-
Posts
2560 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by quasimodo
-
Lubeczek to świetny psiak!!! Bardzo otwarty i komunikatywny!!! Szybko się zaaklimatyzuje u kogoś w domku!!! On sie będzie czuł świetnie z człowiekiem i jego człowiek z nim też!!! Kto pokocha Lubeczka???
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
quasimodo replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
JoSi jesteś wielka :loveu: Ny też rozbijemy świnkę i poszukamy w niej pieniążków, ale to w weekend, bo na razie pusta... Czy można Tobie bezpośrednio wpłacić na jakies konto? Pozdrawiamy serdecznie! -
Kromeczka za TM, odeszla w domu pełnym miłości
quasimodo replied to ronja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie... -
Kromeczka za TM, odeszla w domu pełnym miłości
quasimodo replied to ronja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj, zajęć teraz bez liku, ale babuleńki zostawić w potrzebie nie można... A kiedy by ja trzeba zawieźć do tych Siedlec? Teraz to chyba łatwiej by było w tygodniu, ale przydałoby, żeby ktoś pomógł, tylko czy ktoś czas znajdzie w tygodniu w ciągu dnia? -
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
quasimodo replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj piękne to i takie cieplutkie... -
MRÓWKA - prześliczna sunia - znalazła szczęście! :)))
quasimodo replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Ojoj, a my byliśmy pewni, że mała juz w domu albo w najgorszym razie wciąż czeka na panią... A pani taki niewypał :shake: Szkoda wielka... -
Dopiero tu zajrzeliśmy (nie wiedzieliśmy, że jest drugi wątek). Znamy ten kłopot i ból znakomicie... Nasza sunia to podobny przypadek... No może jest z nia troche lepiej i gorzej zarazem - zależy jak na to patrzeć... Prawdę mówiąc trafiła do nas jako pies z ulicy, najpierw w celu wyleczenia ran po wypadku i uspokojenia nerwów po znęcaniu sie nad nią przez poprzedniego "właściciela", a potem wyadoptowania w dobre ręce... Jest już u nas ósmy rok i jej stan poprawił sie bardzo nieznacznie... Są rany duszy, które nigdy sie nie zabliźniają... Ona ma swój dziwny prywatny świat, wszystko inne przeraża ją... Została u nas, bo nigdzie indziej nie mogła by żyć (nikt nie zaakceptowałby jej i problemów z nia). i tak jak Bianka napisąła o Frytce, my też możemy to napisac o naszej Pańci - nie jest łatwo mieć Pańcię :shake: A Ty w dodatku, obok Zulki, masz tyle piesków :shake: