Bismarck nabiera ciała:crazyeye:jest wielki, ale nie gruby, jakby się znów wyciągnął :roll: Coraz częściej wyluzowany na spacerach, chyba czas działa w tym wypadku na korzyść. Przed chwilą rozwalił się u mnie na łózku brzuchem do góry, bo juz chciałby zjeść i tak się zaczepia:diabloti: ale jak wieczorami szczeka na domofon-normalnie ujada:crazyeye:, ciastka dostaje w nagrodę:evil_lol:
Pozdrowionka:loveu: