Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. I jeszcze to: [url]http://www.schronisko.pulawy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=58&Itemid=37[/url]
  2. [quote name='Niki-lidka']oj ci nais zamojscu lekarze to nie robia badan tylko go ogladaja i leki zmieniaja...jutro sie zacznie prawdziwe leczenie i szukanie przyczyny...a wylysienia ma na boczkach...ogolnie ma wszedzie lupiez...skora czerwona i gdzieniegdzie strupki (takie male krostki) i wlasnie w tych miejschach przy tych strupkach siersc mu wypada ...ze robia sie takie male łyse placki na ciele...:shake::placz:...swedzi go wszystko bo sie drapie ciagle i lize...[/quote] Znalazłam takie rzeczy: "Łupież może być wywołany przez pasożyta widocznego dopiero pod mikroskopem,jesli do tego się drapie spróbuj zastosować szampon przeciwłupierzowy dla psów Sebovet-dry lub nasmarowac maścią Frontlain.Sama miałam podobny przypadek i pomogło.Jeśli nie, to mocniejszym preparatem jest Strong Hold ale lepiej upewnij się i poradż specjalisty.Pozdrawiam,napisz czy coś się zmieniło.Nie martw się- to jest do wyleczenia." " Moj pies mial lupiez zawsze wtedy kiedy przychodzila pora linienia, czyli 2 razy do roku. A z racji tego, ze pies byl czarny na grzbiecie w tym momencie zaczynal byc siwy. Wygladalo to bardzo brzydko. Sasiad zwrocil mi uwage na to, az mi sie glupio zrobilo. :) Mialam z tym isc do weterynarza. Owy sasiad poradzil, ze to strata czasu i pieniedzy. Polecil wykapanie psa w Nizoralu - on tak robi. jego pies ma luzpiez i alegie. [B]Alergia[/B] przejawia sie niewielkimi strupkami. Jego jamnikowi to zawsze pomaga na czas jakis. Troche mnie zdziwilo. Nizoral dla psa? Zakupilam 1 saszetke i wykapalam w tym psa. wtarlam tylko w m-ce lupiezu, bo na tyle starczylo plynu w saszetce :) piesek duzy. wytarlam do sucha. wyschla. i siersc nie do poznania! Czarna, lsniaca, bez sladu lupiezu! A ja tak sie balam, ze psu zaszkodze! I to juz po pirwszym razie! Naprawde rewelacja! :)))) Pieska skora nie swedziala, nie gryzla sie w grzbiet kolo ogona i ladnie wygladala. :)" "[B]Łupież:[/B] jego pojawienie się może oznaczać, że w diecie psa powinno się znaleźć więcej tłuszczu do każdego posiłku należy dodać łyżkę oleju roślinnego albo podawać olej w kapsułkach." "jesli to alergia to poprotu trzeba zaczac diete i powoli dodawac pojedynczo skladniki a nie tak... co do powodow...coz wetem nie jestem... ale tak ogolnei to typowo sa np : uczulenie, grzybica, swierzb lub bardzo zly stan psa... jesli to nie swierzb czy grzybica to pewnie alergia (swedzi go skora? drapie sie ? ) ... pies moich rodizcow mial np alergie na pchly... roznie bywa... warto sprawdzic co i jak..no i zawsze warto potuptac do drugiego weta :)" "Aby przekonać się, czy sposób w jaki żywisz swojego psa jest dla niego optymalny, zaobserwuj kilka objawów: Czy skóra Twojego psa jest czysta i wolna od zmian, czy też pies ma łupież, alergię, drapie się, pojawiają się na skórze wypryski i zmiany? Jeśli skóra psa jest podrażniona, pies drapie się, wylizuje, pojawiają się krosty, pęcherzyki, wypada sierść… powodem może być również niewłaściwy skład karmy." [url]http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?p=391140[/url] Może na coś Cię to naprowadzi. Na pewno Tim powinien mieć zrobioną zeskrobinę, żeby sprawdzić co na tej skórze siedzi (jeśli w ogóle coś siedzi).
  3. [quote name='kiddy']Kochani powiedzcie ile mamy pieniędzy uzbieranych dla maksa Ja już chce zarezerwować dla niego termin na 9 listopada wiec napiszcie jaka sytuacja:))[/quote] ok. 230 zł z bazarków i Allegro Weszki ([B]Weszko[/B] popraw mnie, bo to kwota "na oko") ok. 100 zł z kasy zebranej na katowicki schron 20 zł Kama_i_ja 20 zł madzia828 ok. 100 zł z sznaucerowej skarpety Razem: ok. 470 zł. Brakuje ok. 280 zł.... :shake:
  4. Ojej... co z tym Timem? :shake: Mam nadzieję, że się szybko wyjaśni... A miał też robione (tudzież będzie miał) badania krwi (takie dokładniejsze)? I gdzie ma te wyłysienia?
  5. Siedzi w schronie. Ma się tak, jak wcześniej. Bez większych zmian. A my czekamy na różne wieści, stąd cisza.
  6. Niki, co tam u Ciebie? Bo jakoś tak mało Cię ostatnio na dogo... Komputer się buntuje czy jakieś inne powody?
  7. [quote name='Tengusia']A ja mieszkam na Kochanowskiego, calkiem bliziutko twojej pracy ;)[/quote] No to wpadnij kiedyś :).
  8. [quote name='Tengusia']Maciaszek a gdzie ty wlasciwie pracujesz jesli mozna spytac ???[/quote]A w takim jednym kinie, co zwie się Rialto :). [quote name='Lenorka']Jak on pięknie błyszczy w słońcu! Miodzio![/quote] Om w ogóle na zdjęciach jakoś bardziej biało wygląda niż w rzeczywistości :evil_lol:.
  9. Aaaaaaaa.... nie było mnie tu przez ponad dwa dni :oops: :oops: :oops:. Ale to dlatego, że dużo się działo (spotkanie w schronie - fundacja, Urząd Miasta, dyrekcja schronu i moja skromna osóbka między nimi wszystkimi... - wyadoptowanie psiaka, praca, sprawy rodzinne). Już nadrabiam. Kazałam Bazylowi usiąść i łudziłam się, że będzie zwracał uwagę na mnie, a nie wypatrywał kota :roll: :evil_lol:. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/191/ca9c752a007ea64a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/102/10f47f106de9d965.jpg[/IMG][/URL] Jak już mógł wstać to oczywiście poszedł dokładnie sprawdzić miejsce, w które się wgapiał :). [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/102/2e01e40fc75d13da.jpg[/IMG][/URL]
  10. [quote name='Werka'][COLOR=royalblue][B]PS> UWAGA! UŻYTKOWNIK DOGOMANII O NICKU: Justys95 JEST PODSZYWACZEM![/B][/COLOR][/quote] ???? Powiesz coś więcej ??? Edit: przeszłam właśnie na poprzednią stronę i już wiem o co chodzi...:evil_lol:.
  11. Dostałam dziś takiego maila (nie dotyczy on żadnego z pokazywanych przez nas psiaków, ale jak fajnie się czyta takie rzeczy... :) ): "Jechalam dzis autobusem 109 z pracy. Gdzies tam na trasie wsiadla pani. Uslyszalam pieska wiec sie odwrocilam. Jechala pani w srednim wieku z maluskim pieskiem na rece. taki ratlerkowaty. Wabil sie Kubus. Nie siedziala blisko mnie ale slyszalam opowiesc. Pani wziela pieska chyba 2-3 dni temu ze schroniska. "za oczyszczalnia" to chyba Milowicka. Przeczytala w Echo miasta apel, ze biedny Kuba siedzi smutny. No i pojechal i wziela, bo tak jak powiedziala popatrzyla w oczy i pokochala. Poszla od razu do weta na Ordona. Nie kazal kapac tylko przecierac. Mowila ze smierdzial, jak to z azylu:(( Teraz wiozla go zawinietego w szal, oczywiscie mial paradne szeleczki. Pani opowiadala, ze narazie nie moze go samego zostawic bo placze, wyje i sie boi. Wygladala na bardzo dobry dom. Dopytywala sasiadow gdzi mozna kupic malemu kubraczek, bo mu zimno na dworze. Ze na poczatku byl smutny i nie chcial jesc ale teraz juz jest lepiej. I przytulala go tak... no wiesz jak. A on lizal ja po rekach i tez tak fajnie w oczy zagladal:)) Jesli gdzies jest watek Kuby to napisz gdzie trafil. Pani wysiadla z autobusu w okolicach Gliwickiej. Kubus caly czas byl zawiniety w polarkowy szalik:)) Mysle, ze dla takich chwil warto dzialac:))" Oby więcej takich ludzi...!
