Jump to content
Dogomania

baltazar

Members
  • Posts

    251
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by baltazar

  1. [quote name='Mrzewinska']Napisze co ja bym zrobila na warkniecie - calkowicie panujac nad zwierzakiem zapytalabym czy aby nie zglupial, czy cos mu sie nie pomylilo - niezbyt milym tonem i podsuwajac reke pod pyszczek (slowa nie maja znaczenia, ale jak kogos pytasz czy nie zglupial, na ogol latwo o odpowiednia intonacje i nastawienie wewnetrzne), lub sama warknelabym tak, ze by go zmiotlo w sekundzie, ale uwaga - natychmiast, jeszcze nie minelaby sekunda, a juz przywolywalabym i wykonalabym kilka mocno nagradzanych cwiczen z posluszenstwa. A potem przecwiczylabym wielokrotnie, tez nagradzajac, wskakiwanie i zeskakiwanie na komende. pomysl mi sie podoba! sprobuje w ten sposob " poagadac" z psiurem Gdyby to bylo burkniecie w stylu - "oj, czy ja musze zejsc", obsmialabym lekcewazaco zwierzaka i ostrzeglabym prawie normalnym tonem, ze za takie zachowanie nagrody nie bedzie, dobrotliwie ale nieustepliwie nakazalabym zejscie, bawiac sie z nim potem i nagradzajac w zabawie. to sa raczej warkniecia w stylu odejdz bo ja tu leze! Gdybym u zwierzaka miala nieco slabsze powazanie, i nie umiala lub nie chciala okazac niezadowolenia, wiele razy cwiczylabym przywolywanie z kanapy do smakola, zanim warknie. Gdybym lubila metody niezbyt pojednawcze, za warkniecie mlody psiak dostalby w ulamku sekundy potracenie palcami imitujace uderzenie zebami plus glos bardzo niemily glos i moja postawa wyraznie grozaca - ale natychmiast po wykonaniu raz powtorzonego polecenia - wspolna praca przywracajaca do lask. Gdybym podejrzewala, ze pies naprawde mi sie stawia, i lubilabym metody gwaltowne, nie czekalabym na nastepne warkniecie - zwalilabym psa bez sekundy wahania w kazdy najszybszy sposob z kanapy, ciag dalszy jak wyzej. no tak wlasnie zrobilam, hmmm moze to bylo za gwaltowne?? Gdybym obawiala sie ze pies sie stawia i nie lubilabym metod gwaltownych, zaczelabym intensywne szkolenie - na smyczy, by nie stracic kontroli, w domu - wielokrotnie za nagroda, bez przymusu podprowadzajac do kanapy i kazac przy niej warowac, siadalabym na kanape pierwsza, nagradzalabym wykoananie warowania obok na podlodze, potem wskoczenie na komende bez nagrody, zeskoczenie nagrodzone. I dalabym pieskowi do wiwatu na spacerach - posluszenstwo, posluszenstwo, nagradzane, owszem, zabawa, tak, ale ja zaczynam i ja koncze. I nauczylabym jak najszybciej zabawowego aportowania - majac pileczke w rece latwo psu zaproponowac zejscie z kanapy, dla wyzla mozliwosc zapolowania na pileczke powinna byc super nagroda. na spacerkach walkujemy posluszenstwo i aportowanie pilki, wlasciwie to caly czas pies ma jakies zadania do wykonanai, b rzadko biega samopas. Wybor nalezy do Ciebie - a moga byc jeszcze inne sposoby, ocen sama, co dla Twojego psa i dla Ciebie najlepsze. Czy pies bedzie polowac? Calodzienne polowanie nienajgorzej pozwala rozladowac nadmiar energii. bedzie polowac, na wiosne i glownie w weekendy. Zofia PS - acha, ja natychmiast przerabiam i wielokrotnie powtarzalabym sytuacje ze swoim psemw ktorej nastapilo warczenie, nigdy nie zostawiam cienia watpliwosci pomiedzy psem a soba, kto z nas dwojga jest liderem. I bardzo, ale to bardzo dobrotliwie nagradzam natychmiast przepracowana sytuacje, w ktorej warczenie nie nastapilo, po to by pies zrozumial, ze nie musi sie bac, ze nie daze do konfrontacji, ale akceptuje tylko radosne warczenie w zabawie. Innego nie. Ze wykonanie mojego poelcenia jest radosna frajda, a warczenie na mnie nigdy nie da nic.[/quote] Zofiu! dziekuje za wszystkie rady!
  2. Po pierwsze, uczyłabym niezawodności słowa "zejdź". W tym momencie być może szczeniakowi zejdź kojarzy się "zaraz zwalą mnie siłą z kanapy". Ćwiczyłabym "zejdź" ze smakołykami w setkach przyjemnych dla psa okolicznościach. Wydaje mi sie,z ebaltazar ma wycwiczone " zejdz" : schodzi jak mu sie to powie, czasem nawet nie zdorze powiedzic a pokazuje sie w drzwicach i on zlasi. warczenie jest sporadyczne! Po drugie, nie doprowadzać do sytuacji kiedy może się zdarzyć warczenie. Obserwować swojego psa, kiedy, w jakich sytuacjach jest bardziej rozdrażniony, pobudzony. byc moze cos przeocsyzlam: na szczescie dawno juz nei warczal, ale nastepnym razem zwroce uwage na inne okolicznosci.hmm, ale wydaje mi sie ze warczal " bez powodu" . Moge sie mylic Po trzecie, kiedy już warczy, a masz fajnie wyćwiczone i przyjemnie się kojarzące "zejdź"... no to możesz po prostu powiedzieć "zejdź". Nie musi być milusim głosem. Może być normalnym. Takim, jakim na co dzień wypowiadasz komendy. No i za zejście co najmniej pochwalić :-)[/quote] wlasnie on zawarczla na zejdzd powiedziane normalnym glosem. Dziekuje za rady: dzis bedziemy cwiczyc wlazenie i schodzenie w parku, zobaczymy co to da! Jeszcze jedno pytanko mam! czy psu to nie przeszkadzza, ze wychowuja go dwie osoby: ja i moj chlopak??? Jedzenie daje mu ja, spacery sa pol na pol. czasem chodzimy razem na spacery zeby go uczyc, ale mam wrazenie, ze jak jetsesmy we 2 to gorzej sie slucha.
  3. Wiem,ze papiery nie sluza jedynie do wystawiania, ale ich brak, z wystaw eliminuje. Celem hodowli oficjalnych jest doskonalenie rasy i finansowanie jej dzialania poprzes sprzedaz w wiekszosci wpsanialych psow. Rozmnazanie pieskow " domowym" sposobem ma na celu zapewnienie sobie dobrej jakosci psow do pracy i towarzystwa. to by bylo na tyle z moejej strony, nie chce zeby ta dyskusja przerodzila sie w moja walke z purystami. P.S. czy mozecie mi polecic jakies publikacje dotyczace historii rasy, selekcji poszczegolnych typow wyzlow itp?
  4. [quote name='Mrzewinska']A ja wroce do problemu Baltazar - zasadnicze pytanie, tak mysle - czy chcesz, aby szczeniak NIGDY nie wchodzil na meble, czy zeby wchodzil za pozwoleniem tylko, czy zeby na kazde polecenie spadal bez protestu? Bo chyba dzialanie zalezy od tego, czego chcesz. Szczeniak Twoj juz nie jest taki szczeniak i na pewno lepiej abys miala u niego wiekszy autorytet - zeby wstarczylo Twoje spojrzenie i gest. Opiekowalam sie kiedys przez dwa tygodnie wyzlem szorstkim przyjaciolki u niej w domu - 40 kg zacieklej samodzielnosci, ustepujacej tylko przed panią. Problem lozka byl - nauczony ze