Dudzia ma się coraz lepiej, jednak jej pobyt kosztuje.
Coronaaj pokryła część transportu- bardzo dziękuję.
W tej chwili ja pokrywam paliwo na wizyty u weta, jedziemy znów w srodę , no i karmę.Kupiłam jej smyczkę- Taks podarowała jej szeleczki- dziękuję. Zaczyna zajmować spanko Dropsika, a jemu sie to nie podoba.
Adopcja Dudzi nie bedzie błyskawiczna, kazdy z nas o tym wie, wiec czekaja nas nastepne wydatki. Jak dojdzie do siebie odrobaczenie, szczepienia , no i zęby- a to dość duzy wydatek, bo jeszcze trzeba zrobic badania.
Trzeba jej jeszcze zrobic porzadek z fryzurką