RELACJE:
Rower żyj, pies też.. Ja ledwo ale cóż- trza sie poświęcać...
Biegali my jakąś godzinkę łącznie ze spacerem na siusiu i koopkę...
Był zmęczony ale nie dał po sobie poznać- a teraz padł i śpi... Klata mu łazi- góra - dół szybciej ze 4 razy niż normalnie więc chyba nie jest źle. Ale jutro będą zakwasy!