wolno mu spac z wlascicielka, mnie pod jej nieobecnosc do lozka nie chcial wpuscic, a nie mial zadnych oporow przed gryzieniem ludzi. Przymus nie wchodzil w gre, trzeba bylo zwierzatko przechytrzyc. Pies byl nauczony dobrze hasla siad, wiec dostawal siad zostan, gdy scielilam lozko, dopiero gdy ja zaleglam - pies dostawal pozwolenie wskoczenia i wtedy uznawal, ze to on jest u mnie gosciem:lol: Po dziesieciu dniach wspolnych 3-godzinnych spacerow wypelnionych intensywna praca, piesunio powoli zaczynal sie przekonywac do mnie na tyle, ze bez warczenia z jego strony moglam go z mebli wszelkich przywolac do siebie. Zofia dziekuje za powrot do sedna sprawy! Pies dobrze wykonuje kimendy: siad, lezec, nie ruszaj itd wykonuje w wiekszosci moje i swojego pana polecenia. Njalpiej by bylo,zeby na meble nie wchodzil w ogole, jednak wiem,z e jest to malo realne: wystarczy wyjsc z pokoju a on sie laduje na kanape, w wiekszosci przypadkow wystarczy zejdz i zlazi. od kilku dni jak tylko widzi ze drzwi od salonu sie otwieraja , tez zlazi.Wiec wydaje mi sie,ze rozumie, ze kanapa jest dla pana i pani a ie dla niego. problem w tym, ze sdarzylo mu sie na "zejdz" zareagowac warknieciem. zdazrylo sie to moze z 7 razy w calym jego zyciu u nas, czesciej jako reakcja na pana , niz na mnie. Moje pyanie, przeformulowane brzmi: jak pies warczy w wyzej opisany sposob jka mam reagowac? powiedziec milutkim glosem "zejdz" i dac samakola na dole? czy pokazac dobitnie, zze nie akceptuje takiego zachowania i zdjac go wlasnorecznie z kanapy?? czy zrobic cos jeszcze innego?? dziekuje z a wsztkie komentarze! pozdrawiam wszytkich, ktorzy pomagaja mi rozwiazac proble a Pania Zofie w szzcegolnosci!
  5. [quote name='Goshka']Fiorka, napisz coś więcej, jeżeli mozesz o tym kształceniu twoim:p Jaki to kierunek? Jeżeli chcesz oczywiście to upubliczniać:evil_lol: Nie wydaje mi sie, żeby takie rodzinne hodowle to była jakaś alternatywa dla nazwijmy to "hodowli masowych". Bo one tak naprawde do niczego nie prowadzą. Po prostu ludzie chcą mieć fajnego pieska od wujka, znajomego, etc. Postęp hodowlany jest tu niewielki, a selekcja właściciwe żadna, a tylko w ten sposób można rasę utrzymać na przyzwoitym poziomie. Ciągle mnie zastanawia, czemu ludzie są tak negatywnie nastawieni do hodowli, wystaw. Gdyby nie lata prowadzonej pracy hodowlanej i znajomość praw genetyki, dziś nie moglibysmy przeglądać atlasu psich ras, bo takowego by po prostu nie było. :shake:[/quote] Nie zamierzam wchodzic w dyskusje na temat "prawdziwych i nieprawdziwych hodowli. to moj pierwszy pies, a w rdozinie mojego chlopaka, od wiekow wlasnie w ten sposob rozmnazalo sie psy i tak robi sie nadal. nie chodzi tu o niechec do wystaw. po prostu psy sa w wiekszosci potrzebne do polowan i po to sie je hoduje. Wiem, ze nie robia masowki, pieski sa trzymane w dobrych warunkach i nie sa wydawane byle komu. nie jestem negatywnie nastawiona do hodowli ani do wysaw: wiem po prostu, ze moj pies nie ma papierow zeby w wystawach uczstniczyc, i nie przszkadz mi to szkolic psa ak, zeby wydobyc z niego najelpsze cechy. Nie neguje takze zaslug zwiazkow kybologicznych i hodowli w dziedzinie genetyki i klasyfikcji ras.
