Jump to content
Dogomania

Aga i Eto

Members
  • Posts

    623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga i Eto

  1. dzisiaj mija dokładnie 10 dzień bo bylam w zeszły wtorek tj.03-04-07. a że lew powiedział że conajmniej 10 dni i że nie musi być w następnym tyg (tj w tym obcnym) to postanowiłam pojechać poniedziałek wtorek do niego, a jutro bede sama.. musze do promotora jechać i nie moge zostawić eta w samochodzie czy gdzieś na godzinę lub więcej ...:placz:nienawidze pisać pracy :placz:
  2. do lwa miałam jechać za po upływie conajmniej 10 dni no to pewnie w przyszłym tygodniu ... ale jutro też bede w olsztynie ...
  3. Alantani .. a może weź jednak ,,,, saJo się ucieszy :diabloti:
  4. a ostatnio jak nas pidziu-pidziu przyatakowało (eto był spuszczony w kagancu, pidziu pidziu bez niczego) i eto mruknął tylko to włascicielka wydarła się że uooo taki wielki pies bez smyczy... wiec mi się od razu scyzor otworzył i wyjechałam do niej że jej to co? a gdzie kaganiec? a ona do mnie że jej malutki.. maultki a chciał eta za nogi pogryźć i mnei za nogawkę ... wiec powiedziałam w porządku, dla równych szans zdejmę kaganiec .. i zdjęłam... od tamtej pory zwsze jak mnie widzi czepia to coś na smycz ... a ostatnio.. ide z koleżanka i jej suczką i eto .. bez kagańców, tylko na smyczach i ludzie do kościoła szli (nie muszę mówić że Eto ciągnie jak parowóz:diabloti:) patrzę a tu cała zgraja policjantów po tej samej stronie .. co my, no to ja już zbladłam.. myślę pewno mandacik będzie albo chociaż niezła pogadanka... bo miejsce publiczne full ludzi ...a oni dochodzą do nas i..... ooo jakie ładne psy.. a ten owczarek jak duży, piękne psy, gratulujemy ... no wiecie co myślałam że się o chodnik z wrażenia wyrżne ... normalnie byłam w szoku przez dłuższy czas ..
  5. [quote name='saJo']Bo Ty po prostu widzisz moje psy tylko w akcji: jedziemy na szkolenie. Zapraszam kiedys do mnie do domu, wieczorem na pifko, zobaczysz, ze sa bardzo cichymi psami :eviltong: .[/quote] chciałam potwierdzić słowa saJo... :diabloti: Bols śpi i czuwa... Whisky jest przyjacielski,gryzie kostkę albo coś innego... ale jakby nei było, spokojne są niesamowicie :p
  6. gdybym go puściła w przedpokoju to on by prawdopodobnie zrobił to samo .. a nie mogę narażać mojej wiekowej ciotki bo jeszcze na zawał mi zejdzie... :diabloti: poza tym dziwię się bo ta ciotka z nami nocuje, czyli jest cały czas i nic sie nie dzieje, ale jeśli się nagle pojawi wystarczy że szybko wyjdzie z pokoju albo własnie wejdzie drzwiami to eto tak reaguje ... czyli on jej w dalszym ciągu nei zaakceptował... a no i często u nas nocuje ktoś tam, i czasem jest to zupełnie obca osoba której eto nei widział nigdy i nic się nie dzieje ...
  7. chodzi o to że Eto podczas ataku wyskakuje do góry i mama zwyczajnie nei da rady go utrzymać , dlatego ja go złapałam i skarciłam ... skarciłam w ten sposób że jak go złapałam ściągnęłam na ziemię , bardzo ostrym tonem powtórzyłam kilka razy ze nie wolno... (on wie ze nie wolno to nie wolno) ale on po prostu uszy połozył po sobie a warczał dalej .. i musiałam go wyprowadzić z przedpokoju... więc jeśli bedzie następna taka akcja to jak powinnam się zachwoać ?
  8. wczoraj było tak, że moja mama z ciocią przyszły do domu .. Eto w progu chciał skoczyć na ciotkę z wielkim warkotem, ale mama go złapała... przyszłam i ostro skarciłam Eta po czym zabrałam go ze sobą do pokoju bo cały czas był nabuzowany i zamknęłam drzwi... to przez dobre pół godziny warczał pod drzwiami ... wypuściłam go dopiero jak sie kompletnie uspokoił... nie podszedł wogóel do ciotki i ją ignorował... czy dobrze zrobiłam?
  9. tak, Eto pilnuje .. ale do nas przychodzi wiele osób z różnych że tak powiem środowisk i takie sytuacje się nie zdarzały.. faktem jest że Eto nei lubi kilku osób nie wiadomo dlaczego.. dokładnie dwóch, ale zwykle jest przyjaźnie nastawiony do wszystkich
  10. musze się was o cos poradzić ... przedwczoraj przyjechała do mnie ciotka z woj. lubuskiego i zostaje przez tydzień. Eto się dziwnie wobec niej zachowuje. Od razu mówię że ona nie boi się psów za bardzo czy coś, lubi zwierzęta itp. nigdy tez nic złego dla Eto nie zrobiła. On się zachowuje tak: jest wszystko ok jesli ją widzi jak chodzi po domu czy coś , lezy sobie .. nigdy jednak nie podchodzi, tak jakby ja ignoruje ... ale jeśli wyjdzie np do sklepu i wróci to eto chcę przyatakować.. naprawde widziałam go w podobnej sytuacji tylko raz ... ale on ją naprawdę chce ugryźć .. poprzednio keidy miało miejsce takei zdażenie, to było w zeszłym roku w lato.. byliśmy u znajomego na grilu (znajomy boi się psów jak ognia i ich nie lubi) i za każdym razem kiedy znikał z pola widzenia Eta i nagle się pojawiał to eto ragował agresją .. całe szczescie że on da się odwołać .. ale sami rozumiecie .. ciotka zostaje u mnie przez 2 tyg.. a ja się boje zostawić psa w domu :shake:
  11. to dobrze że z Brandy wszystko idzie ku lepszemu:loveu: trzymaliśmy kciuki i pazurki... zmierzyłam Eto temp no i ma 37,3... to chyba nic strasznego .. ale skąd ta senność? (nadal śpi)
  12. no i dorwałam komputer! niezła pora co ? Ayshe, bez obaw nie zostałam wystraszona :) i w dodatku dzielnie trenujemy póki co, i mam wielki zamiar pojawić się w sobote na 9.. Jak już mówiłam saJo, Eto został uratowany od zbędnego usuwania grudek na 3 powiece których tam nie ma! (dziekujemy raz jeszcze:loveu:). Leczymy się objawowo i mam nadzieje ze wszystko pójdzie gładko. Do dermatologa nie dotarłam niestety. Umówie się telefonicznie (jesli dostanę od kogos numer :loveu:) na dzień kontrolny z oczkami. Poza tym chciałam żeby jeszcze chwilę zaczekac bo jest na suchej karmie, wiec moze zanim sie wszystko unormuje troche czasu zejdzie. saJo a jak Brandy? Wogóle to eto siię dziwnie zachowuje bo spi pól dnia. Co prawda wyhasał się z psami kika h, ale do tej poty spi.... a wczoraj miał kleszcza... ppoczekam do jutra...
  13. zróbmy sobie pikniczek dgm :loveu: jeszcze tylko saJo, mch i kilka osób i będziemy w komplecie :loveu: Kot i Mysz,,, tak kluskowato wolna Myszka i Eto wyznający zasadę : gdzie idziemy tam biegniemy ... :evil_lol:
  14. mch... świetne wiadomości :multi: gratulujemy :loveu:
  15. w każdym badź razie jak zobaczycie takie małe dziewcze uczepione z wielkim czarnym psem, za którym leci to będę to ja ....:oops: dodam że pies będzie robił : ałałałałaaaaa jak zobaczy pieseczki ,..
  16. to świetnie, ale macie świadomosć tego że moj pies jest niewychowany :evil_lol: tzn mam nadzieje :diabloti: że będzie się zachowywał bardzo grzecznie... .. ale dam wam jeszcze znać wieczorkiem .. i ewentualnie się umówie na pw ..
