-
Posts
935 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pędzelopka
-
Kolejny bullowaty szkieletor z ranami - MA DOM!!!!!!
pędzelopka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Więc Greta musi w takim razie podać dane - jest tymczasem i do niej idą pieniążki na Zochę. Byłoby wspaniale gdyby Zocha znalazła dom przed prawdziwą zimą.Na razie tylko przymrozki , a ona już strasznie marznie. -
Kolejny bullowaty szkieletor z ranami - MA DOM!!!!!!
pędzelopka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Nie mam zielonego pojęcia , ale wydaje mi się , że wystarczy sam numer konta - i tak wysyła się dyplom z podziękowaniami , zdjęcia itp - więc nie jest to do końca "anonimowa" aukcja. Potrzebuję chętnej osoby do sprawdzenia potencjalnego DS dla Zosi [SIZE=4] W SIEDLCACH[/SIZE][SIZE=2] . Postaram się wyszukać na dogo kogoś stamtąd ale jeśli kogoś znacie to proszę podrzućcie jakieś namiary. [/SIZE] -
Kolejny bullowaty szkieletor z ranami - MA DOM!!!!!!
pędzelopka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Brawo Greta o to chodziło :multi: przynajmniej według mnie. Az się rozmiękczyłam :-(:-( Bo dalej jest niczyja nasza Zocha. -
Kolejny bullowaty szkieletor z ranami - MA DOM!!!!!!
pędzelopka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
No ja to tak sobie z pisaniem chwytających za serce tekstów... ten do ogłoszeń pisałam sama i chociaż sunia ma ogłoszenia , nawet w specjalnym kąciku adopcyjnym naszej gazety białostockiej to odzewu nie ma. za to mogę stworzyć banerek , tylko podlinkować nie umiem. bosz jaki czlowiek zacofany. -
Kolejny bullowaty szkieletor z ranami - MA DOM!!!!!!
pędzelopka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Nikt nie zagląda do naszej dziewczynki.... :-(:-(:-( a ona bardzo potrzebuje pomocy. Nie dość , że niedożywiona, tasiemiec , zapalenie pęcherza to jeszcze łapki siadają. Pomóżcie nam jej pomóc , same nie damy rady sfinansować całego jej leczenia i hotelikowania. Nie wszystkie psy miały wątki tu na dogo , wszystkie były na niebieskim amstaffowym - Toudie , Tosia , Szakal , Ogryzek - wszystkie z tego samego schroniska - jednak im udało się pomóc dzięki ludziom wielkiego serca.W tak krótkim czasie udało się pomóc tylu psom. Nie bądźcie obojętni , wspomóżcie najmniejszym grosikiem , bazarkiem , ogłoszeniem , pomóżcie dbać o ten wątek żeby nie zginął wśród innych. Jeżeli ktoś czuje się na siłach wspomóc Zochę finansowo , podaję numer konta na który można dokonywać wpłat z dopiskiem "Zosia" 29 1020 4391 0000 6202 0008 7700 Rozliczenia są na niebieskim forum , na dzień dzisiejszy stan konta Zochy to 250 zł . A przed nami badania i widmo zbliżającej się opłaty za grudzień - 450 zł. Pomóżcie Zosi!! Ona też zasługuje na godne życie , nie jej wina , że jest "z tych psów" . Dziewczynom , które stale podnoszą wątek Zocha dziękuję za odwiedziny. Może ktoś się wreszcie wzruszy jej losem , wypatrzy... A najlepszym przykładem na cuda jest historia Ogryzka , którego Izys wypatrzyła właśnie :p na Naszej - klasie. Jak widać cuda się zdarzają , dla Zochy też jest nadzieja. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja nieskromnie powiem , że już udzieliłam Izie dobrych konkretnych rad na temat rozdzielania bullowatego i wydobywania czegokolwiek z jego szczęk. Breakstick kosztuje grosze i jest niezastąpiony kiedy już dojdzie do tego momentu , że coś się w tej paszczy jednak znajduje. Ewentualnie jakiś patyk do podważenia szczęki , o ile będzie pod ręką. Za to nie polecam rozszerzania paszczy gołymi rękoma czy dmuchania w ucho.Zbliżanie twarzy czy własnych palców do zębiszczy rozjuszonego i nakręconego psa to nie jest dobry pomysł ;) Rufusowa - na wszystkie szczepy w których uczestniczyły moja bullowata suka agresorka - nie pomagało ani podnoszenie , ani wykręcanie tylnych łap. Jedynie podważanie paszczy lub chlupanie wodą lub inna cieczą po łbach :evil_lol: -
Kolejny bullowaty szkieletor z ranami - MA DOM!!!!!!
pędzelopka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Sunia w weekend pojedzie na tymczas do kojca. Musi biedaczka nabrać trochę ciałka , ale już ruszamy z ogłoszeniami. Gdyby ktoś miał ochotę poogłaszać trochę Zochę poniżej zamieszczam przykładowy tekst do ogłoszeń. ZOSIA - 2 letnia sunia w typie bull szuka kochającego domu !!! Została znaleziona w lesie i umieszczona w schronisku dla zwierząt. Tam powoli znikała z powodu stresu i depresji - w chwili obecnej waży 19 kilo i bardzo potrzebuje swojego człowieka. Sunia jest zdrowa , wymaga tylko podtuczenia i dużo miłości. Jest już wysterylizowana. To bardzo miła i spokojna sunia , przylepka. ładnie siada na komendę , podaje łapkę , lubi się przytulać. Pięknie chodzi na smyczy , nie ciągnie. Jest bardzo przyjaźnie nastawiona do każdego - nie nadaje się na stróża. Nie toleruje kotów , innych suczek. Co do psów - na razie możemy stwierdzić tylko to , że nie szuka zaczepki. Wręcz unika kontaktu. W domu zachowuje czystość , nie szczeka nie niszczy pozostawiona sama. Lubi jeździć samochodem i nie sprawia kłopotu w czasie jazdy. Psy tej rasy bardzo potrzebują stałego kontaktu z człowiekiem. Zuzia jest bardzo spragniona czułości i domowego ciepła , na pewno będzie wspaniałym członkiem rodziny. Nie wykazuje agresji w najmniejszym stopniu - ani do dzieci , ani do dorosłych. Nie nadaje się do kojca , musi mieszkać w mieszkaniu/domu - bardzo marznie podczas chłodów. W sprawie adopcji Zosi proszę dzwonić pod numer: *** 603 084 519 *** 501 386 101 *** Z nowymi właścicielami zostanie podpisana umowa adopcyjna. Przeprowadzimy również wizytę przed- i poadopcyjną - dla dobra tej skrzywdzonej przez człowieka suczki. Wszystkim dziękujemy za zaglądanie do naszej Zochy ;) Musimy się spieszyć bo idzie zima i ten chudzielec nie poradzi sobie w kojcu przy dużych mrozach. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotki a ja też muszę trochę z tematu Ogryzia zboczyć...:-( Bo na jego miejsce wskoczył następny psiak potrzebujący pomocy.Proszę zaglądajcie do Zochy , chociaż podrzućcie wątek...:-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/kolejny-bullowaty-szkieletor-z-ranami-sunia-potrzebuje-dt-albo-finansow-126276/ A tak wogóle to dawno fotków nie było. Iza jeśli masz problemy z wrzucaniem fotków to ja chętnie i cierpliwie potłumaczę co i jak ;) -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nieeee no jadę łomot spuścić :mad::mad::mad: -
3-mczna sunia al'a owczarek niemiecki do oddania!PILNE
pędzelopka replied to Kasiek's topic in Już w nowym domu
Nie edytuję bo od raz podrzucę wątek. Mała jest super ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/22/a07dfea02649c8ec.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/386/f65954938543d3fa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/386/dfd7b88f9ec5d8dc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/22/8d7caab048a5dc7e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/22/6bd84114bde5cfb7.jpg[/IMG][/URL] -
3-mczna sunia al'a owczarek niemiecki do oddania!PILNE
pędzelopka replied to Kasiek's topic in Już w nowym domu
Ja pomogę.Wyślij mi na maila i wstawię. [email]so.iwona@wp.pl[/email] -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fioneczka poszedł mail z wynikami. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
chodzi o te wyniki jeszcze z Białegostoku? zeskrobina na grzybki i gronkowca? bo mam skan i mogę podesłać na maila..... Iza masakra.jutro się odezwę i pomyślimy co robić dalej. muszę pogadać z moją wetką. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No jak to czytam to słabo mi się to serce raduje :p albo nie.raduje mi się okrutnie , że mnie tam nie ma i nie siedzę w toksycznych oparach.:p A tak naprawdę to bardzo ładnie mu się ta głowa zarasta. To czekam teraz na wieści od prawdziwego weterynarza. Podrap Draco - Ogryza po dupce od ciotek z podlasiewa. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jeszcze leniwe domowe. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja to patrzę też mam problemy z fotosikiem , i coś tam przeskalowało...nie wiem o co chodzi. Nie za duże fotki? Jaki pies morderca :crazyeye: biedne dzieciątka Ale się ślicznie goi łepetynka -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobra jedziemy z tym koksem. Jaki biedny pies , kaganiec założyli :diabloti: -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
so.iwona@wp.pl dawać te zdjęcia bo mnie ciekawość zeżre :mad: -
No i fotki będą wreszcie bo się ciotka Kaśka zebrała i powlokła się z Szakalem a raczej za Szakalem na spacer.:p Sama jestem ciekawa jak chłopak przytył.
-
Ale chociaż dowiedzieliśmy się kilka szczegółów z jego życia. Tak czy siak wszystko pozostaje bez zmian: [SIZE=4][COLOR=Red]Szakal vel Bars potrzebuje nowego domu.[/COLOR][/SIZE]
-
Jestem właśnie po rozmowie z Keiti , która z kolei jest po rozmowie z p.Tomaszem. Szakal vel Bars nie wróci do niego , p Tomasz zrzeka się psa i chce by fundacja znalazła mu nowy dom. P Tomasz znalazł Szakala przywiązanego do bramy schroniska. Więc go sobie przygarnął z zamiarem szukania mu domu. Ale , że nie znalazł pies został z nim. Ten pan nie ma stałęgo miejsca zamieszkania , nie ma domu , mieszka sobie pokątnie po znajomych. Jak stwierdził , nigdy nie ograniczał psa więc ten latał sobie luzem , czasem wracał po dwóch dniach , czasem szybciej. Potem była ta sytuacja z przejęciem psa przez dzianego facet z dziećmi, p Tomek spotkał go kiedyś i postanowił , że skoro ma dobrze to zostanie u niego. Potem miały go typy spod ciemnej gwiazdy , które przyprowadziły w koncu do schronu. Tak czy siak - P Tomasz Szakala vel Barsa nie weźmie ponieważ nie dość , że nie stać go na leczenie, to jeszcze nie ma gdzie mieszkać. Jak wezmie psa to wyleci z miejsca terazniejszego zamieszkania. Więc się zrzeka praw do niego.SZUKAMY WIĘC DLA NIEGO DOMU. Szakal nie toleruje według niego zwierząt , ma na koncie parę bójek. Toleruje bez problemu koty , ładnie zostaje sam w domu. Nigdy nie przejawiał agresji do ludzi , raczej w drugą strone - pies cygański , przylepa do każdego.
-
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale zobacz andzia jakie ślimaki. Miałyśmy papier w łapie , wet stwierdził grzybica i co.I d...zimna. A gdybyśmy go wysłały do wawy a tam okazało by się, że nie grzybica to co?ciągałybyśmy tego psa w te i we wte. Dziewczyny skonsultują te wyniki z innym wetem , wtedy będzie wiadomo na czym stoimy. Ale my już mamy kolejną sprawę do załatwienia :mad: Chyba czas się douczyć w dziedzinie weterynarii bo niedługo to same będziemy musiały leczyć te psy. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ogryz wraca już od weta. i teraz najlepsze.wet twierdzi , że nie ma grzyba. że jest tam tylko bakteria odpowiedzialna za stan jego skóry. weterynarz w naszej lecznicy stwierdził , że i grzyb i bakteria.co najmniej miesiąc leczenia. że wyniki zeskrobiny które mamy wystarczy pokazać każdemu wetowi i on będzie wiedział jak to leczyć i ile czasu. a tu zonk. Dziewczyny mają sprawdzić to u jeszcze innego weta i jeżeli się potwierdzą słowa lekarza w gdyni...to..:mad::mad: ja bym nie chciała byc na miejscu tego doktorka u nas. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tadam wstrząsające fotki z wczorajszej podróży Ogryza. Wkrótce dostanie nowe imię :cool3: A teraz pozycje specjalne: Ja swoje zrobiłam :eviltong: resztę Iza napisze wieczorkiem. Teraz Ogryz sobie poszedł na spacerek na plażę a potem do weta. Ktoś tu wcześniej pisał o wychudzeniu Ogryza , chyba andzia. Tiaaaa za miesiąc to wy psa nie poznacie , poszedł sobie dzisiaj na zakupy po kaganiec i nawet sam wybrał co chce przekąsić.w końcu co to za zakupy bez jedzenia :eviltong: -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
pędzelopka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No jakby tak na mnie czekali -----> :mad::mad: to ja bym nic nie napisała tylko uciekała jak najdalej. :eviltong: