-
Posts
262 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by OMM
-
Młody fox z temperamentem.... już w nowym domku:):):)
OMM replied to Negri's topic in Już w nowym domu
No Pańciu, gdzie Ty? Foxio czeka na Ciebie:loveu: -
A Tulippo się nie odezwała?
-
Jagódko, na terierach w potrzebie zgłosiła się dziewczyna, której Tatuś chce wziąć Korusia nawet zaraz. Myślę, że Pan ten byłby dobrym przyjacielem. Odezwij się jak najszybciej możesz.
-
Młody fox z temperamentem.... już w nowym domku:):):)
OMM replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Szukamy pana/pani do wyprowadzania, kochania i lizania, najlepiej już natychmiast. HOP! -
No niech mi kto powie, że one się nie śmieją w nowych domkach:mad::mad::mad:
-
Młody fox z temperamentem.... już w nowym domku:):):)
OMM replied to Negri's topic in Już w nowym domu
No Młodzieńcu do góry lecim, po pana swojego najlepszego. -
PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)
OMM replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Ja Figulę przestawiałam pomału gotując ryż z marchewką i dodatkiem mięsnym. Płucka, drób, pucha co było. Zaczynając od większej ilości mięska. Gotowałam więcej i zamrażałam porcje "na raz". Nie trzeba było stać przy garach. Potem zmieniałam proporcje. Niektóre psy "do budy" dostają chleb moczony, lub kaszę gotowaną polaną jakimś tłuszczem. Również bym przegłodziła i zaczęła od ryżu. Jest lekkostrawny i Delmie nie zaszkodzi jak się poczęstuje. -
Młody fox z temperamentem.... już w nowym domku:):):)
OMM replied to Negri's topic in Już w nowym domu
wrzucę zatem młodzieńca :loveu: zrobione! -
Młody fox z temperamentem.... już w nowym domku:):):)
OMM replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Jakie to chude, matko. Czy ktoś młodziaka wstawił "sami wiecie gdzie" ? Jeśli nie to go wstawię, tam myśliwi się znajdą, może polecą komu trzeba... -
Ok, może być :) Na razie jeszcze nie wiem jak w przyszłą sobotę pracuję, więc się dogadamy jeszcze.
-
Mieszkam z dwoma foksterierami szorstkowłosymi. Maxem-11 latkiem, niewidomym Figą- 2 letnią suką, kastrowaną, szczekliwą-bojącą. Bardzo szybką :evil_lol: Nie wiem czy Twojej Once nie będzie przeszkadzała jazgocząca sucz. Ona po pewnym czasie się przyzwyczaja i przestaje, ale na początku musi postraszyć:mad: Uwielbia się bawić z zaprzyjaźnioną Onką, ale uprzedzam od razu jaka jest z niej jędza :) W schronisku prawdopodobnie była gryziona przez większe psy. Może być za tydzień :loveu:
-
Zbyt wiele przypadków znam osobiście, które się "przewinęły" osobiście, przez jego ręce. Niestety. Nie on jeden w Legnicy, znam jeszcze co najmniej 3 podobnych:mad: Figa ostatnio przecięła głowę tak, że zwisało jej ucho i oko. Na małym łepku 10 cm. Zadzwoniłam i jak dojechałam do swojej lecznicy sala operacyjna już była gotowa :) Również czekano z psem wybudzonym aż wrócę z pracy, informowano mnie jak się piesek czuje a co ciekawe dzwoniono potem do domu z zapytaniem o stan w jakim się piesek znajduje. Potem nie płaciłam za wizyty kontrolne, tylko za leki, symbolicznie wręcz. W niedzielę podawano leki, też bez problemu. Sądzę, że to standard. Ja proponowałam, możemy się spotkać w sobotę na giełdzie w Lasku. Jakie masz pieski?
-
Gdybym posłuchała go nie miałabym psa. Żałuję, że tam leczyłam zwierzaka, gdyby jego choroba była zdiagnozowana prawidłowo wcześniej, Max by widział. Tak powiedział mi dr.Kiełbowicz we Wrocławiu do którego trafiłam dzięki moim wetom z kompletem badań. Niestety za późno o pół roku, w którym to czasie Pan Dr, "leczył". Moja kuzynka tam straciła swojego ukochanego psa, po uprzednim wydojeniu z kasy przez dr. Moja sąsiadka w ostatniej chwili uratowała swojego młodego owczarka (z rodowodem.) Doktor operował staw biodrowy pies o mały włos nie stracił łapy. Przyjaciel rodziny stracił dzięki niemu całą hodowlę szynszylek. Jest miły. Nawet bardzo. Przestrzegam jeśli Wasz zwierzak ma poważne kłopoty. Rutynowe badania, raczej nie zaszkodzą.
-
[quote name='Medorowa']Potwierdzam:p Jeszcze ewentualnie mogę polecić dr Legienia:roll:[/quote] Nie polecam tego weta. Jest najdroższy, zmanierowany, nie kieruje na niezbędne badania a nas wydoił z kasy pies cierpiał i chciał go uśpić. Jest jedynie miły. I tylko. Nie ja jedna mam takie zdanie- niestety. Dla mnie dobry wet to wet z pasją, wet, który "rozmawia" ze zwierzakiem, nie nastawiony na bicie kasy, taki który się doucza, taki który czuje ból zwierzaka a nie jest KIMŚ. Max ma się dobrze, nie widzi, ale nie cierpi. Jest zadowolonym pieskiem, który biega po polu. Nigdy nie zgadłabyś, że jest ślepy.
-
[quote name='fjolka']czy ktos moglby mi polecic dobrego weta w lubinie, legnicy lub ewentualnie w glogowie? szukam przede wszystkim weta ogolnego, u ktorego mozna wykonac podstawowe badania rtg,usg krew,kal itp. i ktory w razie potrzeby bezproblemowo kieruje pacjenta do specjalisty[/quote] fjolka jakoś przeoczyłam ten Twój post. Gdybyś nadal potrzebowała, to w/g mnie najlepsi w Legnicy są Ostrowscy. Mają lecznicę na po drugiej stronie ulicy od wejścia do Carefura, zaraz na przeciwko biblioteki osiedlowej. Telefon mogę na priv. Są oddani, niesamowici i z pasją oraz ogromnym sercem. Postawili Maxia na łapy.
-
[quote name='Jagoda*']Przepraszam Cię, poniosło mnie, źle zinterpretowałam Waszą dyskusję... Jeżeli mogę usprawiedliwić się to powiem, że dostałam na priv zjadliwe pytania dotyczące celu adopcji tego psiaka, czy go wykastruję...[/quote] Ja się wcale nie gniewam;) Rozumiem Cię a co do głupich privów powiem Ci, że to normalne... Ja również przy adopcji Spaika i Figi miałam tonę takich. Nie wiedziałam czy mam się tłumaczyć, czy nie. Rozumiem, że to pewnego rodzaju test a nie zła wola. Miałam nadzieję, że Ciebie oszczędzą, niestety nie. Dajcie znać jak spotkanie Wam wyszło.:loveu:
-
Moja droga na forum terierów pisałam o foksterierze [quote] Jeden z moich klientow tak kiedyś zaginała, jego państwo go wszędzie szukali, az w końcu znalezli go przypadkiem na drugim koncu miasta u ludzi, ktorzy sie zaopiekowali bezdomnym, pies rasowy, zadbany, z tatuażem, a oni go przygarneli ot tak, jakby foksy z nieba spadały [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] nigdzie, nawet w schronisku nie zostawili info, ze go znalezli [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_confused.gif[/IMG][/quote] dokładnie do tej wypowiedzi Fuki. Radzę czytać dokładniej, najlepiej cały wątek. A potem się obrażać. Rozumiem, że to wszystko to emocje. Twoja wypowiedź zarówno tutaj jak i na tamtym forum jest niesprawiedliwa! Jeśli chodzi o psy sama zaadoptowałam pieska z dogo, nie jednego.
-
[quote name='Szczurosława']psa SM zgarnęła spod lasu, jest zaniedbany, sierść skołtuniona,chyba maszynka trzebaby go było zjechać,zapewne mieszkał w budzie, więc osobiście wolałabym aby zamieszkał w warunkach jakie proponuje mu Jagoda,bo minęły 2 tyg a właściciel nie ruszył tyłka do schroniska i ogłoszeń w mieście też nie ma :shake: zobacze połączenia pkp do Olsztyna[/quote] To na pewno zmienia postać rzeczy. Na początku napisałaś, że minął tydzień. Zasugerowałam się, iż może komuś zginął. Jagoda czy już coś wiadomo? Cioteczki dajcie znać.
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/93/3b724deb7d850caa.jpg[/IMG][/URL] Jak widać marnie wygląda, sypia jedynie na mojej poduszce:mad: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/93/73e6bd9d63cd8514.jpg[/IMG][/URL] widać cierpienie?:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/70/efe1e52c83ef36cf.jpg[/IMG][/URL] i oczywiście cierpi na brak zajęcia:loveu: