mojamisia
Members-
Posts
722 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mojamisia
-
ON Szejk z Korabiewic odszedł...
mojamisia replied to Viktorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj wysłałam 40zł za leczenie Szejka,mam nadzieję,że dojdą. -
ON Szejk z Korabiewic odszedł...
mojamisia replied to Viktorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A swoją drogą to dziwne,ludzie:mad: którzy są na zasiłku,na nic ich nie stać,nawet na nakarmienie CZYMKOLWIEK psa,mejlują za pomocą komputera.To co?Na komputer ich stać?! Jutro wysyłam brakujące 40zł -
ON Szejk z Korabiewic odszedł...
mojamisia replied to Viktorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aha,jeśli Wam brakuje 40zł.powiedzcie gdzie wpłacić bo nie umiem się poruszać po forum!Jutro moge wpłacić,ale gdzie i nie elektronicznie,bo nie mam takowego konta. -
ON Szejk z Korabiewic odszedł...
mojamisia replied to Viktorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurcze,ludzie!Przeczytałam dzisiaj cały wątek biednego psiaka.Wieje grozą z wypowiedzi tych...trudno nawet ich nazwać,bo nawet pseudowłaściciele jest określeniem za łagodnym!Będę okrutna-oni nie wzięli tego psiaka nawet z litości!Uprzedzam będę okrutna-oni wzięli darmową zabaweczkę.Uprzedzam,będzie bolało!-oni wzięli darmową zabaweczkę,bo mają niepełnosprawne dziecko,niech ma!Niech się pobawi!Mamy zasiłek ,nie stać nas na nic(na psa tymbardziej!!!!)ale jak można za darmo mieć zabaweczkę to czemu nie!TyLKO TO NIE ZABAWECZKA!!!To takie samo stworzenie jak wasze niepełnosprawne dziecko!Nawet gorzej-pies nie powie"MAMO DZIEJE MI SIĘ KRZYWDA!"Mam prośbę UWAŻAJCIE KOMU ODDAJECIE PSY!!NIE ODDAWAJCIE ICH ZA WSZELKĄ CENĘ!!NIE KAŻDY DOM JEST DOBRY!!!!Aha , nie jestem obca.Od 2m-cy jest u nas Fela(dawniej Bella z Koszalina) -
Oj,smakosz,smakosz z Feli!Tylko dlaczego do tych"smakołyków"zalicza też te z trawnika?!:diabloti:Może metoda"na przeżarcie"jednak by się sprawdziła:cool3:Teraz Felka jest na etapie rozkoszowania się domowymi pieleszami.Szybciutko spacerek,szybciutko siku i co tam jeszcze jest do zrobienia i DO DOMU!Bo w domu jest kuchnia,a w kuchni-WIADOMO CO;)Bo w domu jest łóżko WŁASNE:roll:No i wogóle trzeba dbać aby NIE STRACIĆ MASY!A żeby była jasność-pani Feli też musi NIESTETY wychodzić do pracy:angryy:ale na szczęście wraca dość szybko,no i jest Pan Feli i Babcia Feli na przychodne:lol:Więc jakoś tam się Feli żyje:lol:POZDRAWIAMY WSZYSTKICH!
-
No to my z Felą zapisujemy się do konkursu "Wielka Kula Bilardowa z Koszalina":evil_lol:Jemy 3xdziennie no bo jesteśmy chudziutkie(jeszcze;))Ciekawe jak długo?Mnie się wydaje,że niedługo będę Was pytać-jak odchudzić psa...Jeśli chodzi o nowe smaki to Fela ma już za sobą-buraki,ogórki kiszone,wodę z cytryną i miodem...Aha do drinka też już nos wsadziła,ale okazało się,że JUŻ BYŁA abstynentką:lol:Powąchała,spojrzała-"no co wy?TO pijecie?"I mamy spokój.Na razie Felka chyba zaczyna reagować na ''zostaw TO"bo już nie musiałam jej wyciągac tego"czegoś"z pyska.Wystarczyło pociągnięcie za smycz(lekkie)i "zostaw!"Natomiast tropi i wyszukuje"smakowitości"nadal bardzo wytrwale:diabloti:Pozdrawiamy!
-
Dzięki za rady:evil_lol: Camara,to podobno Twoje określenie-jadać raz dziennie;) Felka tak ma.Gdybym jej pozwoliła zaczynałaby rano,a kończyła w nocy.Smakusie odpadają-namiętnie wyszukuje świństwa żeby tylko coś za to dostać:diabloti: Spacer polegałby na ciągłym karmieniu Felki.Jeśli chodzi o paskudne smaki "zamiast".Fela jest tak ciekawa WSZYSTKICH NOWYCH smaków,że-zmamlała bohatersko cytrynę(była ciekawa co ja tam wyciskam więc dałam jej powąchać)a wczoraj wyciągnęła ze śmieci opakowanie po PIEPRZU iwymamlała.Nie zniechęciło jej to do zaglądania do śmieci.No ale domowe śmieci są dla niej bezpieczne-najwyżej coś zaszczypi w język:evil_lol: A wczoraj późnym wieczorem jak przycisnęło ją pozaplanowe siku to podeszła do drzwi i pacnęła łapką,że chce wyjść-JESTEM Z NIEJ DUMNA!!!!:loveu: POZDRAWIAMY
-
Witam!Mam nadzieję,że zajrzy tu Czarok,bo mam pytanie.Na zdjęciach widać,że u Was Fela bryka na spacerze"wolno".A co z szukaniem"kosteczek" i innych"smakołyków":diabloti:Tak naprawdę Fela mogłaby biegać luzem bo jest grzeczna i posłuszna,ale to "zbieractwo"!!!Boimy się żeby czegoś nie zeżarła.Naprawdę nie jest głodna!!Ciekawa jestem czy u was też tak miała.A dzisiaj Fela po raz pierwszy została sama w domu z moją Mamą.Obie były bardzo dzielne i spokojne;)Fela okazała się bardzo gościnna,bo na codzień Mama nie mieszka z nami.Pozdrawiamy!