  17. dziś wieczorem, tj. w godzinnach popołudniowych będę wiedziała na 100% co i jak i napiszę .. dziękuję za zaproszenie :loveu:
  18. Ewa-Jo no i zastrzeliłaś mnei tym pytaniem :oops: mieszka tuż obok dworca wschodniego ... ale jaka to część to ja :shake: może Praga... ale jestem zmotoryzowana tzn. moja koleżanka bo ja i jazda po wawie to :shake:, do wawy tak ... :p
  19. czy spotykacie się w sobotę rano gdzieś? na polach na przykład ? może zawitamy do warszawy (jesli namówię koleżankę aby nas przenocowała z piatku na sobote)
  20. [quote name='Abis']Witam.To o mnie jest tu napisane,że miałam sunię z tej hodowli.To racja co napisała Ada.Zgadza sie od deski do deski , hodowla ta nie powinna istnieć.Poprostu szok co tam się wyprawia :( Przypadek psa Ady to bardzo podobny to przypadku jaki ja trafiłam :( dosłownie pises słaniał się i umierał na naszych oczach a weterynarze rozkładali ręce. Natomiast co do dobrych hodowli donków to w zależności gdzie Cię interesuje czy możesz pojechac w Polskę po psa czy chciała byś gdzieś blizej siebie.Na pomorzu jest hodowla którą ja z czystym sumieniem moge polecić gdyż mam od nich sukę 1,5 roczna oraz kontakt z 3 osobami które z tej hodowli mają także psy.Wyniki na dysplazję wszystkie "A" psy ze świetną psychiką , po fajnych rodzicach,hodowcy sympatyczni,interesuja się zwierzakami także tymi sprzedawanymi(do dziś mam super kontakt z tymi ludźmi) Jesli chcesz więcej info podam na priv bo nie wiem czy mogę tutaj pisać a wiem także ,ze mają w sprzedaży obecnie donki po Champie Rymbasiu[/quote] a jakie wyszkolenie mają psy z tej hodowli? chodzi mi o polecaną przez ciebe hodowlę z pomorza..
  21. DON to jest pet, znaczy się nie jest uznawany. Jesli chcesz mieć dobrego DONka poszukaj w hodowlach owczarków niemieckich, gdzie czasem trafia się w miocie u szczenięcia długi włos. Wtedy bedziesz miała psa z rodowodem, dobrego wiadomoge pochodzenia :D Ale rozmanażanie długowłosych owczarków działa na szkodę rasy, bo długi włos jest defektem genetycznym, i nie powinno się wspierać hodowli DOnków.
  22. mój pies (rosły silny owczarek) chodzi na zwykłej obroży. Testowaliśmy wiele. Obroża uzdowa .. może skuteczna ale mój ciągnie w niej tak samo jak na obroży, i może sobie zrobić krzywdę więc leży w szufladzie. Kolczatka w szufladziej. To przyrząd raz że szkoleniowy, po drugie Eto jest DONkiem i ma tyle futra że jej stosowanie jest kłopotliwe, wczepia się i same z tego problemy. Szelki ... w szelkach nie chodzimy bo wtedy młody zamienia się w parowóz. poprostu mój pies wyznaje zasadę : gdzie idziemy tam biegniemy! może się kiedyś sam zmobilizuje że trzeba chodzić wolno... ps. wolno idzie dopiero po 20-30 minutach aportowania lub pływania :D przy czym to słowo wolno to jest pojęcie względne ...
  23. proszę bardzo [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=42771[/url]
  24. zdaje się że Ada ...
  25. saJo .. mam to samo .. wczoraj specjalnie do b-stoku jezżdziłam po kości wołowe .. a potem siedziałam i obserwowałam jak on ją pałaszuje, jaki był zawzięty .. i tak fajnie łapki trzymał .. albo jak skrobał ząbkami ... :) co raz tylko sprawdzałam czy ma wszystkie zęby bo tak wsuwał że szok :cool3:
×
×
  • Create New...