Jump to content
Dogomania

pędzelopka

Members
  • Posts

    935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pędzelopka

  1. Mam wieści od Kasi - była pomyłka. Od razu ogromne przepraszamy za tą pomyłkę Agnieszko! Agnieszka Pałeczna - Turek - 500ZŁ a nie 40 To daje nam na dzień dzisiejszy z resztą wpłat łączną kwotę - 920 zł. Ja muszę podzwonić coś zdecydować. Odezwiemy się niebawem. Dopiszę jeszcze. W poniedziałek będą wyniki zeskrobiny Ogryza . czy ma grzyba czy nie ma. Może lepiej poczekać do poniedziałku i wtedy jasna sytuacja - jeżeli nie ma grzyba - przerzucamy go od razu na tymczas u nas , a leczymy w Białymstoku. Jeżeli jest grzyb - we wtorek Kasia NDM zawiozłaby go do W-wy. Chodzi mi o to , że obyłoby się bez przerzucania psa na trasie W-wa - Białystok - W - wa co pożre za sobą dodatkowe koszty(paliwo). Jeżeli w W - wie okaże się , że nie ma grzyba to i tak trzeba by było go zabierać szybciutko do nas. Znowu mam na myśli koszty. Co myślicie o tym. Trzeba to ogarnąć wszystko.
  2. To jest telefon kochani do mnie - niech dzwoni kobita i porozmawiamy Wczoraj była burza mózgów. Bo skoro kasy ni ma tyle ile trzeba to nie możemy go wysłać w świat. Czekamy teraz aż Kasia da znak czy doszły wpłaty i uzbierało się coś.
  3. To ja tylko napiszę co wiem .Tam gdzie siedzi Szakal doba kosztuje15z/doba. to jest 10 zł do przodu w porównaniu z Białymstokiem. Szakal wymaga specjalnej weterynaryjnej karmy na wątrobę , i ogólnie jest w gorszym stanie niż Ogryzek. Więc kroplówki , antybiotyki leki przeciwbólowe przeciwzapalne. Badania szczegółowe - wątroba trzustka , rtg łapy było robione dwa razy. Myślę , że stąd te koszty. Rozpiski nie przedstawię bo sama nie wiem co jak i ile.
  4. Lecznica u nas na miejscu nie jest tańsza. Jest nawet droższa niż w W-wie :crazyeye: 25zł/doba bez wyżywienia. Ale i tak nie chcą go przyjąć więc już nie mamy wyjścia.
  5. Tymczas sam tu przyjdzie i pomoże wyjaśnić sytuację z tymi wpłatami i jak to zrobić , żeby było jasno przejrzyście i czarno na białym. Wyciągi z konta np. się umieści , rachunki za karmę i ewentualne inne po drodze , ogólnie żeby było jasne że tyle i tyle na Ogryzka wydano i dlaczego. Dzisiaj porównamy ceny i możliwości szpitalika w stolicy i u nas - i zdecydujemy gdzie Ogryzek pojedzie , i jutro można wyciągać ze schronu w takim razie. Jeszcze dopiszę , że 3 bullowate z naszego schroniska pojechały na sterylki i kastrację - szczególnie kastracje to ważna rzecz bo wcześniej nie były przeprowadzane. Zawsze coś do przodu. Teraz kierownik chodzi i oświeca nas jakie to wazne bo się zgłaszają podejrzani ludzie po nasze bullwy - rozmnażacze np. i że te psy tak potrzebują człowieka i spacerów (jakbyśmy nigdy o tym nie trąbiły) ale znowu do przodu. Może teraz wyda pozwolenie na wyciąganie tych psów z boksów choćby na krótki spacer , zabawę , żeby tam nie gniły w tych boksach. Kolejna ważna rzecz to wizyty weterynarza - teraz jest tam 2 razy w tygodniu i nic nie widzi nic nie słyszy. Nowy plan zakłada obecność weta codziennie - 4 godziny dziennie. Jak widać wielkie plany , i oby udało się zrealizować.