-
Boże,jaka "niemłoda suka"?!Ja się zastanawiam czy te 7lat Felki to nie oszustwo;)Na spacerach bryka jak szczeniak,w domu urządza indiański taniec w czasie przygotowywania michy.Przychodzi sama do miziania , jest pieszczoch ale nie nachalny.Apetyt nadal kosmiczny ale chyba zapasienie jej nie grozi:evil_lol:Cały czas do niej gadamy(my tak zawsze do swoich psów)mam nadzieję,że jej nie zanudzimy:cool3:Na razie wytrzymuje...Postaramy się o nowe zdjęcia,bo wiem,że wszyscy tu na to czekają:evil_lol:POZDRAWIAMY!!
-
Strasznie,strasznie smutno jak umiera PIES jeszcze straszniej jak to Ty musisz zadecydować kiedy...Mam przed oczami tę sobotę w maju,kiedy musiałam podjąć taką decyzję...Pomyśl Kasie co by było gdyby nie ty.Ten cudny pies umarłby sam , opuszczony,niekochany.Dać psu ostatnie szczęśliwe dni w chorobie to najwspanialsze co można mu dać.Jestem tu nowa i dzisiaj przeczytałam cały wątek Aszota na zmianę płacząc i uśmiechając się.To dziwne...kiedy dotarłam do końca i ryczałam myśląc o mojej Misi ze "swojego pokoju" wylazła Fela i przyszła się połasić.ZAWSZE jest jakiś PIES!
-
No!Nareszcie znalazłam moją Felkę:lol:A to dzięki CZAROK!Wielkie dzięki za wiadomość!Wzruszyłam się oglądając MOJĄ:pFelę u Was.Daliście jej prawdziwy dom.Mam teraz manię czytania o udanych adopcjach i na jakimś wątku patrzę,a tu pisze Czarok i awatar(chyba tak to się nazywa..)MOJA FELKA:crazyeye:Jestem tu nowa więc nie wiedziałam jak znaleźć Czarok.Dzięki.że się odezwałaś!!!Fela jest przesłodkim pieszczochem,o kosmicznym apetycie.My też rezydujemy na 55metrach,ale Fela jest jedynaczką;)Pierwsze 2 noce też było'wydalanko"w domu,głównie emocjonalne.Teraz jest cudną ułożoną sunią.Ma charakterek owczarka,nie jest "melepetą"Nie chcę zanudzić na pierwszy raz,bo o Feli mogłabym godzinami!Jeszcze raz DZIĘKUJĘ CZAROK I WSZYSTKIM I EMIROWI ZA NASZĄ BELLĘ-FELĘ:lol:
-
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
mojamisia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich!Prześledziłam właśnie cały wątek Dragona.Gratuluję Adze i Krzysiowi wspaniałego domownika!My też z"branży":lol: Od 2 stycznia mamy własne 4 łapy-Belę-Felę od Emira,wcześniej "z Koszalina".A mój mąż też Krzyś;) Nasza Fela też miała biegunkę ,daliśmy nifuroksazyd-2 tabl.co 6godz.przeszło jak ręką odjął.Fela też z niedowagą więc najpierw 3xdziennie jedzonko-ryż+kurczak+warzywa,czasami pucha.Teraz 2x dziennie,koopa wzorowa.Musimy uważac na tłuste,bo nie bardzo przysfaja,iluźniejsze kupy.Oczywiście po pierwszej nocy była i kupa i siku w domu-Emir wie...Ale to był stres.Przyszła pani z administracji-po jej wyjściu Fela-SIKU.Po tym poznaliśmy,że to stres.Jak pierwszy raz dostała duużo mięska,a maało ryżu to też się zsikała-ze szczęścia:lol: Teraz,po zaledwie miesiącu jest naszym DOMOWYM przylepką,wszystko rozumie,ma w domu swoje kąciki-inne w dzień ainne w nocy.Ma oczywiście;) swoje łóżko w sensie dosłownym!Na spacerach pięknie chodzi na smyczy.Na razie BARDZO ostrożnie ją puszczamy "wolno"i na BARDZO krótko.Wolimy nie ryzykować,że się czegoś wystraszy.No kończę bo o Feli mogłabym godzinami,a to przecież wątek Dragona;) Pozdrawiamy i życzymy:loveu: samego SZCZĘŚCIA!:loveu: