-
Posts
623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aga i Eto
-
Agnieszka-Visenna po prostu poczułam się lekko dotknięta podejrzeniami o snobizm, bo mój pies jest jaki jest i nie życzę sobie aby biegał z innymi. i jeszcze wracając na chwilę do tematu, żeby pytac jak chce się puścić psa żeby choćby się powąchał z innym to żeby zapytać, bo ja też widze ludzi z mojego osiedla, chodza z psami na smyczach lub bez, i naprawde gdyby przybiegł do mnie nawet mały psiak to starałabym się go jak najszybciej odepchnąć dla jego dobra.
-
[quote name='Aga i Eto']o rany! Druga rzecz, jak można pisac że jesli nie chciała aby jej piesek sie z innym poznał pobawił to mogła iść gdzieś indziej ? no ludzie, to przecież wolny kraj, a może tam jest tabliczka: wstep dla ludzi z psami chcacymi się poznac ? nie chciała żeby sie z innymi pobawił to prowadziła go na smyczy.[/quote] PositiveThought a co ty na to? nie uważasz że to osobliwe pisać: [quote name='PositiveThought'] jeśli nie chciała, by jej pies się z jakimś bawił/poznał, to równie dobrze mogła iść do pobliskiego parku... [/quote]
-
[quote name='Agnieszka(Visenna)']Zazwyczaj nie mają racjonalnych powodów.Skoro notorycznie odwołujesz psa od innych , nie dajesz im się ze sobą bawić - patrząc na swoje potrzeby, a nie na to, czego chce również pies, to dla mnie osobiście jest to owszem, snobistyczne podejście. [/quote] ja notorycznie odwołuje swojego psa. jeśli uważasz że jestem snobką, proszę bardzo. ja nie patrzę na to czego chce mój pies jeśli leci do innego psa, bo wiem że to że go odwołam będzie dla niego lepsze. a dlaczego to wiem? bo uwierz mi , ty czy twój pies po zderzeniu z moim nota bene w kagańcu oczywiście mielibyście do mnei pretensje. ale snobistyczne co? Mój pies od szczenięcia był prawidłowo socjalizowany, chodził też nasz szkolenie, obecnie jest 3 letnim dorosłym samcem i potrafię zignorować jeo potrzebę pobiegania z innym pieskiem bo wiem, że zrobi zadymę. to tyle, ode mnie - snobki.
-
[quote name='PositiveThought']no tak, bo on jest przecież AGRESYWNY :diabloti: gwoli ścisłości. stare, zapuszczone działki, polanki, poniemiecki cmentarz, i alejka. miejscówka osiedlowych psiarzy. ONki, haszczaki, staffy biegają naokoło(pies jej się do każdego wyrywa - nc), wszystkie luzem.[B] jeśli nie chciała, by jej pies się z jakimś bawił/poznał, to równie dobrze mogła iść do pobliskiego parku... [/B] jw. mnóstwo biegających psów dookoła. a swojego pilnuję, bo z niego to Romeo. i przybiegł zaraz po tym, jak go zawołałam.[/quote] o rany! bez obrazy dla każdego małego psa i ich własciciela, ale gdyby do mojego psa podbiegł inny mały pies to mogłabym użyć nogi - DLATEGO żE MóJ PIES PRAWDOPODOBNIE BY GO ZAATAKOWAł! Napisałeś/łaś że twój pies był gdzieś tam na smyczy .. te gdzies tam mogło by się skończyć dla niego tragicZnie przy spotkaniu z moim .. a czego miałabym użyć prowadząc wielkiego ONa na smyczy ? - nogi. Druga rzecz, jak można pisac że jesli nie chciała aby jej piesek sie z innym poznał pobawił to mogła iść gdzieś indziej ? no ludzie, to przecież wolny kraj, a może tam jest tabliczka: wstep dla ludzi z psami chcacymi się poznac ? nie chciała żeby sie z innymi pobawił to prowadziła go na smyczy.
-
Ayshe ... w tytule wątku jest napisane ze ok 4 miechów ma szczenior ..
-
uważam, że mój pies nie powinien bawić sie z innymi psami, bo po co ? co mu daje to ganianie szczekanie itd? Mi to daje same kłopoty, bo o ile ja swojego psa odwołam jak za daleko pobiegnie, tak właściciel drugiego psa wcale nie potrafi swojego zawołać. Poza tym dla mnie ważny jest kontakt z moim psem, wiele bardziej wolę sama się z nim ganiać wygłupiać rzucać mu piłkę i trenować niż pozwolić latać od tak z innym psem. Powiem tak, mieszkam w małym mieście , gdzie absolutnie nikt nie pracuje z własnym psem, nie widziałam nigdy żeby ktoś uczyl psa choćby siad. Jak my za dawnych czasów trenowaliśmy w parku to ludzie patrzyli na nas jak na wariatów, dlatego teraz dla świętego naszego spokoju wolimy iść na łąkę. Wracając do tematu wątku, ja bym podzieliła świat na PSIARZY, PSEUDO PSIARZY I RESZę. Psiarze to ci co kochają swoje zwierzęta, dbają o ich potrzeby i sprawia im to przyjemność, dla których praca czy zabawa z własnym psem to radość. Pseudo psiarze to ci, co w jakiś dziwny sposób zostali właścicielami psów, nie maja na ich temat żadnej wiedzy a piesek na dworzu ma załawić tylko siusiu i kopkę. No i nie psiarze, czyli reszta ludzie nie przepadających za psami. Ja jestem tolerancyjna bardzo jeśli chodzi o psiarzy i nie psiarzy .. bo nie każdy rodzi się z uwielbieniem dla zwierząt albo też został nauczony że pies = fee. (mam znajomą co swojemu dziecku od małego to wpajała i teraz jej córka chodzi do podstawówki i żeby minąć się z malusim pieskiem musi przejść na druga stronę ulicy, nie mówiąc już o innych zwierzętach). Nie potrafię tylko zrozumieć ludzi którzy nie dbają o własne psy i traktują je prawie jak przedmioty.
-
no my tym razem obstawiamy Bewi Dog Sport Menue + serca wołowe odroobinkę do smaku .. na razie kupujemy 4kg.. jak eto zje chętnie to kupimy cały woreczek duży :)[U][/U][B][/B]
-
Ayshe mam takie pytanie, Eto ma 70cm wys .. zresztą Ayshe widziałas go .. waży teraz 37,5 kg ... a wygląda okropnie chudo (nawet na wczorajaszym usg wet powiedział że to chudzielec). Po kastracji je za dwóch co mnie cieszy bo to niejadek. Kupiłam mu po kg bosha premium i nutry czarnej na spróbowanie (wczesniej na ppp salomon i proformance premium nie chciał patrzeć) i mieszałam z miesem wołowym ... nie uwierzycie..obojetnie jakie było suche miska była wylizana i to już od 3 dni tak :multi: stosunek 1 porcja miesa do 2 porcji suchego suchego.. no i żeby nie odnieść znowu porazki z przestawieniem go na suche zameirzam przez najbliższe kilka tyg tak go karmić, zmniejszając tylko ilość miecha.. no i potrzebuje rady .. jaka karmę kupić.. żeby b yła po prostu dobra ... i ile podawać żeby nie utył (słyszałam ż to częsta przypadłość u kastrowanych psów).. myślę że gdyby Eto dociagnął do 38 kg i na tym został to było by fajnie .. ale może to za dużo ? no i ile wagowo powinnam mu dawac mięsa a ile suchej żeby nie tył tylko trzymał wagę?
-
bylismy dziś na tym nieszczęśnym usg brzucha .. szukac źródła krwawienia .. i ic nie ma .. żadnych guzków , niczego, naczyń tez nie widać ufff widocznie jakies pozostałości pokastracyjne .. w piątek sie okaze co dalej ..
-
mam pytanie, zadałam je na dolegliwościach zdrowotnych onka ..ale jakoś nikt tam nie zagląda .. pytanie: czy możliwe jest, że po kastracji zostało jakies niedomknięte naczynie krwionośne które uchodzi/krwawi do pęcherza ?
-
a my dalej same problemy ... pisałam o tym moczu juz raz, że dużo krwinek i wogóle .. eto dostaje forcid, cyclonamine i lacidofil.... kolor moczu sie duzo poprawił ale skład nie :shake: w poniedziałek o 10 mamy usg brzucha, chodzi o przewód moczowy .. ciągle skąd dostaje się krew do pęchęrza .. albo ma kamień albo jakies naczynie krwionośne otwarte pytanie: czy możliwe jest, że po kastracji zostało jakies niedomknięte naczynie które uchodzi do pęcherza ?
-
Asher .. szepnij i do mnie na pw co się stało... wymiziaj od nas Sabinkę, ale tak leciutko..
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aga i Eto replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
to nie Eto, ale zgadnijcie co to ? -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aga i Eto replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
ciąg dalszy .. -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Aga i Eto replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
leśne wariacje Eta -
no i byłam wczoraj u weta na kontroli .. rana pooperacyjna piekna .. szwy przyschnięte i wogóle .. pokazuje ten mocz (o którym wcześniej pisałam) wet mówi że kolor w porządku .. moczy pasek i.. erytrocytów i płytek na 4 plusy .. czy;i dużo za dużo.. od razu krew czy aby nie babeszja.. okazuje sie ze nie .. wiec co? nie bardzo wiadomo.. może zapalenia pęcherza albo kłopoty z cewka moczową .. no i do naszych 3 tabl dołączyły kolejne 3... zna ktoś sposób jak dac psu 6 tabl na raz? chyba niedługo zwariuje .. a i jakos dziwnie rosnie mu waga.. zawsze jestesmy w lecznicy naczczo... dwa tyg temu 34kg, tydzień temu 36kg, wczoraj 37,5 kg.. a żarcia tyle samo co zwykle
-
ayshe .. ty pisałaś o tych filmach z psów sportowych z dzialu filmy ? (seminarium z manhartem) kurcze już na dwoch kompach próbowałam i sie nie chcą otworzyć .. będę musiała czekać do wieczora aż wróci tz bo ja nei wiem jak to otworzyć ..
-
mam jeszze jedną niepokojącą rzecz, od dwóch dni zauważyłam że Eto jak sika to jego mocz ma dziwny kolor .. taki jakby brązowy aż ... zaraz po operacji przez dwa dni sikal normalnie. tj kolor był taki żółty .. a teraz bardzo ciemny .. no ale Eto czuje sie dobrze, nie ma ani gorączki ani nic, bawi sie i wogóle .. apetyt też mu dopisuje .. saJo mówiła żeby nie panikować bo może był odwodniony czy mało sikał .. ale wiecie,, jakaś zeschizowana jestem chyba .
-
Eto ma się już dziś znacznie lepiej .. ale ładuje go prochami .. aescin 3 razy dziennie po tabletce, meloksam pół tabletki dziennie i dalacin c dwa razy dziennie ... całe szczęście że dopisuje mu apetyt to nie patrzy czy tabletka siedzi w żarciu czy nie .. wogóle to mi lipy narobił w lecznicy .. bo taki byl chory w nocy i z rana a potem w lecznicy nawarczał na jakiegoś psa.. szczekał parę minut na całą przychodnie bo piesek był za oknem i wogóle super się bawił .. dopiero gdy doszło do oglądania jajek.. a właściwie ich braku to mu mina zrzedła Eto ma zostawioną mosznę.
-
ja myśle że BeataG ma sporo racji. Ona napisała o realiach, jak to wygląda w praktyce takie tłumaczenie. A sami powiedzcie, czy Beata ma na to czas? no własnie chyba nie bardzo .. aczkolwiek jak już będzie sobie u siebie, hen hen za granicą, ze szwabikami do pomocy .. to moze zatęskni za polaczkami i w prezencie przetłumaczy choć trochę .. Nie myślcie że ja nie chcę aby Ayshe przetłumaczyła tę kniżkę.. zapewniam że kupiłabym ją od razu .. ale też nie może tak być że skażemy Ayshe na zaharowywanie się .. pozostaje nam drodzy owczarkarze pouczyć się języka zza zachodniej granicy
-
temp 38 stopni.. dostał po pół tabl meloksamu dziennie wróciłam od weta i jeszcze aescin 3 razy dziennie po jednej .. ale o 18 znowu mam pojechać ..
-
ale miałam stresa w nocy .. rany .. dzięki saJo za odbieranie w nocy tel bo pewnie bym na zawał zeszła :Rose::modla: we wtorek kastrowałam Eta.. wybudził sie dobrze, czuł się dobrze .. pierwsza noc jak to pierwsza nei zmrużyłam oka.. ale eto całkiem nieźle pospał.. potem w dzień (wczoraj) miał świetny humor, apetyt dopisywał był na spacerku .. a wieczorem się zaczeło.. najpierw łaził z kąta w kąt .. nie mógł sobie znaleźć miejsca... po 22 mój tz wyszedł z nim na dwór na siku a eto połozył się pod klatką i leżał.. jakoś udało im sie doczłapać na górę.. i eto padł w korytarzu... tzn. leżał i nawet głowy nie podnosił.. ani łapy ani nic.. żadne wołanie proszenie nic nie pomagało.. no i dzwonię do agi, uspokajała mnie że go boli i że ma prawo lezeć.. ale uwirzcie mi on się nie ruszał .. nie zmrużyłam oka .. zaraz lecę do weta ..
-
już wiem, Utti jest w Pabianicach ... ja mam do wawy 150 km, ale to nie problem.. nie pracuje wiec mam czas i samochód.. jeśli zechcecie pomogę w transporcie.. aha samochód mam na gaz wiec nie wyjdzie drogo..
-
no właśnie, daleko ? ja mam troche czasu
-
Lisica, wiem doskonale co przeżywasz.. choc mj pies nigdy na mnie nie nawarczał , zdaję sobie sprawe że może t zrobić .. pisałam już na wątku o agresji jak zachowuje sie Eto w różnych sytuacjach .. potrafił ugryźć osobę która znał od dłuższego czasu, która go karmila i z nim spacerowała.. tak tęsknię za czasami kiedy mogłam wyjść z Eto.. spuścic go ze smyczy i zwyczajnie porzucac piłeczki/patyczki/cokolwiek.. teraz gdziekolwiek z nim nie pójde jak go spuszczam boję sie zdjąć kaganiec.. zdaję sobie sprawe że moge nad nim nie zapanować i że kogoś ugryzie (a już to się zdarzało) ...