Jump to content
Dogomania

magda z.

Members
  • Posts

    11736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magda z.

  1. maksiorek na pewno napisze:razz:
  2. Jesteście wielkie:loveu::loveu::loveu:
  3. dziewczyny zabrały Finkę:multi::multi::multi: Teraz jadą, pewnie za jakiś czas wejdą. Długo to trwało, ale udało się.
  4. [quote name='Kasia']Dobry chołocie :loveu: Dziś mam straszny dzień - jadę z dziewczynami z Opola odbierać psa wyadoptowanego do nowego domu. Chodzi o tą sunie do której Fidlasty tak sie dobierał jak bylismy tam podpisywac umowę. Normalnie mam stracha... Tu jest wątek, na ostatnich stronach pisze dlaczego trzeba ja odebrać. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65537[/URL][/quote] Kasia nie stresuj się:loveu::loveu::loveu:chociaż ja też mam stracha-na odległość; rozmawiałam z Beatą, jest dobrze zorganizowana, będzie dobrze, musi się udać. Drapanko dla Fidlaka:loveu::loveu::loveu:
  5. Ale szybka akcja:loveu::loveu::loveu:
  6. Nie odbierają, zapewne tylko pan został do tego upoważniony, bo wczoraj żony mi wieczorem nie dał. Ona bardziej skłonna do kompromisu, ale to chyba on tam rządzi. Rozmawiałam już z dziewczynami, koncepcja jak najbardziej słuszna, ja zaraz jeszcze przejrzę umowę, którą podpisali i może cos znajdę ciekawego. Bo oni powinni powiadomić fundację jak pies jest bardzo chory, a zadzwonili do schronu, nie wiadomo po co. Zresztą nie zapewniają psu opieki weterynaryjnej, a jest chory, bo cały czas się drapie. Leczyli u jednego weta, nic to nie dało więc telefon do Ostródy, ze go już nie chcą, a dopiero potem do mnie, że pies chory. AFN można powiedzieć od trzecich osób się dowiedział.
  7. też myślałam, żeby ich wkręcić, ale żeby potem nie było niejasności i nie oskarżali nas o kradzieć psa wszystko musi się odbyć zgodnie z planem. Bo pojedziecie tam jako przedstawicielki AFN, na wszelki wypadek włączcie dyktafon-ja już wszystko dzisiaj obmyśliłam:evil_lol:-jakby pan się burzył i Was zechciał obrazić, co zrobił z panią z Ostródy, potem można go pozwać, ja mam koleżankę na aplikacji adwokackiej:razz:
  8. a to co tak pusto???????:razz:
  9. ja zaraz na PW prześlę Ci numer do Karci, ona była wolontariuszką w schronie i pewnie wszystko Ci powie co i jak ze spacerami:)
  10. Ja dzisiaj, za jakąś godzinę najpóźniej dzwonię do tych ludzi, wszystko mam przemyślane jak to pokojowo załatwić:roll: Mam nadzieję, że mój talent rozjemczy i troche pedagogiczny zadziała;) Postaram się im wyłuszczyć, że jak ich nie stać na psa i leczenie takiej infekcji to co będzie jak dojdzie do sterylki-a ta przecież jak byk zapisana w umowie, zresztą się zarzekali, że zrobią. Aktualnie suszę włosy-bo ja wczoraj miałam zły dzień i dzisiaj musiałam wyluzować i małe spa sobie zrobić, żeby wszystko poukładać i analizować i się przygotować do tej rozmowy, karta mi się jeszcze skończyła i musze wyjść zakupić:roll:. Przepraszam wszystkich, że dałam się zwieść tym ludziom, że im uwierzyłam, że nakręciłam cały wyjazd Finki do nich, najbardziej to jestem na siebie zła, wydawało mi się, że o wszystko ich pytałam, o choroby, leczenie. Nie wiem, brak mi słów i strasznie głupio przed Wami wszystkimi:oops:. Jak już będę po rozmowie to zaraz napiszę.
  11. chyba, ze zrobimy mały przemyt, granic nie ma:diabloti:a tak na powaznie podobno sprawdzają, ale zapytam się jutro ZuziM bo ona pracuje w Gorlitz i codziennie przejeżdza
  12. [quote name='Ania_w']nie chce krakać ale według mnie trzeba jak najszybciej suczkę odebrać bo za chwilę okaże sie, że to była alergia i psa już nie ma.. tfu, tfu.. Jezeli jest jakikolwiek zapis w umowie to zawsze można jechać z wizytą poadopcyjną i dokonać kontroli przeprowadzonej sterylizacji. Nie wywiązanie sie z umowy jest równoznaczne z jej rozwiązaniem i przed Finką otwierają sie drzwi do nowego domku..[/quote] masz Aniu rację. Właśnie do mnie Aga dzwoniła, nie będzie miała jak tu wejść. Jest prośba o to czy nie można psiaka zabrać już jutro, chodzi o czas:roll: sprawy formalne:sterylka, brak powiadomienia AFN o chorobie-ciężkiej-taka musi być skoro pan dzwoni z pretensjami do schronu-też nie wiadomo po co. Osoba, która pojedzie dostanie upoważnienie od Fundacji-potzreba maila podać;) Umowa adopcyjna jest na stronie AFN-wiecie, z powodu toku wydarzeń musimy ją podpisać zaraz i już jak tylko Finkę wyciągniemy. Ja jeszcze jutro do nich będę dzwonić, nie chcę stawiać im sprawy na ostrzu noża, bo nie chciałabym aby psiak nagle sie zgubił czy odbył wizytę u weta- tfu, ftu. W razie oporu-policja, sołtys itp. Prawo po stronie odbierających, jak nie będą chcieli polubownie. Na razie Aga do nich nie dzwoni-powie im co myśli, jak Finka będzie bezpieczna.
  13. pomykam z psem i spać, bo zaraz głowę mi rozsadzi, mam nadzieję, ze jutro wszystko się wyjaśni i do czwartku sprawa obierze kierunek optymalny dla Finki, czyli podróż do Opola. Życzę wszystkim przyjemnej nocy, rano stawię się na posterunku:razz:
  14. [quote name='maksiorek']A może by zastosować wobec państwa jakieś "środki bezpośredniego przymusu"?:mad:Skoro w umowie jest taki zapis, to można spróbować.[/quote] Aga będzie tutaj później, więc pewnie napisze, bo jest taka możliwość. Ja odbyłam od rana ewolucję w tym temacie, bo wczoraj wieczorem miałam od nich w miarę normalny telefon i byłam na etapie szukania normalnego weta, ale w ciągu dnia i po rozmowach z Agą doszłam do wniosku, że ja nie chcę za kilka tygodni czy miesięcy przerabiać tego od nowa, bo wet za daleko, bo brak kasy. Nie można rozłożyć rak i czekać aż ktoś coś za mnie zrobi, zwłaszcza jak się kogoś poważnie obraża przez telefon i karze się zabierać psa.
  15. [quote name='ulvhedinn']No i super :lol: Jakby była potrzebna pomoc w schronie, to służę :lol: Mój telefon 609 325 217 (i tak ma go pół świata i całe prawie dogo;))...[/quote] ja jeszcze nie miałam:evil_lol:
  16. jak już wszystko dobrze, to właściciele stwierdzili, ze psa nie oddzadzą, chociaż pan wczoraj kierowniczce w schronie tak nawrzucał i psa kazał zabierać w niewybrednych słowach:angryy: stwierdził, że pies to nie zabawka i do nich sie przyzwyczaiła, a co ja nie wiem, ale nie ja tu chciałam się pozbyć kłopotu, a jak mam problem to go leczę, a nie mam cały czas narzekam, że pies do mnie przyjechał chory-chociaż jechał zdrowy:shake: teraz twierdzą, że jak znajdziemy weta dobrego to oni ją wyleczą, chyba że to alergik na wszystko to wtedy się usypia:angryy: na szczęście mamy umowę adopcyjną-już rozmawiałam wcześniej z agą, że w ramach interwencji można psa zabrać. teraz jestem uziemiona, bo mi się karta skończyła:roll:
  17. oki, chodziło mi tak orientacyjnie, dzwonię do nich:roll:
  18. [quote name='aisaK']Być może bede miała dla niej DT w Gorlitz... Narazie ją trzeba wyciągnąć...[/quote] Ja najprawdopodobniej będę teraz we w-wiu, w piątek wracam pociągiem do Gorlitz do domu;) wysiadam w b-cu, ale to już tylko 50km, w następnym tygodniu też chyba będę; jakbyście potzrebowali przewoźnika:roll: Niunia jest piekna
  19. Kórnica, to za Krapkowicami
  20. Dobra czyli ja do nich dzownię i ustalam, ze odbieracie psiaka w czwartek po południu, ok 17? czy później?
×
×
  • Create New...