Jump to content
Dogomania

Dea

Members
  • Posts

    5409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dea

  1. ktoś w końcu pokocha tą słodką mordeczkę:loveu:
  2. Super! A do domu będą mogły wchodzić, czy tylko kojec? Bo się zastanawiam, czy w kojcu Lisie nie wróci ta choroba schroniskowa... [B]GRATULACJE DLA HOMERKA!!![/B] Zuch chłopak. A Liski do szkoły nie przyjmą bo za stara co?
  3. czy już robimy tą zbiórkę, bo nie nadążam ze śledzeniem wszystkich wątków, jeśli tak to poproszę o konto na pw, obiecałam 20 zł miesięcznie na Atoska, chcę przelać.
  4. to znowu jakieś pomówienia są:shake::mad::eviltong:
  5. Pulpeciątko w górę:evil_lol:
  6. słodki ten Twój tymczasowicz:loveu:
  7. Myślę, że nadawałaby się do bloku, trzeba by ją ewentualnie na nowo nauczyć czystości, ale co do kotów nie mam pojęcia:shake:
  8. koniecznie, może trzeba by coś dodać w tytule?
  9. oby się udało! tyle dobrych ciotek pomaga:multi:
  10. [quote name='majqa'][CENTER][B]Sara, sunia cień, błaga o litość, o wolność...[/B][/CENTER] [CENTER]Na każdej istocie żywej samotność, ograniczona przestrzeń, monotonia codziennych widoków odciska piętno, bywa, że nieodwracalne. Powszedniość wtedy boli, pojawia się paniczny strach, potrzeba ucieczki, zmiany, cena tego zaczyna nie grać roli. [B]Takie cierpienie, z różnych względów, jest zarówno udziałem[/B] [B]ludzi jak i zwierząt. Wolność i odmiana losu tych ostatnich jednak, [/B] [B]leży wyłącznie w rękach człowieka.[/B] W schronisku w Cieszynie wyrok za nieswoje winy odbywa śliczna, 3 letnia sunia Sara. Kilka zaledwie miesięcy sprawiło, że sunia zaczęła gasnąć w oczach, te straciły blask nadziei, wiarę zastąpiło poddanie się. Z dnia na dzień [B]Sara staje się swoim cieniem,[/B] [B]a jej prawdziwy cień zdaje się nie wytrzymywać konkurencji.[/B] Cóż z tego, że sunia ta mogłaby przyprawić niejednego opiekuna o radość nawiązanej z nią ciepłej relacji? Jej otwartość na człowieka, pragnienie obcowania z nim, zrównoważenie nie pociągają nikogo. [B]To najwłaściwszy moment by powiedzieć o tej suni światu, pokazać ją skoro jest jeszcze na to czas. [/B] [B]Patrząc na jej zrezygnowanie, można się spodziewać, że [/B] [B]tego czasu ma ona bardzo mało.[/B][/CENTER] [LEFT][B]Błagamy o pomoc dla Sary, o dom i człowieka, który dając Sarze[/B] [B]miłość i wolność zadba, by nigdy nie wróciła do rzeczywistości schroniskowej.[/B] [B]W sprawie adopcji Sary prosimy o kontakt z Panią[/B] [B]Kasią, e-mail: [/B][EMAIL="dea2@op.pl"][B]dea2@op.pl[/B][/EMAIL][B] ; kom. 0 603 244 518 ; gg; 2415781[/B][/LEFT] [/quote] Zupełnie inne podejście do tematu:cool3: Pięknie!!!:loveu:
  11. czekamy, bo Kiro nam gaśnie, to już nie ten energiczny zadziorny dziadunio co przed kilkoma miesięcami:shake:
  12. jeszcze parę godzin i Cezarek traci swój dom...mam nadzieję, że poradzi sobie w nowym. Dzisiaj miałam następny telefon w jego sprawie, bardzo sympatyczny. No ale co się stało...widocznie jednek tamten dom mu sądzony.
  13. maleńka jest wynikiem nieplanowanej ciąży ich suczki... nawet wolę nie pytać, co się stało z resztą rodzeństwa. Ma 5 miesięcy. Zasugerowałam sterylizację, ale za skutek sugestii nie ręczę. W każdym razie maleńka na razie mieszka ze swoją mamą, na podwórku niestety, nie jest nauczona czystości w domu. Taki uśmiechnięty pycholek z niej:p
  14. Majqa niestety na większość pytań nie odpowiem, ponieważ ona tam siedzi dłużej, niż ja chodzę do schronu (czyli ponad półtorej roku). Wobec człowieka łagodna, potrafi chodzić na smyczy. Ruszą niedługo spacery w schronie, może osoby, które będą ją wyprowadzały będą w stanie powiedzieć coś więcej. W schronie nie ma kotów, więc nie mam pojęcia jaka jest do nich:shake: W kojcu nie podbiega aby zaznaczyć swoją obecność, nie obszczekuje podchodzących, raczej jest cicha i spokojna, ale to schron, wiadomo, w domu może być inaczej.
  15. no psiaki, hopamy! [B]alekso [/B]czy Ty masz możliwość sprawdzić dom pod warszawą, Ząbkowice czy coś... dla jednej chorej małej suczki. Albo ktoś inny?
  16. Własnie rozmawiałam z tymczasową opiekunką - to pies demolka:cool3: po każdym zostawieniu w domu mają godzinę sprzątania, a że ich suczka też nie cicha to cyrk na kółkach. Jednak zaczyna powoli słuchać męża tej pani, ma podejście do psów. Pojadę jutro rano, bo dzisiaj po południu zawożę do nowego domu innego psa, dość daleko, nie zdążę.
  17. Do adopcji jest młody, chyba 8 miesięczny dobek. Teraz na szczęście jest na tymczasie, zabrany od właściciela, który źle go traktował. Nie umiał sobie z nim poradzić, i ciągle go bił, aby do czegoś zmusić:-( Dobek jest kompletnie nie zsocjalizowany. Nie umie nic, nie słucha, ciężko nad nim zapanować. Jutro jadę go obejrzeć, zrobić zdjęcia itp.
  18. a majqa widziałam ładne teksty pisze:p
  19. ja się martwię o te jego stawy, pracownik mówił, że ledwo chodzi... nie wiem czy nie spróbować choć dwa razy w tygodniu mu przemycać leków, kurcze tutaj tymczas jest pilnie potrzebny!!!
  20. średnio raz w tygodniu, poszczepić nowe psy
  21. ta Dagmar to cudowna osoba, no mnie by do głowy nie przyszło herbatek mojej gotować:evil_lol:
  22. Peter spodziewaj się mnie jutro koło 16.00 - 16.30:cool3: Jeszcze zadzwonię do Ciebie. Miałam teraz jeszcze dwa telefony w spr Cezarka, więc dla pewności (siebie) zadzwoniłam do pana od Kory, i... czuję się przekonana. Myślę, że zadba o niego. W każdym razie to ja wyglądam na tą bardziej zestresowaną niż on, on to mnie raczej uspokaja:evil_lol: Oczywiście postaram się o fotorelację do połowy drogi:p
  23. Kiro bardzo posmutniał w ostatnim czasie:-(
×
×
  • Create New...