  6. A doddy to tylko w zadek lać tak często tu zagląda. Podobno z Szakalem coraz lepiej. Za bardzo nie tyje , ale widać ogólną poprawę. Jeszcze czas na zaokrąglenie boczków. Oczywiście w programie bieguna oraz problemy z wątrobą - mam nadzieję , że przejściowe , spowodowane tym czymś do jedzenia w schronie i ogólnym podniszczeniem organizmu , który widać na zdjęciach chociażby. Więc Szakal na specjalnej karmie jedzie. resztę doddy dopisze sama bo wie najlepiej. Jak tam Fasolka byłaś u chłopaka? On potrzebuje teraz dużo dobrego od ludzi. A wogóle Szakal to bardzo ładne imię dla tego szkaradka. Ja nie wiem co się niektórym nie podoba :cool1:
  7. Se hopsnę do góry przed snem. Kuna tym tam już powoli zamawiaj gryzaki i opony zbieraj. A jak napiszę na dogo to może wyżebram - ten krowi łańcuch i ten teges oponki dla mnie jak skombinujesz to ci samochód umyję i poodkurzam.I szyby tez wyglancuję. A może nawet uda się przyjechać i pomalować kawałek kojca. Nie wiem kiedy , ale może Cię to zachęci.:eviltong: Aha i dla bullwy nie pasuje imię Liszka. A skoro taka podobna do pita to musisz zmienić na Lisza. Pit nie może się nazywać Liszka. Zresztą sama wiesz , że taka z niej Liszka słodka jak nie wiem co.cholera jedna i tyle.
  8. A o bbgm to zapominają no :mad: ta to wogóle siostra miłosierdzia. kobito ty mi tu nie słodź tylko mi pomóż w sprawie mojego drugiego PW. a teraz jeszcze jedna ważna rzecz. tymczas cały czas aktualny dla Ogryzka - ale nie wystawia faktur.bo to nie hotelik. jest to tymczas płatny - 15zł /doba - to moim zdaniem bardzo mało. więc to cenny tymczas. tym bardziej , że ogryz nie będzie siedział non stop sam tylko doświadczy cennego kontaktu z człowiekiem i będzie w pełni przygotowany do adopcji. przelewy i wpłaty na jego hotelikowanie będą musiały być dokonywane na prywatne konto - konto tymczasu. żeby nie było żadnych niejasności wszystkie rachunki(karma) oraz koszty będą zgłaszane i dokumentowane publicznie na forum. fundacja wykorzysta fundusze na wszystko co będzie wystawiane na fakturach - leczenie z hotelikowaniem w stolicy oraz karma - ogólnie na to na co będą wystawiane faktury. Proszę o wypowiedz osoby deklarujące stałe wpłaty czy nie stanowi to problemu(wpłaty na prywatne konto) i czy ogólnie jasno się wyraziłam...bo już późno a ja dość nieprzytomna. Niestety tymczas nie wystawia faktur , ale dopilnujemy żeby wszystkie te formalności były dopilnowane i oczywiście będą do wglądu . Pewnie namotałam.
  9. Ciotki nie ma chętnych na przygarnięcie go do domu na czas ewentualnego leczenia grzyba.O ile go ma. Więc zostaje klinika w stolicy , albo jutro wybadam ceny i ofertę "kliniki" u nas. Tak czy siak trzeba go wyciągać bo jest kość stercząca naga z tego ogona do amputacji. Jeszcze napiszę , że te zdjęcia znowu wyszły piękne - ładne.Ja już nie wiem jak te psy fotografować. Szakal też jakoś grubo wyszedł na nich. Talentu literackiego nie mam , ale coś skleciłam.Tylko niech ktoś to przeczyta i mi powie czy ten bełkot ma sens i co tam pozmieniać , a co pododawać. "Ogryzek" to 2 - 3 letni pies w typie amstaffa , jeden z wielu w Białostockim schronisku. Miał kiedyś dom i swojego pana. Pewnej nocy policja otrzymała zgłoszenie o młodym chłopaku w stanie bardzo wskazującym , trzymającym na smyczy psa rasy uznanej za agresywną. Pan trafił na izbę wytrzeźwień , a pies do schroniska. Pan miał się zgłosić po swojego pupila jak tylko wytrzeźwieje , niestety do dziś to mu się nie udało. I tak pies pożegnał się z ciepłym domem , kanapą , pełną miską i zamieszkał w schroniskowym boksie. Pies stracił kawałeczek ucha i kawałeczek ogona - ten ogryzał sobie sam , z tęsknoty za domem - teraz na końcu kikuta jest kość, ogryzek. Więc niech będzie Ogryzek - choć budzi respekt i nie wygląda dość przyjaźnie - lubi ludzi , lubi się przytulić i nastawić głowę do miziania. Oczywiście ogryzionym ogonkiem merda bardzo energicznie. Jedyny problem w tym , że nie toleruje samców. Powinien być raczej jedynym zwierzakiem w domu. Na spacerze bardzo czujnie nas łuchuje z każdej strony czy nie zbliża się coś ciekawego. Może nie za pięknie chodzi na smyczy , ale wszystko do nadrobienia. W samochodzie zachowuje się wspaniale - nie ma go. Zwija się w kulkę i zasypia. Ogryzek bardzo pilnie szuka domu tymczasowego lub stałego. Wymaga opieki i leczenia weterynaryjnego , ale przede wszystkim uwagi i obecności człowieka. Jest bardzo silny , myślę , że doskonale sprawdzi się jako psi sportowiec. Jako pies kanapowy również. Tylko ktoś musi dać mu szansę.
