Biorę laptop, siadam wygodnie na łóżku. Jak spod ziemi wyrasta białas. I zaczyna się taniec-przesuwaniec, bo korzystanie z laptopa będąc przytrzaśniętą psem nie jest zbyt wygodne ;). Przemieszczam się więc o kilkanaście centymetrów. Białas też. I kilka takich powtórzeń dalej kończę na skraju łóżka, najczęściej w dziwacznej pozycji, dalekiej od mego wyobrażenia relaksu z kompem w łóżku :D.
Dziś udało się zachować pozycję siedzącą podpartą :evil_lol:.
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-AYY4_GpL2dk/UmQUfcd1SXI/AAAAAAAAFAc/hpvtb_jToOg/s639/Obraz 002.jpg[/IMG]
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-XkJmvc4oZ3M/UmQTq0YBsCI/AAAAAAAAFAI/0ouPYLWkmgs/s640/Obraz 014.jpg[/IMG]
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Pk52TIylLl4/UmQTqwxW3NI/AAAAAAAAFAM/A-c80xd9QXw/s640/Obraz 022.jpg[/IMG]
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-UdLyR93wMZI/UmQTtZ6a6_I/AAAAAAAAFAU/YPbDIy15MJE/s640/Obraz 023.jpg[/IMG]