  6. Dziekuje Pani Zofii za rady! strone studiuje uwaznie. co ejdnak zrobic, gdy pies , ktory 10 razy poprawnie reaguje na "zejdz" i dostaje smakole lub poglaskanie jak zejdzieza 11 przy komendzie " zejdz" warczy???
  7. Widze, ze z prostego ( z pozoru ) pyania wywiazala sie dyskusja. Co mi pozwala przypuszczac , ze chodzi tu o dominacje? 1. rasa: wyzel niemiecki to jedna z ras , ktora ba duze sklonnosci dominacyjne 2.miot: baltazar byl najwiekszym i najenergiczniejszym szczeniakiem z miotu: co wskazuje na smaca alfa 3. rodzaj warczenia: umiem odroznic warczenie "zabawowe" i "to moje miejsce , odejdz" , gdzy szczeniak warczy na kanapie brzmi to naprawde " groznie" zupelnie inaczej niz przy zabawie. 4. zachowanie z innymi psami: Baltazar, choc ma dopiero 4 miesiace podporzdkowuje sobie wiekszosc napotkanych w parku psow: po krotkiej probie sil i klapaniu Baltazara pieski przewracaja sie na plecypokazuja brzuszek: wyjatek robia dwa przesympatyczne setery, ktore jako jedyne pokazuja kto tu rzadzi! zadalam to pytanie na forum , poniewaz zalezy mi na dobrym wychowaniu pieska. Ni cche miec w domu terrorysty, ktoremu nalezy schodzic z drogi!a wydaje mi sie, ze tego on oczekuje warczac na kanapie! dziekuej za wszystkie wypowiedzi! uswiadamiaja mi one , jak malo jeszcze wiem!
  8. Hej Fiorka! Hodowla jest czyto hobbystyczna: jest kilka rodzin w regionie ( to familia mojego TZ), ktore pasjonuja sie polowaniem i wyzelki dobrze im do tego sluza. Co jakis czas pieski sie krzyzuje pomiedzy soba albo przywozi sie kawalera z rodowodem ( tak jak tatus Baltazara). potem ma sie szczeniaczki. Generalnie suka ma male max. 3 razy w ciagu zycia. Bo nadmiar szczeniakow jest problematyczny. Jeden jest zarezerwowony dla tatusia a reszte rozdziela sie po rodzinie. Tym sposobem polujacy mezczyzni maja zapewnione pieski, z wiadomego pochodzenia i po kosztach odchowania i szczepien. P.S. odezwe sie tez na maila
  9. Alandra!! cudowny jest twoj psiak!! cmok
  10. dzeiki Fiorka de Monplanet to hodowla rodzinna: pieski nie sa wystawianie, sluza jedynie do polowan i zostaja w rodzinie. nie jest zarejestrowana, wiec pieska nie bedziemy wystawiac. jak juz bedzie dorosly to zostanie tatusiem naszego nastepnego szczeniaczka.
  11. chyba mi sie udalo zrobic avatar!! lol
  12. Jako pasażer "potrąciłam" w ciągu kilku miesięcy dzika, a później sarnę. Oba wypadki nie były zawinione przez kierowcę, ale za każdym razem kierowca cofnął się i sprawdził, co się stało z potrąconym zwierzęciem. Moim zdanie sprawdznie co sie dzieje z potraconym dzikiem to wystawianie siebie na niebezpieczenstwo. dzik, nawet zraniony oze miec w sobie taka siele, ktora zgniecie i samochod , i jego pasazerow. najrozsadniejszym zachowaniem byloby zadzwonienie do sluzn lesnych i poinformowanie ich o zranionym zwoerzeciu. Jesli chodzi i opisana wyzej sytuacje to zawinila ntu wlascicielka psa a nie kierowca.
  13. syrwia: a czy ty wiesz ja sie robi avatarki?? bo ja probuje probuje i ciagel sa za duze! a zdjecia udalo mi sie wkelinc na galerii! z gory dziekuje za pomoc!
  14. baltazar

    Francja

    bede jechac do Polski na w czerwcu a a Polski do francji na pocztaku lipca. Samochodem z psem. dat dokladnych jeszcze nie znam ( to zalezy od terminu obrony mojej mgr! moj mail to: [EMAIL="arabela@o2.pl"]arabela@o2.pl[/EMAIL]
  15. podziele sie wrazeniami jak akrma pryzjdzie. wiem, ze zdorwy pies sie nie zaglodzi:ale to moj pierwszy szczeniak wiec troche panikuje. rosnie zdrowo a os kilku dni je troszke rano a wcina cala miche kolo polnocy! w ciazgu dnia czasem skubnie dwie granulki! i zrozum tu psa!
  16. baltazar

    Francja

    w kwietniu bede wiedziec czy w na pocztku lipca bede robic tase pl fr do kiedy mozesz poczekac z decyzja??
  17. baltazar

    Francja

    pytam bo moze bede ci mogla przewiezc psa
  18. baltazar

    Francja

    [quote name='Dalmatynkaa']Na te wakację wyjeżdżam do Francji, mam już zamówiony bilet, ale jest problem, wypadła taka sytuacja, ze koniecznie musze zabrać psa. Niestety linie w których mam bilet nie oferuje przewozu zwierząt. Byłabym wdzięczna za wszystkie adresy do ludzi którzy przewożą psy za granicę bądź do jakichś lini lotniczych z którymi nie będzie problemu ze zwierzakiem ( w tym wypadku musiałby lecieć sam ) Z góry dziękuje.[/quote] a gdzie i kiedy dokladnie jedziesz??
  19. no dobra , zamowilam probki Arden Granage
  20. nie denrwuj sie Heros to tylko takie przypuszczenie. ame szczerze to nie znam tej karmy, sprobuje poszukac w necie. Istnieje tez w wersji dla szczeniat??
  21. a jestes pewien, ze ta karma nie zawiera uzalezniaczy?? moj pies tak reagowal na firskies: doslownie skakal ze szczescia jak slyszal szelest granulek, z pedigree bylo tak samo. dla mnie to troche podejrzane. moj na razie zmiata wszyko z miski: przeszlam na karmienie 2 razy dziennie.
  22. juz grzeczny byl i dzis znow warknal, i znow na kanapie. dziekuje nathaniel za porady, heh ja tez daje przysmaki z ust( tylko ciiiiiiicho sza zeby sie MM nie dowiedzial;)). bawie sie z nim na spacerach: przychodzi na zawolanie, oddaje pilke,i uczymy sie tez gnorowac przchodniow rowerzystow i inne pieski. piesek nie gryzie, tzn pogryza rece ale w zabawie i uczymy go ze do mocniejszego gryzienia jest gryzak ( gdy mocniej gryzie dostaje jakies twrade wedzone swinstwo w dziub). itede itepe a jemu wciaz sie zdarza warknac!!
  23. szczerz to kiedys zajmowalam sie dzeickiem i do oich obowiazkow nalezalo takze wyprowadzanie psa ! tylo pies byl juz star( 10 lat) i odbrze ulozony.
  24. w zwiazku z tym, ze przebywacie poza domem ok 11godzin to z kim bedzie zostawac dziecko jak zona bedzie w pracy?? jak tak bardzo chcecie psa rozwiazanie moze byc zatrudnienie opiekunki do dziecka, ktora ma doswiadczenie z psami i ocha zwierzeta i dzieci!! to moz ebyc nie lada zadanie ale to zawsze jakis pomysl!!
  25. sa na galerii jego pierwsze fotki: baltazar ( tylko data jest niewlasciwa) urodzil sie 12 wrzesnia bede pracowac nad ujeciami buzka
×
×
  • Create New...