Jump to content
Dogomania

magda z.

Members
  • Posts

    11736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magda z.

  1. piękny pies:) postaram się coś spłodzić - on na ciachanie powinien pójść? Bo to później może się znowotworzyć, jak dobrze kojarzę
  2. nie mów mi nawet - ja mam kryzys... Słońca prawie w ogóle nie widziałam odkąd jestem... Jak pojedziecie to proszę z kartką i czytnikiem działać, bo inaczej to nic z tego nie będzie. Zaraz czipy ogarnę i napiszę co tam jescze siedzi, a co poszło.
  3. Sunia piękna:) Dziewczyny mają spis czipów, z tego co spojrzałam to Torro wciaż siedzi:( Ja dzisiaj nie ogarnę nic, bo dopeiro wyszedł pan z przeglądu piecyka i dogotowałam sobie obiad, pies juz mędzi. Plażę zobaczę na świeta - wcześniej nie planuję, psa wtedy powiozę nad wielką wodę:) Buziole
  4. Kasieńko ja również całuję:) jak tylko będą czipy to dam Wam znać. lecę teraz z upierdliwcem, bo męczy mnie. Zimno tutaj:(
  5. [quote name='monika083']kopiuje z watku wroclawskiego: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192672-Wroclaw-psy-w-potrzebie.Watek-informacyjny.?p=16680050#post16680050[/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]jusstyna85[/B] [SIZE=4]Dostałam informacje,że na 63 km od strony granicy niemieckiej przy autostradzie(okolice zjazdu na Szczytnice) przy KFC leżał pies-zywy.Czy ktoś jest z tamtych rejonów?[/SIZE][/QUOTE] to pod Bolesławcem, musisz dziewczynom na ich wątek wkleić. Do mnie Conny też pisała z pytaniem o Torro, kierownik ma przesłac nowy spis czipów. Zobaczymy
  6. U mnie też tak wieje, a że od ponad miesiąca przeprowadziłam z w miarę spokojnego Dolnego Śląska na Pomorze to mam kryzys;/ za to Bismarck ma futro przewietrzone...
  7. [quote name='bla']no to podniosę chociaz :)[/QUOTE] dzięki:) Jest szansa dla rotka. Ja zaraz podeślę do kierownika dziewczynkę rotkę z prośbą o dane, bo nie zabrałam swoich notatek z ostatniej wizyty i z pytaniem czy ona w ogóle jescze jest w schronisku. Gosiu z ogłoszeniami to jutro powalczę, bo ten weekend byl pod tytulem ogarniania mieszkania - w poprzedni weekend nie było na to szans, nie mówiąc o tygodniu. Mamy z Bismarckiem inne cele życiowe - ja bym chciała chwilę posiedzieć, a on każdą moją wolną chwilę wykorzystuje na spacer, no i tuptamy, bo od jutra znowu będzie stróżówkę odstawiał w ciągu dnia...
  8. Super:) Bardzo się cieszę. Ale kolejne dziadki mają problemy...
  9. A ja mam trochę inne doświadczenia - mój jamnik miał nowotwór na nerce, był leczony paliatywnie. w sobotę zaczął sikać pod siebie, dzwoniłam do wetki, ale powiedziała, aby poczekać, bo to moze zapalenie pęcherza, powiązane z chorobą. Całą noc Cenzor był niespokojny, w niedzielę rano pojechałam z nim. Okazało się, ze guz przesunął pęcherz i on już sam nie mógł sikać, tylko jak guz uciskał to mocz się wydostawał. W niedzielę nie mógł już też się wypróżnić. Gdybym pojechała z nim w sobotę to oszczędziłabym mu doby cierpienia, chociaż się nie skarżył, to wtedy nadszedł ten moment. Gdy Cenzor zasnął weterynarz powiedział mi, ze pies już nie cierpi i to była prawda. Nie obwiniam nikogo, bo mogłam w sobote psa zapakować w samochód, a nie dzwonić i konsultować telefonicznie. Sam zabieg jest cieżki, ale jak się widzi chore zwierzę to trzeba mu pomóc, mam znajomych, którzy się na to nie odważyli i ich zwierzaki były kilka dni w agonii, bo "oni nie mogli tego zrobić". Dyskusyjna sprawa, ale ponad swoje egoistyczne uczucia musimy brać pod uwagę samopoczucie zwierzaka.
  10. chyba dopiero jak przyjedzie Krzysztof na święta. dzisiaj lecę po obrożę na kleszcze, bo już wczoraj jednego luzem złapałam, a dzisiaj wykręcałam kolejnego;/ Bóbr jest znajdowany na łóżku po powrotach z pracy, wiec chyba sobie organizuje czas;) Pozdrawiamy
