i zastanów się na tym co piszesz, bo poznałam zdanie też innych osób znających tą sytuację. Ponad to była mowa ze Aga nie moze się bronić więc po co wykorzystujesz jej nieobecnośc to nie jest fair choć moze i dobrze bo byś miała pożywkę. Ja znam osoby, które nie poradziły sobie z kolejnym psem, jego charakterem a mają kilka nawet tej samej rasy i musiały dla dobra psa i swojego go oddać. Upominam cię po raz ostatni byś przestała bo to nie o tym wątek.
  9. Ilka21

    Jaguszkowo

    Droga deer_1987 przeczytałam wszystko to co wstawiłaś choć nie jest to łatwe bo strasznie wielkie te skany....i powiem Ci, że nic mi to nie dało, wkleiłaś wycinki wyjęte z kontekstu żeby pokazać jaka akaka jest zła a ja jako osoba która interesuje się behawiorem odpowiem ci co widzę po tych wycinkach: pies na poczatku zachowywał się ok, tj każdy pies który trafia do nowego domu(nie pokazuje wszytskiego bo psa trzeba poznać ew wiedziec co zrobić by poznac ten charakter wcześniej) po jakims czasie wyszły problemy tj strach przed głośnymi dźwiękami - pies może być super a nie nauczony tego może własnie takie ataki paniki przejawiac jak były tu opisywane, załatwienie się na łóżku no bywa i tak dla mnie nic nadzwyczajnego, tu być może był odruch dominacyjny , zaznaczenie nowego miejsca by wszyscy wiedzieli że "tu jestem". Jak wiadomo psy mają kilka okresów lęku i jeden przypada na wiek ok 8 mc(w ogóle to bardzo trudny wiek i ja bym szczeniaka osobie nei doświadczonej nie wydała w tym wieku) - i tu ta faza plus zmiana miejsca, nowi własciciele, dom, zasady zrobiła swoje i suka nie wytrzymała. Może gdyby Agnieszka była bardziej doświadczona by sobie proradziła a moze nie nie mi to osądzać... Prosze byś zakończyła swoją dyskusję na ten temat bo zainteresowana zagadnieniem "weszłam w świat jamników" i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, nie rób sprawy większą jak była bo każemu z nas moze w życiu coś nie wyjść, coś nas może przerosnąć a świat jak zarówno osoby zmieniają się.Twoje skany żadnej rewolucji mi nie wprowadziły, powtarzam mój pies ma tam jak do tej pory dobrze i będe to monitorowała. Poinformowałaś mnie o tej sytuacji, ja ją zgłębiłam i to powinno wystarczyć. Sama powinnas się cieszyć że mój pies ma tam dobrze. Wywlekaniem tematu nie wiem co miałabyś uzyskać, bo ja nie mam podstaw by go odebrać. Dziękuję za informację ale na gg ona w zupełnosci wystarczyła a każdy i tak będzie myślał na temat tej sprawy co sobie chce więc prosze o spokój na watku bo to wątek o Tessi i Johnnym. Teraz wieści od Johnnego : oczywiście mam zdjecia domowe od Agi ale na tel i jako atechniczna osoba nei umiem ich przeteleportować na komp hahaha, filmiki też mam ale pupa ;) ze mnie i nie umiem wstawic też.... Zdjęcia aktualne tylko te co zrobiłyśmy na wystawie co Iza wkleiła. Mały ma się świetnie, niebawem jakies fotki ładne porobimy mu u mnie w salonie. Małego można będzie zobaczyć debiutującego w Legionowie :)
  10. Ilka21

    Jaguszkowo

    [quote name='Pinia']Szanowna Pani ILKO 21 wyjaśnijmy sobie pewne rzeczy. Nie ja zadzwoniłam do Pani. Pani to uczyniła z własnej i nieprzymuszonej woli. To Pani zadawała mi pytania prosząc o rzetelne odpowiedzi. Odpowiedziałam w dobrej wierze. Chciała Pani zweryfikować moje odpowiedzi ? Mogła to Pani uczynić. Może to Pani uczynić również i na tym etapie jeśli- jak Pani twierdzi- zależy Pani na opinii "OBIEKTYWNEJ z suchymi faktami". Proszę, podaję kontakt : Oddział ZKWP Warszawa ul: Lubelska 5/7, tel:22/618-25-70, 22/618-25-66, sekcja jamników pracuje w środy w godz. 16-18. Tytułem wyjaśnienia podaję, iż ja nie mieszkam w Warszawie, mieszkała tam przez ok 2 miesiące rzeczona ESTELLA Długie Cudo. Z racji odległości (ok 450 km) uznałam, że aby rozwiązać problemy p.Agnieszki jakie po upływie ok 3-4 tygodni pobytu zaczęła jej sprawiać suczka z mojej hodowli podam jej kontakt najlepszy z możliwych czyli sekcję jamników w w/wym Oddziale. Od tego czasu, do chwili powrotu suczki do domu sytuacja była pod nadzorem osób z sekcji jamników, p.Agnieszka mogła się zwrócić w każdej chwili z każdym problemem związanym z suczką. Nie zamierzam więcej zabierać głosu na ten temat.[/QUOTE] Droga Pani oczywiście że ja dzwoniłam a nie Pani więc nie wiem po co te uniesienia, ponieważ nigdzie nie napisałam, że to Pani dzwoniła do mnie więc prosze czytać ze zrozumieniem. Kontakt do ZK oddział Warszawa znam bo tam "należę". Oczywiście, że jeszcze dopytam, mam jeszcze wiele pytań chciałam się dowiedziec więc tez je zadawałam ale z niektórymi rzeczami tj. napisałam nie mogę się zgodzić i mam mieszane uczucia co do naszej rozmowy, mam prawo takowe mieć i nie ma co sie tu unosić...
  11. Ilka21