  12. Dostałam maila od Ani i Tomka, nowych właścicieli Filipa i... HIP HIP HURRRAAAA :multi: :multi: :multi: :laola: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:. Oto mail: "[FONT=PrimaSans BT,Verdana,sans-serif]Cześć Kasiu :-) Prosto ze schroniska pojechaliśmy do lecznicy w Chrzanowie. Przez całą drogę Filip rozglądał się na wszystkie strony, szturchał nas łapami i ślinił się - zapewne z emocji. Generalnie był bardzo grzeczny :-) Pani weterynarz zbadała Filipa i: -nie dopatrzyła się pcheł, -stwierdziła, że nie jest odwodniony (więc prawdopodobnie nie ma biegunki), ale nakazała dokładnie go obserwować przez kilka dni, -i dopiero potem podać tabletki na odrobaczenie. -ważył 26kg, -nie miał gorączki Poza tym dostał dwa zastrzyki z witaminami (co zniósł bardzo dzielnie, nawet się nie skrzywił ;-) ). Pani powiedziała, by za kilka dni wrócić i jeśli nie będzie miał biegunki, już w niedzielę będziemy go odrobaczać. Z lecznicy wracaliśmy na piechotę, po drodze zrobił kupę, rzadką, ale biegunka to to nie była - pewnie po zmianie diety będzie lepiej. Ogólnie był bardzo wesoły i ciekawski. Spotkaliśmy po drodze kilka psów, do których odnosił się przyjaźnie. W ogóle do tej pory ani razu nawet nie warknął. Bardzo się obawialiśmy jego reakcji na kota (i vice versa :-) ), ale było super! Odnoszą się wobec siebie neutralnie, kot nawet dał się obwąchać i nie robił z tego sensacji :-) Teraz Filip śpi sobie w przedpokoju, niedługo pójdziemy z nim na spacer, niebawem też przyślemy zdjęcia. Pozdrawiamy serdecznie, Ania i Tomek" Jestem zachwycona :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: [/FONT]
  13. Epe, strasznie Cię przepraszam... :oops: :oops: :oops: Zapomniałam podziękować Tobie. Gdyby nie Twoje zaparcie, gdybyś nie napisała do Ady, gdyby... Dziękuję :loveu: :loveu: :loveu:.
  14. Filipek z pierwszej strony pojechał dziś do nowego domku, który zapowiada się bardzo, bardzo fajnie :multi: :multi: :multi:. Rozmawiałam też z właścicielem firmy prowadzącej schron na temat zrobienia wiatrołapów na wejściach do bud (dziś w nocy był mróz !!!! :placz:). Pan Adam obiecał, że jutro zostaną zrobione! [B] PiekielnyAniołku[/B], dziękuję za wykładziny :loveu:. Sorrki, za krótką rozmowę, ale troszkę się spieszyłam i przepraszam, że nie wzięłam nic na bazarek, ale najpierw muszę się pozbyć tego, co mam, bo nie mam gdzie magazynować... :roll:
  15. [quote name='Ada-jeje']Odebralam w Smsa o takiej trsci Filip zabrany, jest juz w drodze do domu.:multi::multi::multi:[/quote] Teraz to już pewnie poznaje swój nowy domek :loveu:. Udało się :multi: :multi: :multi:. Filipkowi państwo są bardzo fajni, psiak na pewno będzie miał z nimi wspaniałe życie :). Poprosiłam panią, żeby zalogowała się na dogo i zdawała nam relacje z życia Filipa. Trzymajmy kciuki, żeby nie było problemów z rejestracją...:roll: Filip na tyle zżył się ze schronem (był tam wszakże prawie półtora roku), że chciał tam wracać, zwłaszcza jak usłyszał szczek psów. Ale jak już doszedł do samochodu to zaczął wyznawać miłość nowym właścicielom (wyszedł z niego "stary", znany mi Filipek :loveu:). Zastanawialiśmy się jak wsiądzie do samochodu, czy będą jakieś problemy, czy nie będzie się bał... I okazało się, że Filip musiał kiedyś jeździć samochodem, bo gdy tylko Ania otworzyła drzwi pies wskoczył bez wahania :). Oto dowód i jedyne fotki, jakie dziś zrobiłam: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/19/3d8dc3caa6ba9675.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/19/b8179022988d4001.jpg[/IMG][/URL] Bardzo się cieszę z tej adopcji :multi: :multi: :multi: :loveu: :loveu: :loveu:. [B]Ado-jeje[/B], bardzo Pani dziękuję za pomoc i za znalezienie takiego fajnego domku. To dzięki Pani Filip pojechał dziś w nowe życie :loveu:.
  16. [quote name='epe']Jak sie cieszę,że Pani nawiazała kontakt z Tobą! A czy będziesz mogła być przy zabieraniu ze schronu Filipka? On ma do Ciebie zaufanie,wiedziałby,że jak Ty maczasz w tum palce,to będzie dobrze![/quote] Postaram się być. Również z innych powodów. A Filip aż tak dobrze mnie nie zna - widział mnie raptem 3 razy. Z tego dwa razy go głaskałam. No ale może mnie kojarzy...
  17. Właśnie przed chwilą dzwoniła do mnie przyszła pani Filipa :). Kwestia transportu ma się wyjaśnić do wieczora i wtedy też będzie wiadomo kiedy Filip opuści schron.
  18. [quote name='Dusza']Dzięki Ci bardzo na razie kryzys zażegnany:multi: ale Niko jest BAAAArdzo urazowy bo to młody i bardzo żywotny ONek (ten z prawej z mojego avatarku) i liczę sie z tym że to się jeszcze może powtórzyć :shake: orientujesz sie do do tych preparatów dla psów gdzie to kupić i jaki jest orientacyjny koszt?[/quote] Szczerze mówiąc nie orientuję się dokładnie, bo nie miałam nigdy do czynienia z tym problemem u psów. Krioprecypitat otrzymuje się z psiej krwi (tu więcej info: [url]http://www.psia-krew.pl/1-1.php[/url] ), gdzieś tu na dogo wyczytałam, że jedna jednostka kosztuje ok. 100 zł, a ilość jednostek zależy od wagi psa i zaawansowania choroby.
  19. Byłam w schronie. Oto, czego się dowiedziałam. 1. Stosunek do psów/suk - zdaniem pani kierownik w porządku. Filip siedział w boksie z psami, nie gryzł się z nimi. Gwarancji 100% jednak nie ma (tym bardziej, że nie wiadomo co wydarzyło się podczas ostatniej adopcji i czy Filipowi się nie odmieniło). 2. Nie jest wykastrowany. 3. Jest gotowy do wydania. 4. Szczepienie tylko na wściekliznę. 5. Nie ma książeczki zdrowia. 6. Wydany zostanie bezpłatnie. No i (pełne nadziei...)???
  20. Słuchajcie, dostałam wczoraj (od Fundacji For Animals, dzięki dziewczyny, że o mnie pamiętałyście :loveu: :loveu: :loveu:) zaproszenie na dzisiejsze spotkanie w schronie. Skład: FFA, wiceprezydent, pan odpowiedzialny za schron i kilka innych spraw, dyrekcja schroniska. Może pamiętacie jak kiedyś wspominałam Wam, że idzie (powolutku, powolutku, ale zawsze coś) ku lepszemu? Byłam wtedy po spotkaniu z wiceprezydentem, naczelnikiem wydziału odpowiedzialnego za schron i dyrekcją schronu. Pewne rzeczy zostały wtedy przeze mnie zasygnalizowane. Jak się okazuje część z nich równotorowo (i niezależnie ode mnie) sygnalizowała, i w ich temacie działała, Fundacja For Animals. Na dzisiejszym spotkaniu poruszono nowe kwestie, wrócono do starych. I (rzeczy które dotyczą nas, dogomaniaków): - powolutku powstaje strona internetowa schronu (to troszkę potrwa, z różnych przyczyn. Ale zaczyna się dziać! :multi:), - powrócił temat umów wolontariackich - sprawa w toku, - poruszona została kwestia "szpitalika" dla psów, braku odizolowania psów z chorobami zakaźnymi od tych "bardziej " zdrowych - to kwestia dłuższa (może przyszłoroczna, ale jest światełko w tunelu). Poruszonych zostało tez kilka innych kwestii, ale o tym innym razem :) Zagadałam też w sprawie ocieplenia bud - dodatkowego ocieplenia (ponad to, które jest) i takiego ich przygotowania, żeby niektóre psy mogły spędzić w nich zimę. Jest zgoda schronu, muszę jeszcze napisać pismo do miasta. Jak będzie oficjalna zgoda możemy przystępować do działania!
  21. O boże... Magda.... strasznie współczuję :(. I mam jeszcze nadzieję, że to jednak nie to...
  22. Witaj Furciaczku vel Gieniu :loveu: :loveu:. Kiedy odbierasz Furię? I kiedy wracacie do UK?
  23. Witaj, Znam problem, akurat od strony ludzkiej, ale choroba w końcu ta sama... Dobrze by było, żeby pies raz na jakiś czas (regularnie) miał robione przetoczenie (krioprecypitatu), które podniesie poziom brakującego czynnika krzepnięcia i będzie zapobiegało dużym krwawieniom, krwiakom, wylewom (tzn. ew. będą się robiły takie jak u zdrowych psów). Ludzie dostają też preparaty (np. Immunate) podnoszące poziom brakującego czynnika krzepnięcia (który określa się dokładnymi badaniami), ale nie wiem czy coś takiego się praktykuje u psów...
×
×
  • Create New...