No własnie, a mój Eto to jakoś obcych nie wpuszcza .. w bloku mieszkamy, kiedyś przyszedł listonosz, zadzwonił dzwonkiem i wchodzi .. Eto był tuż za drzwiami i troszeczkę przyatakował ... tzn skoczył na listonosza i go przygniutl do ściany i warczał ... listonosz byl blady jak mur ale to była jego wina,, nie wchodzi się do cudzych mieszkań ,,, ale nawet słowa nie wyrzeknął ...
U nas jest tak, jeśli wchodzi ktoś obcy pies nie jest zamykany w innych poojach czy jak tylko spokojnie wącha przychodzącego .. i potem siedzi spokojnie .. ale myśle że raczej nieproszony gość został by bardzo szybko pognany ...
jak przyjechalo 3 monterów montowac mi szafe suwaną w pokoju to eto cały dzień siedział z nimi (nie leżał a siedział) i obserwował ich .. normalnie żaden sie nie ruszył nawe tna krok .. - ich zdaniem ch pilnował - moim zdaniem był ciekawy co oni robią z takimi fajnymi kijkami :)