    Jaguszkowo

    [quote name='deer_1987']Jamnika ktorego miala jakis czas razem z Tessi. Ktorego hodowca - wiem w jakim stanie - odebrala od niej. Nic wiecej na ten temat mowic nie bede niech Wam sama powie czemu juz nie ma Stelli. no i nie ma sensu wiecej pisac skoro ona sama nie wchodzi na razie bo nie moze.[/QUOTE] To może ja się wypowiem jako jedna z zainteresowanych stron: Po piewrsze skoro oskarżasz powinnaś się podpisac imieniem i nazwiskiem....ja dostałam na gg informację o sytuacji od pani Marty R. Z jednej strony bardzo się ciesze , że dostałam wiadomość bo powinno się informowac o różnych takich rzeczach ale na Boga nie powtarzajmy tylko słów jednej ze stron sporu, bo medal ma zawsze dwie strony i nie wywlekajmy spraw osobistych osoby, bo to jak jej życie się układa to jej sprawa raz się mozna kłócic i rozstawac a raz kochać . Na moje pytanie skąd zna sytuację ta Pani to że od hodowcy Stelli i szkoda, ze tylko od niej. Po drugie "dziwne, że do suki psa wzięła" plus w domyśle że nei wiem jakaś produkcja jaminiko grzywków będzie(to moje subiektywne odczucie) jest śmieszne, wzięty został pies bo dominująca suka grzywacza by nie dogadała się z dominującą Tessi,osobiście doradziłam psa i powiedziałam jakie są tego skutki- trzeba pilnowac i jest to do zrobienia. Rozmawiałam z hodowcą Stelli i powiem szczerze że mam bardzo mieszane uczucia co do tej rozmowy, szczegółów nie będe ujawniać jednakże zarzuty typu "domyślam się, pewnei tak było" a nie sprawdziłam tego(a neiktóre zwykłe badanie krwi by wykluczyło bądź potwierdziło) są dla mnie nie do przyjęcia. Na pewno kilka z nich się nie sprawdziło, gyż dostałam informacje że Tessi strasznie też jest bojaźliwa i zahukana, zabiedzona natomiast ja widziałam super szalejącą Tessi, bawiącą się z innymi psami i głaskaną przez innych ludzi - nie był to pies bojaźliwy. Jeżeli chodzi o Johnnego dalej jest beztroski jak był, nie boi się niczego aż miło na niego patrzeć a przy grzywaczu już by było widać tak mocną "maltretację psychiczną i fizyczną" jaką miałaby uprawiac jego właścicielka na psach. Rozmawiałam z właścicielką Johnnego by sytuacja była jasna. Nie chcę stawac po niczyjej stronie wg mnie Pani się nie dogadały i sytuacja zrobiła się jaka się zrobiła. Gdyby Agnieszka miała zamiar zrobić krzywdę Johnnemu nie brałaby go, ponieważ umowy podpisywane ze mną sa bardzo restrykcyjne i wszytsko wyłożone jak na tacy. Na chwilę obecną mam stały kontakt telefoniczny, "spotkaniowy" z nimi i jest wszystko dobrze i ponownie proszę osoby interesujące się wątkiem o wzięcie pod uwagę wersji drugiej strony i nie dodawanie swoich domniemań itp do historii. A na koniec zadam tylko pytanie retoryczne: skoro tak maltretowane sa tam psy(czego ja teraz nie widzę a zobaczyłabym to bo znam podstawy behawioru psiego a po Tessi to już w ogóle było by widać) to czemu drugi pies nie został odebrany, no bo skoro tak źle tam ma to nie rozumiem, że drugi hodowca nie odbiera go?......Zobaczymy jak będzie, na chwilę obecną nie mam żadnych "Ale" i wręcz jestem zadowolona z kontaku jaki mam z właścicielami, mam nadzieję że tak pozostanie a reszcie radzę wziąć na wstrzymanie i przyjżeć się bez emocji OBIEKTYWNIE z suchymi faktami.
  12. oczywiście nie mogę edytować literówki "grzywacz"
  13. ojtam odrazu ADHD :P to poprostu grztwacz hahhaha
  14. [quote name='Aleksandra:)']To jest Kulka pies mojej sąsiadki:evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Widzisz jaki świat mały. Kulka była u mnie bardzo grzeczna a podobno w domu nie koniecznie taka jest hihihi
  15. zależy kto jaki wkleja, żółtawego nie widziałam... w PL stosuje się omnifilm i zwykły papierowy ja wklejam omnifilm do środka a na około plus mostek papierowym
  16. Jeżeli ładnie stoją to nei musisz kleic profilaktycznie tylko jak zacznie się z nimi coś dziać. Nie zaklejamy plastrami tak długo (tydzień) bez rozplastrowania. Omnifilm powoduje podrażneinia i najlepiej jest go zdejmować co 2 dni i dawać kilka h uszom odpoczynku a w przypadku porażnienia posmarować je i zakleić za jakies 2 dni. Mała ma 3 mc więc uszy moga jej jeszcze klapac tym bardziej jak zacznie zęby wymieniac i będziesz musiała znowu kleić ale nei musi tak być. Poprostu jak ucho zacznie stać tj nie powinno, powygina się nei ładnie, klapnie to trzeba znow zakleić.
  17. Gry być może, mi wystarcza to co mam narazie ale dziękuję za chęć pomocy. Jak będzie mi potrzeba to się odezwę.
  18. [quote name='Grey']Świetnie Ilka21 profesjonalne narzędzia ,a jak masz ten grzebień to za bardzo nie namęczyłaś się .Najważniejsze ,że umiesz zrobić i wybrniesz z każdej sytuacji .Pomyśl jeszcze o przecinaku ,chętnie pomogę . Cockermaniaczko nie uważasz, że piszesz w formie spamu . Odnośnie kwiatów to nie wiesz o czym ja pisałem . Żebyś była z W-wy to wziąłbym Ciebie na kilka strzyżeń i albo nauczyłabyś się albo zwątpiła i byłby spokój z Tobą .[/QUOTE] Ja mam nożyczki które służą tj twoje przerobione jako przecinak, nie stosuję rozkołtuniaczy bo ich nie lubię.
  19. [quote name='Grey']Dlaczego się tak panie dziwią , maszynką można prawie wszystko zrobić ,wymienne ostrza , 2 bieg i doświadczenie . Ilka21 jakich narzędzi używałaś do spanielka? Bura mogłabyś ostrzyc jakoś inaczej i ładniej , a może tylko tą jedną fryzurę umiesz robić .( Masz hoję sheperdii ?)[/QUOTE] coaty Artreo i Mars, shedder, pudlówka all systemu , spratts 076, nożyczki proste i gięte oceanic, degażówki sharka
  20. to typowe zachowanie psa który się boi wg mnie, u was miała już miejsce w stadzie i czuła się pewnie nagle wyrwana nie wie gdzie włazi facet których sie boi moze podszedł do niej za szybko, moze wcale sie nei wycofał a wręcz przeciwnie zareagował na to agresją i tak się to skończyło.No nic nam tylko gdybanie pozostaje poprostu następnych właścicieli trzeba będzie uprzedzic jak mają postępować znią by nei bylo tego typu sytuacji
  21. Myślałam, ze tak będzie i ze facet nei będzie chciał pracować, no nic Bunia szukaj dalej domku. Czy uało wam się dowiedziec czy to było tylko powarkiwanie i to był ten wielki atak agresji czy faktycznie ugryzła faceta sama z siebie podlatując( a on jej nie sprowokował) ?
  22. no jak mąż nie będzie chciał dać jej szansy to nici psy czują też nastawinie ludzi niestety....
  23. o matko ale to powinno być do przejścia tylko maż musi chcieć popracować i powoli musi ona zobaczyc że on jej nic nei zrobi a pokochają się, trzymam kciuki
  24. [quote name='Cockermaniaczka']:cool3: mi sie podoba:p Schludnie,elegancko:p Wlos wyglada na zadbany i wypielegnowany:multi: A koltunkow nie bylo?Grey by pewnie znalazl nawet u takiego psa:evil_lol:[/QUOTE] Sunia zadbana była ale 2 kołtunki na portkach głęboko ukryte były ;)
×
×
  • Create New...