  11. [quote name='fibi:)']mitheithel też w lutym dostałam PW że buzke do mnie wysłała...coś długo idzie :)[/QUOTE] ja po przeprowadzce nawet upoważnienie dałam znajomemu do odbioru poczty i nic... ;) chyba już nie dojdzie
  12. Wszystko wymaga czasu, będzie dobrze. Ja też się bałam o Bismarcka teraz w związku ze zmianą miejsca, ale jest ok:) Dacie radę. Buziaki
  13. super:) fajnie, ze tak mu się poszczęściło
  14. moje też ma, zajme się tematem na weekend, bo nie ogarniam nic w tygodniu
  15. [quote name='lolka']nie smutkuj Magda .....:calus:[/QUOTE] dzięki:) trzeba to jakoś ogarnąć, jest jeszcze opcja, że nie przedłużą ze mną współpracy w czerwcu;) tylko tutaj wieje cały czas... i zimno allegro cały czas hula, będę odnawiać, tylko pamiętajcie o czipach, bo bez tego sens ogłaszania jest bezsensowny, niestety
  16. [quote name='lolka']a z jakim panem Ty się rozminęłaś ?:hmmmm:[/QUOTE] instalatorem;) znajomych tutaj nie mam zbyt wielu;)
  17. [quote name='lolka']no cześć ciotencja :) ...buziole wielgachne a jak Bismark znosi zmiany?, daje radę chłopina ?[/QUOTE] Bismarck w porządku, siedzi chyba grzecznie, i sam sobie organizuje czas, bo bobra na łózku spotykam po powrocie;) Nikt ise nie skarży, zresztą sąsiadów jescze nie widziałam. Zwiedzamy okolice, dzisiaj odkryliśmy biedronką na sąsiednim osiedlu - odkrycie wązne, bo u mnie same dziwne sklepy z jescze dziwniejszymi cenami i już zaczęłam się martwić, ale mamy też mięsne. Tylko tak pusto jakby
  18. Jestem:) mam neta i psa. Co prawda Bismarck organizuje mi popołudnia, ale i tak teraz będę mogła trochę więcej niż w zeszłym miesiącu. Strasznie żałuję, ze nie mogłam pojechać, ale i tak przyjechałam bez kilku podstawowych rzeczy - nie mam suszarki do prania, ale na święta przyjedzie, ta co się nie zmieściła.
  19. Dzięki Dorota:) Już mam sieć, Bismarck dzielnie zniósł podróż, a jeszcze dzielniej zachowuje się, jak ja jestem w pracy. Zaraz lecimy na obchód dzielni, bo czekaliśmy na instalację.
  20. Fajnie, że nic nie uległo zmianie:) Ja właśnie podączyłam neta - w poniedziałek się rozminęłam z panem...
  21. Kasiu bardzo mi przykro, ze się nie udało... Ja dopiero teraz jestem jako tako ogarnięta i zaczynam walczyć z tym, co mam zrobić, a w przerwach będę latać i załatwiać wszystko, poprzednim razem zapomniałam zostawić upoważnienie na poczcie i takie tam sprawy, o których nie miałąm swiadomości. Ogłoszenia Soni robiła osoba z bazarku jak dobrze pamiętam, bo ja swoje już pościągałam, na usuwanie ich nie mamy już wpływu.
  22. [quote name='kasiunia1']Błagam pomocy... dowiadywałam się, obdzwoniłam ale z tego co już wiem nie ma żadnego autobusu do Dłużyny.Pytanie kieruje do pani Magdy bo może ona wie jako tako o dojazdach. Chciałam jechać w sobotę ale z tego co teraz wychodzi to dopiero w tygodniu jak tato zawiezie. :roll: Ach.. wszystko jak na złość... :roll: czekam na odpowiedź:lol:[/QUOTE] ja jeździłam z drugiej strony, od Bolesławca....
  23. Podniosę. Jak juz nasz Ramzes znalazl dom to Bilon nie ma wyjscia:)
  24. [quote name='obraczus87']Dziewczyny dostaniecie ode mnie, ze nic nie napisałyście :) Ale wspaniałe wieści :) hurra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Nic się nie martw - ja tez nic nie wiedziałam, dostałam sms'a od Gosi, ze jest w domu, ale zeby więcej coś powiedziały;) Czlowiek ledwo wyjedzie i już jest poza informacjami;) A tak na powaznie to Aga wtedy wyjeżdzała, Beata ganiała na interwencjach, Kasia była wyłączona. A teraz wiadomo, ze jest ok:)
×
×
  • Create New...