  10. Jest podejrzenie grzyba lub innego świństwa.Dzisiaj pobrano zeskrobinę a dalej niewiadomo. Ale jeśli się okaże , że to grzyb to... cytuję doddy "Dziś wieczorem będę w klinice i dowiem się czy przyjmą psa z grzybicą. Z grzybicą jest bowiem ten problem, że jest zaraźliwa i że leczy się min. 3 tyg. Leczenie polega na kąpaniu oraz podawaniu leków. Jedna kąpiel w lecznicy to 70zł. Nie wiem, czy zgodzą się wziąć psa na miesiąc. Ale zapytam i dam znać. Najlepiej jakby było cokolwiek wiadomo odnośnie zeskrobin. Pierwsze wyniki zeskrobin są po 4 dniach. Później po miesiącu są wyniki hodowli. Najlepiej grzybicę leczy się w domu "
  11. Słychać słychać Słuchajcie skopiuję swój post z niebieskiego bo już nie mam siły przepisywać. Jesteśmy z nowymi wiadomościami. Ogryzek ma podobno 2 - 3 lata. Na tyle ocenił go wet. Prawdopodobnie grzyba i bakterie jakieś. Na koniuszku ogona sterczy sobie kawałek kości , który trzeba będzie uciachać - za jednym zamachem z kastracją. Zapytałam weta od czego może być ta rana na głowie - wet bez wahania stwierdził , że to pogryzienie. Ogólnie jest dużo ran gryzionych na łapach , na głowie , brakuje kawalątka ucha. Zeskrobina została pobrana , jednak wyniki na grzyba będą najprawdopodobniej w poniedziałek , najwcześniej. Dzisiaj kierownik oznajmił , że dowiedział się dlaczego Szakal i Ogryzek są pogryzieni. Podczas sprzątania boksów ogryzek wydostał się na korytarz i była szczepa z Szakalem. Druga wersja pani z biura - Nie było szczepy , natomiast Ogryzek okalecza się w dziwny sposób , co podobno widziała sama. Wali głową o pręty o ściany , skacze aż do samego dachu boksu i uderza głową o wszystko co się da. Sugeruje guza mózgu albo coś w tym stylu. Kierownik miał już na dzisiaj dość mojego słowotoku więc zabrałyśmy go do naszej lecznicy w sumie bez większych problemów. Ponadto wszyscy chodzą i powtarzają - te psy bardzo zle znoszą zamknięcie i brak ruchu i człowieka - nowość roku. Teraz o Ogryzku - robi wrażenie , zwłaszcza jego duży baniak. Budzi respekt chłopak. Jedna z pracownic twierdzi , że warczy przy misce , druga , że nie mieli z nim żadnych problemów. Ogólnie do nas nie wykazał żadnej agresji , merda tym swoim kikutem - nawet przy zeskrobinie ogon latał. Bardzo go interesuje wszystko naokoło , człowiek niekoniecznie. Zwierząt , a przynajmniej samców nie toleruje wogóle , jednak na zewnątrz nie jest to jakieś strasznie agresywne , nie rzuca się tylko czujnie obserwuje. Gorzej w pomieszczeniu z innym psem. Bez problemu wpakowałyśmy go do samochodu , próbował nawet się miziać i ocierać także o agresję do ludzi jestem spokojna. No nas przynajmniej nie zjadł. Fenomenalnie jeździ samochodem - kładzie się i zasypia. Wet popsikał go antybiotykiem w sprayu i odstawiłyśmy kawalera do schronu. Strasznie ciągnie na smyczy , skubaniec strasznie silny jest. Waży aktualnie 25 kilo. Decyzja zapadła. Tymczas przyjmie go z otwartymi ramionami , ale jeśli będzie choć podleczona grzybica lub ewentualne inne świństwo. Wet stwierdził , że na pewno któreś z nich jest , a możliwe , że jakieś pasożyty również. U nas nie ma gdzie go wsadzić na czas leczenia więc trzeba go wieźć do tej kliniki w Warszawie. Po podleczeniu tych skórnych historii wróci do nas i tam już pomieszka do chwili adopcji. Takie są decyzje. A więc potrzebny transport Białystok - W -wa na początek.
  12. On się robi na tych zdjęciach coraz bardziej bullowata....:crazyeye: no na tym ostatnim to juz perfidnie. a na żywo nie. ja nic nie rozumiem.:eviltong:
  13. Czekajcie na dzisiejsza relację ze schronu.Mamy ambitny plan wyprowadzenia chłopaka z boksu. Jeśli do ludzi będzie zupełnie ok to myślę , że mamy tymczas w naszej okolicy , 40 km. od Białegostoku.
  14. łeeeeeee zamykać ten wątek i pozamiatane :p
  15. [quote name='Kuna'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]tak a'propos,... Wojtek powiedział, że jak w ciągu miesiąca wyszkole Liszkę, to będzie mogła zostać:razz:[/SIZE][/FONT][/quote] znaczy się , że do zaprzęgu? hę?:evil_lol:
  16. muka1 gdzie to można kupić.u weta? w aptece? Napisz coś więcej bo dla Ogryzka w sam raz na pogryzienia , damy radę to zaaplikować samodzielnie?
  17. [quote name='dczn']Dawaj go na ten tymczas do mnie. Ale to dzis! Wezme :) Przywiez go- smialo :) więc czekam na adres i telefon na PW.skontrolujemy i przywieziemy Ogryzka. zdążyłaś doczytać , że jest bardzo agresywny do zwierząt? Kiedy bedzie nastepny? W Bialostockim schronisku? Nie bede czytac calych watkow- bo nie mam na to czasu... przeczytalam poczatek- wystarczy :) Początek nie wystarczy , żeby mieć ogólne wyobrażenie jaka jest tam sytuacja. Wiecej wiedziec nie chce Jak nie chcesz wiedzieć to jak chcesz pomóc? Skoro wychodzi ze schronu super-... tylko , ze to jest ten nastepny o ktorym sie dowiedziano na dogo... ile jest tam takich, o ktorych nikt nie wie? Ja tymczas chetnie dam :) wiec mi tu nie wypominaj, ze psa z bialegostoku nie biore :) proszę dane na PW ale sledzic co sie gdzie dzieje moge- komentowac rowniez, dzialac na tyle ile moge takze... a moim dzialaniem szkodzic nie mam zamiaru... moja droga pedzelopko ;> więc bardzo Cię proszę...przestań szkodzić.moja droga... seeya see ya Ostatni więc mój post w tym tonie. andzia obiecuję. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wpłaty i deklaracje. Ogryzek to ostatni ast w kiepskim stanie w naszym schronie. Reszta jakoś się trzyma.A już nasza głowa , żeby więcej takich Szakali i Ogryzków nie było.Kierownictwo prosi nas o pomoc żeby rozwiązać ten problem - a my chętnie im tej pomocy udzielimy.
  18. a czas na takie teksty masz a pozniej takie osądy pofatyguj się i przeczytaj całość , może wtedy coś dotrze adres podaj na PW wyślemy kogoś na kontrolę tymczasu.
  19. Proponuję 3 głębokie wdechy i takie tam oraz zajrzeć na wątek http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=15024&start=165 Jak ty zadziałasz inaczej , to cała nasza praca pójdzie na marne. Ale proszę bardzo , to ty przecież sobie nogi schodziłaś do biura schroniska , ty wyciągasz stamtąd psy i BIERZESZ NA TYMCZAS. Proponuję się zapoznać z tematem , zapoznać z tym co robimy a potem głosić takie hasła. "NAPISZE ODWAZNIE!!! TRZEBA GO ZABRAC STAMTAD!!! OD LUDZI Z TEGO SCHRONU!" Odpisuję odważnie.podaj adres przywozimy Ci go na tymczas w takim razie. A jeszcze dopiszę. Ty naprawdę nigdy nie słyszałaś o przypadku samookaleczania?nie wierzę. ja nie słyszałam też.ja widziałam na zywo. mój obecny tymczas z tego schroniska wygryzł sobie dziurę w łapie.sam. ze stresu , z samotności.kiedy go zabrałam rana zagoiła się w tempie ekspresowym.a Toudi nawet do niej nie sięgnął. nie musiał wreszcie jest przy człowieku.tak ciężo ci to zrozumieć? może powinnas to zobaczyc na żywo wreszcie?
  20. Miziać to ja mogę Ogryzka. Do miziania Szakala zgłosiła się Fasolka. Dzięki wielkie , zobaczysz Fasolka jaki to fajny niuniek.
  21. Kasia wreszcie zdjęcia dobrze pokazują jego prawdziwy stan. I tak na żywo wygląda jeszcze mizerniej , szczególnie przerażająco wyglądają wystające kości i miednica. Jakie są rokowania co do tej łapy?
  22. To ja jeszcze dopiszę , że Szakal to jego prawdziwe imię i ładnie na nie reaguje.Także chyba nie ma sensu zmieniać.
  23. [quote name='dczn'][quote name='pędzelopka']Tego psa nie skatowali ludzie , nie pogryzły psy - on sam się tak zabija. No cos pieknego.... Pies sam sie zabija, buhahaha Dawno nie slyszalam nic lepszego. Slow mi brak. [SIZE=4] [SIZE=3]Może tak bez bez takich komentarzy proszę.Opanuj emocje i nie podjeżdżaj mi tu w ten sposób. Myślisz , że nam nie zależy?że nic nie robimy? stwierdziłam, że się zabija - tak , poddał się.Jemu już nie zależy , nam tak. [/SIZE][/SIZE] ZABIERZCIE SZAKALA OD TYCH LUDZI!!!!!!!!!!!!! PLEASE!!!!!![/quote] Rozumiem , że oferujesz DT dla niego?Kiedy go przywieźć? Niby po co zbieramy te pieniądze? Bez funduszy nie mamy gdzie go umieścić , gdzie zabierać od tych ludzi. Ale nie siedzimy na tyłkach tylko działamy.więc proszę o skupieniu się na psie i na pomocy dla niego. A nie na jechaniu po ludziach , którzy starają się coś zrobić. Jeszcze raz przeklejam numer konta do wpłat: [B]AST - Fundacja na Rzecz Zwierzat Niechcianych [/B] [B]nr konta: 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463[/B] [COLOR=red][B]z dopiskiem SZAKAL[/B][/COLOR]
  24. Trochę może wyjaśnię pewne fakty. W naszym schronie może nie wszystko działa jak należy , ale obóz zagłady to to nie jest. Nie demonizujmy. Tego psa nie skatowali ludzie , nie pogryzły psy - on sam się tak zabija. Oczywiście z powodu swoich kochanych opiekunów. Schroniskowi weci również nie są zbyt pomocni - zresztą widać. Jestem z doddy w stałym kontakcie i to właśnie Fundacja pomoże , Szakal pojedzie pod Warszawę do hoteliku - tam gdzie Teslę z poderżniętym gardłem leczono. Na to fundacja nie ma pieniędzy , ale mam nadzieję , że uda nam się zebrać potrzebną kwotę. Wszystkie wpłaty też kierujmy na konto fundacji bo tam będą szły te wszystkie fakturki.
×
×
  • Create New...