mojamisia
Members-
Posts
722 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mojamisia
-
A swoją drogą-kto Was leczył:shake: solcoseryl to maść ułatwiająca ziarninowanie ran.Zanim zrobili wymaz dali Wam maść przeciwgrzybiczą:shake:
-
Dopóki zwierzę nie cierpi,ma apetyt,żyje jak dotychczas-nie usypiać! Jeśli jeteś z nią na codzień,jeśli ją obserwujesz i umiesz patrzeć,na pewno zauważysz ten moment kiedy nie można już czekać,kiedy trzeba interweniować i niedopuścić do cierpienia. Ja musiałam podjąć tę decyzję 2 razy:-( Też rak:shake:
-
A ja polecam ,z całą odpowiedzialnością, przychodnię Doktora Jachmana. Od kilkunastu lat leczy i operuje(z dobrym skutkiem!) moje psy.
-
Potrzebna pomoc! Pies do domu z psiakiem i cierpliwym panem!!!!!!!
mojamisia replied to bigos's topic in Już w nowym domu
Trzymam za małą kciuki! niech ją wreszcie odnajdą! -
Bardzo optymistyczny ten Twój ostatni post:loveu: Niestety,ludzi nie da się tak łatwo zmienić :shake:ani ich nastawienia do rozmnażania zwierząt:shake: Ty jesteś chlubnym wyjątkiem:loveu: Zdrówka dla Lakiego!
-
Umierał w schroniskowej budzie-teraz w dt. Za TM
mojamisia replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam dziwne przeczucie,że Dalia nie weźmie psa dla którego będzie karma:shake:bo na innym wątku odezwała się Mama ,która już "podniosła" cenę za tymczas do 270 zł:shake: I proszę Cię Dalia-nie pisz już do mnie na PW ,bo i tak już Ci nie wierzę:shake: -
Jak ciepło piszecie o swojej Waci:loveu: Tak miło się czyta takie relacje! Moja Fela też taka była przytulaśna i też zabrana ze schroniska jako niemłoda "panienka":lol: Takie są najwspanialsze! A co do kaszlu,u naszej Feli też był(takie pochrząkiwanie) i też lekarz na początku mówił o sercu-a potem się okazało że to "schroniskowy" kaszel a serce OK:eviltong: Życzę Wam i Waci duuużo szczęścia:loveu:
-
Biały kłębuszek za TM. Wacia odeszła w ramionach swojego Pana...
mojamisia replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Jak ciepło piszecie o swojej Waci:loveu: Tak miło się czyta takie relacje! Moja Fela też taka była przytulaśna i też zabrana ze schroniska jako niemłoda "panienka":lol: Takie są najwspanialsze! A co do kaszlu,u naszej Feli też był(takie pochrząkiwanie) i też lekarz na początku mówił o sercu-a potem się okazało że to "schroniskowy" kaszel a serce OK:eviltong: Życzę Wam i Waci duuużo szczęścia:loveu: -
Poproś o zrobienie wymazu ze skóry ,z okolic oczu i nie tylko. Moja suczka tak miała-okazało się że to gronkowiec(na szczęście nie złocisty tylko jakiś łagodniejszy) po podaniu antybiotyku przeszło na zawsze. Pozdrawiam.