Oby biedak doczekał - niestety nie możemy pomóc przy transporcie, bo my z daleka...
Czy on ma chocaiż podawane lekarstwa, czy nie ma takiej możliwości?
Strasznie się cieszymy, że Kubusiowi tak się udało!!!
A przy okazji, jakbys mogła Tundra, wymiziaj też od nas Czarusia (ciagle zapominamy jak on teraz ma na imie - czy on został u tej pani co ma rottweilerke?).